e-mka
17.05.06, 16:09
Trudno dziś w to uwierzyć, ale mogliśmy mieć Pałac Kultury i Nauki przy
Rondzie Wiatracznym! Rok 1951. Józef Sigalin, szef Biura Odbudowy Stolicy
i Naczelny Architekt Warszawy w jednej osobie, dowiaduje się od tow.
Mołotowa, prawej ręki Stalina, że stolica otrzyma w darze od narodu
radzieckiego wieżowiec. Architekci rzucają się do opracowania polskiej
koncepcji budowy daru. Mają wiele wątpliwości – czy wzorować się na
Uniwersytecie Moskiewskim im. Łomonosowa? Czy brać pod uwagę inny radziecki
wysokościowiec? Odpowiedzi szukają m.in. w miesięczniku "Architektura
i Stroitielstwo” i wreszcie przygotowują pięć koncepcji lokalizacji i
realizacji niesprecyzowanego radzieckiego wieżowca.
Jedna z nich zakładała wybudowanie dokładnej kopii wysokościowca
administracyjnego wzniesionego w Moskwie na Placu Smoleńskim na Grochowie,
na skrzyżowaniu Grochowskiej z Al. Waszyngtona, czyli przy Wiatraku.
Co było dalej, wiemy.
Ile jeszcze podobnych planów zabudowy Grochowa istniało? Czy słyszeliście
o innych niezrealizowanych projektach epoki socrealizmu? A może
i przedwojennych? Jak wygląda Grochów niezbudowany?