Dodaj do ulubionych

dojazd do Chorwacji

IP: *.adsl.inetia.pl 14.05.12, 14:50
Wtam,

zastanawiam się nad dojazdem do Chorwacji z Katowic, parę lat temu jechaliśmy przez Słowację, ale jak patrzylam na mapę krótsza wydaje się droga przez Czechy, tylko mam pytanie czy są może otwarte jakieś nowe odcinki autostrad przez Czechy w kierunku Wiednia,czy raczej trzeba się wlec lokalnymi drogami, dziękuje za informacje i pozdrawiam
Obserwuj wątek
      • wislok1 Re: dojazd do Chorwacji 14.05.12, 16:13
        Nowy odcinek autostrady jest za Poysdorf , aż do samego Wiednia, a w zasadzie do obwodnicy Wiednia.
        W każdym razie poza przejazdem przez Poysdorf jedzie się w Austrii bardzo fajnie
      • wislok1 A co jest w przebudowie ???? 14.05.12, 21:20
        Konkretnie co robią i gdzie ???

        Bo twoja trasa to wysyłanie ludzi na boczną drogę z Breclavia do Austrii przez wioski.

        Z tego co wiem, to Austriacy nic z trasą Brno-Mikulov-Poysdorf nie robią, bo Czesi też nic nie robią.
        Od granicy jedzie się spokojnie 100 km/h
        Tylko w Poysdorf na światłach są czasem korki
        • Gość: ruda Re: Mikulow > Poysdorf = NIE IP: *.foodcare.pl 15.05.12, 10:38
          Wróciłam właśnie z Alp, jechaliśmy z Krakowa na Wodzisław/OStrawę/Brno/Poysdorf w jedną stronę, a z powrotem innym malutkim przejściem, które jeszcze przyspiesza drogę

          W każdym razie jest to obecnie optymalne rozwiązanie mało jeszcze znane polskim turystom. W każdym razie z KAtowic bez autostrady masz tylko odcinek do granicy RP-Czechy, w Ostarawie siadasz na autostradę i jedziesz aż do brna, w Brnie kierujesz się na Bratysławę i po jakichś 50 km zjeżdżasz na przejście w okolicach Breclav (chyba tak się to nazywa), jedziesz troszeczkę więcej km, ale też więcej autostradą, bo omijasz odcinek Brno/Mikulov/Poysdorf, wyjeżdżasz właśnie w okolicach poysdorf i zaraz wskakujesz na autostradę austriacką.
          Zatem de facto tylko niedługi odcinek zjazdu z autostrady Brno-Bratysława do okolic Poysdorf (nie chcę skłamać, chyba 24 km pustymi wsiami)
          Tak wracaliśmy, choć jadąc w tamta stronę zignorowaliśmy GPS-a i pojechaliśmy na pamięć, ale też nie było źle.
            • Gość: e-tam Re: Mikulow > Poysdorf = NIE IP: *.dynamic.chello.pl 21.05.12, 20:07
              ruda napisał(a):
              widzę, że ktoś "wrysował" trasę, o której pisałam ;-) < ten ktoś to ja
              potwierdzam więc, że jest nieco szybsza, < teraz jest NAJSZYBSZA
              choć ta "stara" też nie jest zła, ale wolniejsza. < była dawnej najszybsza

              SUPER, kolejny mit obalony.
              Dzięki (ruda) za potwierdzenie, widzę że przejechałaś przez obie trasy więc wiesz najlepiej jak tam jest. Ta stara poczciwa doga #7 kiedyś była królową dróg w tym rejonie. Po chwilowym zatrzymaniu prac przez "dutki" po przebudowie będzie nazywała się A5 < sprawdż

              Pozdrawiam,
              Złośliwie odpowiem na wpis z 14.05.12, 21:20
              Bo twoja trasa to wysyłanie ludzi na boczną drogę z Breclavia do Austrii przez wioski.
              Tak, tak bocznymi drogami i przez wioski obecnie jest najszybciej.

              Google Mapy i nawigacja GPS wiedzą że przez Břeclav do Wiednia to jest najlepsze rozwiązanie.
              Jak to zwykle bywa najciemniej jest pod latarnią.
              Więcej praktyki=doświadczenia, mniej teorii i będzie OK.
              • wislok1 Nie bredź 21.05.12, 22:11
                Twoja "wiedza" to tylko analiza googli,
                jedyne co obalasz, to swoje urojenia.

                Nie ma wbrew temu, co napisałeś przebudowy drogi przez Mikulov, bezczelnie skłamałeś

                Trasa przez Breclav jest gorsza, jedzie się przez miejscowości, gdzie jest ograniczenie do 5o km/ i 90% ludzi jedzie przez Mikulov.
                To, że w nocy ruda przejechała w tym samym czasie, co inni w dzień przez Mikulov nie jest żadnym argumentem
                • wislok1 Re: Nie bredź 21.05.12, 22:19
                  Wariant przez Breclav to przejazd przez całe miasto, w dzień traci się sporo czasu.
                  Przez centrum wioski austriackiej więcej niż 50 km/h się nie pojedzie, chyba ze ma się dużo kasy na mandaty. Blitza na blitzy.
                  To że google wysyłają na autostrady, to wynika tylko i wyłącznie z tego, że tak działa bezmyślna maszyna.

                    • Gość: ruda Re: Nie bredź IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.12, 01:25
                      wislok, ale o co Ty walczysz? bo jak sobie mój nieślubny przypomniał po ominięciu jednego zjadu na te wiochy, że gps mógł miec rację, tośmy tam pojechali (bez google maps, ale z gps-em ;-))

                      Było szybciej, stwiam kalafiory przeciwko złotym rublom, że krócej przjeżdża się Braclav, niż część Brnoa po zjeździe z autostrady, a następnie mikulov, poysdorf i inne, których moge nie pamiętać.
                      ale oczywiście jak ktoś był, widział przejechał, porównał, to się nie zna, bo korzysta z map gógla :-)

                      jak trzeba to wkleję jakieś fotki, żeby nie wyszło, że nie jechałam tymi trasami, choć same w sobie są tak nieciekawe, że z nich akurat nie mam. Ale mogę uwiarygodnić sw a obecność w paru miejscach za granicą polską, wsazujących, że przebieg trasy znam nie tylko z gógla.
                      • wislok1 Re: Nie bredź 22.05.12, 07:10
                        Ja raz jedę do Katowic godzinę, raz półtorej godziny i w życiu bym niczego nie postawił,
                        bo trasa ta sama,
                        tylko raz jest ruch, raz nie

                        Dlaczego 90% jedzie nie przez Breclav ? Z masochizmu, czy po prostu jedzie się lepiej i krócej ?
                    • Gość: e-tam Bez GPS nie ma życia. IP: *.dynamic.chello.pl 22.05.12, 21:25
                      wislok1 napisał:
                      I radzę więcej korzystania z rozumu, mniej z google maps

                      Chyba wstałeś "na lewą nogę" stąd "wyskok" z GPS-em dlatego wybaczam.
                      Ostatnia wyprawa pojechaliśmy z dwoma nawigacjami GPS. Jedna nawigacja obsługuje trasę, druga punkty szczególne, najczęściej stacje paliw. Bez GPS nic nie można zrobić na obcym terenie.
                      Przygody:
                      1. Po przekroczeniu granicy NL/F miasto Lille. Wjechałem do Francji na rezerwie, wbrew nawigacji GPS pojechałem prosto w stronę miasta. Przed rozwidlenie dróg w zatoczce (powyżej punktu A) zatrzymałem się. W nawigacji miałem ustawienie na: centra handlowe > szukaj.
                      Najbliższe w prawo był Carrefour i Leclerc. Podjechałem pod dystrybutor w Carrefour (B na mapie), moja karta nie była honorowana. Ruszyłem dalej pod Leclerc (C na mapie). Po włożeniu karty wszystko OK, ale limit tankowania TYLKO za 49 euro !!! Po zatankowaniu ponowienie nie było możliwe. Włożyłem kartę z drugiej strony tego samego dystrybutora, też ODMOWA. Podjechałem pod sąsiedni inny dystrybutor i ponownie zatankowałem na swoją kartę za 49 euro. Miałem pełny zbiornik, a o to mi chodziło!
                      A - B - D < zerknij i oddal

                      2. Nikogo nie pytamy jak dojść do Centrum Pompidou ?
                      Po wyjściu z metra wyjmuję GPS który tym razem ustawiony jest na tryb pieszy.
                      Idziemy z A do B < zerknij, spokojnie i po chwili jesteśmy na miejscu

                      3. W drodze powrotnej przed granicą F/B chciałem zatankować i znowu DRUGA nawigacja pokazała Carrefour. Uradowany odjechałem pod dystrybutor z paliwem.
                      Znowu problem, moja karta nie jest honorowana. Widzę że obok miejscowi jednak tankują i odjeżdżają.
                      Nalałem do pełna ale CO DALEJ ? Wiem że muszę zapłacić. Patrzę co robią tubylcy po zatankowaniu, widzę że gdzieś jadą. Ruszyłem i ja, za zakrętem była budka ze szlabanem (której nie widziałem). Pani w budce podałem swoją kartę i napisany na kartce #dystrybutora. Po zapłaceniu szlaban w górę a my pojechaliśmy w kierunku Belgii. Była to ostatnia stacja na terenie Francji.
                      A - B < dojazd do stacji paliw

                      • wislok1 Re: Bez GPS nie ma życia. 22.05.12, 22:33
                        W miastach, jak się szuka konkretnej ulicy,
                        jak trzeba poszukać parkingu, jak trzeba uniknąć korków, itp. to OK

                        Ale na autostradzie lub innej głównej drodze pożytek z tego żaden,
                        ale przynajmniej dzieciaki mają uciechę, jak pan każe się trzymać prawego pasa, a one łap za pasy po ich prawej stronie i się śmieją
                        • wislok1 Re: Bez GPS nie ma życia. 22.05.12, 22:39
                          Nic nie zastąpi tego, że przed podróżą trzeba przestudiować mapę, a potem mieć ją pod ręką.
                          Już po 10 minutach studiowania wie się, jak jechać, GPS na trasie poza miastami służy jako DODATKOWY "bezpiecznik", że dobrze jedziemy, nic nie zastąpi samodzielnego myślenia
                      • Gość: Foxer Nie ma życia dla mądrych inaczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.12, 00:20
                        Prosty przykład, jedziesz autostradą, wierzysz w GPS,
                        lokalne radio informuje, że jest korek na przejściu granicznym lub był wypadek na autostradzie, ty oczywiście lokalnego radia nie słuchasz,
                        bo po co ?
                        Tobie wystarczy GPS, pardon dwa GPSy, zresztą kto by tam zrozumiał Chorwata w lokalnym radiu, co prawda Chorwat do widzenia mówi "do widzenia", ale ja mam GPSy i mam w d... wszystko.
                        90% Niemców czy innych ludzi z zachodniej Europy nie ma GPS na trasie do i w Chorwacji,
                        tak zaobserwowałem,
                        jak można zabłądzić na Jadrance jadąc z Makarskiej do Duborwnika, jak można być aż tak mądrym inaczej, żeby tam potrzebować GPS ?
                • Gość: ruda Re: Nie bredź IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.12, 01:30
                  pisałam, że w nocy, no jaja jakieś? do Austrii jechaliśmy w dzień ok 14-15 chyba wjechaliśmy w brno, wracaliśmy ok 17 przez breclav, sobota za każdym razem, breclav wymarły kompletnie, jak i wiochy po drodze, Brno żywsze było i tłok na swiatłach i w ogóle

                  Mogę minimalnie mylić godziny, ale:
                  z krakowa wyjechaliśmy w sobotę ok 10 i z Kaprun o tej samej porze, z tym że zjedliśmy obiad we Widniu i 20 minut byliśmy w katedrze, żeby dziecko lekcje odrobiło.
                  nie bredzę : -)
                  • wislok1 Re: Nie bredź 22.05.12, 07:07
                    Wjechaliśmy w Brno ?
                    Zjeżdża się z autostrady i jedzie ekspresówką na Wiedeń, nie jedzie się przez miasto, droga została niedawno przebudowana !

                    Sobota po południu to jak noc, pustki w miastach czeskich,
                    przejedź przez Breclav w dzień roboczy w godzinach pracy

                    Nie możesz swojego jednostkowego przypadku uznawać za normę
                    • Gość: anitka Re: Nie bredź IP: 78.133.191.* 22.05.12, 19:50
                      wislok jesteś niegrzeczny a do tego chamciowaty i nie masz racji. Ja z Wrocka dwa razy w miesiącu służbowo jadę do Wiednia i zawsze przez Breclav, to jest najszybsza trasa. Przez Mikulov też jeżdziłam i przestałem, to już jest historyczna trasa. Tylko matołki tamtędy jeszcze pomykają i są w mniejszości.
                      Więcej szacunku pacanie do GPS i google map. Nie umiesz korzystać z najnowszych nowinek.
                      • wislok1 Hehe 22.05.12, 20:21
                        Za to ty jesteś bardzo grzeczna, hehe

                        Dlaczego świadomie i celowo wprowadzacie ludzi błąd kierując ich Breclav i wmawiając, że jest szybciej ?

                        GPS prawie zawsze wskazuje drogę przez Mikulov

                        A teraz fakty:
                        Brno – Wien
                        Proponowane są 2 drogi:

                        Przez Mikulov - 133 km, 01h45
                        Przez Breclav - 143 km, 01h51

                        I może na tym byśmy skończyli

                        • wislok1 Podsumowanie 22.05.12, 20:25
                          Gdyby ktoś napisał, że lubi jeździć przez Breclav, choć jest trochę dalej i dłużej się jedzie,
                          to OK - kwestia gustu

                          Ale twierdzenie z uporem maniaka, że jest odwrotnie, że TYLKO przez Breclav,

                          świadome i celowe KŁAMSTWA, że trasa prze Mikulov jest w przebudowei,

                          to już lekka przesada

                          Pierwsza zasada forum: NIE SZKODZIĆ, nie wprowadzac ludzi w błąd
                          • Gość: ruda Re: Podsumowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.12, 12:37
                            nasz gps pokazywał, że dłużej, ale szybciej, nie umiem go w tej chwili obsłużyć, ale poproszę męża, jak wróci. Ale skoro ja jechałam w sobotę na weekend majowy przy pustych drogach, gdzie co drugi samochód był z polskimi blachami i pół Polski darło na południe a potem wracało, to rzeczywiście jechałam w warunkach nietypowych. I fakt, w obu przypadkach była to sobota po południu i w Brnie i w Breclav.
                            Jak ktoś pisze, że jechał kilka razy to tez się nie zna. Dyskusja wskazuje, że każdy będzie mógł sam zdecydować, jak chce jechać. Jak większośc pojedzie przez Breclav, będziesz miał luźniej w Mikulovie :-)
                            Nadto zaś sprawdź, ile z tych 133 km masz autostrad, a ile z tych 143. Ja chyba nie mówiłam o przebudowie? bo jej nie pamiętam.
                            • Gość: e-tam GPS = dar niebios IP: *.dynamic.chello.pl 23.05.12, 15:25
                              ruda napisał(a):
                              ...przy pustych drogach, gdzie co drugi samochód był z polskimi blachami
                              i pół Polski darło na południe a potem wracało
                              ...

                              Już od 9-ciu lat minimum dwa razy w roku śmigam bo muszę
                              pod ten adres > Wopfing 156, 2754 Wopfing, Austria
                              Proszę wkleić do Google Map i sprawdzić ze swego miejsca zamieszkania wynik trasy.

                              Droga przed Wiedniem i sam wjazd do miasta powstawał w minionym czasie na moich oczach, znam ją na pamięć. Pomimo to jadę z włączoną nawigacją GPS.

                              Jadąc na urlop z przyczepą jadę przez Słowację, lepsza i nowsza droga. Nie ma "telepania"!
                              Jak jadę tylko autem, włączam tempomat=noga z gazu i wio przez Czechy "z telepaniem".

                              Pozdrawiam,
                              Nasza Skandynawia ~9000 km projekt-trasa < bez GPS-u i Google Map jest wprost nieowybrażalna.
                              Kto jest w stanie zapamiętać aż tyle zaznaczonych punktów na mapie?
                              Każdy naniesiony punkt ma swoje współrzędne GPS. Każdego dnia będę jechał jak "po sznurku".
                              GPS wyeliminował mapy papierowe i chwała mu za to.
                                • pl.sandra5 Re: W planowaniu wirtualnych podróży 26.05.12, 14:14
                                  Szanowni panowie.
                                  Otóż korzystam z rad Wisloka1 odnośnie warunków na trasach oraz przeglądam trasy "e-tam" na google maps, które jest mocno nie aktualne zresztą, pomimo dat jakie podaje w stopce.
                                  Trasy później ustalam na innym serwisie, który "e-tam" skrytykował w innym wątku - nie wiem czemu, bo akurat mapy ma w miarę aktualne i trasy wyznacza dobrze. I jeszcze jedno - szanowny panie "e-tam" - jeśli komuś odpowiadam na forum to podaję rzeczywiste dane i warunki drogowe a nie wydumane na podstawie lektury forum o co pan mnie oskarżył.

                                  Wszystko to wrzucam do GPS-a (wcześniej map papierowych) i jadę wg. drogowskazów i zdrowego rozsądku.
                                  Tylko raz asfaltu mi zabrakło - remont drogi akurat był.
                                  W związku z powyższym obydwu Panom bardzo dziękuję i proszę o dalszą merytoryczną działalność na forach związanych z podróżami.
                                  Pozdrawiam
                                  • wislok1 Re: W planowaniu wirtualnych podróży 26.05.12, 22:58
                                    Nie jestem przeciwnikiem GPS, w miastach bardzo się przydaje, co napisałem.
                                    Na trasie o wiele ważniejsze od GPS są informacje radiowe o korkach,
                                    trzeba wtedy dobrej papierowej mapy, kilka minut narady i ustalamy trasę awaryjną.

                                    O jakości google maps każdy może się przekonać podając u nich nazwę Bielsko-Biała.
                                    Do dziś nie widzą zrobionej wschodniej obwodnicy B-B, choć ta jest juz dawno gotowa.
                                    • wislok1 Re: W planowaniu wirtualnych podróży 26.05.12, 23:40
                                      Nie wiem jak to jest z opcją "unikanie korków"w GPS,
                                      miałem dobry sprzęt i oprogramowanie, z automatyczną aktualizacją w Niemczech i w Austrii ( kupiony w Niemczech ).
                                      We Wiedniu działał jak złoto, ostrzegł o kroku i skierował na trasę awaryjną, tylko bić brawo.
                                      Za to w Poysdorf na trasie z Brna do Wiednia nie ostrzegł o korku, w smie straciliśmy z 15 minut, mała strata, ale GPS kompletnie korka nie wyczuł.
                                      Obawiam się, że opcja "unikaj korków" działa tylko w dużych miastach, a na trasie raź sobie sam,
                                      czyli zasada ograniczonego zaufania wobec GPS

        • wislok1 Hehe, dobre, nawet bardzo dobre 23.05.12, 17:56
          Faktycznie na forum Włochy padło pytanie, gdzie lepiej jechać, czy przez Czechy, czy przez Włochy drogi e-tam udziela raczej różnych odpowiedzi

          Forum Włochy:
          Przez Słowację lepsza=nowa dogaIP: *.dynamic.chello.pl
          Gość: e-tam 23.05.12, 12:14
          < od kilku lat jeżdzimy tylko przez Słowację
          forum.gazeta.pl/forum/w,206,136071146,,przez_czechy_czy_slowacje_.html?v=2
          A wcześniej tutaj, na forum Chorwacja, o drodze przez Czech przez Breclav:
          Autor: Gość: e-tam IP: *.dynamic.chello.pl 14.05.12, 16:38
          tylko tak jest SUPER
          Jechałem tylko autem do Wiednia kilka tygodni temu.
          Pozdrawiam,
          PS
          Stara droga #7 Mikulov > Poysdorf, jest w PRZEBUDOWIE. :
          forum.gazeta.pl/forum/w,201,135856863,135859831,Mikulow_62_Poysdorf_NIE.html

          Ponieważ droga Mikulov - Poysdorf w przebudowie nie jest,
          to coś mi się widzi, że jedyne drogi jakimi jeździ e-tam, to palcem po mapie, hehehe
          , pardon po monitorze
          • wislok1 Re: Hehe, dobre, nawet bardzo dobre 23.05.12, 18:40
            Ma być:
            Faktycznie na forum Włochy padło pytanie, gdzie lepiej jechać, czy przez Czechy, czy przez Słowację, drogi e-tam udziela raczej różnych odpowiedzi

            Oczywiście teraz będą tłumaczenia, że został źle zrozumiany, że białe jest czarne, itp.
            Ale jak ktoś na jednym forum podaje, że TYLKO przez Słowację, a na drugim, że TYLKO przez Czechy,
            to mamy niezły ubaw
            • Gość: e-tam Fakty w załączonych linkach. IP: *.dynamic.chello.pl 23.05.12, 20:08
              wislok1 napisał:
              Ma być:
              Faktycznie na forum Włochy padło pytanie, gdzie lepiej jechać, czy przez Czechy, czy przez Słowację, drogi e-tam udziela raczej różnych odpowiedzi
              Oczywiście teraz będą tłumaczenia, że został źle zrozumiany, że białe jest czarne, itp.
              Ale jak ktoś na jednym forum podaje, że TYLKO przez Słowację, a na drugim, że TYLKO przez Czechy,
              to mamy niezły ubaw


              Mój drogi DUŻO młodszy przyjacielu Panie (wislok)
              Tłumaczeń nie będzie bo nie ma potrzeby.

              Widzę że kolejny raz wstał Pan "lewą nogą", stąd taki rezonans.
              Z całym szacunkiem i ubolewaniem przyjmuję Pana opinię Panie (wislok).
              Dziś czasy są takie że każdemu wolno pisać to co chce.

              Jestem wyrozumiały jeszcze raz wybaczam za w/w złośliwości.

              Wklejam wpis z dn. 23.05.12, 15:25 < sprawdż i czytaj głośno
              Jadąc na urlop z przyczepą jadę przez Słowację, lepsza i nowsza droga. Nie ma "telepania"!
              Jak jadę tylko autem, włączam tempomat=noga z gazu i wio przez Czechy "z telepaniem".

              Jak jadę to moja prywatna sprawa:
              ... na urlop jadę auto+przyczepa > przez Słowację
              ... prywatnie tylko autem przez > Czechy

              Pozdrawiam serdecznie wszystkich miłośników Chorwacji.
              Ostatni wyjazd < zapraszam do klikania...
              ... a niedowiarków do prześledzenia pozostałych ZREALIZOWANYCH i udokumentowanych tras
              po otwarciu załączonych linków.
                    • wislok1 Hehehe 24.05.12, 16:50
                      Wiślok już wstawił fotki z ostatniej podróży, jest ich od groma, życzę miłego szukania ( wątki o Słowenii ).

                      Widzę, że nie czytamy forum

                      Tak więc nietrafiony i niezatopiony, do tego jeszcze nie mam nic wspólnego z trollem,
                      za to nie lubię ludzi, którzy kłamią udzielając fałszywych rad
                      • Gość: taka ale bedzie ryk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.12, 19:46
                        Widzę, że nie czytamy forum
                        Tak więc nietrafiony i niezatopiony, do tego jeszcze nie mam nic wspólnego z trollem,

                        Poswiecilam sie i sporo dowiedzialam sie.
                        Jestes CIENIAS i do tego poczatkujacy w porownaniu ze swoim adwersarzem.

                        Na forum bulgaria i rumunia to zostales zbluzgany za swoje nieprzemyslane wpisy, jako trola tam ciebie znalazlam. Pogonili ciebie dobrym pytaniem -kiedy ostatnio byles w bulgarii i kiedy jechales przez rumunie - nie miales nic do powiedzenia. W tych stronach nigdy nie byles.

                        Pytam kiedy ostatnio byles w chorwacji ?
                        W Izoli byles 10 dni, piszesz na temat Izoli juz od roku.

                        Jednego to ci nie brakuje to TUPETU, "nawijasz makaron na uszy" poczatkujacym na tym forum jaki to jestes swiatowiec w wyjazdach zagranicznych.

                        Jestes glebokim niskobudzetowcem, cytuje twoje odpowiedzi: do Wenecji za drogo, a do Dubrovnika za daleko.

                        Zycze tobie wiecej pokory w swoich wypowiedziach, zanim odpowiesz wypij kubek zimnej wody na powstrzymanie swojej mlodzienczej porywczosci.

                        Odnosnie drogi w przebudowie to brachu czepiasz sie jak pijany plotu, jestes niereformowalny.
                        Ta droga była, jest i jeszcze dlugo bedzie w przebudowie. Przestan sie slinic !

                        Odnosnie Google Map i GPS to nie znasz wszystkich ich funkcji i mozliwosci jakie zapewniaja.
                        Ty sie boisz obu tych wynalazkow.

                        Przez tysiace lat ludziska zawijali nogi w onuce po wynalezenu skarpet bali sie tak samo skarpet jak ty dziś GPS-su.
                        Jako matolek i polglowek z tego powodu masz DLUGI DOSTEP" no nowinek technicznych.
                        Nie jazgocz, PIENIACZU !
                        • wislok1 Wrrr 25.05.12, 20:57
                          Sorki, ale to nie jest forum bluzgi, tylko forum turystyczne, drogi e-tam

                          PS: w Bułgarii byłem tylko miesiąc i po tym jak to napisałem, tego typu trolle jak ty, zamilkli
                          Twórz dalej swoje mapy, mnie nie jesteś w stanie obrazić, ja nie przestanę krytykować robienia ludzi w ...
                          • wislok1 Wrrr 2 25.05.12, 23:32
                            Przyznaję, że w tym wątku jestem mało elegancki,
                            cóż, trudno,
                            jak ktoś poczuł się urażony, to przepraszam.


                            Ale tysiące ludzi w sezonie jedzie przez Austrię, większość przez Mikulov
                            i podawanie fałszywych informacji, że droga jest w przebudowie
                            jest niedopuszczalne,
                            jest niedopuszczalne na jednym forum pisać, że tylko przez Austrię, a na drugim, że tylko przez Słowację,
                            jak komuś coś takiego mogło przyjść do głowy ?

                            Tak samo niedopuszczalne jest obrażanie ludzi, którzy starają się nie szastać zbytnio forsą
                            "niskobudżetowcami".
                            Nie każdy z grubszym portfelem ma w planie wydać całą forsę na wakacje, spać w hotelu *****, itp. Może ten ktoś jest po prostu oszczędny ?
                            Jak ktoś ma skromny budżet domowy, a kocha Jadran i jest tak przedsiębiorczy, że potrafi zorganizować wyprawę dla siebie i rodziny, śpi na kempingach w namiocie, to zamiast się z niego wyśmiewać, wypadałoby mu pogratulować.

                            Na forum Chorwacja, Słowenia, Czarnogóra ZAWSZE starałem się i będę się starać udzielać prawdziwych rad,
                            gdzie byłem, kiedy byłem i co widziałem, zawsze pisałem,
                            raz zrobiłem błąd, kiedy wyrażałem opinie o Czarnogórze, mimo tego, że tam nie byłem, mea culpa

                            I to tyle

                  • wislok1 Taaa 24.05.12, 16:55
                    Jakie relacje ? W dzisiejszych czasach każdy może stworzyć dowolną galerię z każdego miejsca i napisać, że tam był, wrzucić fotki zrobione przez sąsiada, itp.

                    Weryfikacją jest to, co pisze na forum o miejscach, gdzie miał być.
                    Jak pisze, że droga jest w przebudowie, a nie jest, itp. bzdury,
                    to znaczy że zmyśla i tyle.
    • Gość: Zbyszek Re: dojazd do Chorwacji IP: *.sileman.net.pl 24.05.12, 05:57
      Od kilku lat moja trasa:Ruda Slaska-Ustron-Leszna Gorna-Triniec-Zilina-Bratyslawa-Wieden(obwodnica wschodnia)-Graz-Zagrzeb-i dalej ku moru...
      W/w trasa gdy pedal wcisniety czesto do oporu Ruda Slaska - Zadar 10h ! normalnie 12/13h,zaczalem gdy jeszcze byly granice i chcialem ominac Cieszyn i tak mi zostalo...
      Pozdrawiam
    • Gość: gosc Re: dojazd do Chorwacji IP: *.dynamic.chello.pl 02.06.12, 19:38
      A jaką trasę wybrać z Warszawki? Gierkówka rozkopana, (zwężka za zwężką). Za Siewierzem też plac budowy. Zastanawiam się, że skoro wkrótce oddadzą A2, czy nie uderzyć A2 do Niemiec, żeby objechać ten bałagan. Choć w km wychodzi znacznie dalej, to przynajmniej cały czas po autostradach i na liczniku powyżej 100 km/h.
          • Gość: e-tam A1 Gdańsk - Gorzyczki IP: *.dynamic.chello.pl 03.06.12, 15:15
            gosc napisał(a):
            Czy ta A1 jest przejezdna od Tarnowskich Gor do Świerkla (tak pokazuje GDKKiA)? Jeśli tak to czy wjazd w Tarnowskich Górach się nie korkuje? I jak wygląda przejazd ze Świerklan do granicy? Korki?

            Kaganek oświaty > Motorways - Exit Lists
            ... czekamy na wpis w tabeli (File) o oddaniu do użytku tego odcinka.
            Brak wpisu = droga w budowie.

            ... znajdż napis Exit lists - Poland: kliknij na A1 dowiesz się więcej.

            Pozdrawiam,
            • hepik1 Re: A1 Gdańsk - Gorzyczki 03.06.12, 16:07
              E-tam jeździ na 2 GPS a,że A-1 otwarli przedwczoraj,to e-tam tam nie przejedzie ;)

              A co Tarnowskie G mają wspólnego?
              Jadąc gierkówką jeśli chcesz jak najszybciej wjechać na A1, za Siewierzem w miejscowości Podwarpie z DK1 zjeżdżasz na S1 kier. Pyrzowice ( lotnisko), tam wskakujesz na A1 i jedziesz do końca do Świerklan.
              Dalej A-1 też gotowa,tyle,że o most się kłócą i trzeba kilkanaście km objazdem przez Wodzisław do Chałupek.
              Bywa wąsko,tłoczno,nawierzchnia też momentami kiepska.Najgorzej w środku tygodnia.
              W sumie te kilkanaście km to ok 25 min a potem już od Bohumina czeska autostrada.
              Od Ostravy wymagana winietka czyli kupować najlepiej na Shellu tuż po wjeździe na autostradę .
              • hepik1 Re: A1 Gdańsk - Gorzyczki 03.06.12, 16:30
                Na A-2 też dzisiaj oddane dwa odcinki ,zostaje tylko ten felerny "chiński" ale piszą,że w przyszłym tygodniu kończą
                lodz.gazeta.pl/lodz/1,35134,11853628,Autostrada_A2_w_Lodzkiem_gotowa__Juz_dzis_otwarcie_.html
                  • hepik1 Re: A1 Gdańsk - Gorzyczki 03.06.12, 19:32
                    Tez tak planuje ,tylko w drugą stronę na półfinał Euro ;)
                    10 czerwca bedzie wiadomo co dalej z mostem w Gorzyczkach.
                    Jeśli sie okaże ,że to GDDKiA ma rację a nie wykonawca i most nie grozi zawalaniem,jest szansa ,że w sierpniu nasza A1 połaczy sie z czeska autostradą i w Wodzisławiu czy Marklowicach odetchna z ulgą ;)
              • Gość: e-tam Nasze przygody na autostradach. IP: *.dynamic.chello.pl 03.06.12, 18:36
                hepik1 napisał:
                E-tam jeździ na 2 GPS a,że A-1 otwarli przedwczoraj,to e-tam tam nie przejedzie

                Proszę się nie martwić, ... przejedzie, przejedzie.

                Fakty:
                1. prawo jazdy od 23.05.1967r. (45 lat bez wypadków, kilka razy zostałem najechany z tyłu)
                2. mam przejechane ponad milion km (nie zawodowo)
                3. z jednym GPS-em ~100 tysięcy
                4. z dwoma GPS-ami ~3465km < zerknij
                Kiedyś notatki z podróży=trasy prowadziliśmy w kajecie.
                Cała Majówka 2012r. zapisana jest w tym 2-gim GPS-sie,
                dzięki temu podaje szczegółowe i rzetelne info jak niżej:

                Powrót granica D/PL (Odra) godz. 10:25, stan licznika zero.
                Nie podaję punktów pośrednich żeby nie śmiecić.
                Stryków godz.13:50, stan licznika 374km
                Czas 3h25min =374km
                Tankowanie ~10min + 3bramki ~razem15min = 25min
                Z powyższego przejazdu jestem zadowolony.
                Natomiast od Strykowa do domu 115km jechaliśmy 2h.

                Pozdrawiam,
                Nasza przygoda, też daliśmy radę.
                Przy wjeżdzie na autostradę na bramce pobraliśmy bilecik.
                Wracaliśmy auto+przyczepa (nawigacja GPS) z Rzymu A1 nocą w ulewnym deszczu!
                A-B-C-D-E < zerknij
                Przed Bologna (punkt A na mapie) prawy pas był zajęty przez TIR-y które jechały "nos w nos".
                Kontynuowaliśmy jazdę lewym=sąsiednim pasem i po minięciu punktu A z włączonym prawym kierunkowskazem dojechaliśmy do punktu B .
                GPS informował o zjeżdzie w prawo, dalej autostradą A13 kierunek Ferarra bo taki był nasz zamiar dalszej jazdy.

                W punkcie B zatrzymałem się na lewym=sąsiednim pasie z włączonym prawym kierunkowskazem.
                Po chwili usłyszałem trąbienie aut stojących za nami a my nie mogliśmy zjechać w prawo.
                Nikt z TIR-owców nie chciał nas wpuścić na prawy pas.
                Trąbienie aut za nami spowodowało że PODDAŁEM SIĘ i pojechałem na wprost do Modeny.
                Zdenerwowani dojechaliśmy do punktu C ku naszemu ZDUMIENIU
                wszystkie bramki otwarte w obu kierunkach. NIKOGO NIE MA !
                Przejeżdżmy przez bramkę po chwili skręcamy w lewo i ostatecznie ZAWRACAMY.
                Przejeżdżamy ponownie przez otwartą bramkę w kierunku PRZECIWNYM !!!
                Jadąc GPS ponownie przestawiam na A13 > Ferarra.
                Wracamy do naszej trasy.
                Tak dojechaliśmy do punktu D i dalej do punktu E, dalej bez problemów.
                Udało się przejechaliśmy spory kawałek autostradą z Bologny do Modeny i z powrotem do Bologny.
                Straciliśmy tylko sporo czasu na szczęście bez DODATKOWYCH opłat.

      • Gość: e-tam "gierkówka" wciąż bez zmian IP: *.dynamic.chello.pl 05.06.12, 20:00
        gosc napisał(a):
        A jaką trasę wybrać z Warszawki? Gierkówka rozkopana, (zwężka za zwężką).

        Wyrwałem się dziś o godz.05:00 prywatnie=służbowo tylko autem do klienta w Kamienicy P.
        Do godz. 07:00 przejazd w miarę znośny.
        Po godz. 07:00 robotnicy wkraczają na budowę i zaczyna się MASAKRA.
        W Kamienicy P. byłem ~godz. 08:20, razem 3h20min. (gut)

        Powrót zajął mi tą samą trasą 6h45min
        Osobom które wydały decyzję o remoncie "gierkówki" na tak długim odcinku odpowiednie władze powinni dać awans o jeden szczebel w górę.
        Na jednym przymusowym postoju zapytałem pracownika nadzoru, kiedy koniec remontu ?
        Podobno koniec sierpnia tego roku.

        Pozdrawiam,
        Warszawa - Kamienica Polska < droga widmo
    • Gość: Zbyszek Re: dojazd do Chorwacji IP: *.sileman.net.pl 04.06.12, 05:51
      Witam,Siewierz-Katowice raczej brak utrudnien klopot sie zaczyna gdy bedziemy chcieli pojechac na Bielsko,Cieszyn (DK1) raczej odradzam!Jesli idzie o A1 to ma byc otwarty fragment Pyrzowice-Bytom,jest otwarty fragment Wieszowa-Gliwice ale jak to u nas bywa brakuje kilku kilometrow Bytom-Wieszowa ostatnio jechalem widzialem jeszcze prace ziemne brak asfaltu ale moze kto wie? bedze otwarte.Moja propozycja na dzien dzisiejszy kto na Chalupki,Cieszyn: Siewierz-Katowice(DK1,DK86)-Katowice-Gliwice(A4)-Gliwice-Zory(A1) i tu kto na Cieszyn ucieka na Pawlowice Sl i dalej na Ustron(DK81,S1) lub skrotem na Cieszyn(DW938) a w przypadku do Chalupek dalej A1 do Swierklan a potem (DW933,DK78).
      • Gość: Zbyszek Re: dojazd do Chorwacji IP: *.sileman.net.pl 06.06.12, 21:43
        Dziś 6.06.2012r jechałem już otwarta autostradą A1 (Pyrzowice-Gliwice-Świerklany) ta informacja dla tych co z północy Polski na południe,w Siewierzu-Podwarpiu uciekamy w prawo kierując się na S1 wg drogowskazów (Bytom,Tarnowskie Gory,Gorzyczki),uwaga dla tych co chcieli by na Wrocław nie wiedzieć dlaczego ale drogowskazy kierują na Kraków !!!
        • hepik1 Re: dojazd do Chorwacji 06.06.12, 22:05
          A2 -otwarta.(na żywo za tvn 24)
          Warszawa ma (prawie) swoja autostradę!
          Czyli ze STOLICY na A2 do Łodzi,potem na Piotrków i gierkówka na południe do Siewierza i A1 do granic południowych.
          Europa stoi otworem ;)
          • Gość: Zbyszek Re: dojazd do Chorwacji IP: *.sileman.net.pl 07.06.12, 08:46
            I to wszystko jeszcze bez poboru opłat,ale smutna wiadomość nadeszła dziś z Chorwacji,drożeją od dziś autostrady teraz np. A1 Zagreb-Vrgorać (Dubrovnik) 220kn , więcej na :www.hac.hr/hr/cestarina/cjenik/
            Tak sobie wyliczyłem że jadąc Katowice-Dubrovnik na 14 dniowy urlop tam i z powrotem przez Brno,Wiedeń,Zagrzeb samymi autostradami przy obecnym kursie euro (NBP na dzień 7.06.2012=4,34 zł) za same autostrady zapłacę +/- 575 zł !
            • hepik1 Re: dojazd do Chorwacji 07.06.12, 21:10
              > za same autostrady zapłacę +/- 575 zł !
              W wersji płatnej Czechy,Austria ,Słowenia plus CRO do Vrgorac wyszlo ok 500 zl.
              Na Słowenii (za te 45 km x 2 ) mozna zaoszczedzic juz 130 pln
              Kolega iggy z cro.pl zrobił fajny kalkulator,mozna wyliczyc nie tylko ceny opłat za autostrady w kazdej wersji trasy ale i ceny paliwa.
              iggy.ugu.pl/
              Odrobina cierpliwosci i kumatosci i każdy może sobie policzyc ile to kosztuje.
              • wislok1 Re: dojazd do Chorwacji 07.06.12, 18:57
                Tylko sprawdzić cenę,
                myślałem o budkach na SAMEJ GRANICY

                Nie radzę kupować za złote czy euro na stacji benzynowej w Czechach,
                na 99% przeliczą po zbójeckim kursie !
                • Gość: Zbyszek Re: dojazd do Chorwacji IP: *.sileman.net.pl 08.06.12, 06:00
                  Dwie opcje są najlepsze albo kupujesz w Polsce u siebie gdzieś w PZM delikatnie przepłacając i spokojnie jedziesz nie martwiąc się po drodze lub stajesz w CZ na stacji paliw i płacisz kartą (najlepiej).Ja stosuję sprawdzoną opcję pierwszą i mam święty spokój nie muszę stawać na stacji i się martwić czy będzie wineta właśnie na dany okres i czy terminal działa bo i takie przypadki miałem ,nic wielkiego się nie stało ale musiałem na kolejnej stacji się zatrzymać.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka