iryska2604
27.02.14, 17:20
- Stanąłem na betonie i poczułem, że beton się pode mną chwieje. Stałem z trudem, tak mną kiwało, jakbym był pijany. Zdziwione panie przytrzymały mnie, a ja czułem się bardzo głupio - mówi 67-letni Aleksander Doba, który po 142 dniach samotnej wyprawy przepłynął kajakiem Ocean Atlantycki. Wylądował na Bermudach, by naprawić ster. A teraz jest gotowy, by kontynuować podróż.
off.sport.pl/off/1,111171,15534162,Aleksander_Doba_plynie_dalej__Ster_naprawiony__kierunek.html#BoxSportMT
Ile trzeba mieć odwagi i samozaparcia żeby w takiej łupince płynąć po Atlantyku ! A tam płynąć - być zdanym na żywioł. Ja poprostu nie jestem w stanie sobie tego wyobrazić. Co o tym myslicie?