Dodaj do ulubionych

PILNE !!! NEMER TELEFONU NA TAKSOWKE W CHELSEA

18.12.05, 00:43
ZLAMALAM NOGE!!!!:( JESTEM CIAPA.
jAK DOSTAC SIE DO SZPITALA?JAKA TAKSOWKA?
Obserwuj wątek
    • princessjobaggy Re: PILNE !!! NEMER TELEFONU NA TAKSOWKE W CHELSE 18.12.05, 00:47
      znalazlam w sieci

      02072446556
      02073515191
      02073498765
    • izabelski Re: PILNE !!! NEMER TELEFONU NA TAKSOWKE W CHELSE 18.12.05, 00:49
      zadzwon pod 20 7387 8888
      Addison Lee
      reputowana firma
      mam nadzieje, ze to dobry numer
      • inspiracja1 Re: PILNE !!! NEMER TELEFONU NA TAKSOWKE W CHELSE 18.12.05, 01:01
        już się na jakiś numer dodzwonił. śmieszne, muszę opisać to w wątku'co mnie
        zaskoczyło w UK'. właśnie pogotowie i przede wszystkim taxi :). to taki śmiech
        przez łzy. noga pewnie złamana, z pogotowia nikt nie przyjedzie a taxi (już nie
        pamiętam ktory nr z kolei)przyjedzie ale za pół godz. i przed chwilą pan
        oddzwonił pytać gdzie dokładnie jest ulica na której mieszkam :)
        • princessjobaggy Re: PILNE !!! NEMER TELEFONU NA TAKSOWKE W CHELSE 18.12.05, 01:20
          Biedulka, cos ty robila, ze az noge zlamalas...
        • deadeasy Re: PILNE !!! NEMER TELEFONU NA TAKSOWKE W CHELSE 18.12.05, 03:15
          Mam nadzieje, ze nic Ci sie powaznego nie stalo a jesli nawet to szybko do
          zdrowia wrocisz.

          Wybacz, ale "pewnie" zlamana noga to nie jest powod zeby karetke wzywac. Jakby
          zlamanie otwarte bylo to wymagaloby to akcji natychmiastowej. Ludzie maja
          zawaly serca i inne udary i do tego wzywa sie karetki ale do "pewnie" zlamanej
          nogi?
          Pozatym czlowieku, jak masz czas zalogowac sie na foum to pewnie tez masz czas
          na wyszperanie w google albo yellow pages (telefonicznie).

          Napadli mnie i zlamali szczeke w dwoch miejscach a nie robilam z tego takiej
          tragedii jak Ty z podejrzeniem zlamanej nogi. Z jednego szpitala maz mnie
          zawiozl do kolejnego, jak by go nie bylo to bym poprosila o wezwanie taksowki.
          Oferowali karetke ale ja podziekowalam, bo nie mysle ze peknieta kosc wymaga
          jazdy na sygnale. Karetka to nie taksowka, w Polsce moze tak ale nie tu.

          PS: Taxi zajmuje tyle czasu bo teraz jest sezon na imprezy. Dlatego tyle sie
          czeka na przyjazd.
          • hooanita Re: PILNE !!! NEMER TELEFONU NA TAKSOWKE W CHELSE 18.12.05, 07:31
            deadeasy napisała:

            DUZO NAPISALA ale az nie chce mi sie kopiowac. Takie wywody na temat slusznosci
            taxi czy karetka to prosze zostaw dla siebie.

            A przynajmniej zostaw to na pozniej. Jak boli to czlowiek nie wie co robic i
            kazdej pomocy szuka.

            Tak tak wiem juz teraz chcesz pisac ze karetka ma inne wazne sprawy.
            • ollie1 Re: PILNE !!! NEMER TELEFONU NA TAKSOWKE W CHELSE 18.12.05, 13:14
              a ja sie zgadzam z deadeasy!
              nie moge pojac jak ktos ze zlamana noga ma czas i ochote logowac sie na forum,
              zakladac watek i czekac na odpowiedzi.
              Czyz nie szybciej/LOGICZNIEJ! jest wpisac haslo w wyszukiwarke lub zadzwonic do
              biura numerow czy przejrzec ksiazke telefoniczna???

              Ale moze wlasnie o to chodzi, zeby ktos inny poszukal i tylko podal gotowe.
              Wybaczcie, ale rozwalaja mnie takie posty i ludzie, ktorzy majac problem
              zasiadaja do komputera nie po to, zeby samemu ten problem rozwiazac, tylko po
              to, zeby zadac pytanie na forum i czekac z zalozonymi rekami na odpowiedz.
              • izabelski Re: PILNE !!! NEMER TELEFONU NA TAKSOWKE W CHELSE 18.12.05, 13:19
                moze mniej negatywnych emocji i zauwazcie, ze w bolu i stresie czlowiek
                mysli/reaguje inaczej niz w normalnych warunkach?

                jesli wam sie nie zdarzylo czegos zlamac lub przewwrocic tak, ze zemdleliscie w
                szoku - nie polecam
                czulam sie jakby mi mozg przestal pracowac
                to naturalna reakcja organizmu - odciecie doplywu krwi do mozgu ....
                • ollie1 Re: PILNE !!! NEMER TELEFONU NA TAKSOWKE W CHELSE 18.12.05, 13:53
                  izabelski napisała:

                  > moze mniej negatywnych emocji i zauwazcie, ze w bolu i stresie czlowiek
                  > mysli/reaguje inaczej niz w normalnych warunkach?
                  >
                  > jesli wam sie nie zdarzylo czegos zlamac lub przewwrocic tak, ze zemdleliscie
                  w
                  >
                  > szoku - nie polecam
                  > czulam sie jakby mi mozg przestal pracowac
                  > to naturalna reakcja organizmu - odciecie doplywu krwi do mozgu ....

                  ale czyz w stresie i bolu nie szuka sie najprostrzych i najszybszych rozwiazan?
                  Gdy pekl mi zab i bol byl nie do wytrzymania to ostatnia rzecza, o ktorej
                  myslalam to bylo zamieszczenie postu na forum i czekanie na czyjas odpowiedz.
                  Czy jak kolezance nie daj Boze ktos sie zacznie wlamywac do mieszkania to tez
                  zamiesci post na forum z pytaniem co ma robic? Czy zadzwoni prosto na policje?

                  • hooanita Re: PILNE !!! NEMER TELEFONU NA TAKSOWKE W CHELSE 18.12.05, 14:03
                    ollie1 napisała:

                    > izabelski napisała:
                    >
                    > > moze mniej negatywnych emocji i zauwazcie, ze w bolu i stresie czlowiek
                    > > mysli/reaguje inaczej niz w normalnych warunkach?
                    > >
                    > > jesli wam sie nie zdarzylo czegos zlamac lub przewwrocic tak, ze zemdleli
                    > scie
                    > w
                    > >
                    > > szoku - nie polecam
                    > > czulam sie jakby mi mozg przestal pracowac
                    > > to naturalna reakcja organizmu - odciecie doplywu krwi do mozgu ....
                    >
                    > ale czyz w stresie i bolu nie szuka sie najprostrzych i najszybszych
                    rozwiazan?
                    > Gdy pekl mi zab i bol byl nie do wytrzymania to ostatnia rzecza, o ktorej
                    > myslalam to bylo zamieszczenie postu na forum i czekanie na czyjas odpowiedz.
                    > Czy jak kolezance nie daj Boze ktos sie zacznie wlamywac do mieszkania to tez
                    > zamiesci post na forum z pytaniem co ma robic? Czy zadzwoni prosto na policje?
                    >

                    Ale czy najprostrzym rozwiazaniem nie jest wlasnie
                    spytac "KOLEZANEK ,PRZYJACOLEK". Bo tak chyba ONA zrobila. A co robila w
                    tarkcie oczekiwania na Wsze odpowiedzi tego tez nie wiesz. Moze wertowala
                    ksiazki.

                    Tak wiec zamiast otrzymac pomoc otrzymala Wasze negatywne komentarze (z
                    wyjatkim). :(
                    • natalia.brzeska Re: PILNE !!! NEMER TELEFONU NA TAKSOWKE W CHELSE 18.12.05, 14:10

                      Dziewczyny, dajcie sobie spokój z tymi komentarzami. Najwyraźniej nie macie nic
                      lepszego do roboty...
                      • ollie1 Re: PILNE !!! NEMER TELEFONU NA TAKSOWKE W CHELSE 18.12.05, 14:52
                        natalia, cos lepszego do roboty zawsze sie znajdzie, ale czy to znaczy, ze nie
                        mozna podyskutowac? Ktos chyba ostatnio narzekal, ze tak nudno na forum...

                        Nie chodzilo mi i zaden osobisty atak na inspiracje1, zycze jej szybkiego
                        powrotu do zdrowia.

                        Moja wypowiedz byc moze wydala sie dosc negatywna, ale wynika chyba ze zbyt
                        dlugiego przebywania na forach polonijnych. Nie mowie o tym konkretnym forum,
                        ale zupelnie ogolnie, a moze szczegolnie londynek, moja wyspa czy praca w
                        anglii.
                        Post o numerze lokalnej taksowki to dla mnie po prostu kolejny przyklad do
                        obrazka. Obrazka pod tytulem jak nieporadni sa Polacy tutaj. Jak zalatwienie
                        banalnej sprawy wymaga ilustam postow na ilustam forach. Jak nierzadko
                        odpowiedz na zadawane pytania czy link do poszukiwanego formularza jest
                        dokladnie na tej samej stronie gdzie pytajacy wpisuje swoj post!

                        Sa strony W JEZYKU POLSKIM, ktore zawieraja mnostwo pozytecznych informacji,
                        adresow, telefonow, formularzy, poczawszy od przekraczania granicy, przez
                        szukanie mieszkania, pracy, wyrabianie dokumentow na opiece lekarskiej i
                        edukacji konczac. A mimo wszystko na forach w ramach tychze stron az roi sie od
                        pytan typu jak znalezc angielska agencje pracy, albo jaki jest adres
                        internetowy Ambasady Polskiej, albo czy mozna przekraczac granice na dowodzie
                        osobistym. Pytan, na ktore odpowiedzi sa na tychze wlasnie stronach!
                        Czym to tlumaczyc? Nie wiem. Czy bardziej ufamy temu co napisze forumowicz niz
                        temu co jest opracowane i podane na danej stronie? Czy latwiej po prostu zadac
                        pytanie i poczekac az ktos inny wyszuka i nam wklei niz poszukac samemu? Nie
                        wiem. Po prostu zastanawia mnie to zjawisko.

                        A wracajac do drazliwego tematu uzywania wyszukiwarek internetowych to moze sie
                        przyda informacja, ze nawet nie koniecznie trzeba szukac w googlach jesli ktos
                        nie lubi/nie umie. W Internet Explorer, ktorej uzywa wiekszosc internautow,
                        wystarczy wpisac szukane haslo w oknie adresu i wyskocza nam gotowe linki do
                        stron.

                        Aha, strony o ktorych mowilam wczesniej to:
                        www.networkpl.com/subdomains/moja_wyspa/index.php (mnostwo informacji,
                        linkow, porad)
                        www.londyn.org.uk/faq/
                        www.londynek.net
                        www.strefa.co.uk
                  • princessjobaggy Re: PILNE !!! NEMER TELEFONU NA TAKSOWKE W CHELSE 19.12.05, 01:12

                    > Czy jak kolezance nie daj Boze ktos sie zacznie wlamywac do mieszkania to tez
                    > zamiesci post na forum z pytaniem co ma robic? Czy zadzwoni prosto na policje?
                    >

                    A nie przyszlo Ci do glowy, ze w stresie mozna zapomniec numeru na policje, a
                    pamieta sie czynnosci, ktore automatycznie wykonuje sie na codzien (wiele razy
                    np. logowanie sie na forum)? Na policje czy taksowke mozna nigdy wczesniej nie
                    dzwonic.

                    W ogole jestem zaskoczona tymi chorymi rozwazaniami dotyczacymi slusznosci
                    proszenia o pomoc na forum czy wzywania karetki przy zlmanej nodze, kiedy
                    dziewczyna potrzebowala pomocy i najwyrazniej czula sie bezradna. To byla
                    ostatnia rzecz, o ktorej wczoraj pomyslalam, kiedy zobaczylam post z prosba. A
                    moze zamiast podawania numeru powinnam strzelic Inspiracji litanie na temat
                    umieszczania takich zapytan na forum? :/

                    Nic mnie nie obchodzi co kto zrobil kiedy mu pekl zab czy stalo sie cos innego.
                    Jak wszystkie jestescie takie opanowane, rozwazne i nigdy nie panikujecie - to
                    macie szczescie.

                    Nie, normalnie sie zdenerwowalam. Nie pasuje mi ten watek do naszego forum.
                    Znieczulica normalnie.
              • jagienkaa Re: PILNE !!! NEMER TELEFONU NA TAKSOWKE W CHELSE 18.12.05, 13:21
                no to mnie czasem wkurza na forum. Zamiast użyć google, czy jakiejkolwiek
                wyszukiwarki, niektórzy buch na forum i pytają. Ja rozumiem, że niektórzy nie
                mówią dobrze po angielsku, ale czasem to ręce opadają. Oprócz wyszukiwarek jest
                też http:www.yell.com (książka telefoniczna) czy thompson, lokalna gazeta,
                zawsze dobrze też mieć wizytówek lokalnej formy przewozowej..I chociaż mam
                nadzieję że inspiracja1 się czuje ok i wszystko dobrze się skończyło, to
                zdziwiła mnie swoim postem, to i tak dobrze że w ogóle taksówka przyjechała -
                bo tak jak ktoś napisał w sobotę wieczór a na dodatek w przedświątecznym szale
                christmas parties naprawdę trudno o taxi. I faktycznie również jestem przeciwna
                wołaniu karetki do złamanej nogi, chyba że faktcyznie ma się złamanie otwarte
                czy naprawdę wygiętą nogę czy coś.
                • jagienkaa Linki do książki telefonicznej 18.12.05, 13:25
                  www.yell.com/ucs/HomePageAction.do
                  fsw.thomsonlocal.com/
                  PS przyznaję bez bicia że nigdy sobie nic nie złamałam więc nie wiem jak to
                  jest. Ja zresztą jestem uodporniona na wszelkie bóle przez moje migreny.
            • deadeasy Re: PILNE !!! NEMER TELEFONU NA TAKSOWKE W CHELSE 19.12.05, 11:02
              Moze to prawda, ze moglabym nie wybuchac (pozniej), bo roznie rozni ludzie
              reaguja na stres i problemy jak unieruchomienie w chalupie ze zlamana czy
              skrecona noga jesli sa sami jak palec. Moja reakcja byla spowodowana tym, ze
              jak ktos moze sie zalogowac i napisac pytanie i *czekac* na odpowiedz to ma
              czas i srodki (dostep do Internetu) na znalezienie nr. telefonu w Internecie
              (telefony, podane przez Princess byly znalezione w sieci, czyz nie?) .

              Takie wywody na temat slusznosci
              >
              > taxi czy karetka to prosze zostaw dla siebie.


              A ja myslam, ze na tym forum mozna "wyrzucac z siebie wszystko". No ale
              najwyrazniej sie pomylilam. Na drugi raz sie ciebie zapytam o czym moge pisac.


              Przepraszam Inspiracjo za wybuch, ale naprawde uwazam, ze pilne apele o podanie
              numerow telefonicznych na forach, tym bardziej jesli ma sie problem zdrowotny
              wymagajacy interwncji lekarza, sa troche wycelowane w zle miejsce. Zwlaszcza,
              ze ta informacja jest dostepna w Internecie.

              Mam nadzieje, ze kosc Ci sie szybko zrosnie i nie bedzie problemow.
    • inspiracja1 przeprzaszam, że pytałam 18.12.05, 16:14
      nie mialam pojęcia, że wywoła to taką dyskusję. i że będzie to tak negatywnie
      odebrane. polejny raz tego błedu nie popełnię. zrobiłam to drugi raz. widać nie
      uczę się na błędach.potraktowałam ludzi na forum jako jakieś źródło informacji
      wszelakiej. dziękuję bardzo za podanie numerów. resztę przepraszam.
      a w celu wyjaśnienia: jestem w ciązy. spadłam z tych pie... 2 schodów ok 5pm.
      jako osoba doświadczona w wykręcaniu sobie kostek - lód przez godzinę a potem
      okłady z altacetu; po 5 godz. płakania z bólu, niemożności zrobienia
      jakiegokolwiek ruchu wychylnego stopy i stanięcia na niej stwirdziliśmy, że
      może jednak szpital. ku mojemu szczęściu, oprócz wizyty związanej z ciżą
      (czekałam na nią 5 b.dłuuuugich tygodni, polki to zrozumieją, pierwsze
      jakiekolwiek badania dopiero w 14 tyg, cierpliwie czekałam), nie miałam
      doświadczeń ze szpitalami. nie czytałam dokładnie 'instrukcji obsługi złóżby
      zdrowia w UK'. nie wiedziałam co robić więc w logiczny sposób zadzwoniliśmy do
      naszego szpitala co dalej? (ambulans? czy coś?). wiem, że są bardziej
      potrzebujący i to jest logiczne.
      a co do taxi. też nie mieliśmy z tym najmniejszego doświadczenia. oczywiście,
      że pierwsze co to wyszukiwarka na yahoo. po 3 telefonach do firm, które albo
      wożą tylko na lotnisko albo chcą rezerwować kurs na 48godz przed, i nerwach
      męża, wymyśliłam aby sprawdzić to na forum, po czym szybko napisać pytanie.
      zanim dostaliśmy odpowiedz znaleźliśmy co trzeba w yellow pages. więc nie
      potrzebnie rozpoczęłam tą dyskusję. za co jeszcze raz przepraszam. przykro mi
      tylko, że to wszystko przeczytałam. pomyliłam się.

      a z nogą: wyrwane torebki stawowe, wylew itp. noga unieruchomiona ale tylko
      bandarzem elastycznym. nie zrobili zdjęcia bo jestem w ciązy. więc jak będę
      wpolsce na święta to idę do ortopedy aby chciaż usg zrobili. (już to uzgodniłam
      z lekarzem). jak zawsze w UK tylko paracetamol i natura. nie chodzić,
      oszczędzać :))))

      ps. pomyślalam o pogotowiu bo mieszkamy na 3 pietrze a ja nie bylam w stanie
      się ruszyć. w przypływie adrenaliny i miłości :)))) mąż po wszystkim wniósł
      mnie po tych wszystkich schodach do domu :)))) a mało nie ważę :))))))


      pozdrawiam wszystkie wsztstko wiedzące polki (i polaków) w UK. zazdroszczę
      doświadczenia :)
      • inspiracja1 Re: przeprzaszam, że pytałam 18.12.05, 16:24
        a jeszcze coś o taxi nocą w Londynie. na to aby po nas przyjechala i zawiozła
        do szpitala czekaliśmy pól godz. a potem nauczeni jakimś doświadczeniem
        chcieliśmy jakąś zatrzymać na ulicy przed szpitalem. bez rezultatow przez 25
        min. więc zamowiliśmy taxi ze szpitalnego telefonu, gdzie reklamowała się pewna
        korporacja. nasz pech. pan, który w międzyczasie czekania na obsłużenie w
        szpitalu, był 2-3 razy po kogoś, w naszym przypadku nieprzyjechal wcale. miała
        być po 20min, potem po kolejnych 5 i tak kilka razy, aż po równej godzinie
        przyjechał ktoś w zastępstwie :))))) pewnie nie macie takich doświadczeń, nie
        życzę nikomu czekać od 2.05 do 3.05 nocą w poczekalni pogotowia :)))))
        • princessjobaggy Re: przeprzaszam, że pytałam 19.12.05, 01:20
          Inspiracja, jest mi naprawde przykro, ze caly ten watek sie tak rozwinal. Nie
          bylo mnie caly dzien w domu, zaczelam czytac forum wieczorem i do tego watku
          doszlam pare minut temu. Szczeka mi opadla. Nie czytam dalej, ide spac.
          Podaruje sobie watpliwa przyjemnosc czytania dlaszych watkow.

          Zycze szybkiego powrotu do normalnosci.
      • jaleo Re: przeprzaszam, że pytałam 18.12.05, 18:20
        inspiracja1 napisała:

        > a z nogą: wyrwane torebki stawowe, wylew itp. noga unieruchomiona ale tylko
        > bandarzem elastycznym. nie zrobili zdjęcia bo jestem w ciązy. więc jak będę
        > wpolsce na święta to idę do ortopedy aby chciaż usg zrobili.

        Jak masz zerwana torebke to niestety nic innego Ci nie pomoze. Lekarz ma
        racje, ze tylko srodek przeciwbolowy.
      • lee.loo Re: przeprzaszam, że pytałam 18.12.05, 20:19
        Ispiracja,
        take it easy! pytaj, pytaj! bo kto pyta nie błądzi! Nie przejmuj się, bo zawsze
        znajdzie sie ktoś, kto ma inna opinie,o cokolwiek by człowiek nie pytał.
        mam wrażenie,ze niektórzy (niepotzrebnie) rozmyślają nad kolejnymi warunkami
        wstępnymi, nie przeczytawszy uprzednio PUNKTU NR 2!
        No ale taka to już specyfika forum i jak ktos chce aktywnie udzielac się na
        nim, musi się liczyć z _różnymi_ reakcjami!
        pozdrawiam i mam nadzije, że noga "do wesela sie zagoi" ;)
        l.l
        inspiracja1 napisała:
        >...jak zawsze w UK tylko paracetamol i natura.
        zapomniałaś jeszcze dodać: "pić duuużo wody" :)
        • hooanita Re: przeprzaszam, że pytałam 19.12.05, 07:04
          Inny temat o lekarzach.

          Dziewczyny napisaly:

          > >...jak zawsze w UK tylko paracetamol i natura.
          > zapomniałaś jeszcze dodać: "pić duuużo wody" :)

          Kiedy nasz synek pierwszy raz w UK dostal wirusa bardzo ciezko go przeszedl do
          tego stopnia ze wyladowalismy w szpitalu.

          Pan doktor przepisal paracetamol i pic duzo Coca Cola.
          Myslalam ze cos zle slysze wiec zapytalam jeszcze raz a on potwierdzil.

          :o :( :)

          Ps. Do paracetamolu nic nie mam.
    • jagienkaa inspiracja1 19.12.05, 11:04
      a jak przyjedziecie do Nottingham, to zaproszę Cię na kawę w ramach przeprosin
      (albo może soczek):)
      • inspiracja1 Re: inspiracja1 19.12.05, 14:02
        on musi zaczac sie logowac na swoje konto :))))
        jeszcze cos pokrecil, kto jest kim i pomyslal, ze z twojego tez ktos
        korzysta :))
        nasluchalam sie wczoraj i chyba Nottingham nie jest dla nas. myslelismy, ze to
        miejsce przypomina bajkowe miasteczka z okolic stratford :))) takie inne od
        londynu :)) a tu niespodzianka. jeszcze sie zastanowimy . dzieki za
        zaproszenie :))))
        • jagienkaa Re: inspiracja1 19.12.05, 17:14
          hej, napisałam Twojemu mężowi.
          Owszem, Nottingham nie jest pięknym miasteczkiem ale np Matlock tak i można
          dojeżdżać, Derbyshire (gdzie ja mieszkam) też jest łądne. Przyjedźcie się
          rozglądnąć przynajmniej:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka