yoki-oki
10.08.09, 12:24
Jak szybko zareagował pan Rydzyk na możliwość wzbogacenia się na cudzej krzywdzie.
,,Kiedy poinformowaliśmy, że mamy oficjalne pozwolenie na zbiórkę w całym
kraju, ojciec Rydzyk zabrał nam mikrofon - wspomina Borowczak. - Zaczął mówić,
żeby na "Solidarność" nie wpłacać, bo nie wiadomo, co się z tymi pieniędzmi
stanie.
Borowczaka najbardziej oburzyły słowa Rydzyka o tym, żeby "Solidarności" nie
ufać: - Chwilę po tym ojciec Rydzyk zaapelował do słuchaczy, by wpłacać na
subkonto Radia Maryja. A nas zapewnił, że będziemy zbierać razem, na wspólną
sprawę. Tylko że informacji o akcji naszego stowarzyszenia na antenie radia
już więcej nie było. I w radiu, i w "Naszym Dzienniku" podawano tylko konto w
Toruniu."
http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,63546,3170824.html