Dodaj do ulubionych

Neon z Grochowa do wzięcia

IP: *.itpp.pl 09.08.04, 00:12
Zależy od wielkości gdyby sie zmieścił, to ładą ozdobe bym miał w pokoju.
Obserwuj wątek
    • Gość: Wanatos Neon z Grochowa do wzięcia IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 09.08.04, 00:13
      Panie dziennikarzu!
      A czy przy całej pańskiej dociekliwości raczył pan sprawdzić
      pojęcie "materiały niebezpieczne"?
    • Gość: Rudy Re: Neon z Grochowa do wzięcia IP: 62.233.238.* 09.08.04, 12:12
      mozna by ulozyc literki do woli ALBA BALA LABA BLAA o to ostatnie moglo by
      nawet tam wisiec .. jako instalacja ... moim zdaniem jest za malo neonow w
      warszawie .. powinno byc wiecej
      • pol-a Re: Neon z Grochowa do wzięcia 10.08.04, 22:52
        To bardzo fajne, że dziennikarz Gazety Stołecznej napisał tekst o neonie Alba
        inspirowany zainicjowanym przez mnie wątkiem i postami forumowiczów. Szkoda, że
        przypisuje sobie zasługi wyjaśnienia zagadki lokalu w kamienicy na rodu
        Modrzewiowej i Dobrowoja oraz czym była i jest ALBA. Wszystko to - łącznie z
        adresem strony internetowej ALBY - miał na talerzu, w forumowych postach.
        Tak się nie powinno.
        • niech Re: Neon z Grochowa do wzięcia 11.08.04, 00:32
          Masz pecha - wpadles na Kwasniewskiego. Albo raczej on na ciebie. I w dodatku
          zrobil z ciebie kobiete. To nasz lokalny specjalista od korzystania z postow
          uzyszkodnikow.
          • pol-a Oddali 20.08.04, 10:07
            Ja się na dziennikarza Kwaśniewskiego o płeć nie gniewam (100-procentowy facet
            to ze mnie na pewno nie jest). Rozlałbym mu klej na krzesło za to, że udaje, że
            sam wyśledził Albę. Nie dość, że na bakier z tzw. etyką, to jeszcze głupio:
            każdy może zajrzeć na forum i sprawdzić.
            Neon zresztą już znalazł nowego właściciela, amatora który go odrestauruje i
            zabierze (pisała o tym K. w Stołecznej). Szkoda, bo nigdzie nie będzie tak
            pasował, jak na malowniczej Modrzewiowiej. Szkoda - zdemontują kawałek historii
            Grochowa.
            • Gość: stefan Podbijam neon... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.05, 17:09
              ...bo on sobie nadal wisi na tej Bobrowieckiej. A przeciez ktoś miał go dostać?
              Dokładnie nie pamiętam, a artykuły w GS są zarchiwizowane. Wiecie coś?
              • pol-a Re: Podbijam neon... 21.10.05, 17:31
                A nie przy Modrzewiowej? Co ciekawe lokal pod neonem - dawna pralnia, a potem spożywczak - nadal
                stoi pusty. B. fajne miejsce na knajpkę :)
                • Gość: stefan Re: Podbijam neon... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.05, 17:44
                  Skrzyżowanie Dobrowoja z Modrzewiową - nawet nie sprawdziłem adresu, wejście do
                  lokalu jest z rogu - bo ten róg jest lekko ścięty i właśnie na tym ścięciu wisi
                  neon. Sklep spożywczy wygląda na zamknięty, ale napisy o wodzie i alkoholu
                  nadal są. Za to na rogu Modrzewiowej i Grochowskiej jest nowy sklep z
                  alkoholami - ale o tym chyba już ktoś pisał. Nazywa się Metaxa i otwarty jest
                  do ok. 23.00. A propos knajpek - na Waszyngtona, na odcinku Międzyborska-Rondo
                  Wiatraczna, po stronie działkowej, na jakieś osiem lokali użytkowych czynne są
                  dwa. To nie jest miejsce na otwieranie czegokolwiek.
                  • pol-a Re: Podbijam neon... 21.10.05, 18:06
                    Ten nowy monopolowy to Piwnica Alkoholi, b.zacny zresztą zakład, mają nawet rosolis i pępkówkę.
                    Notabene przed wojną w tym samym lokalu był sklep z alkoholem. Metaxa to świecąca reklama
                    adekwatnego trunku z dystrybutorem którego Piwnica ma pewnie jakąś umowę. Jeśli chodzi o
                    Waszyngtona, to ja właśnie mieszkam na tymże odcinku i wydaje mi się, że nieużytkowany jest tylko
                    jeden mały lokal po szewcu. Obok pubu NINO jest poradnia dla alkoholików - w okolicy mówi się
                    "aNkoholików" : ) Zaś w dwupokojowym lokalu z przyciemnionymi szybami bliżej Wiatraka mieści się
                    firma handlująca bodaj aramaturą łazienkowo-kuchniową. A. W mieszkaniu na parterze tuż przy
                    skrzyż. z Grenadierów z roletami reklamującymi szkołę ang. ktoś mieszka.
                    • Gość: stefan Re: Podbijam neon... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.05, 18:14
                      Ten napis Metaxa został jakoś niefortunnie umieszczony nad samymi drzwiami - i
                      sądziłem, że to nazwa (mało oryginalna zresztą). Z otwartych lokali widziałem
                      pub, totka - i chyba sklep dla koniarzy. A pomiedzy nimi ziały nieoświetlone
                      lokale bez szyldów - więc sądziłem, że sa nieczynne. Jeden z nich miał w oknach
                      rolety lub kotary - może za nimi kryją się ankoholicy? Ale to był widok z
                      drugiej strony Grochowskiej - przejdę się jutro po właściwej stronie, to
                      skoryguję co namąciłem.
                      • pol-a Re: Podbijam neon... 21.10.05, 18:19
                        Totek plus kiosk w jednym, a obok NINO aNkoholicy za brązowymi roletami (po godz. 16.
                        opuszczanymi) z wysprajowanym rysunkiem flaszki z trupią czaszką. Po drugiej stronie jeden mały
                        lokal nieczynny. Ma zachowaną starą, drewnianą witrynę. Przez szybe widać kuchnię kaflową.
                        • Gość: stefan Re: Podbijam neon... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.05, 18:23
                          Ta druga strona wydaje się "nielokalowa". Tzn. pomieszczeń mniej i malutkie. W
                          jednym z nich jest firma dekorująca wnętrza - tkaniny na ścianach, upinanie
                          firan, draperie i takie tam. Niektore z suteryn wydają się zagospodarowane -
                          ale ja tak się gapiłem na drugą stronę, że nie wiem co tam w nich jest. Ale
                          żeby nie ściemniać wybiorę się tam z ołóweczkiem i karteczką i zmienie zeznania.
                          • pol-a Krzesło z firanami 21.10.05, 18:30
                            To zupełnie niepotrzebne :) W sklepie z firanami, o którym piszesz, podczas remontu tegoż za 20
                            złotówek zakupiłem od właściciela przedwojenne krzesło, a jako bonus dostałem peerelowską blaszaną
                            puszkę po herbacie Madras :)
                            • Gość: stefan Re: Krzesło z firanami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.05, 18:39
                              Ale ja dla własnego komfortu chce to zrobić. Bo tak sobie często wędruje
                              uliczkami, zapamietane obrazy zlewają się, przenoszą z adresu pod inny, branże
                              się mylą, zamkniete otwiera i odwrotnie, Grochowska myli z Waszyngtona,
                              Ostrobramska z Trasą... Więc choć raz się zdyscyplinuje i zobaczę jak bardzo
                              zapamiętany obrazek różni się od rzeczywistości.
                              A przed punktem z firanami stał firmowy samochód.
                              • Gość: stefan Re: Krzesło z firanami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.05, 15:37
                                Trochę już się wyjaśniło. Pominąłem mały lokal hydraulika. A z czterech
                                zamknietych: jeden to rzeczeni ankoholicy. Drugi to tajny szewc - bez szyldu,
                                spod zasłony wystają tylko czubki butów. Możliwe zresztą, że szewc dawno umarł
                                ale nikt się nie zorientował. Trzeci to tajna hurtownia czegoś w płynie. Bez
                                szyldu, za to na witrynie stoi kilka kubłów czegoś w płynie. Czwraty to lokal
                                dziwny. Może w nim była knajpka - a może nie? Tradycyjnie bez szyldu,
                                zasłonięty żaluzją, ale przez drzwi widać wiszące na ścianie lampki. Może to
                                był sklep z lampkami, a może lampki tylko oświecały wejście do ekskluzywnej
                                restauracji? Przy sklepie z akcesoriami dla koniarzy - którymi są głównie
                                pluszowe konie - ulubiona zabawka prawdziwych koni - jest jeszcze fryzjer. Po
                                drugiej stronie, lokal w suterenie z którego wczoraj dobiegała głośna muzyka
                                okazał się Centrum Szkolenia Kadr. Sklep pod neonem ALBA jest czynyy, ale
                                aktualnie zamknięty z powodu choroby. Kartka informująca o tym bardzo juz
                                wyblakła - widocznie ekspedientka poszła na pogaduchy do szewca. Sklep z
                                alkoholem nazywa się faktycznie "Piwnice alkoholi". Zauważyłem że w tej piwnicy
                                można dostać krajowe wino musujące za 6 zł oraz jest spora oferta przecen.
                                Przecenione są głównie wermuty i wina stołowe niewiadomego pochodzenia - jeśli
                                teściowa ma do was wpaść na obiad, nie zapomnijcie o tej interesującej ofercie.
                                Na podwórku blisko neonu ALBA rozmawiało dwóch panów - jeden miał kozacką czapę
                                z jakąś złotą odznaką w środku na głowie. To chyba efekt przecen w Piwnicy
                                alkoholi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka