Dodaj do ulubionych

victoria80

17.03.08, 07:58
Victoria80 ale i Wy Szanowni Forumowicze także jeśli znacie
przypadki Polek będących z Albańczykami,których związki rozpadły się
z różnych przyczyn. Napiszcie co waszym zdaniem ma wpływ na śmierć
takiego związku? Nie chodzi mi tu o dokładne rozkładanie na forum
publicznym czyjegoś życia na czynniki pierwsze, chcę pokazać co
najczęściej sprzyja i zapowiada koniec polsko-albańskiej miłości.
Moim skromnym zdaniem ingerencja osób trzecich między partnerów, ale
ona nie dotyczy przecież jedynie par mieszanych. Bo "do tanga trzeba
dwojga", nie trojga i nie więcej. Wnioskując po poznanych mi
dotychczas smutnych historiach, w związku z Albańczykiem tą trzecią
może być nie jak to bywa najczęściej u nas:kochanka ale teściowa
jeśli się z nią zamieszka,a w najgorszym wypadku Albańska żona, do
której partner przyznaje się nie prędko...
Obserwuj wątek
    • zelije Re: victoria80 17.03.08, 10:33
      oj ja na ten temat moglabym ksiazki pisacsmile
      Mam kilku znajomych wlasnie po takich zwiazkach, nie tylko
      albanczykow ale i polki, i szczerze mowiac z mojego punktu widzenia
      wina zawsze jest po srodku, nie znalazlam pary abym wine zwalila na
      jedna ze stron.

      Jednakze mysle ze Polki czasami sa bardzo naiwne i nie chodzi mi tu
      o tylko w zwjazkach z narodem albanskim, ale i z innymi
      narodowosciami.
      Natomiast skoro mowa o Albanczykach to w duzej mierze do ich nie
      udanych zwiazkow z Polkani wydaje mi sie ze jeste temper jaki oni
      maja, ponadto sila rzadzenia, a wiadomo polki nie sa zachukanymi
      zamknietymi w domu kobietami....
    • zeg-ata Re: victoria80 17.03.08, 19:49
      Mysle ze jedna z przyczyn rozpadu zwiazku jest niewatpliwie zdrada.
      Do zdrady moga doprowadzic drobne kroczki...czesto mezczyzni
      zdradzaja, tylko dla chwil, ktorych brakuje im w domusad
      Jednak nie zawsze, mysle ze w glownej mierze do rozpadu doprowadza:
      -klamstwo (to co niektorzy albanczycy lubia najbardziejsmile czesto
      sami nie wiedza dlaczego sklamali nawet z bardzo blahych powodowsmile
      -brak zrozumienia, brak wspolnych rozmow, spedzania czasu
      -jakies wspolne zainteresowania (czesto ze wzgledu na bariere
      jezykowa, kulture ciezko miec jakies "powazniejsze" wspolne
      zainteresowania poza ogladaniem tvsmile
      -niesluchanie siebie nawzajem (jednym uchem wlatuje a drugim
      wylatuje)
      -wywieranie presji, zazdrosc (ta chora zazdrosc) same zapewne wiecie
      jacy oni potrafia byc zazdrosni..o wszystko..
      -koledzy, rodzina wazniejsza niz np. zona (wazniejsze wyscie z
      kolegami niz spedzenie czasu z dziewczyna, zona)
      -ciagle staranie sie o siebie (niektorzy albanczycy mysla ze jak juz
      zdobyli dziewczyne, a tym bardziej zone to juz nie musza sie
      starac,ze juz tak bedzie...a przeciez trzeba dbac o zwiazek cale
      zycie...i gdzie te kwiaty, prezenty czy jakies wspolne wypady poza
      miastosmilektore na poczatku byly takie czeste a pozniej nicsad

      Sa drobne rzeczy ktorych na poczatku nie zauwazamy a to wlasnie te
      drobne rzeczy doprowadzaja do konca czegos co na poczatku wydawalo
      sie takie piekne i silne. Aby zwiazek (zwlaszcza z obcokrajowcem)
      przetrwal lata nie wystarczy tylko bycie obok siebie, ale bycie z
      soba w pelnym tego slowa znaczeniu oraz zrozumienie!

      Bardzo wazna jest komunikacja. Jezeli ludzie nie potrafia ze soba
      rozmawiac, a jedynie wymieniaja informacje, to o zrozumienie jest
      bardzo trudno.

      Związek dwóch ludzi to wzajemne wsparcie, zainteresowanie,
      zaangażowanie, ale nigdy nie uzależnienie się od siebie....

      Moze zbyt ogolnie podeszlam do tematu, ale obserwujac ludzi, rozne
      zwiazki takie mam wnioskismile

      Oby nas to nigdy nie spotkalosmileczego sobie i Wam zyczesmile
    • suada Re: victoria80 17.03.08, 21:17
      z moich obserwacji- presja rodziny,czy to brata,kuzynow czy 5 wody
      po kisielu(jesli blizsza rodzina w albanii). kobieta albanska,jesli
      jest cicha i nie rozmawia za plecami innych jest na wage
      zlota,jesli gotuje dla meza i 7 kolegow nawet jak przyjda o 12 w
      nocy w gosci a ona ma male dziecko,jesli ZAWSZE stawia siebie na 2
      miejscu,jesli za bardzo nie stara sie meza zmuszac do rozmowy
      (jakiejkolwiek..) jesli jak sa w miejscu publicznym,czyt. np z
      kolegami meza na kawie,wogole sie nie odddzywa poza odpowiedzeniem
      na grzecznosciowe-jak sie masz.. polka nigdy sobie na to nie
      pozwoli,jak i kazda inna cudzoziemka z kraju niemuzulmanskiego..
      wiadomo nam wszystkim,ze w albanii muzulmanow praktykujacych jest
      niewiele,ta generacja juz prawie umarla ale islam to ich kultura a
      jakie ma prawa w islamie kobieta wszyscy wiemy.jesli mowimy o
      albanii mozna zaczac o alimentach,ktore tam nie maja miejsca...
      wracajac do tematu,jesli zona sie stawia za bardzo,jesli maz jest z
      tychrygorystycznych,zapalonych tradycyjnie albanczykow mamy
      problem..zaczyna sie od malych sprzeczek a konczy sie pobiciem
      (kilkoma) a potem rozwodem,czasami tylko odejsciem kobiety.tak
      przynajmniej bylo u wielu albanczykow z mojej rodziny tutaj. oni
      lubia rzadzic.tylko musze dodac-NIE WSZYSCY,i niegeneralizuje tu
      nikogo.znam tyle samo udanych zwiazkowco co tych co sie rozpadly..
      wiekszosc tym z rozpadlych zwiazkow to byli mezczyzni z mniejszych
      miejscowosci,przed albo po 30 roku zycia.im wczesniej albanczyk
      wyjechal z kraju tym bardziej zakorzeniona kultura europejska i
      traktowanie kobiety tym samymsmile te zwiazki ktore przetrwaly(w
      niemalowane odpukac..) prawiewszystkie,przeszly duuuuuuzo.i z
      perspektywy czasu jak patrze-sa bardzo silne.silniejsze i maja
      wiecej szacunku i zrozumienia niz jakiekolwiek albanskie
      malzenstwo.jesli obydwoje partnerow jest z innego kraju a mieszka w
      dodatku w 3 to CO CIE NIE ZABIJE TO CIE WZMOCNI.tak jest w moim
      przypadku,mam tylko ta przewage nad innymi ze moj maz jest cichy i
      daleko mu od typu rzadziciela,mam nadzieje ze sie dobrze wyrazilam.
      rozumiemy sie i ufamy sobie w 99% ale musielismy na to ciezko
      pracowac OBYDWOJE,powoli obalac stereotypy o albanczykach Zlych i
      polkach JESZCZE GORSZYCH..wink w naszych kregach rodzinnych i
      kregach znajomych. podsumowywujac, przyczyna rozpadu zwiazkow
      albansko-polskich:przyczyna nr. roznica mentalnosci..
      • zeg-ata Re: victoria80 17.03.08, 22:38
        Znam pewnego albanczyka (a raczej znalam) ktory ma zone albanke i to
        co wyprawia sie w ich zwiazku przekracza ludzkie pojecie.
        Dziewczynie nie wolno kompletnie nic (szkola, praca, zakupy czy
        samotne wyjscie z dzieckiem na spacer)Zawsze w domu musi byc
        wszystko zrobione, obiad podany, musi po prostu skakac kolo swego
        KROLA, spelniac jego zachcianki (w koncu to jego wlasnosc)a jak cos
        sie krolowi nie spodoba "bo zupa byla za slona" to jej sie obrywa.
        (o blahe rzeczy) Raz doszlo do tego ze wybil jej 2 zeby, na plecach
        ma slady do tej pory po jednej z bijatyk. I dalej przy nim jest
        twierdzac ze go kocha. Wielokrotnie od siebie odchodzili ale szybko
        wracali.BYli nawet 2 lata temu rozwiedzeni, ale na ok pol roku i
        zamiast uczyc sie na bledach i ich wiecej nie popelniac to oni brna
        w to coraz dalej...a na dodatek w drodze 2 dziecko..sadprzykre ze
        dziewczyny (niekore) sie nie szanuja, tylko pozwalaja na takie
        poniewieranie soba. Zero szacunku. I tylko zal tej dziewczyny, bo
        mloda, ladna i nie glupia moglaby wiele osiagnac a tak tylko marnuje
        sobie zycie i nie da sobie pomoc..ale najbardziej szkoda dziecka
        ktore na to patrzysad i nawet jej rodzice sa zdania ze powinna byc z
        mezem na dobre i zle...mieszkaja w londynie wiec tu jest wiele
        mozliwosci ucieczki od tyrana, ale przeciez ich wielka kultura nie
        pozwala...
        Nigdy tego nie zrozumiem, ale przeciez nie da sie wszystkiego
        wytlumaczyc "albanska kultura" sad

        dobrze ze takie przypadki zdarzaja sie rzadko, ale sie jednak
        zdarzajasad
    • zeg-ata Re: victoria80 17.03.08, 22:57
      Pozwole sobie na jeszcze jeden przykladsmilemoze troszke odbiegajacy od
      tematuwink
      on-albanczyk, ona - polka mezatka. Londyn.
      Zawrocil jej w glowie, zdradzila meza, on obiecywal zlote gory,
      nawet dom w albaniismilerozpieszczal ja jak tylko sie dalo,prezenty,
      gotoal obiady dla niej itp. po ok, 2-3 tyg. on mowi o malzenstwie,
      ze sie zakochal na amen, ona uwierzyla, bo niby dlaczego mialby
      klamac - byla gotowa sie rozwiesc...On - zlapany przez home office,
      deportowany do Albanii, ona gotowa tam jechac i go tu przywiezc
      (poprzez malzenstwo) - zeswirowala,odjelo jej rozum (nie mnie ja
      osadzac wiem ze sie zaglubila w zyciu) ale po malu prawda do niej
      dociera, po rozmowach z innymi, dociera w jak perfidny sposob chcial
      ja wykorzystac aby zdobyc legalny pobyt w UK. Ona doszla do siebie;
      nie wiedziala co sie z nia stalo, jaki wplyw ON mial na nia, jak ja
      omamil...czegos jej brakowalo, czegos co nie dostala byc moze od
      meza,maz nie traktowal jej juz jak ksiezniczki mimo ze bardzo dobry
      z niego czlowiek;a moze to odleglosc doprowadzila do zdrady; ona w
      uk, on w polsce.Jendak wrocili do siebie i sa szczesliwi...
      A dla albanczyka koledzy znalezli dziewczyna ktora wyszla za niego
      za maz dla pieniedzy.Obie strony skorzystaly....
      Smutne ze czesc albanczykow wykorzystuje naiwne polki wmawiajac im
      cos co nie jest prawda aby tylko osiagnac swoj celsad To zdarzylo sie
      w 2004 czyli jak jeszcze nie bylo tak glosno o takich zwiazkach,
      wiec my polki z natury wierzymy w szczerosc i dobroc innych
      ludzi...ale po 4 latach pobutu za granica chyba kazdemu by sie
      klapki otworzylysmile i byc moze cos takiego by sie nie zdarzylosmile
      • zelije Re: victoria80 18.03.08, 06:32
        takich przypadkow to i ja znam duzo, ale znam tez i te dobre
        przypadki gdzie milosc przetrwala wszystko, a zwjazek jest
        silniejszy niz kiedykolwoiek.

        Wiadomo wszystko zalezy od nas ludzmi, i jak chcemy zyc..
        • nertila Re: victoria80 18.03.08, 07:17
          Z waszych wypowiedzi nasunęły mi się takie wnioski:

          Szanse na szczęśliwy zwiazek są wtedy gdy:

          1. Nie mieszka się z teściową (ani Albańską ani żadną inną)wink
          2. Nie mieszka się z jakąkolwiek rodziną męża tylko samodzielnie.
          3. Generalnie najlepiej chyba mieszkać w Polsce, bo tu marne szanse
          na ingerowanie kogokolwiek w związek czy to rodziny czy np. dziwnych
          kolegów męża.Za granicą na "dzikim zachodzie" czy to w
          Grecji,Włoszech czy Anglii zawsze znajdzie się ktoś z przeogromnej
          albańskiej rodziny. Tutaj w Polsce Albańczyk zostaje sam ze swoją
          żoną i nie ma innego wyjścia jak się dostosować do polskich realiów.
          Co jest nie lada wyczynem i wymaga prawdziwego zaangażowania.

          Pozdrawiam wszystkie ranne ptaszkiwink
          • zelije Re: victoria80 18.03.08, 07:30
            ja dodam od siebie ze na jaka rodzine sie trafi i typ meza.
            Mieszkam w uk i nie mama zadnych z powyzszych wnioskow. z jego
            rodzina zyje ok, nie usluguje im przy kazdej wizycie, i w ogole mamy
            fajny kontakt,
            • nertila Re: victoria80 18.03.08, 07:59
              to były tylko moje luźne wnioskiwink znam wiele przypadków
              szczęśliwych małżeństw z UK,Włoch,USA. Ale sama nie zdecydowałabym
              się na stałe osiąść poza Polską, tu jest moje miejsce na ziemi. Ale
              wszystkim na emigracji życzę jak najlepiej. Wiem jak jest,
              mieszkałam przez jakis czas we Włoszech, nie przez tydzień i nie
              przez miesiąc..dłużej..wystarczająco długo by docenić Polskę.
    • bleona do Sauda 18.03.08, 17:00
      zgadzam się z Tobą w 100%, napisałaś poprostu moje myśli.
      Obcuję z tym narodem już od 5 lat i jestem przykładem tresowanej polki na albankę - nie podoba mi się to, dlatego podjęłam już decyzję, nie zostanę żoną albańczyka, jedna z dziewczyn tu na forum wie o czym piszę bo jest powierniczką moich sekretów - pozdrawiam Ją serdecznie. Miedzy innymi też dzięki forum otworzyłam oczy, że on się nie zmieni, oni tacy poprostu są...(większość, żeby nikogo nie urazić, a ja poprostu trafiłam na tego z tej większości)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka