kubona
13.02.08, 07:58
pamietacie mnie?
pisałam o trzylatku u którego wykryto dysplazje, dokładniej wzmozona
ntetorsję bioder.
była znów u ortopedy, po trzech miesiąch noszenia butów
ortopedycznych. (nazwijmy to noszeniem, może zmiesiac je nosił bo on
ciagle choruje abo cały dzien bylismy poza domem - święta)
zmienili nam kod choroby
było wrodzone zniekształcenie stopy
a teraz jest wrodzone zniekształcenie stawu biodrowego.
lekarz zobaczył duża poprawę - według niego koslawość zmniejszyła
się o cały! centymetr i teraz jest 6,5. uznał też że Kuba dużo
lepiej chodzi, ładnie, juz prawie harmonijnie i "elegancko"
i tu dzwoni dzwonek alarmowy - bo ja tej poprawy nie widzę.
sama nie wiem co mam o tym myslec, nie widze poprawy, lekarz tym
razem nie rozmwiał ze mna więc nie wyjasniłam watpliwości, poza tym
wciąz mierzy koslawść na leżąco ze złączonymi kolanami -które ja
miałam trzymac - jakoś nie wiem czy to skuteczna metoda.