szokiren
20.09.05, 14:11
Czytam właśnie, że do 1991 czyli do upadku systemu post-Hoxhowego,
przetłumaczono na polski 4 ksiązki albańskie, w tym żadnej z oryginału. I tak:
1. W 1951 z francuskiego "Zrywają nam dach!" Aleksa Caciego
2. Z rosyjskiego w 1960 "Nie byli ostamotnieni" Sterjo Spasse.
Obie w duchu socrealizmu.
3. W 1983 "Generał martwej armii" Ismaila Kadare z francuskiego
4. W 1988 "Krew za krew" tegoż autora.
Pisze o tym tłumaczka Danuta Horodyska, która przełożyła książkę Ylljeta
Alicki "Kompromis. 13 opowiadać albańskich", wyd. Pogranicze 2001. Opowiadania
są bardzo dobre, zwłaszcza pierwsze o układaniu haseł.
Otóż nauczyciele mieli obowiązek układać z uczniami hasła z kamieni
gloryfikujące system i wodza np. "Niech żyje proletariacki internacjonalizm" a
potem dbać o nie - za pomyloną literę można było trafić na pół roku pracy w polu.
Polecam, troszkę w duchu Hrabala, smieszno-straszno.