Dodaj do ulubionych

Pogotowie na Grenadierów

12.12.05, 22:29
Podjeżdżamy na skrzyżowanie Grenadierów z Al. Stanów Zjednoczonych, a tu
nagle przed maską mdleje nam przechodząca przez ulicę dziewczyna...
Wyskoczyłyśmy z Mamą z samochodu (kluczyki zostały w stacyjce, torebka z
dokumentami w środku, a do tego włączony silnik).
Dziewczyna była młoda 25-30 lat, szczuplusieńka, z obrączką na palcu taką
błyszczącą nowością... Więc wyskoczyłyśmy z Mamą z samochodu, oprócz nas
takie młażeństwo, inny młody facet i jakiś chlopak przybiegł z przystanku...
Przenieśli ją na trawnik, a ja zaczęłam dzwonić...
112, 999... na dwa telefony - wszędzie słyszałam "Nasi operatorzy są w tej
chwili zajęci, proszę czkeać..." Próbowaliśmy ją cucić, a ona nie odzyskiwała
przytomności... A ja dzwoniłam... Na szczęście niedaleko jest pogotwie i
jechał jakiś ambulans, więc zatrzymaliśmy, a oni zadzwonili po inną
karetkę... Ale to trwało i trwało... Swoją droga może warto mieć numer stacji
na Grenadierów - na wypadek gdyby
W końcu przyjechali i zabrali ją... Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze...
Ale najbardziej wkurzyło mnie to "proszę czekać"... Tu chodziło o ludzkie
życie...
A może ktoś z was zna tę dziewczynę, bo jestem ciekawa co z nią...
Obserwuj wątek
    • 444a Re: Pogotowie na Grenadierów 13.12.05, 15:53
      Cieszę się, że są jeszcze ludzie skłonni do pomocy innym. Tak trzymać:)

      Miałem kiedyś podobną sytuację, na karetkę nie można było się doczekać,
      przejeżdżała obok policja, więc zamachałem żeby policjanci zabrali człowieka do
      szpitala, w tym czasie przyjechała karetka (stosunkowo szybko...).

      Myślę, że jeśli ma sie samochoód to lepiej nie czekać na karetkę., tylko od razu
      jechać do szpitala, będzie szybciej, ale wiem, że w stresie tak łatwo się nie myśli.
      • Gość: Hey Re: Pogotowie na Grenadierów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.13, 00:34
        > Myślę, że jeśli ma sie samochoód to lepiej nie czekać na karetkę., tylko od raz
        > u jechać do szpitala, będzie szybciej, ale wiem, że w stresie tak łatwo się nie m
        > yśli.

        Absolutnie NIE !!!!
        Po pierwsze nie wiadomo co jest i gdzie zawieźć.
        Po drugie w karetce jest lekarz, i może zdecydowanie więcej niż przechodzień. I nawet późniejszy przyjazd karetki jest w większości zdecydowanej lepszy niż "prywatna podwózka".

        Ale pomagać trzeba.
    • Gość: jola Re: Pogotowie na Grenadierów IP: *.dynamic.chello.pl 07.08.13, 19:40
      Dziś był wypadek na Grenadierów i zadzwoniłam na nr.112 bardzo szybko numer odezwał sie i szybko przełączono mnie na pogotowie,pani z pogotowia udzieliłam dokładnych informacji i pogotowie przyjechało dosłownie 3 min.Drugi raz udzielam pomocy i dzwonię na 112 i szybko przyjeżdża pomoc oby tak dalej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka