wcale nie do śmiechu

14.10.08, 14:43
pamiętacie do lat osiemdziesiątych koniec października.
Wieczornice : ku czci wielkiego wodza, wielkiej rewolucji i wiecznej
przyjaźni..................aga
    • filut Re: wcale nie do śmiechu 14.10.08, 14:52
      Bardzo miło te czasy wspominam ...
      Byłem wtedy odpowiednio młodszy, podobałem się kobietom ....
      Cała reszta była drugoplanowa - wg mej aktualnej świadomościwink
      • alfredka1 Re: wcale nie do śmiechu 14.10.08, 15:07
        "Pazdziernik miesiącem pisania listów" wolę tylko to pamiętać,
        resztę staram się wymazać chociaz to nie takie proste.
        Aha, jeszcze wykopki resztek ziemniaków i wyjazdy do pgr zbierac
        buraki z pola, ohyyyda.
        • jaga_22 Re: wcale nie do śmiechu 14.10.08, 15:35
          Też jeżdziłam ze szkoły do PGR na wykopki ziemniaków i zbieranie
          tarniny.Za pieniądze zarobione pojechaliśmy na wycieczkę dwudniową.
          Bardzo fajnie wspominam.
          Być może,tak jak napisał Fil,młodość wtedy była i wszystko wyglądało inaczej smile)
    • ewa553 Re: wcale nie do śmiechu 14.10.08, 15:33
      jedy<ne za czym tesknie w pazdzierniku, to sa ogniska... Tu w
      Niemczech niestety nie ma tradycji robienia ognisk. A jak sobie
      przypomne te ziemniaki z ogniska, to slina mi po brodzie lecismile))
      • zajbel Re: wcale nie do śmiechu 14.10.08, 17:22
        Ja to dopiero mam wspomnienie. urodzilam 7 listopada syna i jak przy
        następnym dziecku lekarz wyliczył mi datę porodu na 22 lipca to sie
        totalnie wkurzyłam i krzyczałam że 22 nie urodze i już. A lekarz do
        mnie - i co pani zrobi? Na to ja że albo wczesniej albo przechodzę i
        żadne tam tłumaczenia do mnie nie docierały że ode mnie niewiele
        zależy. Stwierdziłam że świąt państwowych nie mam zamiaru mieszać do
        urodzin moich dzieci. Urodziłam 17 lipca i wygrałam zakład z moim
        szefem podwójnie, bo był sdyn i nie w święto.
        • ewa553 Re: wcale nie do śmiechu 14.10.08, 17:58
          dzielna dziewczyna jestes, Zajbelsmile)))
          • dede43 Re: wcale nie do śmiechu 15.10.08, 13:14
            Ja w te państwowe święta od lat myłam samochód - 1-go Maja, 22-Lipca
            i na rewolucje. Teraz mąż sie śmieje, że jak zabrakło świąt to
            jeżdżę do myjni.
            • xy.5 Re: wcale nie do śmiechu 15.10.08, 13:29
              Ja w domu i na działce odrabiałam zaległości.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja