Leśnym szlakiem przez płot

22.09.05, 07:05
Skoro jak mówi Matusiak płot odgradza czyjąś Własność Prywatną to co się
zapluwa ten jakiś Skrzypiec-Nowak?! I czego przepraszam zamierza "nie
odpuścić"? Pokrzykiwać to pan możesz panie Skrzypiec na swoją mamusię jak
panu pozwoli... a nie odpuszczać to można idiocie co szlak przez prywatną
ziemię poprowadził... a tera Skrzypiec bier kubełko i do lasu nowe znaki
malować...
    • Gość: Loren Re: Leśnym szlakiem przez płot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.05, 09:00
      hmm... może to on wytyczył drogę przez czyjąś działkę co chyba też jest
      niezgodne z prawem.
    • odpi Re: Leśnym szlakiem przez płot 22.09.05, 12:13
      Takie rozumienie Świetego Prawa Własności to pn_p-ek możesz sobie w tylną
      kieszeń wsadzić.
      Powiedz dlaczego inni, bez wymaganych zezwoleń, nie barykadują swojej własności?

      Z wypowiedzi pracownika MPK wynika, że "nie odpuści" samowoli budowlanej, bo to
      jego obowiązek jako urzędnika.
      To, że samowola zbiegła się z jakąś nieudaczną ścieżką to go najmniej obchodzi,
      bo ścieżki nie park, tylko samorząd wawerski trasuje.
      • Gość: R Re: Leśnym szlakiem przez płot IP: *.chello.pl 22.09.05, 20:27
        W mateczniku liberalizmu czyli Wlk. Brytanii obowiązuje coś takiego jak "prawo
        przechodu". Pieszo można wejść prawie wszędzie np. na dawne królewskie tereny
        łowieckie wokół Londynu czy parki rezydencjonalne. Ostatnio prasa brukowa
        śmiała się z nuworyszki Madonny która chciała ogrodzić swoją nowobogacką
        rezydencję wielkim murem.
        • palker za to w jurze Krakowsko-Częstochowskiej... 23.09.05, 09:29
          akcentuje sie wyraźnie odrebność od zwyczajów anglosasów. W jednej z
          podkrakowskich uroczych dolinek napotkałem w pewnym miejscu ,na oznakowanym
          szlaku turystycznym, na tablicę: "Teren prywatny. Przejscie wzbronione". No i
          wszyscy grzecznie zawracali:-)
    • Gość: Faktycznie! Re: Leśnym szlakiem przez płot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.05, 14:56
      Zrobiłem sobie przejazdzkę opisaną trasą aż do góry Lotnika.
      Moje wrażenia; jest to jakby nie było obszar Mazowieckiego PARKU KRAJOBRAZOWEGO(!).
      A więc tak to wyglada: żółty szlak idzie dołem najpierw przez obrzeża
      Aleksandrowa (starodrzew sosnowy, granica lasów i pól aleksandrowskich leżących
      odłogiem,porośniętych młodą sosną i brzozą) Ogólnie piękny obszar chronionego
      krajobrazu-typowe mazowsze rolno-leśne.
      Ale nie jest różowo jesli chodzi o walory krajoznawcze i przyrodnicze; cala
      polana aleksandrowska między ul Podkowy a granicą lasu w stronę Józefowa i Emowa
      pokryła się mnóstwem działek, domów, od sasa do lasa, każdy z innej bajki.
      Obowiązuje numeracja domów od str Podkowy np 200 i ABCDEFG...itd...
      Straszny chaos budowlany. Gdy wjeżdzamy w las mamy nadzieję na kontakt z
      dziewiczą ostoją MPK. Gdzie tam! Tu napotykamy faktycznie 2m BETONOWY mur na
      drodze (zagrodzonych jest ze 2 Ha lasu), ale to nie koniec omoijając Beton
      docieramy w prawo do drogi i po przejechaniu ok 50m napotykamy kolejną leśną
      przeszkodę; droga w stronę Emowa zagrodzona jest tym razem szlabanem drewnianym
      z przybitą dechą na której podany jest numer ewidencyjny działki i napis teren
      prywatny. (obszar na oko obejmuje również ok 2 Ha starodrzewu sosnowego).
      Oczywiście tu nie koniec; posuwając sie dalej w las, drogą w kierunku Emowa za
      moment napotkamy dziwną zagrodę z barakiem-komórką i szczekającymi brytanami-tu
      też możemy zapoznać się z numerem ewid. działki wymalowanym na desce i omijając
      ok znów 2 ha prywatności udać się spokojnie na grzybobranie na jeszcze nie
      zagrodzone dobra prywatne lasów aleksandrowsko-józefowskich. (kiedyś widziałem
      mapę w nadleśnictwie Celestynów któremu podlega ten obszar; wszystko tu bylo
      zaznaczone jako Lasy Państwowe-niedokladność mapy, niewiedza urzędników?)
      • Gość: xkop Re: Leśnym szlakiem przez płot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.05, 11:47
        Zrobiłem sobie przejazdzkę opisaną trasą aż do góry Lotnika.
        Moje wrażenia; jest to jakby nie było obszar Mazowieckiego PARKU KRAJOBRAZOWEGO(!).
        A więc tak to wyglada: żółty szlak idzie dołem najpierw przez obrzeża
        Aleksandrowa (starodrzew sosnowy, granica lasów i pól aleksandrowskich leżących
        odłogiem,porośniętych młodą sosną i brzozą) Ogólnie piękny obszar chronionego
        krajobrazu-typowe mazowsze rolno-leśne.
        Ale nie jest różowo jesli chodzi o walory krajoznawcze i przyrodnicze; cala
        polana aleksandrowska między ul Podkowy a granicą lasu w stronę Józefowa i Emowa
        pokryła się mnóstwem działek, domów, od sasa do lasa, każdy z innej bajki.
        Obowiązuje numeracja domów od str Podkowy np 200 i ABCDEFG...itd...
        Straszny chaos budowlany. Gdy wjeżdzamy w las mamy nadzieję na kontakt z
        dziewiczą ostoją MPK. Gdzie tam! Tu napotykamy faktycznie 2m BETONOWY mur na
        drodze (zagrodzonych jest ze 2 Ha lasu), ale to nie koniec omoijając Beton
        docieramy w prawo do drogi i po przejechaniu ok 50m napotykamy kolejną leśną
        przeszkodę; droga w stronę Emowa zagrodzona jest tym razem szlabanem drewnianym
        z przybitą dechą na której podany jest numer ewidencyjny działki i napis teren
        prywatny. (obszar na oko obejmuje również ok 2 Ha starodrzewu sosnowego).
        Oczywiście tu nie koniec; posuwając sie dalej w las, drogą w kierunku Emowa za
        moment napotkamy dziwną zagrodę z barakiem-komórką i szczekającymi brytanami-tu
        też możemy zapoznać się z numerem ewid. działki wymalowanym na desce i omijając
        ok znów 2 ha prywatności udać się spokojnie na grzybobranie na jeszcze nie
        zagrodzone dobra prywatne lasów aleksandrowsko-józefowskich. (kiedyś widziałem
        mapę w nadleśnictwie Celestynów któremu podlega ten obszar; wszystko tu bylo
        zaznaczone jako Lasy Państwowe-niedokladność mapy, niewiedza urzędników?)
        • rosada Re: Leśnym szlakiem przez płot 20.10.05, 09:37
          Oj nie było łatwo trafić pod mur... I oznakowania szlaków starannie zdarto
          razem z korą drzew... ale odtworzyłem (wirtualnie). Vide
          www.mieszkaniec.pl/Numer/21plot.htm
          pozdr.
Pełna wersja