Dodaj do ulubionych

Obsesja zakupow

09.07.05, 02:50
Czy ja macie? Podobno kobiety uwielbiaja robic zakupy, faceci nienawidza. W
UK sobotnie robienie zakupow jest niemal obowiazkiem-rytualem. Jedziesz do
mall'a i koniecznie musisz wydac jakies pieniadze. Ja osobiscie nie przepadam
za tymi sobotnimi wypadami, ale poniewaz dzis sobota i zastanawiam sie jak to
jest z Wami?
Obserwuj wątek
    • violus22 Re: Obsesja zakupow 09.07.05, 09:45
      Moj maz akurat lubi robic zakupy i te w markecie i te w sklepach z ubraniami,
      wiec mozemy sobie razem spedzac dnie w miescie dopoki komus sie nie znudzi
      (przewaznie to jestes ja).
      Ogolnie to zawsze jak pojde do marketu po jakies zamierzone zakupy to wroce z
      czescia niezamierzonych, ba nawet nie myslalam o nich, a czasem to nawet nie
      widzialam ze sa takie produkty:) Zawsze daje sie zlapac na 'buy one get one
      free' albo powiedzmy ze jedna rzecz za funta a juz dwie za 1,5.

      Jesli chodzi o ubrania to.... zawsze jak chce kupic cos konkretnego np spodnie
      w odpowiednim kolorze i rodzaju, to nigdy ich nie kupie, ale za to jak
      przypadkiem gdzies pojde do miasta to wtedy oczywiscie sa, i to takie jak
      chcialam:)

      Sa dni, ktore poswiecamy na zakupy, ale nie koniecznie sa to soboty. Wtedy
      bezposrednio po sniadaniu wyruszamy na miasto i wracamy poznym popoludniem z
      torbami;)
      • eballieu Re: Obsesja zakupow 09.07.05, 12:55
        My najwiecej wydajemy na jedzenie i .... wina.
        Nie kupujemy slodyczy, chipsow, nie palimy, aktualnie wrocilismy z zakupow i
        ani kawalka ciastka, czekolady w domu nie ma. Nadrabiamy w innych produktach.
        Jedzenie i zakupy jedzeniowe nasza pasja. Potrafimy jechac do wioski obok, bo
        tam w sklepie jest najladniejsza salata.
        Nie nawidzimy supermarketow, gubimy sie zawsze w centrach handlowych.
        Uwielbiamy kupowac "na ulicy", znaczy w sklepach do ktorych wchodzi sie z
        ulicy. Mozna wtedy spacerowac i ogladac wystawy.
        Ale lubimy tez kupowac w Polsce. Tam stac nas na lepsze jakosciowo ubrania, a
        ze obydwoje raczej mamy dosc klasyczny styl, to PAbia, Wolczanka, Solar itp. -
        znajdujemy cos dla siebie. Buty - tych tu nie kupujemy, bo te ze skory w
        calosci wykonane sa drogie.
        Generalnie to jak emeryci, nie odnajdujemy sie w wielkich sklepach. Maz do dzis
        dnia ma malenki sklep w Brugii, gdzie jest duzo roznych marek i tam wybiera cos
        dla siebie. Ja mam takie same m-ca w Plocku.
        Przez rok pobytu w Londynie - stolicy zakupow zrobilam raz zakupy ubraniowo -
        obuwnicze - we Wroclawiu.
        Ja po prostu nie umiem kupowac w ogromniastych sklepach. Lubie maly sklep gdzie
        ktos doradzi, poda, przyniesie inny rozmiar.
        My wspieramy male przedsiebiorstwa:)
        • tiffany7 Re: Obsesja zakupow 09.07.05, 13:05
          > Ja po prostu nie umiem kupowac w ogromniastych sklepach. Lubie maly sklep
          gdzie
          >
          > ktos doradzi, poda, przyniesie inny rozmiar.
          > My wspieramy male przedsiebiorstwa:)
          Ja niedawno wstalam, wiec chyba sie juz nie wybiore ma sobotnie zakupy, i
          dobrze. Ja rowniez, tak jak Ty Eballieu, nie przepadam za tymi wielkimi
          molochami, czuje sie jak w zbitaj masie, gdzie kazdy jest traktowany tak samo i
          gdzie chodzi stricte o wymiane handlowa, a nie o cos wiecej, co mozne spotkac w
          malych naroznikowych sklepach, gdzie jestes traktowany indywidualnie, a nie
          tylko na zasadzie podaz-popyt. Nieststy, w Londynie te male butiki, sa czesto
          bardzo drogie i jestesmy skazani na zakupy w centrach handlowych...
          Milego weekendu forumiczanki :)
    • gosiash Re: Obsesja zakupow 09.07.05, 14:33
      Ja uwielbiam robić zakupy i to właśnie w dużych sklepach samoobsługowych, bo
      lubie pooglądać, podotykać, poprzymierzać, a nie lubię jak mi ktoś nad głową
      stoi i bez przerwy chce pomagać. Więc ja mogłabym tak godzinami. W Polsce
      miałam taką przyjaciółkę z którą robiłam zakupy, bo wiadomo był ktoś kto
      doradził:
      Ona: "Świetnie wyglądasz w tych spodniach"
      Ja: "Ale mnie nie stać, takie drogie"
      Ona: "Oj należą Ci się. Pożyczyć Ci kasy?"
      :)))))
      Ale od kiedy dziecię mi się urodziło, to jeszcze nie byłam na takich zakupach,
      a bardzo bym chciała.
      Mój mąż niestety nie nadaje się do takich zakupów w ogóle. jeszcze jedzeniowe
      jako tako, ale już ubraniowe beznadzieja. Potrafi mi powiedzieć, że dobrze w
      czymś wyglądam, byle już kupić i wyjść ze sklepu. Chyba będę go zostawiać w
      domu z małą, a sama między półki, żeby tylko jakaś nieograniczona karta
      kredytowa z nieba spadła ;)))
    • plonaca.zyrafa Re: Obsesja zakupow 09.07.05, 16:59
      Mojego faceta skreca na zakupach :)

      aktualnie ubrania z szafy mi sie wylewaja (zwlaszcza ze chodze po Charity Shops
      i zawsze znajde cos ciekawego <ostatnio zachwyt wzbudzilam bryczesami z 2funty
      :) >).

      Ale dostalismy dzis karte Tesco i idziemy zaraz nazbierac troche punktow :)
      Przeklenstwo to dla mnie bo ja uwielbiam takie akcje i majatek bede tam teraz
      wydawala :)
    • jagienkaa Re: Obsesja zakupow 09.07.05, 23:24
      kiedyś nie lubiłam kupować i zakupów.
      Ale ponieważ moje dwa facety nie lubia zakupów (nie wiem który bardziej
      marudzi) więc jezdżę sama czy to po żarełko czy coś dla siebie.
      I teraz lubię zakupy bo MAM SPOKÓJ! i nikt mi nie brzęczy pod nosem, i nie
      muszę nosić soczków, smoczków, pieluszek itp:) w soboty przeważnie mam 'wolne' -
      rano jadę do Sainsbury's (niestety inne supermarkety mam za daleko) a potem
      mam 'wychodne' i zwykle właśnie jadę do Derby bądź Nottingham, chociażby na
      kawę w Starbucks:) dzisiaj byłam w Birmingham odwiedzić koleżankę z forum (a
      właśnie teraz tam ewakuowali centrum miasta bo może być bomba) i też się
      przeszłysmy po sklepach.
      Kupować tak naprawdę to rzadko coś dla siebie kupuję bo mam napięty budżet jak
      na studentkę przystało a teraz w ogóle zbieram na bilet do Polski:) więc jak
      już kupuję dla siebie bo bardzo rzadko coś powyżej 30 funtów...a najlepsze są
      oferty np w MKone typu 2 tops for 10 pounds...
      PS ponieważ zawsze kupowałam za dużo/mało jedzenia, to zaczęlismy układać menu
      z mężem na tydzień i kupuję tylko to co potrzebuję, z listą, a resztę na pamięć.
    • effata Re: Obsesja zakupow 10.07.05, 00:05
      Ja nie znosze zakupow. A juz najbardziej tych "jedzeniowych". Moze to wynika z
      tego, ze jak mam sie wybrac do supermarketu, to najczesciej z dziecmi, a nawet
      jak bez nich, to w dzikim pedzie. I zawsze czegos zapomne (za leniwa jestem na
      robienie list), a poza tym nigdy nie mam koncepcji co ugotowac. I to
      przepychanie sie przez tabuny rodzin, manewry wozkiem, brrrrrrrrr
      Supermarket, to miejsce, gdzie moj hiperopanowany maz traci cierpliwosc i to po
      dosc krotkim czasie.
      Zakupow ubraniowych nienawidze jeszcze bardziej, bo albo cos jest nie na moja
      kieszen, albo za male, albo za duze. Buty - udreka, zadko ktore moge wcisnac.
      Jedyne co lubie kupowac (bez stresu i przymierzania) to ubranka dla dzieci.
      Koncze juz, bo na sama mysl o zakupach skacze mi adrenalina.
      Tak wiec ja nie jestem typowa kobieta (przynajmniej w kwestii zakupow :))

      I marze o zakupach przez Internet, tylko na razie tocze batalie z bankami o
      karte (ale to juz zupelnie inna para kaloszy)
    • mgna Wole kupowac poprzez internet. 10.07.05, 22:01
      My w weekendy wyjezdzamy, choc ostatnich kilka przechodzilismy po car dealers
      poniewaz kupujemy nowe auto. Uwazam ze kupowanie auta bardziej nienawidze niz
      kupowanie domu (choc kupowanie domu jest bardziej stresujace). Przynajmniej jak
      kupujesz dom to dokladnie wiesz dlaczego taka cena i latwiej z nia sie pogodzic
      poniewaz to inwestycja, kiedy jednak kupujesz auta to myslisz sobie Dealer
      chyba zartuje ze az tyle za to chce wziasc i po roku bedzie warte o wiele
      mniej - wyrzut pieniedzy!

      Co do zakupow sporzywczych, to nie chodzimy w weekendy. Ja chodze w ciagu dnia
      w tygodniu do Unicorn www.unicorn-grocery.co.uk/ a to sama przyjemnosc
      tyle swierzych, zdrowych i smacznych rzeczy sprzedawaja. Nawet synek moj bardzo
      lubi tam chodzic (maja kacik zabaw dla dzieci), do arabskiej dzielnicy i raz w
      tygodniu do normalnego sklepu sporzywczego (naogol Sainsbury's).

      Nie znosze jednak chodzic na zakupy ubran (a zwlaszcza z kims, co za strata
      czasu!). Naogol to co sobie wymyslilam nigdy nie moge znalezc w sklepach. Choc
      w tym roku dostalam ochrzan od Mamy i kolezanki ze zabardzo dbam o synka i
      mezulka a nie o siebie i przyzeklam im (co do tej pory dotrzymuje) ze raz na
      miesiac jakies rzeczy dla siebie kupie. Nie jest nawet tak zle bo ide dokladnie
      gdzie wiem ze najprawdopodobniej zeczy dla mnie beda.

      UWIELBIAM kupowac rzeczy do domu :) Sama przyjemnosc zwalszcza w Laura Ashley :)

      W weekendy omijamy malls (jak rowniez od listopada do lutego), jak np nasze
      Trafford Centre. Brrrr....jesli tam wogole musze isc to wpadam (w ciagu
      tygodnia) i ide tylko tam gdzie ta rzecz jest i spowrotem wychodze. Nie lubie
      spacerowac w malls, gardlo mnie zaczyna bolec od ich klymatyzacji.

      BTW jak sie pisze rzeczy? czy zeczy?
      • mgna Zakupy z dziecmi 10.07.05, 22:09
        Jesli musicie isc z dziecmi na zakupy to ja wpadlam na taki pomysl zeby synek
        nie bawil sie ze mna w chowanego: kiedy jest grzeczny to prosze jego zeby mi
        pomogl wkladac rzeczy do wozeczka (naogol pakuje to co nie trzeba, ale ja
        ukradkiem je wyciagam), jesli jest niegrzeczny to daje jemu niesc koszyk
        (daleko i szybko z nim nieucieknie), i bardzo lubie sklepy ktore maja wozeczki
        dla dzieci, one je uwielbiaja popychac i sa takie grzeczne przez cale zakupy!

        Ach moja synek nie nawidzi Pier 1 - to chyba ten odurzajacy zapach ich
        swieczek - piszczy i ucieka ze sklepu!
      • izabelski Re: Wole kupowac poprzez internet. 10.07.05, 22:15
        sluchalam w radio o tym co-opie
        w sumie chyba jeden z niewielu w Uk
        a ponoc dawnieja (jak i w Polsce spoldzielnie)
        to bykl najpopularniejszy rodzaj sklepow w UK
        • mgna Co-ops 10.07.05, 22:34
          Mojego meza klientka przyjezdza do Unicorn na zakupy az z Wrexham (kolo
          Chester). Tak tego typu sklepy nie sa popularne w UK, szkoda (ich organic jest
          o miljon razy smaczniejsze i tansze, niz organic z duzych supermarkietow). W
          USA jest ich o wiele wiecej.
        • tiffany7 Re: Wole kupowac poprzez internet. 10.07.05, 22:37
          O co chodzi z tym Co-opem? Bylam raz, taki normalny market.
          • mgna W skrocie 10.07.05, 22:56
            Wlascicielami co-ops sklepow sa jego wszyscy pracownicy (podobnie jak co-ops
            budynki mieszkalne) wszyscy oni dziela sie profitami (profits, nie wiem jak sie
            pisze po polsku)...zyskami. Nie ma boss; promocje pracownikow sa glosowane
            demokratycznie przez kazdego pracownika. Regulamin pracy idzie w slad z
            demokratyczno sustainable srodowiskiem. Nie ma nadzorcy nad pracownikami, wiec
            nikt nie zakazuje ci wziasc tyle czasu na lunch, czy rozmow z innymi
            pracownikami. Wszyscy jednak pracuja jak mrowki i dziela sie obowiazkami.
            Rowniez pracownika shares of the co-op nie moga byc sprzedane dla kogos innego.

            Produkty sprzedawane w co-ops sa organiczne, wegetarjanskie i vegan, nie
            ekperymentowane na zwierzetach, i czesto rosnace/wytwarzane lokalnie.

            Do cooperatives naleza: consumer cooperative, producer cooperative, business-
            owned co-op, worker-owned co-op (ktorym Unicorn jest).

            Jest ksiazka na ten temat: "Democracy at Work in an Industrial Cooperative, The
            Story of Kerala Dinesh Beedi" by T.M. Thomas Isaac, Richard W. Franke and
            Pyaralal Raghavan.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka