super222 napisała:
*Ciekawa jestem dlaczego cortyzol tak bardzo jest
na tym forum traktowany *po masoszemu*. Zupełnie
jak byście zawiązały jakieś tajemne zgromadzenie,
walczące z mężczyznami, którzy nie są waszymi mężami.
Może lepiej przygotować półeczki na książeczki i inne
drobiazgi i niech się ogrzewa w cieple tego forum.
Na 60-tkach jeszcze coś się pewnie rozdmucha. kiss*
Wychodząc naprzeciw zapotrzebowaniu na dopieszczanie Cortyzola,
nie zakłócając tematów wątków, zakładam "kącik", gdzie można
zagłaskiwać, słodzić, wieszać półeczki, piec ciasteczka i siać
kwiatuszki dla forumowego "rodzynka i ulubieńca". Wedle potrzeb.