Dodaj do ulubionych

Pałac przy Wiatraku, czyli Grochów niezbudowany

17.05.06, 16:09
Trudno dziś w to uwierzyć, ale mogliśmy mieć Pałac Kultury i Nauki przy
Rondzie Wiatracznym! Rok 1951. Józef Sigalin, szef Biura Odbudowy Stolicy
i Naczelny Architekt Warszawy w jednej osobie, dowiaduje się od tow.
Mołotowa, prawej ręki Stalina, że stolica otrzyma w darze od narodu
radzieckiego wieżowiec. Architekci rzucają się do opracowania polskiej
koncepcji budowy daru. Mają wiele wątpliwości – czy wzorować się na
Uniwersytecie Moskiewskim im. Łomonosowa? Czy brać pod uwagę inny radziecki
wysokościowiec? Odpowiedzi szukają m.in. w miesięczniku "Architektura
i Stroitielstwo” i wreszcie przygotowują pięć koncepcji lokalizacji i
realizacji niesprecyzowanego radzieckiego wieżowca.
Jedna z nich zakładała wybudowanie dokładnej kopii wysokościowca
administracyjnego wzniesionego w Moskwie na Placu Smoleńskim na Grochowie,
na skrzyżowaniu Grochowskiej z Al. Waszyngtona, czyli przy Wiatraku.
Co było dalej, wiemy.
Ile jeszcze podobnych planów zabudowy Grochowa istniało? Czy słyszeliście
o innych niezrealizowanych projektach epoki socrealizmu? A może
i przedwojennych? Jak wygląda Grochów niezbudowany?
Obserwuj wątek
    • andrzej_b2 PWK 17.05.06, 21:30
      Był rok 1938. Warszawa szykowała się do Powszechnej Wystawy Krajowej, która
      miała odbyć się w 1944 r. jako przegląd 25-letniego dorobku Polski Niepodległej.
      Po rozpatrzeniu wielu lokalizacji, tereny wystawowe wybrano na prawym brzegu
      Wisły, obok mostu kolejowego, mostu Poniatowskiego, Parku Skaryszewskiego i Al.
      Zielenieckiej, nad wodą, z możliwie najlepszą i prostą komunikacją z dworcami
      Wschodnim, Wileńskim i Głównym. Miejsce to wskazano z inicjatywy inż. arch.
      Juliusza Nagórskiego, który opracował szkice i plany. Przewidziano tu budowę
      Muzeum Przemysłu i Techniki wg projektu prof. Bohdana Pniewskiego i pawilony
      wystawiennicze. Prace były już w pełnym toku, ponieważ termin 6-letni nie był
      odległy dla tak dużego przedsięwzięcia. Wszystkie te zamierzenia przerwał wybuch
      wojny. Wiemy, że PWK w Warszawie nigdy nie doszła do skutku.
      Pozdrawiam
      • pol-a Zielony Grochów i baseny 18.05.06, 11:11
        Pałąc na Grochowie, to w latach 40./50. wcale nie była mrzonka. Robotniczy
        Grochów się wówczas rozbudowywał i władza chciała dopieścić lud pracujący
        wysokościowcem biurowym (notabene byłby mniejszy od znanego nam PKiN). Gdyby
        budowa doszła do skutku, to zapewne nie mielibyś „ronda” lecz socrealistyczny
        plac z kandelabrami, a pod kilof poszedłby Zakład Albertynów i kilka okolicznych
        kamienic oraz piekarnia Reicherta. Towarzysze radzieccy uznali jednak, że jest
        to zbyt mało reprezentacyjna lokalizacja i projekt wyrzucono do kosza.
        A inne planowane a niedokończone inwestycje grochowskie? Właściwie całe
        założenie urbanistyczne Grochowa jako nowoczesnego, zielonego przedmieścia, w
        ramach forsowanej przez prezydenta Starzyńskiego koncepcji Wielkiej W-wy. Jak
        mogło być widać po międzywojennej zabudowie Grochowskiej, Waszyngtona, placu
        Sembeka czy tzw. kolonii posłów i senatorów.
        W latach 20. planowano też m.in. rozbudowę Portu Praskiego, którego baseny miały
        sięgać aż do Al. Zielenieckiej i Ronda Waszyngtona.
    • e-mka Miasteczko akademickie w porcie 18.05.06, 11:35
      To prawda – pałac grochowski miał mieć kubaturę mniejszą niż PKiN. Polscy
      architekci, jak pisałam, zaprojektowali pięć wersji wieżowca, bo nie byli
      pewni, czego się od nich oczekuje. Próba skontaktowania się z radzieckimi
      twórcami stalingotyku był wszak pomysłem niepewnym politycznie. Co do Portu
      Praskiego – i on był rozpatrywany jako możliwa lokalizacja daru. Na Pradze
      miała stanąć kopia moskiewskiej uczelni oraz miasteczko akademickie (sam port
      miał zostać przeniesiony do planowanego wielkiego portu na Żeraniu).
    • e-mka Podwieszany most 18.05.06, 16:17
      Pierwotny projekt Mostu Łazienkowskiego był podobno piękny. Tylko piekielnie
      drogi – kosztował dwukrotnie więcej, niż znana nam konstrukcja. Długo rozważano
      stalowy most wiszący, z trzema poziomami na niektórych węzłach, z rezerwą na
      SKM i z tramwajem. Ostatecznie wybrano most stalowy o jednakowej wysokości na
      całej długości, bez żadnych fajerwerków. Jego 8-metrowa makieta była
      eksponowana w przeszklonym pawilonie tuż przy Pl. Na Rozdrożu. Obok makiety
      stała skrzynka, do której warszawiacy mogli wrzucać kartki z uwagami. I jeszcze
      ciekawostka – podwieszany most miał prowadzić do dwupoziomowego ronda
      Wiatraczna : )
      • andrzej_b2 Aleja Sławy 20.05.06, 16:43
        Około 1931 r., na fali obchodów 100 rocznicy Bitwy Grochowskiej, powstał projekt
        Alei Sławy, poświęconej bohaterskim obrońcom ojczyzny. Miała ona prowadzić od
        Wiatracznej ku Mauzoleum na Olszynce Grochowskiej. Ogłoszony był już nawet i
        rozstrzygnięty konkurs na projekt owego monumentu. Upływ lat stopniowo urealniał
        ten zamysł. Jeszcze na mapie Warszawy z 1935 r. widać projektowaną Aleję Sławy –
        Aleję Olszynki Grochowskiej, która miała mieć już charakter ulicy biegnącej na
        Olszynkę Grochowską od przedłużonej w kierunku Wawra ul. Perkuna.
        www.trasbus.com/planywarszawy/1935/104.jpg
        śladem ul. Kanałowej i Zawichowskiej. Następne lata zweryfikowały i ten pomysł.
        Już na planie z 1939 r. widać Aleję Olszynki Grochowskiej jako ulicę łączącą
        pole bitewne z ul. Grochowską w okolicy Gocławka.
        www.trasbus.com/planywarszawy/1939/2204.jpg
        Jak widać wszystkie zamiary skończyły się na krótkiej uliczce łączącej
        Grochowską (w okolicy Gocławka z lokalną ulicą Markowką
        www.trasbus.com/planywarszawy/1946/446.jpg
        Epilog tej chlubnej idei dopisały czasy współczesne. Aleją Sławy staje się
        obecnie ul. Traczy na Wygodzie.
