Dodaj do ulubionych

"POSZŁA BABA DO URZĘDU"

16.09.05, 22:26
Proszę o wpisywanie swoich przygód śmiesznych, tragicznych, niezwykłych,
które Wam się przydarzyły w kontaktach z jakimiś urzędami.

Jestem właścicielką domu jednorodzinnego, w którym są 2 mieszkania. Jedno na
górze, drugie na dole, oczywiście z oddzielnymi wejściami.
Powierzchnia tego budynku wynosi 87,65 m2.
Pewnego pięknego poranka otrzymałam jak co roku wyliczenie podatku od
nieruchomości.
Patrzę, gapię się i oczom nie wierzę na mojej działce o pow. 576 m2 ja mam
opodatkowane 2 budynki: I - o pow. 87 m2 i II - o pow. 65 m2.
Pobiegłam do Urzędu Miasta i tłumaczę urzędniczce, że od dawien dawna na moim
placu stoi tylko I budynek. Myślicie, że mi uwierzyła, a skąd. Zaproponowała,
abym wzięła na mój koszt "taxi" to ona ze mną pojedzie obejrzy to na miejscu.
Nie zgłupiałam jeszcze całkowicie, mają służbowe to niech nimi jeżdża, ja mam
jeszcze do ich błędów dopłacać?
Opisałam ten przypadek i doręczyłam pismo do Sekretariatu.
Po 2 tygodniach przyjechali na wywiad do sąsiadów (bo ja ich na teren nie
wpuściłam) czy u mnie rzeczywiście był cały czas jeden budynek, a może ja go
rozebrałam itd, itp.
Sprawa zakończyła się po mojej myśli i zgodnie z prawdą.
Obserwuj wątek
    • malwina52 Re: "POSZŁA BABA DO URZĘDU" 17.09.05, 17:58
      urzednicy to szczegolny rodzaj ludzi,
      racja zawsze musi byc po ich stronie
      i trudno im zrozumiec ze inni tez ja moga miec,
      ale trwa jakis konkurs "przyjazny urzad"
      i ucza ich jak milo zalatwiac petentow"
      • grenka1 Re: "POSZŁA BABA DO URZĘDU" 17.09.05, 18:10
        Moją pierwszą pracą była praca w Prezydium Miejskiej Rady Narodowej (tak to
        ongiś zwano) w Urzędzie Zatrudnienia (dzisiejsze Biuro Pracy) i jaka panowała
        atmosfera w relacjach urzędnik - petent od 1962 r trwa do dnia dzisiejszego w
        stanie niezmiennym.
        Gdzież ten konkurs - gdzie przyjazny urąd?
        Ostatnio postanowiłam załatwić cósik w Geodezji, a UM mieści się w kilku
        budynkach, więc zwróciłam się do informacji w głównym budynku, aby mi
        powiedziano do którego budynku mam iść. Bardzo uprzejma panienka podała mi
        adres (oczywiście na innej ulicy) i tam polazłam.
        Na miejscu okazało się, że to na całkiem innej ulicy, w innej częsci miasta -
        no i babcia potuptała niepotrzebnie około 2km.
        Czy tylko ja mam takiego pecha ?
    • malwina52 Re: "POSZŁA BABA DO URZĘDU" 27.09.05, 07:55
      musze isc......................
      choc sama bylam przez kilka lat
      urzednikiem panstwowym nie lubie
      tych budynkow i tych ludzi.....
    • malwina52 Re: "POSZŁA BABA DO URZĘDU" 04.12.05, 17:59
      i nic nie zalatwila idzie
      w poniedzialek drugi raz smile
      myslicie ze cos uda mi sie zalatwic
      • grenka1 Re: "POSZŁA BABA DO URZĘDU" 04.12.05, 22:59
        OPTYMISTKA !!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka