supaari
16.08.09, 18:54
W wywiadzie z Dawidem Wienerem ("GW" 14-16 sierpnia 2009, str. 30-31:
wyborcza.pl/1,98076,6925549,Jak_przegrzewa_sie_mozg__czyli_Hom
o_sapiens_na_zakrecie.html?as=3&ias=4&startsz=x) można przeczytać:
Wiadomo, że rozmawiając twarzą w twarz czy nawet przez telefon,
ważymy słowa. A to dzięki neuronom lustrzanym, które pomagają
rozpoznać emocje i intencje naszych rozmówców oraz śledzić ich
reakcje na nasze słowa i gesty. U forumowiczów to nie działa ani
kiedy piszą, ani kiedy czytają opinie innych. Co znamienne, nie
działa też u ludzi dotkniętych autyzmem.
Czy rzeczywiście bluzgi i ataki na forum są częstsze niż podobne
zachowania np. w kolejce - chociażby po bilet na mecz, koncert lub
inne dobro realnie ograniczone? W sytuacji gdy ktoś ostentacyjnie
łamie normy społeczne?