Ferie za pasem

16.01.09, 10:19
le "+/- 60" jesteśmy !!!

Re: witajcie w styczniu 2009 roku
Autor: dorka556 16.01.09, 09:07 Dodaj do ulubionych
Odpowiedz cytując Odpowiedz

Witam śniegowo. Od rana sypie. Już myślałam, że ze względu na
zbliżające się ferie warszawskie, śniegu będzie coraz mniej a odwilż
coraz większa. Starzy górale nie lubią "warsiawki" i uważają, że
Opatrzność w ten sposób ją karze. Może odpuściła ze względu na
Puchar i lepiej skaczącego Adasia?

Starzy górale, jak mi wiadomo nie lubią wogóle "ceprów",
tylko ich "dutki". Dlatego my jeździmy do naszych
przyjaznych sąsiadów na narty, a Zakopane przecież jest
bliżej. Czasami się zastanawiam, skąd tyle nienawiści ludzi do
ludzi. Czy to takie ważne z jakiego regionu, czy jakiego
kraju ktoś pochodzi? Czy urodzony w mieście, czy na wsi?
Jakaś niezdrowa rywalizacja, które miasto jest ładniejsze?
Mnie podobają się wszystkie, w każdym odkrywam coś nowego.
Wszędzie, w każdym kraju, w każdym mieście mieszkają
wspaniali ludzie i tylko od nas zależy, czy potrafimy ich
dostrzec.
Przepraszam Dorko, ale Twój post był inspiracją dla mnie do
poruszenia tego tematu, to nie dotyczy Ciebie, tylko
tych "starych górali"
http://i43.tinypic.com/2r5yfkj.gif
    • polnaro Re: Ferie za pasem 16.01.09, 10:38
      Agato, skąd takie opinie. Czy masz jakieś osobiste doświadczenia? Ja uważam,
      że to stereotypy myślowe.
      Mieszkam wśród górali od kiedy skończyłam z pracą zawodową /kilka lat/, nigdy
      nie odczułam wrogości, najwyżej pewien dystans, teraz już i tego nie czuję. Nie
      mam tu przyjaciół, to fakt, ale niby skąd mam mieć, jak lubię "starych" i już
      nowych nie szukam /chyba, że na forum/.
      Kontaktuję się z ludźmi w sklepiku /także na jego kawowym zapleczu/, o cokolwiek
      poproszę otrzymuję pomoc i radę, nawet nieraz więcej niż potrzebuję. Owszem
      dostrzegam, że nie traktują nas identycznie jak starych sąsiadów, ale tu wszyscy
      są jakoś skoligaceni, więc to normalne.
      • agata-52 Re: Ferie za pasem 16.01.09, 10:42
        Inspiracją do moich wywodów był post Dorki w wątku
        powitalnym, który zacytowałam u góry.
        • super222 Re: Ferie za pasem 16.01.09, 11:08
          agata-52 napisała:
          <Inspiracją do moich wywodów był post Dorki w wątku powitalnym...
          -----------
          Inspiracją do napisania moich wywodów jest post agaty-52.
          *Powiało* wielkim światem, a ja tak to lubię.
          • agata-52 Re: Ferie za pasem 16.01.09, 11:21
            Super222 chyba Cię przeceniłam, myślałam, że potrafisz czytać
            ze zrozumieniem, a Ty łapiesz się tylko wyrywkowo jednego
            zdania, a nie rozumiesz sensu całości.
            • jagodajna Re: Ferie za pasem 16.01.09, 14:25
              Ferie za pasem, fakt dzieci będą miały radochę. Mnie tylko wkurzają terminy tych ferii, jedno województwo kończy ferie drugie zaczyna.
              Mam wnuka w kujawsko-pomorskim i przyjeżdża do mnie na ferie, tymczasem wnuczka, która jest w moim woj. - chodzi do szkoły. Razem mogą pobyć tylko po południu.
              Kiedyś, za" moich czasów" -dzieci miały w jednym terminie labę i było ok.
              • ewa553 Re: Ferie za pasem 16.01.09, 14:41
                mnie to tez ie pasuje, bo czesc "moich" dzieci jest z Warszawy,
                czesc z Katowic i niczego nie mozemy wspolnie zorganizowac. Ale na
                cos to musi byc dobre, skoro w innych krajach juz od bardzo dawna
                tak jest. Tyle, ze ja (i Ty chyba tez) tego nie rozumiemy.
                • jaga_22 Re: Ferie za pasem 16.01.09, 15:12
                  Wydaje mi się,że tu chodzi o tłok i to nie tylko w pociągach,
                  Jeden wnuczek wyjeżdża na ferie sportowe,ale drugim trzeba będzie się zająć,bo
                  on woli na miejscu.
                  http://i43.tinypic.com/20tozma.gif
                  • super222 Re: Ferie za pasem 16.01.09, 15:34
                    Różne terminy ferii zimowych (krótkich - to nie to, co wakacje),
                    wprowadzone zostały dlatego, żeby było równomierne rozłożenie
                    możliwości spędzenia ferii w warunkach wczasowych, w pensjonach,
                    koloniach zimowych, no i by uniknąć tłoku w podróżach. Dzieci -
                    wiadomo w tłoku podróżować nie mogą, co najmniej 6 osób w przedziale,
                    korytarze wolne, toalety dostępne. Taki 10-letni turysta nie
                    poprowadzi samochodu sławną Zakopianką, musi z nim jechać
                    przynajmniej jedeno z rodziców, czyli musi brać urlop, bo zakładamy,
                    że rodzic pracuje. To nie jest takie proste w skali całego kraju.

                    Przyznaję, że w planowaniu ferii nie brano pod uwagę tych,
                    spędzanych u babci, która ma wnuki w Białymstoku i Katowicach.
                    To jest błąd. Ale czy się taki urodził, co by wszstkim dogodził?.
                    • jagodajna Re: Ferie za pasem 16.01.09, 16:00
                      Coś mnie tu nie gra z tym tłokiem w pociągach- dlatego,że kiedyś jak moje dzieci
                      były małe, termin ferii był jednakowy, był wtedy "wyż", dzieci ponoć było więcej
                      aniżeli teraz.
                      Moje dzieci jechały pociągiem trasa Olsztyn - Wrocław na zimowiska /tam mieliśmy
                      ośr. wyp. z pracy/, nie było tłoku, nad morze prawie w każde wakacje - też
                      pociągami i było super. A teraz? Co to się porobiło!!!
                  • ewa553 Re: Ferie za pasem 16.01.09, 16:00
                    a do mnie przylatuje 25.01. katowicka, cioteczna wnuczka (czy jak
                    sie to nazywa: wnuczka mojej siostry). Ma dopiero 10 lat, w marcu
                    bedzie miala 11. Jestem cala stremowana, bo nigdy nie bylysmy
                    jeszcze same. To moja chrzesniaczka zreszta. Trzymajcie kciuki, zeby
                    mi sie wszystki udalo, zeby Mala sie nie nudzila ze mna... Na 5 dni
                    wyjezdzamy, ale poza tym bedziemy na miejscu. Ze 2 razy pojde z nia
                    na atrakcyjny basen, bo lubi plywac.
                    • iryska2604 Re: Ferie za pasem 16.01.09, 20:48
                      Po tytule wątku myslałam że wy sie wybieracie na ferie.Ale w zapocząrkowanym
                      temacie cos jest na rzeczy bo tak naprawdę -Kraków i Warszawa się nie kochają,
                      poznaniaków mało kto lubi,górale "golą" ceprów z dutków .Slązacy nie lubili
                      "goroli".I jak to jest z tą miłością blizniego? Najlepiej chyba we Wrocławiu bo
                      tam prawie każdy "był w Gródku Jagiellońskim" i dzieli świat na kresowych i
                      resztę.Albo przykładowo miasta Zagłębia Miedziowego jak Lubin,Polkowice-tu
                      ludzie przyjechali z całej Polski za mieszkaniami,wymieszali się dokładnie i nie
                      patrzą kto jest skąd.
Pełna wersja