Dodaj do ulubionych

Definicja katola

08.07.09, 22:44
W związku z pojawiającymi się na Forum pytaniami o to, kto to jest katol, podaję za Cejrowskim definicję (gdyż to on jako pierwszy i jak dotąd chyba jedyny sam publicznie w TV ogłosił się owym katolem). Cejrowski, wg. siebie, jako katol ma obowiązek zadbać o zbawienie każdego człowieka na Ziemii (czytaj nawrócić go), oraz nie torpedować wszelkie akcje mające na celu ułatwienie życia nie-katolom (chodzi tu o wszelką antykoncepcję, seksedukację, homoseksualizm, aborcje, eutanazję, kremację zwłok itd.).
W związku z tym definicja brzmi:
katol- (przez analogię z islamistami) fundamentalista o skłonnościach do terroryzmu chcący siłą i chamstwem nawrócić resztę społeczności na swoje jedynie słuszne wyznanie i system wartości.
Obserwuj wątek
    • strikemaster Errata 08.07.09, 22:50
      Oczywiście torpedować a nie nie torpedować.
    • kieprze_paczynskich Re: Definicja katola 08.07.09, 23:05
      > W związku z tym definicja brzmi:
      > katol- (przez analogię z islamistami) fundamentalista o skłonnościach >do
      terroryzmu chcący siłą i chamstwem nawrócić resztę społeczności na >swoje
      jedynie słuszne wyznanie i system wartości.

      A skąd Ci się wziął system wartości?
      • Gość: św.obrazek Re: Definicja katola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.09, 23:23
        > A skąd Ci się wziął system wartości?

        mnie wszystkiego nauczył jeden wujek-dobra-rada, mowi ze jak
        przyprowadze mlodszą koleżanke i założe fikuśną bluzeczkę to zapozna
        mnie nawet z wartością pieniążków znaczy doolarów.
      • strikemaster Re: Definicja katola 08.07.09, 23:25
        Bo każdy jakiś ma, a definicyjny katol by chciał, zeby wszyscy mieszkańcy tej planety mieli taki sam, jak on.
    • hypatia69 Re: Definicja katola 08.07.09, 23:16
      Cejrowski to moim skromnym zdaniem półgłówek i raz tylko słyszałam
      jedno sensowne zdanie z jego... nazwijmy je: ust. Nie nadaje sie
      zatem na źródło wiedzy.
      Jak dla mnie określenie "katol" jest obelżywe. Tak, jak
      homoseksualisty nie nazwę "pedałem", tak katolika nie nazwę
      "katolem". Nawet jeśli to Mg albo Echo.
      • strikemaster Re: Definicja katola 08.07.09, 23:26
        Dlatego teżnie nazywam Katolików katolami. Ale Cejrowski sam się tak nazwał, więc chyba na to określenie zasługuje?
        • hypatia69 Re: Definicja katola 09.07.09, 00:54
          "Ale Cejrowski sam się tak nazwał"
          Może i zasługuje. Chociaż moim zdaniem "nadęty burak" pasowałoby
          bardziej. Nawet gdyby nazwał sam siebie "porypanym katomaniakiem bez
          wiedzy" to dalej będę optować za swoją wersją:D
          • Gość: byś katuje siebie i otoczenie IP: *.multimo.pl 09.07.09, 12:47
            zgrabne, pasuje
      • wilma.flintstone Re: Definicja katola 08.07.09, 23:40

        Katol i katolik to dwie rozne osoby.
    • Gość: Ewa Re: Definicja katola IP: *.chello.pl 08.07.09, 23:26
      strikemaster napisał:

      > W związku z tym definicja brzmi:
      > katol- (przez analogię z islamistami) fundamentalista o
      skłonnościach do terror
      > yzmu chcący siłą i chamstwem nawrócić resztę społeczności na swoje
      jedynie słus
      > zne wyznanie i system wartości.

      Nie przasadzaj. W polskim kontekscie katolista (przez analogie z
      islamistami) to tylko postac smutna bez wlasnych pomyslow, zagorzaly
      konformista, ktory glosno oglaszajac ideologiczne bzdety probuje
      albo sprzedawac jakis kiepski towar staruszkom, albo zaistniec na
      forach internetowych. Nikogo nie zabijaja, wiec nawet jako
      nienawistniki sa beznadziejni, choc przyznam sie, ze sa zabawni
      przez pare minut.
      Ich walka z rzeczywistoscia jest tylko pozorna. Marzy im sie
      egzekucje publiczne i bieganie po Beskidach z karabinem, ale
      poniewaz latwiej jest siedziec w domu caly czas i wyobrazac sobie
      sodomie, niz walczyc o swoje przesady, to normalnym ludziom nic nie
      grozi z ich strony.
    • matylda1001 Re: Definicja katola 08.07.09, 23:37
      strikemaster napisał:

      >katol- (przez analogię z islamistami) fundamentalista o
      skłonnościach do terroryzmu chcący siłą i chamstwem nawrócić resztę
      społeczności na swoje jedynie słuszne wyznanie i system wartości<

      Bardzo trafnie to zdefiniowałeś. Kiedyś już napisałam a teraz
      powtórzę. Między katolikami a katolami jest taka różnica, jak między
      kibicami a kibolami. Jedni szkodzą religii, a drudzy sportowi.
      • Gość: wika123 Re: Definicja katola IP: *.236.spine.pl 08.07.09, 23:41
        No to ulżyło mi....
    • katrina_bush przecież katol. to skrót od katolicki 09.07.09, 00:25
      przecież katol. to skrót od katolicki

      sami katolicy/katole tego skrótu używają

      sami zobaczcie

      wpiszcie: "kościół katol" w wyszukiwarce
    • Gość: access Słowo katol - to papierek lakmusowy IP: *.chello.pl 09.07.09, 08:04
      wykrywający kretynizm osoby używającej tego słowa. Kiedy i przez kogo jest
      używany? Ano przez kretynów, którzy z braku argumentów w sporze z katolikiem,
      nie mając wystarczającej wiedzy, nie dysponując inteligencją ani umiejętnością
      logicznego myślenia uciekają się do takich określeń mających rzekomo
      dyskryminować katolików a w rzeczywistości dyskryminujących ich samych. Jeśli
      ktoś(*) twierdzi, że jest mądrym niewierzącym czyli tępym katolem to
      oznacza, że jest rzeczywistym idiotą. I tak się na tym forum dziwnie
      składa, że ćwierćinteligentni antyklerykałkowie nazywają katolem każdego, kto ma
      inne niż oni poglądy. Czyli każdy, kto ma wiedzę, wykształcenie czy jest
      inteligentny.
      I tak oto tępi antyklerykałkowie zdefiniowali katola jako człowieka
      wykształconego i inteligentnego.

      I znów wyszło im jak wyszło, czyli do dupy.


      (*) piwi77
      • pocoo Re: Słowo katol - to papierek lakmusowy 09.07.09, 08:15
        Gość portalu: access napisał(a):

        ćwierćinteligentni antyklerykałkowie nazywają katolem każdego, kto m
        > a
        > inne niż oni poglądy.
        > I znów wyszło im jak wyszło, czyli do dupy.
        >
        Ty natomiast ,pełen swojej katolickiej tolerancji nazywasz Świadków Jehowy...ty
        doskonale wiesz.
        • Gość: access Re: Słowo katol - to papierek lakmusowy IP: *.chello.pl 09.07.09, 08:22
          Ty mnie chyba z kimś mylisz. I chyba z kimś bardzo ważnym, bo poświęcasz mi dużo
          uwagi.
          • pocoo Re: Słowo katol - to papierek lakmusowy 09.07.09, 08:29
            Gość portalu: access napisał(a):

            > Ty mnie chyba z kimś mylisz. I chyba z kimś bardzo ważnym, bo poświęcasz mi duż
            > o
            > uwagi.

            Nie podoba ci się to? Może się nauczyłam od ciebie adoracji.Już ci
            napisałam;najwyższy czas na zmianę nicka.
            • Gość: access Re: Słowo katol - to papierek lakmusowy IP: *.chello.pl 09.07.09, 08:51
              Masz urojenia kobieto.
              • pocoo Re: Słowo katol - to papierek lakmusowy 09.07.09, 08:58
                Gość portalu: access napisał(a):

                > Masz urojenia kobieto.

                Czyli co? Jestem katoliczką?
                • Gość: access Re: Słowo katol - to papierek lakmusowy IP: *.chello.pl 09.07.09, 09:00
                  pocoo napisała:

                  > > Masz urojenia kobieto.
                  >
                  > Czyli co? Jestem katoliczką?

                  Kobietą z urojeniami.
                  • kolter Re: Słowo katol - to papierek lakmusowy 11.07.09, 15:53
                    Gość portalu: access napisał(a):

                    > pocoo napisała:
                    >
                    > > > Masz urojenia kobieto.
                    > >
                    > > Czyli co? Jestem katoliczką?
                    >
                    > Kobietą z urojeniami.

                    Czyli Żydówką ?

                    Łuk 1,28-38
                    Anioł wszedł do Niej i rzekł: Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą,
                    <błogosławiona jesteś między niewiastami>. (29) Ona zmieszała się na te słowa i
                    rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie. (30) Lecz anioł rzekł do Niej:
                    Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. (31) Oto poczniesz i
                    porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. (32) Będzie On wielki i będzie
                    nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. (33)
                    Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca.
                    (34) Na to Maryja rzekła do anioła: Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?
                    (35) Anioł Jej odpowiedział: Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego
                    osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym.
                    (36) A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest
                    już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. (37) Dla Boga bowiem nie
                    ma nic niemożliwego. (38) Na to rzekła Maryja: Oto Ja służebnica Pańska, niech
                    Mi się stanie według twego słowa! Wtedy odszedł od Niej anioł.
                • kolter Re: Słowo katol - to papierek lakmusowy 11.07.09, 15:50
                  pocoo napisała:

                  > Gość portalu: access napisał(a):
                  >
                  > > Masz urojenia kobieto.
                  >
                  > Czyli co? Jestem katoliczką?

                  Żydówki nie miewały urojeń ?
              • kolter Re: Słowo katol - to papierek lakmusowy 11.07.09, 14:41
                Gość portalu: access napisał(a):

                > Masz urojenia kobieto.

                Do Echo tez tak piszesz ?
      • tlenek_wegla Re: Słowo katol - to papierek lakmusowy 09.07.09, 08:29
        Gość portalu: access napisał(a):

        jest mądrym niewierzącym czyli tępym katolem

        Masz Ci los. Nie zrozumial(a).
        • Gość: access Re: Słowo katol - to papierek lakmusowy IP: *.chello.pl 09.07.09, 08:50
          tlenek_wegla napisał:

          > jest mądrym niewierzącym czyli tępym katolem
          >
          > Masz Ci los. Nie zrozumial(a).

          Pomijając już fakt, że on do mądrych w ogóle nie należy, to czy
          mądry niewierzący jest tożsame z tępym katolem? Można między nimi postawić znak
          równości wg ciebie?
          • tlenek_wegla Re: Słowo katol - to papierek lakmusowy 09.07.09, 09:29
            >
            > Pomijając już fakt, że on do mądrych w ogóle nie należy,

            Pisalem o Tobie. Byl tam nawet taki wtret: Gość portalu: access napisał(a):


            to czy
            > mądry niewierzący jest tożsame z tępym katolem? Można między nimi postawić znak
            > równości wg ciebie?

            A wg Ciebie?
            • Gość: access Re: Słowo katol - to papierek lakmusowy IP: *.chello.pl 09.07.09, 09:56
              access: Jeśli ktoś(*) twierdzi, że jest mądrym niewierzącym czyli tępym katolem
              to oznacza, że jest rzeczywistym idiotą.

              tlenek_wegla: Masz Ci los. Nie zrozumial(a).

              access: Pomijając już fakt, że on do mądrych w ogóle nie należy(piwi), to czy
              mądry niewierzący jest tożsame z tępym katolem? Można między nimi postawić znak
              równości wg ciebie?

              tlenek_wegla: A wg Ciebie?

              Skoro wg ciebie nie zrozumiałem, to do ciebie należy odpowiedź na pytanie.
              Chyba, że nie umiesz odpowiedzieć a potrafisz jedynie rzucac bezpodstawne
              zarzuty o rzekomym braku zrozumienia z mojej strony. Tak sobie klapnąłeś bez
              sensu, byle klapnąć.
              Teraz przedstawię ci swój punkt widzenia. Między mądrym niewierzącym a tępym
              katolem nie istnieje relacja równości. Wstawienie między tymi określeniami słowa
              'czyli' jest wyrazem głupoty, ba idiotyzmu nawet. Dlaczego idiotyzmu? Bo ma w
              swoim założeniu dyskryminować katoli, a odsłoniło beztalencie logiczne autora
              tekstu. Odsłoniło żenujące braki umysłowe i uwypukliło idiotyzm.
              • piwi77 Re: Słowo katol - to papierek lakmusowy 09.07.09, 10:04
                wpisz sobie do sygnaturki, czy gdzie tam wolisz i przestań dręczyć
                mało istotnym problemem forumowiczów.
              • tlenek_wegla Re: Słowo katol - to papierek lakmusowy 09.07.09, 10:06
                Litosci!!! Elektronike mi zalejesz...

                Wiec do do wyzszosci logicznej wierzacych (zapewne takich jak Ty).

                Skoro cytujac Twoje slawne porownanie stwierdzilem, ze nie zrozumiales watku
                przewodniego, to logika podpowiada mi, ze z pewnoscia nie jestem fanem Twojej
                wersji. To takie logiczne. Ale Ty w swojej k-logice pytasz mnie, czy postawilbym
                znak rownosci miedzy stwierdzeniami glupi katol - madry ateista. Widzisz absurd
                i blad logiczny w swoim rozumowaniu talencie logiczny bez brakow umyslowych?
                Piekny punkt widzenia mi przedstawiles. Wlasciwie mozna od biedy iznac, ze jest
                nim to stwierdzenie:

                Teraz przedstawię ci swój punkt widzenia. Między mądrym niewierzącym a tępym
                > katolem nie istnieje relacja równości.


                Reszta, to zenujacy atak ad personam i pokaz chamstwa z Twojej strony.

                EOT.
                • Gość: access Uciekasz w kłamstwa IP: *.chello.pl 09.07.09, 10:16
                  tlenek_wegla napisał:

                  > Litosci!!! Elektronike mi zalejesz...
                  >
                  > Wiec do do wyzszosci logicznej wierzacych (zapewne takich jak Ty).

                  Logika jest jedna. Nie dzieli się na kategorie. Więc nie pisz bzdur.

                  > Skoro cytujac Twoje slawne porownanie stwierdzilem, ze nie zrozumiales watku
                  > przewodniego,

                  Pierwsze kłamstwo: To nie było moje porównanie, tylko piwiego!!!!!
                  Zacytowałeś to idiotyczne zdanie piwiego i zarzuciłeś mi, że jego nie
                  zrozumiałem. Bądź zatem konsekwentny i wytłumacz mi, czego nie zrozumiałem i czy
                  twoim zdaniem to zdanie ma sens.
                  Umiesz, czy nie umiesz mi konkretnie odpowiedzieć?
                  • hypatia69 Re: Uciekasz w kłamstwa 09.07.09, 11:25
                    Access, nie musisz kochać Piwiego, ale nie tylko on tu jest oponentem
                    "dobrych chrześcijan". A Ty się go czepiasz i czepiasz... Obsesję masz?
                    • Gość: access Re: Uciekasz w kłamstwa IP: *.chello.pl 09.07.09, 11:36
                      hypatia69 napisała:

                      > Access, nie musisz kochać Piwiego, ale nie tylko on tu jest oponentem
                      > "dobrych chrześcijan". A Ty się go czepiasz i czepiasz... Obsesję masz?

                      Piwi pisze dyrdymały, a nie jest oponentem czegokolwiek. A to różnica.
                      • hypatia69 Re: Uciekasz w kłamstwa 09.07.09, 11:42
                        "Piwi pisze dyrdymały, a nie jest oponentem czegokolwiek"
                        Powinnam wzorem lokalnego "dobrego chrzescijanina Mg napisać:
                        "udowodnij :-)". Ale nie napiszę.
                        Napiszę za to, że nie tylko Piwi "pisze dyrdymały", a Ty zagiąłeś
                        parol właśnie na niego. I powtórzę pytanie: masz obsesję?
                        • Gość: access Re: Uciekasz w kłamstwa IP: *.chello.pl 09.07.09, 11:50
                          A ty masz obsesję na punkcie polubu?
                          • hypatia69 Re: Uciekasz w kłamstwa 10.07.09, 10:45
                            Nie. Ja jestem fanką Polubu. Nie deliberuję z wszystkimi, jaki to
                            Polubu jest głupi czy coś chamski, czy coś. Staram się "wykładać" jego
                            brednie;]
                            • Gość: access Re: Uciekasz w kłamstwa IP: *.chello.pl 10.07.09, 10:59
                              hypatia69 napisała:

                              > Nie. Ja jestem fanką Polubu. Nie deliberuję z wszystkimi, jaki to
                              > Polubu jest głupi czy coś chamski, czy coś. Staram się "wykładać"
                              > jego brednie;]

                              Czyli się z niego nabijasz, tak okrutnie jak tylko potrafi kobieta. I perfidnie.
                              Chłopina jest chory, a ty zamiast współczucia serwujesz mu okrucieństwo. I się
                              wiecznie od niego domagasz jeleni. Ma ci je upolować, czy co?
                    • strikemaster Re: Uciekasz w kłamstwa 09.07.09, 11:38
                      Jest łatwym celem.
                      • piwi77 Re: Uciekasz w kłamstwa 09.07.09, 12:14
                        Nie takim łatwym, potrafię odmówić.
                        • strikemaster Re: Uciekasz w kłamstwa 09.07.09, 20:18
                          Udziału w prowokacji jako ofiara nie potrafisz.
                          • piwi77 Re: Uciekasz w kłamstwa 10.07.09, 08:28
                            Kto wie, może masz rację?
    • piwi77 Re: Definicja katola 09.07.09, 08:05
      Cejrowski nie jest aż taki nieciekawy, a poglądy może mieć sobie
      jakie mu się podoba. Ma prawo uważać, że ma jakąś misję do
      spełnienia wobec niekatolików. Gorzej, że identycznie poglądy mają
      władze kościoła katolickiego, a korzystając ze swoich wpływów
      próbują wcielać je w życie.
    • piwi77 Re: Definicja katola 09.07.09, 09:11
      Katol nie brzmi pięknie, ale właśnie dlatego czasem, gdy nie
      ma pięknie brzmieć, trzeba tego określenia użyć. Jestem
      przeciwnikiem politpoprawności i duszenia napięcia w sobie, to
      prowadzi do niekontrolowanych wybuchów. A napięcia na styku katolik -
      niekatolik mamy i jeszcze długo będą. Pomimo że mamy demokrację,
      dla tej kwestii, pokojowego współżycia ludzi różnych wyznań i
      niewierzących, jeszcze żadnych cywilizowanych mechanizmów się nie
      dorobiliśmy. Nie ma więc możliwości unikania awantur (mam nadzieję,
      że przynajmniej do rękoczynów nie będzie dochodzić, choć kto wie), a
      zapotrzebowanie na nieeleganckie określenia strony przeciwnej będzie
      się utrzymywało. Powstaną cywilizowane mechanizmy regulacji kwestii
      wspólnego życia w jednym kraju, zapotrzebowanie to zniknie
      automatycznie.
      • Gość: access Bzdura IP: *.chello.pl 09.07.09, 09:16
        piwi77 napisał:

        > Pomimo że mamy demokrację,
        > dla tej kwestii, pokojowego współżycia ludzi różnych wyznań i
        > niewierzących, jeszcze żadnych cywilizowanych mechanizmów się nie
        > dorobiliśmy.

        Kompletna bzdura.
        Wystarczy zastosować jeden mechanizm, znany od zawsze jakim jest kultura
        osobista
        . Jeśli nie masz jej wrodzonej, musisz się jej nauczyć. Nauczyć.
        Dasz radę?
        • piwi77 Re: Bzdura 09.07.09, 09:26
          Tylko w społeczeństwie, w którym istnieją zasady współżycia
          społecznego, nieważne pisane czy nie, zasady, które powstały na
          drodze konsensusu, nie na drodze narzucania, tylko tam jest miejsce
          na kulturę, jak ją nazywasz, osobistą. Nie ma co oczekiwać jednego
          bez drugiego. Ja rozumiem, że strona narzucająca owe zasady
          chciałaby jeszcze aby strona, której się narzuca, zachowywała się
          grzecznie, ale najlepiej gdy wybije ona to sobie z głowy. Najlepiej
          dopóki jest on jeszcze na karku.
          • Gość: access Kolejna bzdura IP: *.chello.pl 09.07.09, 09:41
            piwi77 napisał:

            > Tylko w społeczeństwie, w którym istnieją zasady współżycia
            > społecznego, nieważne pisane czy nie, zasady, które powstały na
            > drodze konsensusu, nie na drodze narzucania, tylko tam jest miejsce
            > na kulturę, jak ją nazywasz, osobistą.

            Bzdura.
            Kulturę osobistą albo się ma albo nie, niezależnie od okoliczności czy ustroju
            społeczno-politycznego. Jest to immanentna cecha osobowości. Jak się jej nie ma
            wrodzonej, trzeba się jej po prostu nauczyć, przyswoić i stosować.
            • pocoo Re: Kolejna bzdura 09.07.09, 09:44
              Gość portalu: access napisał(a):
              > Kulturę osobistą albo się ma albo nie, niezależnie od okoliczności czy ustroju
              > społeczno-politycznego. Jest to immanentna cecha osobowości. Jak się jej nie ma
              > wrodzonej, trzeba się jej po prostu nauczyć, przyswoić i stosować.


              Widzę zatem , ze dużo się jeszcze musisz nauczyć.
              • Gość: access Re: Kolejna bzdura IP: *.chello.pl 09.07.09, 10:19
                To dobrze, że widzisz. Przynajmniej nie jesteś ślepa.
              • hesiaa Re: Kolejna bzdura 10.07.09, 10:40
                Każdy ma kulture osobistą taką czy owaką ale ma!!!!
            • piwi77 Re: Kolejna bzdura 09.07.09, 09:47
              Są dwie rzeczy, których zdajesz się nie rozróżniać, kulturę mieć i
              kulturę prezentować. Są okoliczności, gdy obie nie muszą iść w
              parze. W twoich postach, na przykład, kultury nie ma w ogóle,
              zresztą poza chamstwem treści zawierają niewiele, ale to nie znaczy,
              że w innych sytuacjach też kultury nie masz, takiego wniosku
              wyciągnąć się nie da. Co do kultury wrodzonej, to nie ma czegoś
              takiego.
              • Gość: access [...] IP: *.chello.pl 09.07.09, 10:08
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • pocoo Re: Kolejna bzdura 09.07.09, 10:19
                  Gość portalu: access napisał(a):


                  > Mam nadzieję, że wyjaśniłem ci dość jasno mój punkt widzenia.

                  Dla mnie jest to typowy chamski punkt widzenia.
                  • Gość: access Re: Kolejna bzdura IP: *.chello.pl 09.07.09, 10:24
                    A dlaczego? Z czym się konkretnie nie zgadzasz?
                    • piwi77 Re: Kolejna bzdura 09.07.09, 21:12
                      Konkretnie z całokształtem.
                      • Gość: access Re: Kolejna bzdura IP: *.chello.pl 10.07.09, 08:39
                        Bzdura. Pytałem o konkretne zastrzeżenia. Całokształt nie jest konkretem. Ale
                        zdaję sobie sprawę, że to pytanie jest trudne, więc nie liczę na poprawną
                        odpowiedź ani twoją ani pocoo.
              • Gość: access A co to ma znaczyć? IP: *.chello.pl 09.07.09, 11:47
                Dlaczego zostawiono post piwiego, w którym zarzuca mi chamstwo, a wycięto mój
                post, gdzie napisałem explicite, co oznacza faktyczne chamstwo? Napisałem, że
                chamstwem jest pisanie bzdur, chełpienie się nieuctwem i brakiem
                wykształcenia
                czego mistrzem jest piwi. Co w tym tekście było niestosownego,
                że zostało skasowane? Tym bardziej, że są na to dowody na forum!!!
                To już zakrawa na dyskryminację!!!! Jeżeli już administrator dokonuje cięć, to
                dlaczego pozwala piwiemu grozić mi pobiciem, a kasuje moje wpisy?
                • hypatia69 Re: A co to ma znaczyć? 10.07.09, 10:48
                  Pisz na forum@gazeta.pl. Jeśli zajrzysz w Regulamin i
                  Netykietę, to tam jest taka właśnie instrukcja. formalnie powyższy Twój
                  post, o ile mi wiadomo, też powinien polecieć.
                  Gdzie Ci Piwi grozi?
                  • Gość: access Re: A co to ma znaczyć? IP: *.chello.pl 10.07.09, 11:09
                    hypatia69 napisała:

                    > Pisz na forum@gazeta.pl. Jeśli zajrzysz w Regulamin i
                    > Netykietę, to tam jest taka właśnie instrukcja. formalnie powyższy Twój
                    > post, o ile mi wiadomo, też powinien polecieć.

                    A to niby czemu?
                    Jeśli kropka przestrzega stosowania netykiety, a nie przestrzega, to powinna być
                    na tyle obiektywna, że powinna restrykcje stosować do każdego takie same. A ona
                    wyraźnie faworyzuje piwiego i wszystkich antyklerykałków. Wyrzuca wszystkie
                    negatywne opinie na temat antyklerykałków a zostawia ich brednie szkalujące
                    katolików i KK.
                    Czym innym jest krytyka a zgoła czym innym chamskie zagrywki niektórych z
                    inteligentnych-inaczej piwipodobnych bredni. Dlaczego wsp.2 potrafił tak
                    sterować tym forum, że reprezentowało jakiś wartościowy poziom, a kropka i jej
                    działalność sprowadziła to forum do poziomu bagna?

                    > Gdzie Ci Piwi grozi?

                    Kropka wycięła groźby piwiego po moim poście.
            • hypatia69 Re: Kolejna bzdura 09.07.09, 11:33
              Najpierw:
              "kultura osobista. Jeśli nie masz jej wrodzonej, musisz się jej
              nauczyć. Nauczyć.
              Dasz radę?"
              Potem:
              "Kulturę osobistą albo się ma albo nie, niezależnie od okoliczności
              czy ustroju społeczno-politycznego. Jest to immanentna cecha
              osobowości. Jak się jej nie ma wrodzonej, trzeba się jej po prostu
              nauczyć, przyswoić i stosować."
              To się ma albo nie ma czy się można nauczyć? Zapętliłeś się.
              • Gość: access Re: Kolejna bzdura IP: *.chello.pl 09.07.09, 11:40
                hypatia69 napisała:

                > Najpierw:
                > "kultura osobista. Jeśli nie masz jej wrodzonej, musisz się jej
                > nauczyć. Nauczyć.
                > Dasz radę?"
                > Potem:
                > "Kulturę osobistą albo się ma albo nie, niezależnie od okoliczności
                > czy ustroju społeczno-politycznego. Jest to immanentna cecha
                > osobowości. Jak się jej nie ma wrodzonej, trzeba się jej po prostu
                > nauczyć, przyswoić i stosować."
                > To się ma albo nie ma czy się można nauczyć? Zapętliłeś się.

                Gdzie niby się zapętliłem?
                Napisałem i to dwukrotnie, że kulturę osobistą albo się ma wrodzoną albo się jej
                nie ma wrodzonej. I gdy się nie ma wrodzonej trzeba się jej nauczyć, przyswoić.
                • hypatia69 Re: Kolejna bzdura 09.07.09, 11:43
                  Trzeba? Jakiś przepis ustawowy? Czemu nie krytykujesz obelżywych
                  wypowiedzi Mg albo Wolfa?
                  • Gość: access Re: Kolejna bzdura IP: *.chello.pl 09.07.09, 11:48
                    hypatia69 napisała:

                    > Trzeba? Jakiś przepis ustawowy? Czemu nie krytykujesz obelżywych
                    > wypowiedzi Mg albo Wolfa?

                    Bo ty to robisz, więc ja nie muszę.
                    • hypatia69 Re: Kolejna bzdura 09.07.09, 11:51
                      Na moje oko jesteś stronniczy. I nie mieszaj mnie w swój światopogląd.
                      • Gość: access Re: Kolejna bzdura IP: *.chello.pl 09.07.09, 11:59
                        hypatia69 napisała:

                        > Na moje oko jesteś stronniczy. I nie mieszaj mnie w swój światopogląd.

                        Nie mam najmniejszego zamiaru. Ty jesteś poganką, ja agnostykiem.
                        Wkurzają mnie, ale też bawią idiotyzmy piwiego, takie jak: jestem mądrym
                        niewierzącym czyli tępym katolem. I o tym piszę.
                        • lernakow Re: Kolejna bzdura 09.07.09, 12:01
                          Gość portalu: access napisał(a):

                          > Ty jesteś poganką,
                          >
                          Nie każdy, kto tańczy z gołym cycem pod księżycem, jest poganką. Czasem jest to
                          po prostu czarownica.
                          • Gość: access Re: Kolejna bzdura IP: *.chello.pl 09.07.09, 12:10
                            lernakow napisał:

                            > Nie każdy, kto tańczy z gołym cycem pod księżycem, jest poganką. Czasem jest to
                            > po prostu czarownica.

                            Może masz rację:)
                          • hypatia69 Re: Kolejna bzdura 09.07.09, 13:16
                            Ale ja jestem poganką... I nie tańczę...
                            ;)
                        • pocoo Re: Kolejna bzdura 09.07.09, 13:07
                          Gość portalu: access napisał(a):

                          > Wkurzają mnie, ale też bawią idiotyzmy piwiego, takie jak: jestem mądrym
                          > niewierzącym czyli tępym katolem. I o tym piszę.

                          Tylko jeden na forum czepia się Piwi jak rzep.Brum.
                        • piwi77 Re: Kolejna bzdura 09.07.09, 13:18
                          Gość portalu: access napisał(a):

                          > Wkurzają mnie, ale też bawią idiotyzmy piwiego,

                          Charakterystyczne dla ludzi dziwnych, jedno i to samo potrafi
                          zarówno wkurzać jak i bawić. Znaczy bawisz się wkurzony. Czyli nie
                          umiesz sie nawet bawić.
                          • Gość: access Re: Kolejna bzdura IP: *.chello.pl 10.07.09, 08:35
                            piwi77 napisał:

                            > > Wkurzają mnie, ale też bawią idiotyzmy piwiego,
                            >
                            > Charakterystyczne dla ludzi dziwnych, jedno i to samo potrafi
                            > zarówno wkurzać jak i bawić.

                            Tak, to normalne u normalnych ludzi zjawisko. Bot, czyli piwi jest strukturą
                            zero-jedynkową, czyli ma przypisane jedno odczucie (emocję) w danej jednostce
                            czasu.

                            > Znaczy bawisz się wkurzony. Czyli nie umiesz sie nawet bawić.

                            Czyli nie rozumiesz najprostszych rzeczy, ale ty nie musisz niczego rozumieć, ty
                            masz wykonywać program napisany przez kiepskiego zresztą programistę.
                            • pocoo Re: Kolejna bzdura 10.07.09, 11:36
                              Gość portalu: access napisał(a):
                              > Bot, czyli piwi jest strukturą
                              > zero-jedynkową, czyli ma przypisane jedno odczucie (emocję) w danej jednostce
                              > czasu.
                              >
                              Nie możesz napisać , że jesteś pewien tego co piszesz bo się ośmieszysz( nie
                              pierwszy raz).
                              Jesteś pokręcony , bo tylko ktoś taki może wymyślać i wypisywać piramidalne
                              bzdury o kimś kogo nie zna.
                              >

                              > Czyli nie rozumiesz najprostszych rzeczy, ale ty nie musisz niczego rozumieć, t
                              > y
                              > masz wykonywać program napisany przez kiepskiego zresztą programistę.

                              Żałosny jesteś.
                              • Gość: access Re: Kolejna bzdura IP: *.chello.pl 10.07.09, 11:39
                                Żałosna jesteś pocoo.
                                • pocoo Re: Kolejna bzdura 10.07.09, 12:39
                                  Gość portalu: access napisał(a):

                                  > Żałosna jesteś pocoo.

                                  Tylko na tyle ciebie stać? To i tak wysiłek ponad twoje siły.
                        • hypatia69 Re: Kolejna bzdura 09.07.09, 13:21
                          Ale nasze wyznania nie mają z tym nic wspólnego. Mnie chodzi o to, że
                          możesz się wypowiadać pod "dobrymi chrześcijanami" niezależnie ode
                          mnie. Jak w najnowszych sondażach zapodanych przez Mg [bardzo mi się
                          spodobało].
                          A to konkretne hasło Piwiego? No, bezsensowne cokolwiek. I tyle.
                          Pisanie bredni nie jest karalne...
                          • he-he-he-1 Re: Kolejna bzdura 09.07.09, 13:45
                            hypatia69 napisała: > Pisanie bredni nie jest karalne...-:)

                            I wszystko jasne ,dlaczego tak wieletych bredni tu piszesz ,codziennie dyzurna
                            forumowiczko -:)
                            • hypatia69 Re: Kolejna bzdura 10.07.09, 10:51
                              No i dlatego mam fana, który mnie namiętnie czyta. To Ty, drogi He-he-
                              he-1. Zajrzałeś już dzisiaj w wizytówkę, żeby napaść kaprawe oczęta
                              widokiem mojego cycka?
                          • piwi77 Re: Kolejna bzdura 09.07.09, 13:55
                            hypatia69 napisała:

                            > A to konkretne hasło Piwiego? No, bezsensowne cokolwiek. I tyle.

                            Ani to hasło, a bezsensowne tylko dla tych, co chcą go interpretować
                            w oderwaniu od kontekstu, w którym je wypowiedziałem. Ale proszę
                            bardzo, kto chce może sobie wsadzić je w ... wizytówkę.
                            • hypatia69 Re: Kolejna bzdura 10.07.09, 10:53
                              Nie czytałam w kontekście. Zatem ma prawo mi się nie trzymać kupy? Ma.
                              I gicio.
                              I nie - nie wsadzę go sobie ani w wizytówkę, ani w sygnaturkę, ani
                              między pośladki;]
                              • piwi77 Re: Kolejna bzdura 10.07.09, 10:56
                                To z wizytówką nie było do Ciebie, było do tych co mają namiętność
                                wkładania cudzych wypowiedzi do własnych wizytówek i sygnaturek,
                                Jest tu parę takich egzemplarzy.
                                • lernakow Re: Kolejna bzdura 10.07.09, 11:00
                                  piwi77 napisał:

                                  > To z wizytówką nie było do Ciebie, było do tych co mają namiętność
                                  > wkładania cudzych wypowiedzi do własnych wizytówek i sygnaturek,
                                  > Jest tu parę takich egzemplarzy.
                                  >
                                  Na szczęście Hypatia69 do nich nie należy...
                                • Gość: access Wizytówka piwiego IP: *.chello.pl 10.07.09, 11:37
                                  A propos wizytówek. Jak kopiowałeś czyjeś teksty do swojej wizytówki i starałeś
                                  się nadać jej jednolity charakter, to zapomniałeś dokonać korekty. I został
                                  jeden byk, gramatyczny. Niby mały, ale jednoznacznie wskazujący, ze nawet
                                  wizytówki nie potrafisz samodzielnie napisać, tylko zżynasz od innych.
    • bysiu.dominator fan zespołu "Kat" 09.07.09, 14:17
      www.youtube.com/watch?v=VXWTlYzVFUA&feature=related
      • strikemaster Re: fan zespołu "Kat" 09.07.09, 21:23
        Lubię i cenię Kata, ale nie widzę związku.
        To jest trochę bardziej adekwatne do tematu:

        www.youtube.com/watch?v=i2AWsfylEOY
        • strikemaster Najlepsza ilustracja muzyczna wątku :) 09.07.09, 22:58
          www.youtube.com/watch?v=BtMBQ26bdnI
          • Gość: byś ulubiony kawałek Mg IP: *.multimo.pl 10.07.09, 10:17
            www.youtube.com/watch?v=p4E0UtxI7b0
            • strikemaster A to pewnie ulubiony kawałek Wolfa? 10.07.09, 16:18
              www.youtube.com/watch?v=ZUsXBbt8ad8
              • bysiu.dominator dla Wofla? tylko ten! 10.07.09, 16:41
                www.youtube.com/watch?gl=PL&hl=pl&v=HTN6Du3MCgI
            • strikemaster Territory? 10.07.09, 16:26
              Wielu forumowiczom najlepiej wychodzi to:

              www.youtube.com/watch?v=vUy0LOr-bAA
              • strikemaster Tu jeszcze mam coś,doskonale oddaje sprawę 10.07.09, 19:10
                www.youtube.com/watch?v=GS8TRkivaEU
                www.youtube.com/watch?v=Ie7nfUIuWOE
                www.youtube.com/watch?v=H2YFMvEzGMw
                Sorry za jakość Sepultury, jakiś kretyn ją chyba zgrywał akustycznie.
                • bysiu.dominator Wolf, groźnie warczy, ciekawe jak wygląda? 10.07.09, 19:30
                  www.youtube.com/watch?v=I2PzagXsD0Y
                  • strikemaster Re: Wolf, groźnie warczy, ciekawe jak wygląda? 10.07.09, 19:43
                    Prawie jak Krzysiu Barnes. :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka