novationen
27.08.10, 09:50
Heja,
Mam pytanie o rondo przy rozbudowywanym wiadukcie - jadąc trasą siekierkowską
do rembertowa póki co siłą rzeczy trzeba przejechać przez rondo (czasem lecę
na płowiecką i przez Marysin) i tu moje pytanie...
w pewnym momencie spotyka się pas z siekierkowskiej z pasem z ostrobramskiej.
przed rondem stoi znak, że z lewego pasa to w lewo i prosto, ze środkowego
tylko prosto i z prawego tylko w prawo - no i tu się zaczyna, ci z trasy
chcący np. na grochowską przebiają się przez środkowy na lewy, Ci z
ostrobramskiej pchają się z lewego na środkowy, a Ci z trasy co chcą na Marsa
z prawego na środkowy - mam pytanie co do znaku i pasów wymalowanych na samym
rondzie.
otóż niby tablica mówi że z prawego pasa to ja mogę tylko w prawo, ale wedle
linii na jezdni wychodzi na to, że mogę wjechać na rondo prawym pasem i po
drodze zmienić pas na środkowy a potem myk z ronda na Marsa... - jak to się
ma w kwestii przepisów? bo albo czegos nie rozumiem, albo to jest absurd
drogowy...? po co mam pchać się przed rondem na środkowy pas skoro mogę
wjechać prawym i przed zjazdem w płowiecką zjechać na kolejny (wewnętrzny) bo
linia przerywana jest z mojej strony...
nie kumam...?