Dodaj do ulubionych

Prywatna szkoła podstawowa

IP: *.dynamic.chello.pl 10.04.12, 13:28
Co myślicie drodzy rodzice o tym, aby posłać swoje dziecko do prywatnej szkoły podstawowej ?
Generalnie chodzi mi najbardziej o przepełnienie warszawskich szkół , moje dziecko mam wrażenie ze przestraszy się tego wszystkiego.... Sama nie wiem, może macie jakieś doświadczenie?
Obserwuj wątek
    • Gość: Bobi Re: Prywatna szkoła podstawowa IP: 212.160.172.* 10.04.12, 15:03
      Jak chodziło do przedszkola, to była ocena gotowości.
      Jaki był wynik?
    • ajk10 Re: Prywatna szkoła podstawowa 10.04.12, 17:04
      Gość portalu: mama_witka napisał(a):

      przestraszy się tego wszystkiego....


      ale konkretnie czego?
      • Gość: Loki Jak to czego się przestraszy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.12, 20:09
        Na pewno nie dzieci, bo tu nie ma znaczenia prywatna czy państwowa.
        Przestraszy się nauczycieli, których podejście w szkołach państwowych jest takie, że to oni są najważniejsi. Dzieci mają się słuchać, albo będą kary. Przestraszy się prowadzenia lekcji według "realizuję materiał, a nie nauczam".
        Pytanie zadałaś tak naiwne, że aż boli.
        Szkoła państwowa to obowiązek państwowy, przymus, jaki trzeba odbębnić jak kiedyś odbębniało się zasadniczą służbę wojskową...
        Nie spotkałam się ze szkołą państwową, gdzie najważniejsza jest edukacja ucznia.
        • Gość: z Wawra Re: Jak to czego się przestraszy... IP: 194.181.61.* 11.04.12, 11:30
          a szkoła prywatna to luz, blues i bez stresu. A Wy do jakieś szkoły podstawowej chodziliście? do prywatnej? Rozumiem, że nie i macie traumę po podstawówce do tej pory.
          • Gość: takitam Re: Jak to czego się przestraszy... IP: *.met.pl 11.04.12, 12:15
            przecież od razu widać, że pępowina jeszcze nie została odcięta. A potem mamy takie małe frustaty w szkolnych klasach. Żal
        • ajk10 Re: Jak to czego się przestraszy... 11.04.12, 12:56
          Gość portalu: Loki napisał(a):

          > Na pewno nie dzieci, bo tu nie ma znaczenia prywatna czy państwowa.
          > Przestraszy się nauczycieli, których podejście w szkołach państwowych jest taki
          > e, że to oni są najważniejsi. Dzieci mają się słuchać, albo będą kary. Przestra
          > szy się prowadzenia lekcji według "realizuję materiał, a nie nauczam".
          > Pytanie zadałaś tak naiwne, że aż boli.
          > Szkoła państwowa to obowiązek państwowy, przymus, jaki trzeba odbębnić jak kied
          > yś odbębniało się zasadniczą służbę wojskową...
          > Nie spotkałam się ze szkołą państwową, gdzie najważniejsza jest edukacja ucznia
          > .

          Piszesz z perspektywy dorosłego. Nie sadzę, aby 6 czy 7-mio latek był w stanie ocenić metodologię nauczania i zaangażowanie nauczyciela. Autorka pisze, że dziecko może się przestraszyć, chciałabym więc żeby to doprecyzowała, wtedy można jej coś odpowiedzieć.
          Niestety nie mam tak szerokiego jak Ty doświadczenia ze szkołami, nie mogę więc sobie pozwolić na tak stanowcze jak Twoja oceny szkolnictwa. Bo rozumiem, że chociaż są one właściwie powieleniem sformułowań pojawiających się w każdej dyskusji o szkołach wynikają one z tego, że Twoja wiedza o funkcjonowaniu szkół publicznych jest większa niż przeciętnego rodzica mającego dzieci w odpowiednim wieku. Niemniej moje dziecko chodzi do dwóch lat do rejonowej podstawówki i nigdy nie spotkałam się z sytuacją, w której mogłoby się czegoś przestraszyć. Nie spotkało się z agresją ze strony starszych, straszeniem czy karami ze strony personelu, nie zostało bez opieki czy pomocy. Bez obaw posyłam tam drugie, bardzo wrażliwe dziecko.
          • Gość: mama_witka Re: Jak to czego się przestraszy... IP: *.dynamic.chello.pl 11.04.12, 13:09
            To nie jest tak, że przestraszy się dzieci, ale tego że na całe 8-9h w szkole państwowej bedzie musiał zostać sam- tu tylko pozostanie nam świetlica, a na Targówku pokażcie mi szkołę która nie jest przepełniona, no może się mylę... Boje się ze to bedzie dla niego stres. Ale co do tej pępowiny, że nie została odcięta...Moze tak jest, nie zaprzeczam, ale to bardziej wynika z tego że dużo sie nasłuchałam o tym jaką wagę przykłada sie do nauki w jednej i drugiej szkole, że nawet jestem skłonna zapłacić za to aby moje dziecko coś z niej wyniosło na przyszłośc. Nie chce tu wzniecać jakieś dyskusji na temat wyższości szkoły prywatnej nad państwową, bo kazda szkoła jest inna... To tylko takie moje matczyne rozterki.
            • Gość: takitam Re: Jak to czego się przestraszy... IP: *.met.pl 11.04.12, 13:51
              prywatne tez stresują, bo dużo wymagają. Po lekcjach w szkole będziesz musiała z dzieckiem odrabiać lekcje przez 2-3 godziny dziennie. Wytrzymasz tak max. miesiąc, dwa, a potem będziesz narzekać. Nie ma idealnej placówki. Powinna być normalna, cokolwiek to znaczy. Nie powinna przeginać z nawałem materiału do nauki i prac domowych, ale jakieś minimum powinno być. Kadra nauczycielska teraz i tak zbytnio się nie angażuje, poza małymi wyjątkami.
              Powiem tak - co byś nie wybrała, to po jakimś czasie dojdziesz do wniosku, że mogłaś inaczej, lepiej :-) Niestety tę wiedzę mamy dopiero "po", a nie "przed". Mimo wszystko powodzenia życzę i trafnego wyboru - najlepiej zgodnego z własnym zdaniem, a nie forumowiczów. Szkołę zawsze można zmienić.
            • Gość: Bobi Re: Jak to czego się przestraszy... IP: 212.160.172.* 11.04.12, 13:53
              Dlaczego na 8-9 godzin?
              Rozumiem że pracujesz/pracujecie i uważasz że będzie mniej przestraszone te 8-9 godzin w prywatnej niż w państwowej? Ciekawe.
              Może to jednak w tobie jest problem?
            • ajk10 Re: Jak to czego się przestraszy... 11.04.12, 16:22
              Gość portalu: mama_witka napisał(a):

              na całe 8-9h w szkole p
              > aństwowej bedzie musiał zostać sam- tu tylko pozostanie nam świetlica,

              Tyle samo spędzi w każdej szkole, jeżeli nikt nie odbierze go wcześniej. Domyślam się, że chodzi Ci o propozycje zajęć dodatkowych - w szkole prywatnej będą atrakcyjniejsze? Pewnie tak, ale świetlica organizuje różne rodzaje zajęć, więc nie jest tak, że dzieci wchodzą do świetlicy i są zostawione same sobie do 17.00. Warto popytać jak to wygląda w konkretnej szkole, oferty naprawdę się różnią.
              • Gość: Bobi Re: Jak to czego się przestraszy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.12, 19:20
                Akurat w szkole gdzie chodzi moja latorośl świetlica to przechowalnia.
                Ale wysłanie tam dziecka nie ma nic wspólnego ze strachem.
    • Gość: Gość Re: Prywatna szkoła podstawowa IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 11.04.12, 17:53
      Ja wybierałam szkołę dla dziecka ponad rok temu. Miałam ten sam dylemat. Wybrałam publiczną szkołę, ale dobrą. Nie jest przepełniona, dobra dyrektor, rodzice dzieci z tej szkoły chwalili ją. Teraz po kilku miesiącach nauki nie żałuję, ale jestem pewna, że gdybym nie miała w pobliżu dobrej szkoły podstawowej na pewno wybrałabym prywatną. Nie ma co dorabiać ideologii, w szkole prywatnej jest więcej zajęć dodatkowych, dziecko może wybrać coś, co lubi, nie ma dzieci z rodzin patologicznych (śliski temat).
      Ja nasłuchałam się o zamykaniu bogatych przed biednymi i tworzeniu gett dla dzieci biednych, ale po tym, jak słyszę o przemocy w szkołach publicznych i nbzradności nauczyciela myślę, że prywatna ma tą przewagę nad publiczną, że tam mogą zgodnie ze statutem wydalić dziecko, które bije, znęca się nad innymi etc. A w publicznej czekają aż dojdzie do jakiejś tragedii. W przepełnionej szkole publicznej szybko takie sytuacje dojdą do ciebie. Z tego co wiem na Targówku szkoły publicznie są potwornie przepełnione, moi znajomi z tej dzielnicy posłali dzieci do STO, są zdowoleni,
      życzę powodzenia-))
      • Gość: mama_witka Re: Prywatna szkoła podstawowa IP: *.dynamic.chello.pl 12.04.12, 18:48
        Dzięki za wszystkie opinie, może rzeczywiscie to we mnie jest problem ;)
        Ale fajnie byłoby gdyby wypowiedział się rodzić, którego dziecko chodzi do prywatnej szkoły podstawowej.
    • Gość: olga Re: Prywatna szkoła podstawowa IP: *.jmdi.pl 13.04.12, 18:30
      A jaką szkołę na Targówku masz na myśli jesli mozna wiedzieć, bo ja jakos nie kojarzę żeby było coś godnego uwagi. Albo się nie znam. Jednak przyznaje rację, szkoła prywatna jest nieporównywalnie lepsza od państwowej.
      • Gość: hania Re: Prywatna szkoła podstawowa IP: 195.8.217.* 15.04.12, 19:10
        Ja do prywatnej bym nie poslala, bo jakby nie patrzec - to biznes ukierunkowany na zysk wlasciciela.
        W moim mniemaniu najlepsze sa szkoly spoleczne, to jednak ruch rodzicow. Prezentuja niejednokrotnie wyzszy poziom niz wiekszosc publicznych i sa bezpieczne. Polecam szkoly STO.
        • Gość: mama Re: Prywatna szkoła podstawowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.12, 22:28
          I z prywatnymi i ze społecznymi jest taki sam problem. Niewatpliwym atutem jest mała liczba dzieci w klasie, chociaż ostanio w szkołach STO jest tendencja do jej zwiększania: gdy dzieci zaczynały naukę było ich 16 maksymalnie, obecnie 20-21.
          Nauczyciele przeróżni, ale mało osób "pochylających" się nad dziećmi. Większość (mam takie odczucie) nie ma dobrego kontaktu z dziećmi, a po lekcjach trudno kogokolwiek zastać w szkole. Szczerze powiedziawszy więcej sympatycznych i oddanych nauczycieli moje dziecko miało w publicznej szkole podstawowej, ale zabrałam ze względu na patologiczną klasę, z której nie pozwolono mi przenieść syna do innej klasy.
          Zajęć dodatkowych sporo, ale - nie bez selekcji, a dużo się "dubluje" na tej samej godzinie, więc dzieci które mają różne zainteresowania nie umieją najnormalniej wybrać, bo na tej samej lekcji np. kółko informatyczne, matematyczne i teatralne.
          Szkół prywatnych nie polecam - to jest biznes i to zawęża możliwości z obu stron. Są rodzice, którzy wymagają, bo płacą (a czasami mimo wielkich nakładów dzieciom po prostu nie idzie), są też szkoły w których wysoko poprzeczkę stawiają sami nauczyciele i trudno się do nich dostać, a i potem wcale nie jest lepiej - wysokie wymagania sprawiają, że dzieci odpadają i wracają do szkoły publicznej.
          Jak to mówią "każdy kij ma dwa końce", więc decyzja trudna przed Tobą, ale mam jedną radę: zrób wywiad wśród znajomych i popytaj o nauczycieli w pobliskich szkołach - stara i sprawdzona metoda :) Powodzenia!
          • Gość: Loki Re: Prywatna szkoła podstawowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.12, 00:32
            A ja nie polecam szkół państwowych, bo brak pieniędzy to wieczna wymówka, żeby nic nie robić pożytecznego.
            Nie ma szkół prywatnych z tradycjami, bo to młody rynek. Nie można przekreślać ich, bo zarabiają. A kto chodził do szkoły państwowej to wie, że nie szkoła była fajna, ale wiedza i przyjaciele z klasy. A wiedzę nauczyciele przekazywali w sposób mało ciekawy, schematyczny, a niektórzy z nich nie powinni nigdy być nauczycielami. Nie można na administracji w szkole państwowej nic wymóc, bo szkoła państwowa ma władzę nad Tobą i Twoim dzieckiem. Nie negocjują. A w prywatnych liczą się ze zdaniem rodziców.
          • Gość: mama_witka Re: Prywatna szkoła podstawowa IP: *.dynamic.chello.pl 21.04.12, 17:32
            No własnie robie wywiad wśród znajomych, ale tak jest że większość z nich posłało dziecko właśnie do prywatnej szkoły. Tylko że my wybraliśmy dla dziecka taka która dopiero ruszy we wrzesniu. Więc też ciężko jest z czymś porównywać...
            • Gość: oliwia Re: Prywatna szkoła podstawowa IP: *.jmdi.pl 05.05.12, 19:11
              mamo witka, a napisz nam ile tak naprawde kosztuje taka szkoła miesięcznie, czy te ceny sa porównywalne z cenami w prywatnych przedszkolach ?
            • ewa_mama_jasia Re: Prywatna szkoła podstawowa 08.05.12, 12:59
              Wybór szkoły nowej jest ruletką. Może byc fajna, może byc nietrafiona. Nie zrobisz wywiadu pomiędzy rodzicami dzieci tam chodzacych, nie zweryfikujesz informacji otrzymanych od nauczycieli czy dyrekcji. Nie sprawdzisz poziomu szkoły mierzonego wynikami egzaminu 6 klasistów. Nie dowiesz się praktycznie niczego. Możesz tylko uwierzyć w to, co Ci powiedziano / napisano i tyle.
            • Gość: Zośka Re: Prywatna szkoła podstawowa IP: *.warszawa.vectranet.pl 14.05.12, 11:03
              Pytanie o szkołę prywatną to błąd. Nalezy raczej pytać o konkretne szkoły, bo są one różne. Ja posyłałam dziecko do szkoły Didasko i byłam bardzo niezadowolona. Szkoła w mojej ocenie niezbyt dobra, ukierunkowana na zysk i rozgłos właścicieli, czesne wysokie w porównaniu ze społecznymi szkołami (gdzie program i liczba zajęć jest taka sama!), a PR taki, że aż niedobrze się robi ( wszystko dla dobra uczniów, itp.). Wygląda na to, że właściciele celują w dzieci celebrytów jako docelowych klientów szkoły. Dzieciaki zepsute gadżetami, przykładowo- gdy dziecko nie ma iPhona itp. to jest w klasie obiektem żartów, a szkoła nie widzi i nie chce dostrzec problemu. Szkoła podsyca wyścig szczurów pomiędzy dziećmi - w w dzienniczku internetowym był "ranking" dzieci - słupki pokazujące, które dziecko jest najlepsze w klasie, a które najgorsze (sic!) i wszystkie dzieci widziały swoje miejsce w tym rankingu). Zresztą długo by można na ten temat pisać...
              Córka przeniesiona do szkoł społecznej (STO) odżyła. Dzieciaki fajne, klasy też bardzo małe. Atmosfera o niebo lepsza, szkoła nastawiona na naukę, a nie szpanowanie, nie ma wyścigu szczurów, szkołą podchodzi indywidualnie do dzieci. Program taki sam jak w prywatnej (tzn. liczba godzin matematyki, angielskiego, polskiego, drugiego języka). Ogólnie jestem bardzo zadowolona.
              • Gość: ja ad STO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.12, 20:56
                O której STO piszesz, bo chyba nie o rembertowskiej?
                • Gość: zo Re: ad STO IP: *.warszawa.vectranet.pl 16.05.12, 15:50
                  Nie, szkoła STO w Rembertowie jest szkołą publiczną, a rozmawiamy tu o szkołach niepublicznych. To swoisty wyjątek, bo większość szkół STO to szkoły społeczne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka