29.04.05, 03:13
Fajnie byloby byc talerzem przez trzy godziny. Kladli by na mnie rozne
produkty np. zimne nozki albo sernik. Byloby to przyjemne, jak kolderka
prawie. Potem widelec by sie do mnie skradal.
Obserwuj wątek
    • rydzyk.tadeusz Re: Talerz 29.04.05, 07:49
      Powolutku drapał razem z nożem i kawałek po kawałku odkrywał kołderkę. Fajnie
      byłoby być widelcem
      • cube81 Re: Talerz 29.04.05, 10:49
        ja bym chcial byc glebokim talerzem na pomidorowke,
        ryz slizgalby sie po mym grzbiecie nurkujac miedzy marchewkami
        a aluminiowa lyzka podzwaniajac echem 'skrob skrob' przypomnialaby mi jakie to
        gleboka jest moja osobowosc
        • kingakunowska Re: Talerz 29.04.05, 13:00
          Byc rosolem tez by bylo nie od rzeczy, wyslizgiwanie sie z kosci kurczaka jako
          liquid to doznania transgresji, metamorfoza. Kontakt z kobiecym pierwiastkiem
          lyzki i owalnymi ksztaltami wazy sprawia, ze jako plynny pokarm bogow tworze
          goraca kraine lagodnosci.
          • rydzyk.tadeusz Re: Talerz 29.04.05, 19:57
            Ta lerzeć tylko i nic więcej Talerzeć głęboko i płasko Na śniadanie talerzeć i
            na obiad . A po kolacji spłukać się z wody
            • pierogiwodne Re: Talerz 29.04.05, 22:27
              Ja bym chcial byc lodowka. Zamrazalbym cherbate przed zawodami koszykarskimi w
              Estonii.
              • pan_zajebista_psychika Re: Talerz 30.04.05, 00:05
                Najlepiej być hotelem robotniczym bądź też biedaszybem. Nikomu nie polecam metaforycznej metamorfozy w człowieka z własnym portretem trumiennym zamiast twarzy.
                • pierogiwodne Re: Talerz 30.04.05, 03:10
                  Poszedlem zeby sie przebrac za butelke a moj znajomy juz tam byl.
                  • rydzyk.tadeusz Re: Talerz 01.05.05, 18:37
                    Raz moja ciocia
                    ucięła warkocza
                    nic jej nie mówiłem
                    bo przez tydzień piłem
                    • vitalia Re: Talerz 06.05.05, 22:48
                      A ja lubię surówkę prosto z martena..I jeszcze placek z jackiem.
                      • vitalia Re: Talerz,,,co go tak omijacie?? 12.05.05, 10:45
                        żeby nie talerz to byście nie jedli..Bez talerza nie ma życia..
                        • viki2lav Re: Talerz,,,co go tak omijacie?? 13.05.05, 10:55
                          Lyzka, chce byc lyzka,
                          z dynastii, wazowa!
                          na talerze niesc zupe
                          goraca i zdrowa
                          w wazie, nie chinskiej wcale
                          cialo swe zanurzac
                          na kartofelki w zupie
                          mocno sie oburzac
                          na zupe, ze za gesta
                          i ze tak sie klei
                          i z boku sie wylewa
                          podobna do brei
                          i dojsc, spazmatycznie
                          do talerza brzegu
                          i wylac nan ma zawartosc
                          powoli, w rozbiegu
                          • zettrzy Re: Talerz,,,co go tak omijacie?? 13.05.05, 20:26
                            byc widelcem i nakluwac
                            • viki2lav Re: Talerz,,,co go tak omijacie?? 14.05.05, 13:46
                              czy nabijac (sie:-)) )
                              • zettrzy Re: Talerz,,,co go tak omijacie?? 14.05.05, 15:01
                                robic w balona
                                • viki2lav Re: Talerz,,,co go tak omijacie?? 15.05.05, 10:23
                                  jak sie nie ma lazienki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka