e-mka
08.12.05, 10:03
Przybytek o tej wdzięcznej nazwie pojawił się chyba dziś w nocy. Wieczorem
go nie widziałam. Adres: Poligonowa 30, szary socrealistyczny budynek
RAWAR-u, pierwszy w szeregu od Ostrobramskiej.
Wnętrze gabarytowo przywołuje na myśl stołówkę zakładową. I sceny
z "Wodzireja". Zakładam zatem, że "Siurek" będzie się specjalizować
w żywieniu bardzo zbiorowym. W weselach, komuniach i Sylwestrach.
Coś jednak mnie zastanowiło. Lokal anonsuje żółto-czerwony baner.
Nazwa "Restauracja u Siurka" wymalowana stylowymi literami z zawijasami.
Po bokach dwóch jeźdźców na koniach. Raczej galantów, niż wojaków. Czy to
jakieś nawiązanie do tradycji? No i ta nazwa! Stołówkę to można
nazwać "Restauracja zakładowa", "Bar szybkiej obsługi", ewentualnie "Bufet
u Basi", ale u "Siurka"?
Ciekawe, czy "Siurek" to PRL - bis czy raczej gastronomiczna nowomoda?