        www.trasbus.com/planywarszawy/1989/1989_41.jpg
        W ostatnich latach została uporządkowana. Ustawiane są tam ogromne głazy,
        poświęcone dowódcom bohaterskich formacji wojskowych. Szkoda jednak, że uliczka
        łącząca Mogiłę na Olszynce z ul. Chełmżyńską nie koresponduje z wielkością
        legendy Olszynki. Wiedzie wśród parterowych domków o nieurodziwej architekturze,
        a głazy są ogałacane z wszelkich elementów metalowych przez ludzi z marginesu. :-((
    • e-mka Miało być lotnisko : ) 23.05.06, 15:45
      A może ktoś przypomni, jak to na gocławskich łąkach miał powstać międzynarodowy
      port lotniczy? : )
      • Gość: mlp Re: Miała być Trasa Tysiąclecia IP: 193.41.113.* 25.05.06, 17:13
        Należy wspomnieć jeszcze Trasę Tysiąclecia co miała w poprzek przeciąć Pragę i
        Grochów /pod torami obok Dworca Wschodniego są jeszcze gotowe tunele na pasy ruchu/.
        • dzikiedziecko2 Re: Miała być Trasa Tysiąclecia 25.05.06, 17:21
          MLP, napisz więcej o tych tunelach pod Wschodnim. Gdzie dokładnie są? Skąd masz
          te intormacje?
        • e-mka Re: Miała być Trasa Tysiąclecia 25.05.06, 17:53
          O! Ja też bardzo poproszę o szczegóły! Nie natknęłam się nigdy na żadne
          wzmianki na ten temat.
          • adminppdwir A ja się natknęłam 29.05.06, 08:58
            I to na naszym forum
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=292&w=18242229&a=22192312
            Oraz dyskusja powyżej tego przykładowego postu.
    • e-mka Ażur roztapiający się na tle nieba 31.05.06, 12:27
      Sylweta grochowskiego pałacu przy rondzie Wiatraczna miała imponować. Dlatego
      projekt stworzono wzorując się na laureacie Nagrody Stalinowskiej – wieżowcu
      przy Pl. Smoleńskim w Moskwie proj. arch. W. Gelfrejcha i M. Minkusa. Jego
      forma realizowała pięknie ideologię stalingotyku i opierała się na ludowym
      rozumieniu piękna : )
      Tak więc: wygląd monumentalny – wys. 120 m (razem dekoracyjnymi elementami
      wieńczącymi), dł. fasady głównej 160 m, 20 „roboczych pięter”, 850 pokojów
      biurowych o pow. 22,5 tys. m. kw. Oprócz tego sala zebrań na 500 osób,
      restauracja - stołówka, biblioteka, oddziały bankowe, kasy oszczędnościowe,
      poczta, telegraf, itd. Całości dopełniał system 16 bezszmerowych, szybkich wind
      i 4 eskalatorów. Wszystko oparte na stalowym szkielecie z obetonowanymi
      kolumnami i belkami. Fasada pałacu miała mieć jasny i radosny koloryt,
      a cokół i wejście miały być obłożone granitem.
      Budowla w miarę oddalania się od ziemi zmniejszała się. Przy zwieńczeniu
      przechodziła w ażur, który miał się roztapiać na tle grochowskiego nieba.
      Na taką rozrzutność architekci mogli sobie pozwolić. Nieba, w odróżnieniu od
      pustaków i cementu, był ci u nas dostatek : )
      Nie mogę tylko jakoś wyobrazić sobie lokalizacji tego pałacu. Jak myślicie –
      w którą stronę zwrócona byłaby fasada? ; )
      • Gość: Krop Re: Ażur roztapiający się na tle nieba IP: *.europe.hp.net 31.05.06, 13:16
        Obstawiam że stałby frontem do Waszyngtona, tak by go było widać cały czas
        jadąc zza Wisły. No chyba że już wtedy planowano trasę łazienkowską - ale chyba
        nie, do przedwojennych planów trasy wrócono chyba dopiero w latach 60-tych.
        • e-mka Kierunek wschód? 31.05.06, 16:03
          A jaki to byłby kierunek, jeśli chodzi o strony świata? zawsze mi się mylą : (
    • e-mka Grochowska Marianna 08.06.06, 10:24
      W XXI wiek Grochów miała wprowadzić posągowa blond dziewica
      w rozwianym purpurowym płaszczu. To nie żart! Tak właśnie wyglądał
      projekt pomnika autorstwa Stanisława Lipskiego, który miał stanąć
      na Placu Szembeka. Czterometrowy gipsowy model piękności w skali
      1:1 prezentowany był w Łazienkach, a potem w Centralnej Bibliotece
      Wojskowej. Ciężar gatunkowy dzieła oddawała jego nazwa - "Pomnik
      Chwały i Pamięci Obrońców Wolności i Niezawisłości Ojczyzny 1944-
      80". Odlana z brązu postać kobiety jedną ręką wskazywała
      nieokreślony punkt w przestrzeni, drugą wręczała miecz nagiemu
      młodzieńcowi w laurowym wieńcu na głowie, korzącemu się u jej stóp.
      Czoło dziewicy zdobiła gwiazda, kibić zakrywał pancerz, całości
      dopełniała kolumna z orłem białym, pazurami lewej nogi wspartym na
      symbolu Polski Walczącej. Ta zawiła kompozycja, wg wyjaśnień
      autora, symbolizować miała nakaz walki z wrogiem po 1944 roku. Za
      bezpośrednią inspirację dla grochowskiej Marianny posłużyła ponoć
      postać Polonii pędzla Artura Grottgera.
      Pomnik wzbudzał wiele kontrowersji. Lipskiemu wypominano wykuwanie
      socrealistycznych posągów w młodości, krytykowano rozdętą, fałszywą formę
      dzieła, kicz i jarmarczną estetykę. Autor traktował je jednak zupełnie serio.
      Zawiązał komitet budowy, uzyskał zgodę komisji planowania rady
      gminy Centrum dla lokalizacji przy Pl. Szembeka (wcześniej brano
      też pod uwagę skrzyżowanie ulic Ostrobramskiej i Motorowej, a
      później Targówek). Na szczęście projekt ugrzązł w gąszczu wymogów
      urzędniczych i grochowska Marianna nigdy nie spojrzała w niebo nad
      kościołem pw. Najczystszego Serca Maryi. A może jednak szkoda?
      Mielibyśmy lokalną legendę, patronkę kupców z pobliskiego
      targowiska i towarzystwo dla św. Ekspedyta, zam. Chłopickiego
      34 : )
      ***
      Pomnik Chwały i Pamięci Obrońców Wolności i Niezawisłości Ojczyzny
      1944-80 proj. S. Lipskiego musiałby zmierzyć się z dominantą estetyczną
      okolicy - neogotyckim kościołem przy Pl. Szembeka:
      img370.imageshack.us/img370/8571/pict0197large2no.jpg
      • pantalon Re: Grochowska Marianna 08.06.06, 11:24
        a kiedy powstal ten projekt konkretnie?
        I czy moza zrodlo wiadomosci prosic?

        PanTalon
        • e-mka Pomniki, których nie postawiono 08.06.06, 12:18
          Projekt Marianny - Polonii autorstwa S. Lipskiego miał kilka wersji
          (np. w jednej zamiast młodzieńca występował harcerz) i kilka potencjalnych
          lokalizacji. Powstawał w drugiej połowie lat 90-tych lub wcześniej, a gipsowy
          model pokazywano warszawiakom w 1999 roku.
          Najbardziej prawdopodobne lokalizacje to był właśnie Pl. Szembeka, a później
          Targówek, o czym więcej tu:
          www.ngp.pl/str/tekst688.html
          O lokalizacji grochowskiej donosiła GS (m.in. artykuł T. Urzykowskiego
          "Dziewica wraca" z 08.03.2000), pewnie też inne stołeczne gazety,
          bo pomnik budził wiele kontrowersji.
          A może ktoś widział gipsowy odlew dziewicy? Ciekawe, jak potoczyły się
          jej dalsze losy : ) I czy istniały jeszcze jakieś projekty pomników, których
          na Grochowie nie postawiono?
    • Gość: Tomasz Re: Pałac przy Wiatraku, czyli Grochów niezbudowa IP: *.play-internet.pl 10.03.17, 13:37
      Przy Rondzie Wiatraczna.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka