No i jesteśmy po konsultacji. Bioderka zostały ocenione oba na IIa (a głównie
dlatego, że małemu brakuje 10 dni do trzech miesięcy). Wcześniejsza to była
Ia/IIb - wydaje mi się, że można uznać obie diagnozy za zbliżone i nie muszę
już tego konsultować (co wy na to?).
W każdym razie "Sława"

była bardziej rozmowna od poprzedniego lekarza,
kazała przez kilka dni ćwiczyć małego (rozciągać) zanim założymy mu koszlę na
stałe. Można ściągać do przewijania, kąpieli, brzuszkowania i przewożenia w
foteliku. Za 2 miesiące mamy mu się pokazać. Miałam oczywiście listę pytań, no
i oczywiście trochę orientowałam sie w temacie - doktor odpowiadał, ale nie
mógł się powstrzymać od kilku uszczypliwości, typu widzę że się mama oczytała.
No ale nie to jest najważniejsze (zresztą nie spotkałam jeszcze lekarza,
który na wypowiedź typu: czytałam że... nie kwituje jej choćby pobłażliwym
uśmiechem). W każdym razie - póki co - małemu bardzo się ta gimnastyka
podoba

Oby tak koszlę polubił.
Pozdrawiamy serdecznie.