Dodaj do ulubionych

faktyczne zarobki

12.06.05, 13:37
W poprzednim watku o ubezpieczeniach dostalam informacje,ze od wynagrodzenia
odtracany jest podatek +ubezpieczenie i to stanowi srednio 30% zarobkow
miesiecznych.Zastanawiam sie wiec jakie pieniazki dostaje faktycznie do reki
np.teaching assistant,ktoremu proponuja max.45 euro dziennie,co w skali
miesiaca daje okolo 1000 funtow minus 30%=okolo 700 funtow i....to na
mieszkanie,zywnosc+ wydatki extra,ktore kazdy z nas ma czyli jakies
leki,ubrania,srodki czystosci,bilety itp,itd.Czyli czy z tego w ogle mozna
sie utrzymac?A przeciez wiekszosc nauczycieli zaczyna jako teaching assistant
i ta posada wcale nie jest najgorsza,bo wiele ludzi zarabia mniej ,ma gorsze
prestizowo posady,a jednak jakos sobie radza.Chyba nie kosztem pracy w nocy
czy oszczedzania na jedzeniu...
Lepiej wiedziec wczesniej niz sie potem niemilo rozczarowac;dlatego jeszcze
raz poprosze pracujace w UK osoby o wyjasnienie jak to jest z tymi
faktycznymi zarobkami.
Obserwuj wątek
    • natalia.brzeska Re: faktyczne zarobki 12.06.05, 13:51
      Pocieszajace jest to, ze obecnie zarobki TA mają wzrosnąć do ok 19k / rok.
      Nie zgodze się z Toba, ze trzeba pracowac jako TA na poczatku. Mozna zaczac
      jako Supply teacher, wtedy od razu wchodzi sie na Main Pay Scale (jesli ma sie
      kwalifikacje oczywiscie) i dla poczatkujacego nauczyciela start to ok 20k
      • gosiaczek533 Re: faktyczne zarobki 12.06.05, 14:08
        natalia.brzeska napisała:

        > Pocieszajace jest to, ze obecnie zarobki TA mają wzrosnąć do ok 19k / rok.
        > Nie zgodze się z Toba, ze trzeba pracowac jako TA na poczatku. Mozna zaczac
        > jako Supply teacher, wtedy od razu wchodzi sie na Main Pay Scale (jesli ma
        sie
        > kwalifikacje oczywiscie) i dla poczatkujacego nauczyciela start to ok 20k
        >
        Natalio,tylko ,ze supply teacher to posada dosc ryzykowna,bo jednego dnia prace
        masz a drugiego nie i w sumie rozliczenie miesieczne nigdy nie jest pewne.Ja
        mam 2 znajome,ktore zaczely jako supply teacher i przez 1-szy miesiac zarobily
        jedynie na share flat(obie razem) i jak najszybciej chcialy znalezc posade jako
        teacher,ale powiedziano i w kilku agencjach ,ze jesli do tej pory nie pracowaly
        w UK,na obojetnie jakim stanowisku,to szkoly zazwyczaj takie kandydatury
        odrzucaja jesli maja aplikacje od kogos,,sprawdzonego,,a w praktyce jest tak,ze
        nie jestes jedyna osoba,ktora zglasza sie na wakat wiec szanse sa male,tym
        bardziej jesli musisz zarabiac na utrzymanie.One zalapaly sie w ubieglym
        miesiacu na teaching assistant i sobie o wiele bardziej chwla ta prace niz
        supply teacher kiedy martwily sie czy zarobia na dzielony pokoik,a poza tym na
        poczatek bycie supply nie jest wcale takie proste,bo czasami na dotarcie z
        jednej szkoly do drugiej masz pol godzinki czasu a jako nowa nie masz dobrej
        orientacji w planie miasta,czego to stanowisko bezwzglednie wymaga.
        W szkolach ,w ktorych pracuja moje znajome nie ma podobno zadnego
        nauczyciela,,overseas qualified,,ktory zaczynal od posady teacher,wszyscy byli
        poczatkowo na teaching assistant a ponoc i o to nie jest juz obecnie tak
        latwo,bo nie jestes jedynym kandydatem i sa tacy,ktorzy walcza o bycie teaching
        assistant nawet ponad rok.
        Dlatego interesuja mnie informacje od osob juz z doswiadczeniem w
        pracy,niekoniecznie od nauczycieli-jak wygladaja te relacje,,pensja proponowana
        a to,co faktycznie zostaje na koncie do dyspozycji,,.
        Moje kolezanki pracuja 1-szy miesiac jako teaching assistant dlatego jeszcze
        nie bardzo mozemy zorientowac sie z zarobkach,a wiadomo,ze z Anglikami o tym
        sie nie rozmawia.W kazdym badz razie ja boje sie wziac posade supply teacher
        jako ta 1-sza,z ktorej mialabym sie utrzymywac,wlasnie ze wzgledow ktore
        przedstwilam powyzej.Supply teacher jest dobry dla poczatkujacej w UK osoby
        jesli to jest praca extra,a nie glowne zrodlo utrzymania.
        • natalia.brzeska Re: faktyczne zarobki 12.06.05, 14:26
          Znowu piszesz "Overseas qualified". Ty nie jesteś Overseas qualified. Jesteś EU
          qualified i jeśli masz QTS to niczym nie różnisz się od nauczycieli z
          kwalifikacjami brytyjskimi. Zgadza sie, że może być ciężko bo nie masz
          doświadczenia w UK, ale jeśli sama nie spróbujesz to nie będziesz wiedziała jak
          to jest. Może akurat masz taką umiejętność, albo taką osobowość, którą dana
          szkoła poszukuje i której Brytyjczyk z doświadczeniem nie ma?
          Jeśli chodzi o konkretne zarobki proponuję zalogować się na forum TES. Tam Ci
          brytyjscy nauczyciele na wszystki pytania związane z zarobkami odpowiedzą.
          Można też przeszukać wątki, gdyż to się tam często pojawia. Jest też tam
          forum "School Management" czy coś takiego i bezpośrednio można zapytać
          dyrektorów szkoł czy by Cię zatrudnili.
          Ja uważam, ze powinnaś zgłosić się do agencji i zobaczyć co oni Ci powiedzą.
    • violus22 Re: faktyczne zarobki 12.06.05, 13:56
      skala podatkowa w uk jest nastepujaca: (w tym wliczone oczywiscie skladki na
      NIN)

      kwota wolna od podatku - 4 895f (czyli pierwsze w roku podatkowym pieniadze sa
      nieopodatkowane - teoretycznie, bo jakies 13% z tego to NIN a tego nikt nie
      zwroci)

      pozniej 10% ( czyli po przekroczeniu 4 895 az do 4 895 + 2 090=6985)
      a dalej to juz 22%

      czyli jezeli brutto 1000 to i mniej wiecej taki 1000 (no powiedzmy ze prawie
      900) bedzie sie dostawac na reke przez jakies pol roku. przez nastepne pol
      prawie 8000. roczna pensja: 12 000 brutto co daje ok 10 000 netto.
      jesli to sa same zarobki to rzeczywiscie nieduzo (moze sa jeszcze jakies
      bonusy?).
    • effata Re: faktyczne zarobki 12.06.05, 14:45
      Naprawde trudno jest powiedziec ile ci zostaje i jak sie to ma do potrzeb i
      wydatkow, bo to sprawa indywidualna, ale o ile wynajem mieszkiania i transport
      sa b. drogie, to takie rzeczy jak ubrania, jedzenie czy kosmetyki mozna
      naprawde tanio kupic, bo jest ogromny asortyment i rozpietosc cenowa. Sa sieci
      tanszych sklepow (gdzie zaopatruje sie wiekszosc Polakow, przynajmniej na
      poczatku ich kariery w UK :)) i tutaj pozostaje pole do manewru nawet przy
      poczatkowo niskich zarobkach.
      Podam ci przyklad. Kupilismy sobie komode w IKEA. Porownalismy ceny z tymi z
      polskiej IKEI i okazalo sie, ze w przeliczeniu sa identyczne, tylko ze w Polsce
      musielibysmy na nia pracowac ok. 8 dni, a tu ... 1 dzien (mowie o naprawde
      przecietnych zarobkach i tu i w Polsce). Przyznam szczerze, ze duzo trudniej
      byloby mi wydac 1/4 pensji na jakas tam komode niz 1/20 pensji.
      Moim zdaniem zarobki w Anglii sa duzo bardziej "zyciowe" niz w Polsce, a zawod
      nauczyciela nie jest tak najgorzej oplacany (najnizsza oficjalna stawka
      ustalona odgornie to 4,85 za godzine - a wielu Polakow pracuje za mniej! Wiec
      jakby ktos ci zaproponowal 20 funtow za godzine, to ... nie masz sie raczej o
      co martwic - przezyjesz :))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka