Dodaj do ulubionych

szyna Ortolaniego- jak wytrzymac!!

25.10.08, 21:57
córka ma ją nosić 2 miesiące, mamy szyne 3 dni i jest koszmar!
Oliwka ma roczek i chciałaby już chodzić a tu takie unieruchomienie,
wcześniej leczona frejką jakoś sobie radziła mogła się przekręcać,
raczkować a nawet wstawać, a teraz niewiem co mam robić.zakładamy ją
narazie tylko do spania i drzemek bo jak jest aktywna to po prostu
nie wytrzymuje i ciągle płacze. wizyte mamy dopiero za 7 tyg.
niewiem czy moge jej pozolić na nie noszenie szyny.Napiszcie prosze
jak było u Was!!

leczymy sie w Prokocimiu.
Obserwuj wątek
    • exylia Re: szyna Ortolaniego- jak wytrzymac!! 25.10.08, 22:06
      Poczytaj to forum. Sporo jest tutaj przypadków leczenia dzieci rocznych i
      starszych. Z tego co pamiętam, żadna z mam nie zgodziła się na unieruchomienie
      dziecka. Dzieci leczone były aparatami ruchomymi (Swash, aparat Groniera) albo
      pozostawione same sobie. Poczytaj posty chociażby takich mam jak Raila,
      Iniemamocna czy moje.

      Ja ze swojej strony doradzam konsultację u innego lekarza, który nie bałby się
      zastosować leczenia aparatem ruchomym lub po prostu pozostawić dziecku swobodę -
      rozwój mięśni też ma znaczenie przy prawidłowej odbudowie stawu biodrowego.
      • exylia Re: szyna Ortolaniego- jak wytrzymac!! 25.10.08, 22:10
        Doczytałam waszą historię w wątku "ja jestem". Koniecznie zmień lekarza. Frejka
        w 9 miesiącu życia to moim zdaniem zbyt słaba metoda leczenia. Czy lekarz
        określił wielkość wady?
        Poza tym dysplazja wcale nie musiała zostać przeoczona w 7 tyg. życia. Wtedy
        mogło jej po prostu nie być. Dysplazja to nie tylko wada wrodzona, a także
        rozwojowa. Piszę to po to, żeby ci nie przyszło do głowy winić się za jakieś
        zaniedbania.
        • asie_x Re: szyna Ortolaniego- jak wytrzymac!! 25.10.08, 22:42
          własnie teraz zmienilismy lekarza ,pierwszy kazał zastosować frejke,
          po konsultacji u następnego wieksza frejka, a 2 tyg temu byliśmy u
          kolejnego dr Miklaszewskiego z Prokocimia w Krakowie ( słyszałam ze
          dobry lekarz) i stwierdził własnie że frejka to nie! bo dziecko już
          za duże! i po rtg szyna Ortolaniego. gdybym wiedziała jak to wygląda
          wcześniej to pewnie bym sie nie zdecydowała, ale z tego wszystkiego
          nie dopytałam jak ona działa.

          lekarz widział usg z 7 tyg i powiedział że zna tę panią co badała i
          że na biodrach to ona sie nie zna i zle opisała to zdjęcie, bo już
          wtedy była wada sad

          co do wady to mówił ze już lepiej ale stopnia nie określił.
          wcześniejszy mówiło IIb ale czy mu wierzyć to niewiem..
          • exylia Re: szyna Ortolaniego- jak wytrzymac!! 26.10.08, 08:32
            Masz prawo do rzetelnej informacji i powinnaś domagać się od lekarza podania
            stopnia wady - to bardzo ważne, bo dzięki temu można monitorować przebieg
            leczenia (jest jakiś punkt odniesienia, możliwość porównywania).
            Wiem, że jesteś skołowana, ale ja na twoim miejscu szukałabym nadal lekarza,
            który zastosowałby leczenie aparatem ruchomym - w takim aparacie dziecko może
            samodzielnie siadać, raczkować, wstawać i chodzić, tylko tyle, że ma szeroko
            rozłożone nóżki. Takim aparatem jest np. swash czy aparat groniera (ten pierwszy
            cholernie drogi, drugi tańszy, refundowany i chyba znany tylko w Łodzi). IIb to
            niewielka wada i myślę, że aparat groniera by tutaj wystarczył. Maja
            Iniemamocnej nosi swasha. Pozwolę sobie zalinkować zdjęcie z jej sygnaturki -
            będziesz miała jakieś wyobrażenie o tym aparacie:

            media5.dropshots.com/photos/176477/20071226/185639.jpg
            Aparat Groniera działa na podobnej zasadzie. Nie jest produkowany masowo - to
            wyrób rzemieślniczy znany w Łodzi. Od swasha różni do prostsza konstrukcja i
            jest trochę mniej dyskretny - trzeba go nosić na wierzchu, ewentualnie pod
            spódniczką, swasha można schować pod spodniami.

            Próbuj dalej. Naprawdę szkoda unieruchamiać duże dziecko.
            • asie_x Re: szyna Ortolaniego- jak wytrzymac!! 26.10.08, 16:26
              dziękuję za odpowiedź i radę, troszke mnie pocieszyłaś. spróbujemy
              zapytać naszego lekarza o aparat ruchomy jak on to widzi, a jak nie
              poskutkuje to faktycznie może pójdziemy do innego, bo serce mi sie
              kroi jak patrze na Oliwke.

              mogłabyś mi napisać ile mnie więcej kosztuje swash
              • exylia Re: szyna Ortolaniego- jak wytrzymac!! 26.10.08, 16:56
                Swash kosztuje sporo. Ok. 3700 zł. (słownie trzy tysiące siedemset).
                www.rehmed.com.pl/go/_info/?id=904
                Dla porównania aparat groniera kosztuje 320 zł i jest częściowo refundowany
                (chyba coś ok. 70%). Swash jest refundowany, ale tylko jako tzw. pionizator dla
                dzieci z porażeniem mózgowym. Przy leczeniu dysplazji niestety nie ma na niego
                refundacji.
                • asie_x Re: szyna Ortolaniego- jak wytrzymac!! 26.10.08, 19:15
                  Exylio mogłabys nam przysłać zdjęcia tego aparatu Groniera u twojej
                  Nataszki

                  zastanawiam sie czy bardzo bym zaszkodziła pozostawiając córke samą
                  sobie bez szyny. naprawde ładnie raczkuje , wstaje i jest okropnie
                  ruchliwa. z tego co sobie przypominam lekarz raczej potwierdził IIb
                  i mówił że szyna na doleczenie czy jakos tak; Oli tak płakała że
                  byłam troche ogłuszona dlatego mam niedosyt informacji i wogule z
                  tego wszystkiego nie dopytałam o wiele rzeczysad
                  • exylia Re: szyna Ortolaniego- jak wytrzymac!! 27.10.08, 10:31
                    Aparat wygląda tak:

                    img145.imageshack.us/my.php?image=92311020gx9.jpg
                  • iniemamocna Re: szyna Ortolaniego- jak wytrzymac!! 27.10.08, 17:35
                    potwierdzam wszystko to, co już powiedziała exylia. Nie
                    unieruchamiałabym dziecka w tym wieku i jeśli tylko Oli nie ma
                    podwichnięcia to możesz spróbować (a nawet powinnaś) ruchomego
                    aparatu. Moje dziecko zaczynało w swashu raczkować, nauczyło się w
                    nim chodzić - dysponuję zdjęciami i filmami (jak znajdę czas, to
                    może wrzucę jakiegoś linka). W jednej z firm mówiono mi, że mogliby
                    zrefundować na tzw. orzeczenie o niepełnosprawności nawet jeśli
                    miałaby być czasowa (a dysplazja jest właśnie taką).
                    Swash jest o tyle inny od groniera, że ma pas stabilizujący, który
                    również koryguje postawę w siadzie itp. itd. Rzeczywiście można go
                    ubrac pod spodnie, co praktykowaliśmy szczególnie w okresie zimowym -
                    2 numery za duże kombinezony sprawdzały się świetnie a teraz mam
                    jak znalał smile
    • asie_x Re: szyna na noc 03.11.08, 22:37
      byliśmy z Oliwką w czwartek u naszego lekarza i powiedziałam że Mała
      nie daje rady być w szynie i zapytałam o aparat ruchomy, powiedział,
      że on nie leczy takimi i według niego nasza jest naprawde dobra i
      nie ma co wymyślać. a wada jest już tak mała, że córa sie wyleczy
      nawet jak bedzie ją nosiła tylko do spania, tak ok 10-14h na dobe smile
      tylko o miesiąc dłużej, ale dla mnie to i tak o niebo lepiej niż
      miałabym się męczyć w ciągu dnia. pocieszył mnie tym bardziej że Oli
      może robić co zechce wstawać, uczyć się chodzić, raczkować smile Na
      wizytę idziemy w styczniu i mam nadzieję że już ostatnią.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka