pylaszczykiewicz
08.04.08, 15:23
Rozmawiać warto zawsze. Demokracja zakłada wspólne budowanie otaczającej nas rzeczywistości. Niezbędne jest więc porozumienie, w każdej dziedzinie, która wpływa na poszczególną jednostkę, jak i na zbiorowość społeczną.
Jesteśmy, podczas codziennej egzystencji, świadkami jaka różnorodność panuje w podejściu pracodawców do pracowników.
Nieraz zdarza się, a wiemy to – chociaż by - dzięki relacjom dziennikarzy, jak władza uderza „pracodawcy” (przedsiębiorcy, kierownikowi, dyrektorowi, prezydentowi miasta) do głowy. Wykorzystuje on swą nadrzędność nad pracownikiem w celu wymuszania od niego określonych zachowań, np. zmusza pracownika do pozostawania po godzinach bez rekompensaty finansowej, nie dba o odpowiednie zabezpieczenie BHP (brak kasków na budowach, odpowiednieniego zabezpieczenia do osób pracujących na wysokościach, itp.), obciąża pracowników stratami które nie wynikły z ich winy (np. ekspedientki które muszą z własnej kieszeni pokrywać straty spowodowane upłynięciem daty przydatności towaru do spożycia). To tylko niektóre z łagodniejszych problemów na jakie narażani są pracobiorcy.
Znacznie poważniej jawią się jednak problemy mobbingu i molestowanie seksualnego. O tych procederach – występujących od dziesiątek lat – zaczęło być głośno w ostatniej dekadzie, w ostatnich latach mamy zaś tego nasilenie. Czas bezkarnego poniżania pracowników powoli mija, i miejmy nadzieje iż w przyszłości będzie to marginalne zjawisko, ale by tak się stało niezbędna jest akcja edukacyjna, uświadamiająca pracowników jakie prawa im przysługują. Wypływanie zachowani mobbingowych i przypadków molestowania wynika, właśnie dzięki uświadamiającej roli mediów.
Najlepszym transmiterem praw pracowniczych są m.in. związki zawodowe.
By móc odpowiedzialnie dbać o prawa pracownicze, o warunki w jakich wykonywana jest praca niezbędna jest współpraca związków zawodowych i rad pracowniczych z organami władzy samorządowej jak i centralnej. W celu osiągnięcia wysokiej efektywności niezbędne jest wytworzenie jak najlepszych – sprawnych – struktur regionalnych (związków zawodowych, konfederacji), mających za zadanie obserwowanie rynku pracy, tzn. warunków wykonywania pracy i nastrojów wśród pracowników w różnych przedsiębiorstwach na terenie wsi, gminy, miasta, powiatu, czyli podstawowych jednostek samorządu terytorialnego, ale także i branżowy podział nie pozostaje bez znaczenia. Utworzenie tak rozbudowanego systemu jest niezbędne w celu kompleksowego – szybkiego – trafnego zdiagnozowania potrzeb pracowniczych, gdyż w zależności od regionu problemy pracowników mogą być podobne (czyli pokrywać się), lub zupełnie odmienne.
Informacje pozyskane w poszczególnych zakładach pracy, w poszczególnych branżach, w poszczególnych regionach Polski umożliwią dopiero pełne zadośćuczynienie doli robotniczej. Bo tylko kompleksowy obraz rynku pracy tworzy pole do dyskusji i manewrów prawnych. Niemożna przecież tworzyć prawa dla pracowników, abstrahując od rzetelnych, aktualnych danych o bolączkach przeciętnego pracownika.
Potrzeba wymusiła konieczność odpowiedzialnej, ścisłej współpracy regionalnych struktury pracowniczych z centralnymi organami władzy, w zakresie tworzenia warunków prawnych dla ochrony i zapewnienia odpowiednich rozwiązań legislacyjnych chroniących jednostkę pracującą przed nieodpowiedzialnością, chciwością niektórych przedsiębiorców. A wszystko to w imię obrony pracownika, jako najsłabszego ogniwa rynku kapitalistycznego.