Dodaj do ulubionych

roznice kulturowe

11.01.08, 13:41
No wlasnie co myslicie na temat roznic kulturowych, i zwyczajowych.
Jakie sa wasze spostrzezenia na ten temat???

Ja jako ze nie bylam jeszcze w Albani, mogie tylko sie wypowiadac
na przykladach z Angli gdzie mieszkam i obracam sie w towarzystwie
Albanczykow. Jest kilka rzeczy ktore zaowazylam,

1. Goscinnosc, uwazam ze jako narod sa bardzo goscinni, nie
spotkalam sie z niegoscinna osoba (choc na pewno i takie sa)
2 Szacunek, jako kraj okazuja go troszkie inaczej, tak mi sie
wydaje, a mianowicie przez pieniadze, zostawianie pieniedzy pod
spodkiem kawy to u nich normalne, z czym w polsce sie nie spotkalam,
Szczegolnie jak jest jakies wydazenia, narodziny, pogrzeb, to wtedy
praktycznie mosopwa taka rodzine sie odwiedza i cos zostawia.
3 Mezczyzna jako glowa rodziny, ja obracam sie w tym dobrym
srodowisku gdzie mezczezna to glowa rodziny pracuje i utrzymuje dom,
a kobieta wychowuje dzieci ( malo par spotkalam gdzie oboje
pracowali, choc i takie sioe zdazaly), My Polacy troszkie inaczej
podchodzimy do tej sprawy i w wiekszasci oboje pracuja, i dziela
obowiazki, gdzie w domu albanskim przewaznie to kobieta wykonuje
wszystkie prace.


To co teraz przychodzi mi na mysl a jakie jest wasze zdanie w Tej
kwestii???
Obserwuj wątek
    • flutura Re: roznice kulturowe 11.01.08, 23:51
      W albanii też nigdy nie byłam za to znam mnustwo albańczyków we włoszech to
      prawda zostawiają pieniadze pod spodkiem dla nich to wyraz szacunku szcaególnie
      jezeli chodzi o starsze pokolenia. Mimo odmiennej wiary mają poszanowanie dla
      naszej przynajmniej ci z którymi sie spotkałam. Jestem katoliczką i w tym roku
      przygotowałam i zjadłam wigilie jako jedyna katoliczka w gronie 7 osób z albanni
      i musze przyznać że czułam się jak w gronie rodzinnym mimo że oni przecież świat
      nie obchodzą i przyszli na tą wigilię specjalnie dla mnie.Pare dni póxniej
      zostałam zaproszona na tradycyjną noworoczną kolację. Nowy rok przypomnina mi,
      jeżeli chodzi o nastrój, naszą wigilię.
      Zauwazyłam jeszcze zwyczaj że jak toast okrązy wszystkie osoby przy stole
      kolacje uwaza sie za zakończoną. Ja z moim chłopakiem mieszkalismy razem i
      pracowalismy razem po pracy w domu robilismy razem obiad po obiedzie
      sprzątalismy razem. zależy od osoby o to jak bardzo jest zeuropeizowana i jak
      głeboko tkwia w niej jeszcze albańskie modele kulturowe. W momencie kiedy jedno
      z nas nie pracuje to robi obiad drugiej osobie ale to chyba jesne heeh chociaż w
      Polsce nawet i to sie czasmi nie zdażało...
      • a.hysa Re: roznice kulturowe 12.01.08, 08:28
        No wlasnie co do tych toastow i podnoszenia kieliszkow, przy
        kolacji. troche sie zdziwilam sama bo za kazdym razem jak tylko ktos
        bral kieliszek do gory , to bylo od razu "gezuar" i wszyscy sie
        dolanczali. Nie widzialam pojedynczych jednostek pijacych wlasnym
        tempem.
        • flutura Re: roznice kulturowe 12.01.08, 12:26
          Własciwie to własnym tepem tez pilismy ale jak już ktos podniósł szkalankę i
          wzniósł toast to reszta musi sie dołączyć a toasty wznoszą albo za ciebie i
          twoją rodzinę np syna jesli masz albo za rodzinę gościa. Jeżeli toast zostany
          wzniesiony za ciebie albo za któregoś z cz łonka twojej rodziny powinno sie
          podziękować. I tak po kolei. Smiałam sie do mojego chłopaka że jak obiad jest
          duży a mało ludzi je to musi się albo streszczac albo powoli pić bo zjeśc nie
          zdązy...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka