zwycieska29
04.04.06, 12:21
Pochodzę z małego miasteczka na Mazurach, do Warszawy przeprowadziłam się
kilka lat temu.Osiem miesięcy temu urodzilam corkę,w szóstym tygodniu miałam
kontrolę stawow biodrowych- no i rozpórka (poduszka Frejki)płakalam i
plakałam .Lato upał a moj aniolek w w tej koszmarnej rozpórce!!!w między
czasie chodziliśmy na kontrolę byla i byla poprawa na tyle że w 4 miesiącu
moglam odstawić rozporkę-ale miala na tyle nieciekawą sytuację że w wieku 8
miesięcy musialam się zglosić do Por.chirurgii dziecięcej na
kontrolę.Uwierzcie mi koszmar powrócił w snach- nie spalam nie mogłam
pracować tak się balam tej wizyty.Zrobiono malej RTG bioderek i wszystko OK!!!
Dlaczego napisalam na początku że pochodzę z malej mieściny?- otoż moi drodzy
w malych miejscowościach USG stawow biodrowych wykonuje się dopiero w okresie
5 miesiąca.(!)Mój przypadek skończylby się operacją i conajmniej półrocznym
gipsem dla malej
dlatego walczcie o swoje! i nie lekceważcie tych cholernych rozporek one
naprawdę pomagają nie zdejmujcie ich bez powodu.Jeśli Wasze maleństwa muszą
je nosić to niech mają je na sobie non stop
Zyczę siły !!!!