Dodaj do ulubionych

Szkoła 222 i 234-Muranów-opinie

02.03.12, 09:26
Bardzo proszę o opinie, ale nie o dyskusję, dotyczącą szkół 222 i 234 na Muranowie.
Przede wszystkim interesuje mnie grono pedagogiczne i uczniowie 234. Na temat 222 mam już jakąś wiedzę, ale oczywiście poznam opinie więcej osób.
Obserwuj wątek
    • Gość: mama Re: Szkoła 222 i 234-Muranów-opinie IP: *.dynamic.mm.pl 16.04.12, 22:58
      Moje dziecko chodzi do 222, ale mam też krótkie doświadczenie z 234 i polecam 222.
      Na plus: dzieci są dobrze zaopiekowane, jest świetnie prowadzona świetlica z ciekawymi zajęciami, moje dziecko uwielbia szkołę, wychowawczynię, konflikty między dziećmi są dobrze rozwiązywane, są prowadzone zajęcia z radzenia sobie z agresją, klasa jest zgrana, dziecko lubi się uczyć.
      Na ?: wysoki poziom zajęć, dużo prac domowych, dziecko bywa przemęczone. Ale za to trzeba przyznać, że materiał jest przerabiany w szkole, a nie pozostawiany rodzicom do ogarnięcia w domu. Są wyjścia do teatru, bibliotek i innych, ale wydaje mi się, że jest za mało wyjazdów na zieloną szkołę (nie wiem, jak jest gdzie indziej).
      Na minus: duże ciśnienie na wyniki i na "grzeczność", promowane są dzieci dobrze uczące się, nie sprawiające problemów, pasje dziecka są mniej istotne. Ale są też prowadzone zajęcia wyrównawcze, wydaje mi się, że ok. Rodzice mają bardzo małą, o ile w ogóle, możliwość decydowania o sprawach dzieci (np. posiłki, zajęcia sportowe) zarówno na poziomie szkoły, jak i klasy.
    • Gość: Pola Re: Szkoła 222 i 234-Muranów-opinie IP: 178.73.48.* 07.05.12, 17:01
      Szkoła 222 super. Stały kontakt z nauczycielami wywiadówki są co miesiąc ale można też sprawdzać wyniki w internecie ja tego nie robię postawiłam na szczerość i mam informację z pierwszej ręki. Nauczyciele prowadzą zajęcie na bardzo wysokim poziomie zwłaszcza matematyka prace domowe odrabiane są na świetlicy. Zajęcia dodatkowe w ilości nie do ogarnięcia nie znam szkoły, która tak dbałaby o ucznia a mam doświadczenia ze szkołą prywatną. Szczerze odradzam płacenie za edukację, prywatna jeszcze długo nie będzie na tym poziomie co państwowa.
    • Gość: ad 222 ad 222 IP: *.acn.waw.pl 04.06.12, 10:00
      może być.

      Dość przyzwoicie tam uczą, dzieciarnia nie włazi nauczycielom (i sobie) na głowę, trafiają się czasem sympatyczni nauczyciele (i inni pracownicy – biblioteka, szatnia: niech żyje Pani Justynka!), karmią zupełnie w normie, są w miarę wyposażeni, jeżdżą na zielone szkoły, chodzą na basen, patologii (fala, picie) raczej nie ma, niekiedy ktoś zrobi więcej niż musi (np. prowadząc zajęcia po godzinach), czasem dyrekcja pójdzie rodzicom na rękę.

      Z drugiej strony, nie należy spodziewać się jakiś wziętych z gazet czy podręczników wodotrysków („wspieranie indywidualnego rozwoju”, „stymulacja intelektualna” i tym podobne bzdury). To jest duża publiczna instytucja i tak właśnie funkcjonuje. Dyrekcja działa (np. dzieli i tworzy klasy) wg własnych tajemnych planów, bywa że wbrew rodzicom. Większości kadry można coś zarzucić (a to marnie uczy, a to każdy jej wrogiem, a to fatalnie dobiera podręczniki, a to ma fochy). Na problemy (np. agresywne dziecko) reaguje nieco za późno, chociaż w końcu reaguje. Przekrój społeczny typowo wolski, większość rodziców nie weźmie udziału w żadnej inicjatywie, a już zwłaszcza takiej, która wymaga wydania powyżej 5 złotych.

      Kiedy moje dziecko opuszczało 222 żegnaliśmy się bez łez i bez specjalnego żalu, no może z wyjątkiem 3-4 osób z kadry. Z drugiej strony, nie mogę powiedzieć żeby było „źle”, zwłaszcza że o okolicznych szkołach słyszałam gorsze opinie.

      ***

      PS. I jeszcze komentarz do jednego z powyższych postów: tak, powiedzmy że jest „ciśnienie na grzeczność”, co oznacza mniej więcej tyle, że szkoła stara się utrzymać poziom dziecięcego chamstwa, agresji i przemocy w racjonalnej normie. Powiedzmy że istnieje też „ciśnienie na wyniki” – to z kolei oznacza, że starają się jednak przyzwoicie realizować program i nie ma zlewki, chociaż oczywiście o żadnej „presji” nie może być mowy (zresztą nie wyobrażam sobie jak można w publicznym molochu wytworzyć „ciśnienie na wyniki”). Owszem, jest jedna nauczycielka z tendencją do czołgania dzieci, a kiedy moje kończyło i liczyła się średnia do gimnazjum nic nie podciągnęli na do widzenia, ale to niekoniecznie źle o nich świadczy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka