Dodaj do ulubionych

QTS po anglistyce?

26.09.05, 21:50
Wiem, że temat "nauczycielski" przewijał się dość często ja jednak z bardzo konkretnym pytaniem. Wiem, skądinąd od Was :), że QTS należy się każdemu nauczycielowi, który miał w Polsce uprawnienia do nauczania. Ja skończyłam anglistykę i uczyć mogłam (choć w państwowej szkole nie zdążyłam), więc wygląda na to, że QTS powinnam otrzymać. Tylko do nauczania czego właściwie byłabym uprawniona? Angielskiego? Może macie jakieś informacje na ten temat? Albo wiecie coś z autopsji? Podzielcie się , please.
Obserwuj wątek
    • princessjobaggy Re: QTS po anglistyce? 26.09.05, 21:59
      Po anglistyce dostaniesz QTS, na ktorym jest napisane tylko tyle:

      'This is to certify that XYZ has attained qualified teacher status, and meets
      the requirements for employment in maintained schools and non-maintained
      special schools in England and is exempt from the requirements to serve a
      statutory induction period'.

      To czego bedziesz uczyc zalezy najbardziej od dyrekcji danej szkoly, ale
      oczywiscie biorac pod uwage Twoje studia, najlepiej szukac pracy jako
      nauczyciel angielskiego. Moj narzeczony pracuje wlasnie jako nauczyciel
      angielskiego.
      • agoos1 Re: QTS po anglistyce? 26.09.05, 22:44
        Dzięki serdeczne za informacje. W takim razie wiem
        że jest sens ubiegać się o QTS. Jestem ciekawa na jakim poziomie uczy Twój narzeczony? I czego konkretnie? Bo ja to bym sie raczej nie czuła na siłach uczyć angielskiego w secondary school. Może w primary. Ale tam też trzeba znać curriculum itp. itd... Sama nie wiem.
        • aniaheasley Re: QTS po anglistyce? 26.09.05, 23:30
          W szkole primary to chyba bedziesz uczyla 'wszystkiego'..? Moj syn w klasach od
          reception do klasy 6-tej ma co roku tzw. class teacher, ktory to nauczyciel ma
          z nimi zajecia z angielskiego, matematyki, science, religii, plastyki, plus
          lekcje historii i geografii. Tak na marginesie to te dwa ostatnie przedmioty u
          niego w szkole stanowia dla mnie wielka zagadke, w kazdym roku szkolnym maja
          tylko po kilka maksimum kilkanascie lekcji np. historii, w czasie ktorych
          omawiaja w kazdym roku szkolnym tylko jeden okres historyczny i to tak
          wyrywkowo i pobieznie ze az sie wierzyc nie chce.
        • princessjobaggy Re: QTS po anglistyce? 27.09.05, 00:52
          Agoos, moj partner tez nie byl zbyt pewny siebie kiedy zaczynal. Wlasnie z
          racji roznic w curriculum i ogolnie innego systemu. Dlatego zaczal jako Supply
          Teacher+kilka wlasnych klas na poczatek, z ktorymi mial angielski. Tyle, ze on
          nie jezdzil od szkoly do szkoly, bo to nam nie odpowiadalo. Znalazl szkole
          secondary, ktora zatrudnila go jako Supply&English Teacher. Szkola ta byla
          bardzo duza i wystarczylo, ze nie bylo jednego nauczyciela i caly dzien w
          szkole byl poprzewracany do gory nogami. Dlatego potrzebowali takiego kogos,
          kto moglby wejsc z marszu na zastepstwo. W ten oto sposob moj ukochany uczyl
          juz chyba wszystkiego: technologii, religii, francuskiego, hiszpanskiego,
          matematyki, informatyki, science... Z czasem, kiedy coraz bardziej wsiakal w
          ten nowy system, zaczal dostawac coraz wiecej wlasnych klas i uczyl glownie
          angielskiego.

          Na samym poczatku mial wiele watpliwosci, nauczyciele nie bardzo chcieli mu
          tlumaczyc niektore roznice w systemie, w ogole oprocz kilku, byli malo pomocni.
          W departamencie angielskiego panowala bardzo duza konkurencja, a tu
          jeszcze 'obcy' koles i to na dodatek z degree...

          Teraz pracuje w innej secondary jako nauczyciel angielskiego i drama. Poznal
          bardzo fajnych ludzi, a atmosfera panujaca w tej szkole jest bez porownania
          milsza.

          Pisze to wszystko dlatego, zeby Ci pokazac, ze czasem warto pomimo jakichs
          watpliwosci isc za ciosem i probowac. Na poczatku moze byc trudno, ale warto
          przez to przebrnac, zdobyc doswiadczenie, a pozniej juz tylko przebierac w
          ofertach. W koncu brakuje im w tej Anglii nauczycieli, prawda?
          • agoos1 Re: QTS po anglistyce? 27.09.05, 11:37
            Dziękuję za informacje. Bardzo uplifting :) Rok temu próbowałam dostac się na kurs PGCE Primary i niestety odpadłam :( Wówczas sie zniechęciłam i doszłam do wniosku, że nauczanie w Anglii widocznie nie dla mnie: za dużo przeszkód, za dużo różnic. Jednak przykłady takie, jak Twojego narzeczonego Princess dodają skrzydeł. Przygotuję się więc do "drugiego uderzenia", żebym sobie kiedys nie wyrzucała, że nie wykorzystałam wszystkich szans. Swoją drogą angielski system szkolnictwa rozłożył mnie na łopatki, kiedy rok temu okazało się, że moje 5-cio letnie dziecko już od roku powinno być w szkole (było to niemożliwe, bo wcześniej dreptała sobie grzecznie do przedszkola w Polsce) a juz kompletnie zdębiałam, gdy zobaczyłam, że ta szkoła dla czterolatków to całkim na serio: Creative Writing, Art and Design, Geography i History. Normalnie hodowla geniuszy! Ale to tylko mała dygresja :) Pozdrawiam
            • princessjobaggy Re: maluszki w szkole 27.09.05, 14:36
              Pracowalam z takimi maluszkami w Anglii. Przygotowywalam je do pojscia do
              szkoly. Wiadomo- pisanie wlasnych imion, liter alfabetu, rozpoznawanie liter,
              cyfr, liczenie i tzw. wiedza ogolna o otaczajacym je swiecie. Rozmawialam
              kiedys ze znajoma Francuzka, ktora byla oburzona, ze tak wczesnie w Anglii jej
              dziecku kradna dziecinstwo. Moze ma racje, ale jesli sie juz zdecydowala
              mieszkac w Anglii, powinna troche bardziej zadbac o to, zeby jej corka byla na
              pojscie do szkoly w miare przygotowana. Niestety nie byla. Jej coreczka
              zdecydowanie odstawala od innych dzieci ze swoimi umiejetnosciami, a wina
              niestety lezala po stronie rodzicow. Nie chce sie tu zbytnio rozpisywac, ale
              rodzice tej dziewczynki nie poswiecali jej wystarczajaco duzo czasu. Dla nich
              rozwiazaniem bylo puszczanie jej filmow na DVD, zeby miec spokoj:(

              W takim wieku bardzo duzo zalezy od rodzicow, a wielu z nich po prostu chce
              miec w domu spokoj. Na szczescie ta dziewczynka nalezala do nielicznych
              wyjatkow, a wielu moich podopiecznych bylo naprawde zdolnych.

              Mam nadzieje Agoos, ze Twoje dziecko radzi sobie w szkole z tymi wszystkimi
              przerazajaco brzmiacymi przedmiotami. Zreszta nie raz dzieci nas zaskakuja
              tempem wsiakania w otaczajace je srodowisko. Sama bym tak czasem chciala...
              • grkl Re: maluszki w szkole 27.09.05, 19:07
                Chyba nalezy miec min. 2 lata doswiadczenia pracujac jako nauczyciel (w Polsce
                lub UK) zanim otrzyma sie QTS. Jak mam QTS (otrzymalem rok temu)i jestem po
                anglistyce choc nie pracuje jako nauczyciel.
                • violus22 Re: maluszki w szkole 27.09.05, 19:55
                  > Chyba nalezy miec min. 2 lata doswiadczenia pracujac jako nauczyciel (w
                  Polsce
                  > lub UK) zanim otrzyma sie QTS.

                  nie wiem jak oni licza te doswiadczenie, bo moj maz nigy nie pracowal jako
                  nauczyciel ani w polsce ani tymbardziej tutaj, a QTS otrzymal. jedynie mial
                  praktyki na studiach.
                • princessjobaggy Re: do grkl 27.09.05, 20:54
                  Nie, nie trzeba miec zadnego doswiadczenia jako nauczyciel, zeby dostac QTS.
                  Pod warunkiem, ze jest sie z kraju nalezacego do EEA. Osoby z innych krajow
                  musza dopiero zrobic QTS, co rzeczywiscie zajmuje najmniej 2 lata.
              • agoos1 Re: maluszki w szkole 28.09.05, 01:30
                Moja córka poradziła sobie z angielskim szkolnictwem znakomicie i chyba więcej obaw miałam ja niż ona. Najpierw rozgryzła angielski - po roku pobytu tutaj płynnie się porozumiewa a teraz uczy się tak, jak inne dzieci. Maluchy w tym wieku fantastycznie chłoną wiedzę i być może w zamyśle angielskiego szkolnictwa było to, aby ten moment wcześnie wyłapać. To chyba i dobrze, bo z kolei polskie przedszkole według mnie za mało stymuluje rozwój umyslowy dziecka, tylko, że wydaje mi się, że posyłanie czterolatka na 6 g. do szkoły to znowu przesada w drugą stronę. Jakiś złoty środek by tu się przydał:)
        • izabelski Re: QTS po anglistyce? 27.09.05, 19:20
          a u moich dzieci w klasach y3-y6 sa rozni nauczyciele w zaleznosci od przedmiotu
      • rozyczko Re: QTS po anglistyce? 27.09.05, 22:41
        czesc :)

        Mam pytanie a propos tego QTS - co ja mam przedstawic jako "Photocopy of teacher
        training qualification certificate" ? Czy ma znaczenie kiedy konczylo sie studia?
        Jestem nauczycielka jezyka polskiego, wiec i tak bede musiala sie troche
        przekwalifikowac, ale pomyslalam, ze to QTS przydaloby sie do szukania pracy
        jako TA.

        Serdecznie pozdrawiam


        Ewa
      • 101krotka Re: QTS po anglistyce? 28.09.05, 00:45
        hej
        powiedz mi prosze kiedy twoj narzeczony zaczal prace jako Supply Teacher i czy
        wymagali od niego doswiadczenia w UK?wszystkie agencje z ktorymi sie
        kontaktowalam tego ode mnie wymagaly ale jak to zrobic skoro...no
        wiadomo,vicious circle.tak pytam z ciekawosci bo wydaje mi sie ze jeszcze jakis
        czas temu bylo znacznie latwiej.
        • princessjobaggy Re: QTS po anglistyce? 28.09.05, 11:46
          101krotka, od mojej drugiej polowki nie wymagano doswiadczenia z UK.
          Zaakceptowano jego application form, poszedl na rozmowe i sie spodobal. Tyle.

          Z tego co wiem, zadnemu z jego znajomych anglistow sie nie udalo. Owszem,
          dostaja jakies sporadyczne telefony od agencji, zeby pojechac do jakiejs tam
          szkoly na zastepstwo, ale oni woleliby zalapac sie takze na cos bardziej
          stalego, pewnego.

          Nie wiem dlaczego jemu sie udalo, a innym jakos ciezej. Nie mam pojecia. Faktem
          jest, ze jest naprawde swietny w tym co robi, zarowno jako nauczyciel, jak i
          pod wzgledem jezykowym. Ktos mu dal szanse i on to wykorzystal. Szkoda tylko,
          ze czasem najtrudniej wlasnie o te szanse:(
    • joankalis Re: QTS po anglistyce? 09.07.14, 19:57
      Wtam, a ja mam pytanie co do tłumaczeń. Czy do tego QTS tłumaczyliście dyplom + suplement? czy sam dyplom wystarczy? Ja posiadam licencjat o kierunku "nauczanie języka angielskiego" oraz magistra z filologii angieslkiej o kierunku "lingwistyka stosowana" i nie wiem czy jest w ogóle sens tłumaczenia dyplomu magistra, bo to nie on daje mi kwalifikacje nauczycielkie a właśnie licencjat. Co myślicie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka