Dodaj do ulubionych

Grochowska 302 - panierka czy restauracja?

06.12.05, 12:58
Sąsiadująca z nową plombą spółdzielni BETA (G-ska, róg Gocławskiej) kamienica Jana
Stojanowskiego, jedna z najstarszych na Kamionku - z 1912 r. - okładana jest styropianem. Już się
boję nie tylko o nowy kolor elewacji (znowu biały?). Czy po opanierowaniu murów odtworzą jej
pierwotny wygląd?
Obserwuj wątek
    • Gość: sliwka Re: Grochowska 302 - panierka czy restauracja? IP: 193.30.160.* 06.12.05, 15:26
      ja sie tylko zastanawiam...to dobrze, ze ktos odnawia elewacje, bo taka stara
      kamienica i obok ten nowy blok, to wyglada przekomicznie...ale nie wiem, czy
      ktos zauwazyl..co z tego ze ta kamienica bedzie wygladac jak nowa, ale pod tym
      styropianem ona jest pospinana klamrami i nikt tego nie naprawia!!! cy to nie
      zacznie pekac i tak?? ja sie nie znam:(
      • pol-a Re: Grochowska 302 - panierka czy restauracja? 06.12.05, 15:37
        "Przekomicznie" to raczej ta plomba, a ściślej jej lśniąca nowością elewacja, wygląda w okolicy pełnej
        nieodnawianych od dekad kamienic. Chodzi o to żeby odnawiać ale z głową, nie "na śmierć". Zachować
        pierwotny kolor i detal elewacji. Mówiąc górnolotnie to jest oryginalny kawałek przedwojennej W-wy i
        trzeba go chronić.
        Natomiast klamry i pęknięcia mogą być skutkiem sąsiedniej budowy. Właśnie w wyniku robót
        prowadzonych przez ekipę SM BETA w kamienicy Stojanowskiego od podwórza kilka m-cy temu runęły
        balkony.
        • pantalon Re: Grochowska 302 - panierka czy restauracja? 06.12.05, 16:12
          cus nie ma szczescia ta Beta gdzie nie zacznie budowac to cos sie sypie. A moze
          to specyfika dzielnicy :)
          Mnie nie razi nowa plomba ale bede sie musial przyjerzec krytyczniej no i nr
          302 tez baczniej deko

          sciskam

          PanTalon
        • barry_o Re: Grochowska 302 - panierka czy restauracja? 06.12.05, 16:13
          "Zachować
          > pierwotny kolor i detal elewacji. "

          Jasne, tylko kto to sfinansuje? Poza tym oryginalnego koloru pewnie nikt już
          nie pamięta ;P
          • pol-a Re: Grochowska 302 - panierka czy restauracja? 06.12.05, 16:25
            Myślę, że koszt nie jest wielki - z tego co pisze J.Zieliński w Atlasie dawnej architektury ulic i placów
            Wwy, elewacja nie posiadałą spektakularnych tynków czy płaskorzeźb. Trzeba zachować linie
            gzyzmsów i ryzality - to się da zrobić mimo styropianowych okładzin. Pierwotny kolor elewacji można
            odkryć pod szarym tynkiem, kt. pokryto kamienicę w czasach PRL. A i starsi mieszkańcy pewnie
            pamiętają.
            • andrzej_b2 Re: Grochowska 302 - panierka czy restauracja? 06.12.05, 17:57
              To w tym domu mieścił się znany w okolicy „Bar kapitański”, założony jeszcze
              przed wojną przez kpt. ż.w. Dobrzyńskiego.
              • pol-a Baru historia 06.12.05, 18:53
                Andrzeju, czy mógł byś więcej o barze? Wydaje mi się, że funkcjonował on jeszcze w latach 60. Scena
                kręcona w lokalu pojawiła się w filmie St.Jędryki wg książki Adama Bahdaja "Do przerwy O:1" Tu popijali
                wódkę i omawiali interesy filmowi gangsterzy. Odwiedza ich tam główny bohater Paragon. Wszystko
                trwa ok. kilkudziesięciu sekund.
        • b0bcjusz Re: Grochowska 302 - panierka czy restauracja? 06.12.05, 18:00
          Gdyby nie doklejenie przekomicznej plomby Bety, to panierka ani zaden powazny
          remont wogole by nie nastapil. Teraz jest wyremontowany dach - nowa papa i
          obrobki blacharskie, zostala wymieniona stolarka, no i ogolnie mieszkancom
          bedzie cieplej. Co do koloru elewacji, to jest widoczny od kilku tygodni, ale
          trzeba sie pofatygowac na wspomniane podworze. Bez obaw, balkonow ktorych uzytek
          grozil smiercia lub trwalym kalectwem od wielu lat, juz nie ma. Czasem warto
          spojrzec na problem dolnolotnie zeby dostrzec, ze za resztkami oryginalnej,
          przedwojennej elewacji mieszkaja ludzie.
          • pol-a Re: Grochowska 302 - panierka czy restauracja? 06.12.05, 18:49
            Gdyby nie doklejenie plomby BETY być może mury by nie popękały i nie byłoby potrzeby spinać ich
            klamrami i gruntownie remontować. Balkony spadły w wyniku prac ekipy dewelopera o czym głośno
            było w lokalnej prasie i tv kilka m-cy temu. Jeżeli nie odtworzono zniszczonych balkonów, to jest
            bezsensowne - po pierwsze niszczy się architekturę budynku, po drugie dzięki takiej aberracji
            lokatorom będzie się mieszkało gorzej: zapytaj ich BObcjuszu, wolą lokal z balkonem czy bez? Ja
            odpowiedź znam.
            Co do koloru elewacji to zamiast sypać sarkazmami lepiej napisać jak rzecz wygląda - jaki ma kolor -
            ja widziałem fasadę zza szyb samochodu i co widziałem, to opisałem.
            Ale najbardziej bym zachęcał BObjusza do czytania ze zrozumiem. Czy ja choć przecinkiem
            opowiedziałem się za zakazem remontu albo docieplenia kamienicy? Pokaż mi gdzie. Ja się upominam
            o remont, który nie zabija pierwotnej architektury tego budynku. I akurat w tym przypadku to nie jest
            sprawa pieniędzy tylko dobrych chęci, a być może też kwestia świadomości i tzw. smaku.
            Tak się za składa, że ja też (mieszkam za resztkami elewacji przedwojennej grochowskiej kamienicy.
            Problemy z dachem też znam - mam mieszkanie na ostatniej kondygnacji. Nie bardzo zasobna w
            środki płatnicze powoli remontuje kamienicę. Niedawno wymienialiśmy okna na klatce. Wybraliśmy
            takie, kt. były możliwie najbardziej zbliżone do oryginałów - gęsto szprosowane, mniej funkcjonalne i
            droższe niż pozostałe. Nie starczyło dzięki temu na inne remonty w tym roku, ale moje sąsiadki - w
            większości emerytki/rencistki - uznały, że warto zainwestować, bo ktoś bardziej świadomy w estetyce
            budowlanej kiedyś to tak zaprojektował i czemuś to miało służyć, że jest w tym wartość (BObcjuszu,
            jaka to wartość?no jaka?) i że trzeba ją w miarę możliwości chronić. I wiesz co BObjuszu, myślę, że
            moje sąsiadki choć mieszkają za resztkami oryginalnej, przedwojennej elewacji i patrzą na świat
            górnolotnie, też są ludźmi.
            • b0bcjusz Re: Grochowska 302 - panierka czy restauracja? 06.12.05, 20:33
              Wspomniana kamienica nie była remontowana od dekad. Dodajmy do tego, ze budynek
              stoi przy Grochowskiej i ciezki ruch kolowy nie przysluzyl sie poprawie jego
              stanu technicznego. Mielismy zatem zasiedlony budynek z przeciekajacym dachem,
              przemarzajacym, popekanym murem, nieszczelnymi oknami i balkonami grozacymi
              katastrofa. Wiele jest kamienic w takim stanie - stoja latami nieodnawiane. Pod
              resztkami ich balkonow, na ktore mieszkancy boja sie wychodzic montuje sie
              specjalne dachy zeby spadajaca elewacja nie zabila przechodniow. Lokale sa
              niedogrzane, brudne i szybko zamieniaja sie w slumsy. A wszystko dlatego, ze
              uzytkownik pol-a moglby doznac dyskomfortu estetycznego obserwujac zza szyby
              swojego samochodu smierc ich pierwotnej architektury.
              Proponuje szybko zejsc na ziemie !

          • Gość: utche Re: Grochowska 302 - panierka czy restauracja? IP: *.pkp.com.pl / *.tktelekom.pl 06.12.05, 23:01
            w czym tkwi przekomicznosc plomby doklejonej przez bete? patrze na ten blok i
            niczego absurdalnego sie w nim nie dopatruje. lepsze to niz obrzydliwe
            mrowkowce jw construction
            • b0bcjusz Re: Grochowska 302 - panierka czy restauracja? 07.12.05, 00:09
              Zgadzam sie z Toba. Budynek niezle wpisuje sie w otoczenie. Architektura
              nawiązuje i do starych kamienic i do stojacego nieopodal Urzedu Dzielnicy.
              Problem tylko w tym, że zostal doklejony do rozsypujacej sie kamienicy o numerze
              302 ktora swoj kiepski stan jak twierdzi uzytkownik pol-a zawdziecza wlasnie
              inwestycji bety. Czesto jest zupelnie inaczej. Najpierw dlugimi latami nikt nie
              doklada zlotowki do remontu starego budynku az w koncu trafia sie okazja. Ktos
              chce cos wybudowac na sasiedniej dzialce i to w zabudowie szeregowej ! Lepiej
              trafic nie mozna. Bez zastanowienia wydaje mu sie pozwolenie na budowe i czeka
              na rozwoj wydarzen. Oczekiwanie nie jest dlugie - zwykle juz w czasie wykopow
              fundamentow u sasiada nasz zabytek zaczyna pekac. Gwaltu, rety !!! "Inwestor
              sieje zniszczenie" - tu dobrze jest zadbac o stosowny artykul w prasie. Swiete
              oburzenie wladz i co bardziej wrazliwych jednostek robi swoje. Rozpoczynaja sie
              negocjacje co do remontu zniszczonego mienia narodowego. Proste, prawda ?
              Wierze, ze pol-a ma na wzgledzie dobro dzielnicy mowiac o zachowaniu jej
              historycznej architektury. Ale uwazajmy, jesli bedziemy krytykowali kazda nowa
              inwestycje i przypisywali jej wine za cale zlo to stracimy szanse, aby nasza
              dzielnica stala sie jeszcze bardziej przyjazna do zycia. Jak to mowia "dobrymi
              checiami to pieklo wybrukowane jest..."
              • pantalon Re: Grochowska 302 - panierka czy restauracja? 07.12.05, 11:47
                Najpierw dlugimi latami nikt nie
                > doklada zlotowki do remontu starego budynku az w koncu trafia sie okazja. Ktos
                > chce cos wybudowac na sasiedniej dzialce i to w zabudowie szeregowej ! Lepiej
                > trafic nie mozna. Bez zastanowienia wydaje mu sie pozwolenie na budowe i czeka
                > na rozwoj wydarzen. Oczekiwanie nie jest dlugie - zwykle juz w czasie wykopow
                > fundamentow u sasiada nasz zabytek zaczyna pekac. Gwaltu, rety !!! "Inwestor
                > sieje zniszczenie" - tu dobrze jest zadbac o stosowny artykul w prasie

                niestety b0bcjusz ma racje.
                Tak sie tez dzieje teraz przy nastepnej inwestycji Bety na Kobielskiej 82.
                Pisalem juz o pekajacych scianach w kamienicy na ul. Rebkowskiej. Sasiedzi z
                drugiego konca budynku z ul. Kobielskiej pozazdroscicli i tez wstrzymali na
                pewien czas budowe. Powodem byl rysy na scianach. Przyszlo pare komisji nic nie
                stwierdzono budowa posuwa sie dalej.
                Przykre jest to ze nic lub prawie nic sie nie robi w niektorych budynkach. Tak
                jakby problem mial sie sam rozwiazac tzn w poblizu pojawi sie jakis nowy
                budynek na ktory sie zwali wine za to ze sie zawalilo.
                Kaminica o ktorej mowie to chyba Kobielska 80 taka charakterystyczna z maglem.
                Na szczescie cos tam jednak drgenlo i powoli zaczynaja remontowac - symbolem np
                brama zamykana o 22.00 :)
                Zreszta na Kobielskiej trwa teraz ogolne cerowanie balkonow :)

                sciskam
                PanTalon

                P.S
                nie jestem pracownikiem BETY
              • pol-a Wszyscy wredni esteci :) 11.01.06, 17:36
                B0bcjuszu, rozmawiajmy o faktach. A te przeczą twoim wynurzeniom. Nieremontowana od dekad
                kamienica Stojanowskiego przeżyła prawie sto lat bez większego uszczerbku na elewacji.
                Anonsowany przez Ciebie ciężki ruch kołowy na tej części G-skiej, nie jest aż taki cięźki - tiry jeżdźą
                Wybrzeżem Szczecińskim. Dziwnym zbiegiem okoliczności balkony tej kamienicy zawaliły się gdy ekipa
                BETY rozpoczęła budowę w sasiędztwie - być może budowlańcy nie zachowali ostrożności i użyli
                ciężkiego sprzetu tam, gdzie go stosować nie powinni (mieliśmy już takie przy[adki na Kamionku,
                ostatnio zniszczono w ten sposób oficynę kamienicy przy Chodakowskiej po urzednim umyślnym
                doprowadzeniu do ruiny d.fabryki Kemnitza - najstarszym budynku fabrycznym na Pradze Południe).
                Jak to wytłumaczysz? Jeśli sądzisz, że balkony spadły w wyniku zmowy lokatorów, dzielnicowych
                urzędników i dziennikarzy, to zawiadom odnośne organa, żeby zdemaskowały spisek i przykłądnie
                ukarały naciągaczy. Pół Pragi Południe będzie Ci klaskać w podzięce za obywatelską czujność. Póki co
                jednak, B0bcjuszu, wygląda na to, że z uporem godnym lepszej sprawy na siłę bronisz dewelopera, u
                którego kupiłeś mieszkanie.

                Zupełnie nie rozumiem dlaczego próbujesz forumowiczów wprowadzać w błąd. Zaraz po Twojej
                ripoście sprawdziłem jaki kolor ma rzekomo ukończona elewacja kamienicy od str. podwórka. Niestety
                mury nie miały jeszcze tynków lecz styropianową panierkę - i to nie na całej powierzchni. Mimo w-tko
                mam nadzieję, że okłądziny ze styropianu nie wziąłeś za ostetczny kształ i kolor elewacji :) Dopiero od
                kilku dni wiemy, jak sprawy się mają. Kamienica ma całkiem sensowną elewację w tonacji ciemnego i
                jasnego kakao, na której zachowano gzymsy. Skandaliczne jednak, że nie odtworzono balkonów. Tak
                się nie rewitalizuje zdegradowanych przez lata zaniedbań kamienic, tylko utrwala ich często niski
                standard.

                Jeszcze bardziej zdumiewające są supozycje, jakobym był krytykantem architektury zbudowanej przez
                BETĘ plomby. Jest wręcz odwrotnie, broniłem tej architektury, o czym B0bcjusz dobrze wie, bo dawałem
                temu wyraz w dyskusji, której i on był częstym uczestnikiem. Wystarczy kliknąć tu:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=20080278 żeby się przekonać, że B0bcjusz imputuje.
                Dziś, kiedy budynek jest prawie gotowy, mogę jeszcze bardziej skomplementować elewację, którą na
                wyskości parteru od strony G-skiej obłożono płytami z granitu (na takie "szlachetne" ozdoby decyduje
                się rzadko, który współczesny inwestor południowopraskiej mieszkaniówki). Dobrze się komponuje z
                okoliczną architekturą a nawet w detalach do niej nawiązuje.

                Natomiast szczerze zainteresował mnie sąd, że to tzw. esteci wstrzymują remonty kamienic i de facto
                są odpowiedzialni za katastrofalny stan większości z nich :) To jest odkrywcza teza. B0bcjuszu napisz
                proszę na temat wiecej! Dotychczas wydawało mi się, że to działania wojenne, powojenna
                nacjonalizacja nieruchomości, ideologiczna niechęć nowej władzy do reliktów "burżuazyjnej" zabudowy
                (co w W-wie i na Pradze zaznaczyło się m.in. skuciem elewacji do żywej cegły i ogołoceniu ich z
                jakichkolwiej zdobień albo bezsensownym wyburzaniem), rabunkowa socjalistyczna gospodarka w
                administrowaniu, tumiwisizm decydentów i niektórych lokatorów z kwaterunku, zniszczyły
                przedwojenną zabudowę polskich miast. Myślałem, że esteci w rodzaju Janusza Sujeckiego czy
                Jarosława Zielińskiego pomagają w odbudowie i rewitalizacji, a nie niszczą, ale widocznie B0bcjusz jest
                lepiej poinformowany :))
                P.S. Nie mam samochodu. Jeśli pogoda pozwala jeżdźę po W-wie i Pradze rowerem. W inkryminowanym
                wyżej przypadku byłem pasażerem samochodu kolegi :)
                • pol-a Re: Wszyscy wredni esteci :) 11.01.06, 17:41
                  (Może teraz się uda) Tu trzeba kliknąć, żeby się przekonać jak wrednym estetą jestem :)

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=20080278&a=20198055
                  • pol-a Re: Wszyscy wredni esteci :) 24.01.06, 16:10
                    Łoj. Hałas, to się pisze przez samo ha, a nie cecha, jak stoi w moim poście. Uprzejmie przepraszam i
                    się wstydzę.
                    • pol-a Re: Wszyscy wredni esteci :) 24.01.06, 16:50
                      Jeszcze jedna poprawka. Elewacja kamienicy Stojanowskiego jest beżowa (w dwóch odcieniach) z
                      białymi "wypustkami" :) Kakao tam nie ma.
    • marie21 Re: Grochowska 302 - panierka czy restauracja? 07.12.05, 08:49
      Mieszkałam w tej kamienicy ponad 12 lat. W zeszłym roku musiałam się
      wyprowadzić, bo strach było tam mieszkać. Sciany zaczynały się rozchodzić,
      pojawiały sie szpary, a mimo to wszyscy odpowiedzialni za budynek powtarzali,
      że jest on w dobrym stanie i nic złego się nie dzieje. Każdy kto może stara się
      uciec z tego budynku, ale tam mieszka wielu staruszków, dla których jest to
      niemożliwe. Poza tym kwestia elewacji, o której piszecie jest tak naprawdę
      najmniej ważna. Gdybyście weszli i popatrzyli chociażby na klatki schodowe, w
      szczególności z drewnianymi schodami gdzie strop odpada nad głowami i piwnice
      wyglądające niczym z powstania warszawskiego to dopiero byście zobaczyli
      ciekawe widoki.
      • andrzej_b2 Re: Baru historia 07.12.05, 12:39
        Napisał pol-a:
        >Andrzeju, czy mógł byś więcej o barze? Wydaje mi się, że funkcjonował on
        jeszcze w latach 60

        Uprzedziłem kiedyś pytanie i napisałem o tym kiedyś w wątku >Bar kapitański<
        pod adresem:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=292&w=27488267&a=27544755
        • rosada Nowa elewacja 07.01.06, 14:13
          No i jak ?
          Dla mnie o wiele rozsądniej niż to zrobiła 'gołebia' wspólnota mieszkaniowa
          kamienicy po drugiej stronie Grochowskiej.
          • rosada Re: Nowa elewacja 07.01.06, 14:24
            gołebia - znaczy się z Nr 273
            • barry_o Re: Nowa elewacja 12.01.06, 12:16
              Oryginalnie ten budynek (G.273) był, podobno, szary. Podobnie sąsiednie budynki
              o wyrównanej wysokości, położone pomiędzy Terespolską i Podskarbińską. Budynki
              te mają ściśle funkcjonalistyczny charakter, narzucony architektom przez
              Miejski Fundusz Rozwoju, współfinansujący ich budowę (swoją drogą ciekawe, czy
              żądający obecnie zwrotu tych kamienic potomkowie "kamieniczników" spłacili te
              kredyty z MFR!). W wypadku tego akurat budynku nie widzę żadnego problemu
              natury estetycznej. Elewacja i tak była bardzo prosta, bez jakichkolwiek
              zdobień. Na pewno lepiej można było rozwiązać kwestię elewacji na parterze.
              Mimo wszystko jednak budynek ten bardzo korzystnie wyróżnia się spośród
              sąsiednich kamienic i mam nadzieję, że także inne wspólnoty wezmą się do
              roboty! Koszty takich napraw nie są zbyt wysokie, a przecież jest oczywiste, iż
              stan elewacji bardzo wpływa na ceny mieszkań...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka