Dodaj do ulubionych

O umieraniu

02.11.13, 19:25
www.tokfm.pl/blogi/cicer-cum-caule/2013/11/jak_umierali_wasi_bliscy__ci_ktorych_teraz_tak_czcicie_czy_byliscie_tak_troskliwi_i_ofiarni_jak_teraz_w_wyprawach_na_groby_/1
Mój ojciec o czym niejednokrotnie pisałam umarł w domu, na własnym łóżku trzymany za ręke w obecności rodziny. Szwagier stanowczo żądał szpitala i ratowania zycia jednak my wiedzieliśmy że to koniec a przedłuzenie cierpienia o 2 - 3 dni nic nie da . Ale są jednak sytuacje kiedy tak jak mój brat , ktoś idzie do szpitala, juz prawie ma być wypisany do domu a tu nagle śmierć. A jednak i on umierał w obecności bliskich, bo prawie bez przerwy był ktos przy nim. Sytuacje sa niejednoznaczne, każda inna choć nie powiem zdarza sie że ktoś pozbywa sie z domu kłopotu i tyle. Stanowczo ani ten co umiera ani ci co zostaja nie są przygotowani do przejścia do wieczności. Nie wiemy jak sie zachować, co robić, boimy się, nikt nas nie uczy jak sie ze śmiercia oswoić.
Obserwuj wątek
    • alfredka1 Re: O umieraniu 02.11.13, 20:30

      Gdy stan zdrowia mojej Mamy/ serce/ tak sie pogorszył, że potrzebna była pomoc szpitalna, zawieźlismy Ją do Łodzi . Mama powiedziała że nie zostanie jezeli mnie nie bedzie przy niej. Lekarz zezwolil. Była noc, trzymałam Ją za rękę a mama wydawała dyspozycje ..... co do obiadu jutrzejszego.
      • skuter44 Re: O umieraniu 03.11.13, 07:29
        < W życie po śmierci wierzy 69 procent Polaków. >

        Chyba nieszczerze, inaczej nie narzekaliby tak na służbę zdrowia, która pomaga się przenosić do lepszego świata.

        Cały tekst: wyborcza.pl/1,75400,14884952,12_rzeczy__ktorych_nie_wiesz_o_smierci.html#ixzz2jYq8OFGM

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka