basiaj79
05.09.06, 00:54
Witam!
Minal juz chyba rok, od kiedy napisalam cos na forum, jednak caly czas
podczytuje interesujace mnie watki.
Wiem, ze wiele osob studiowalo/studiuje w UK, wiec mam nadzieje, ze pomozecie
mi w podjeciu najlepszej dla mnie decyzji. Od razu uprzedzam, ze post bedzie
dlugi:)
Moja historia w skrocie:
W Polsce skonczylam socjologie, jednak nigdy nie pracowalam w "zawodzie". Po
przyjezdzie do UK zahaczylam sie na rozne temporary prace w kilku firmach
badania rynku. Praca podobala mi sie bardzo, jednak meczyla mnie ta
niepewnosc jutra i ciagle poszukiwanie nowych kontraktow. W koncu
zdecydowalam sie, ze lepiej dostac prace stala i tak wyladowalam na moim
obecnym stanowisku - data administrator. Typowa praca biurowa, brak szans na
rozwoj, totalna nuda. Po jakims czasie zatesknilam za moimi poprzednimi
obowiazkami, analizami danych, czyms bardziej stymulujacym umyslowo.
Niestety, kazda proba, kazde wyslame CV konczylo sie odmowa. Postanowilam
wiec, ze czas chyba zdobyc jakies kwalifikacje tutejsze, czyli jednym slowem
isc na jakis angielski uni. Jako ze mieszkam w Cambridge wyslalam aplikacje
na University of Cambridge, nie za bardzo jednak wierzac, ze mi sie uda.
Dodatkowo, wybralam sobie dwa inne uniwersytety, jeden z polowy rankingu
najlepszych uczelni brytyjskich (City University), drugi z dolnej polki
(Anglia Ruskin University), zeby 'gdziekolwiek sie udalo'.
No i sie udalo! Najpierw przyszla oferta z ARU, pozniej z City, a w ubiegly
czwartek z Cambridge University!
Dochodzac do meritum sprawy. Obecnie mam dylemat, co bedzie dla mnie lepsze
zawodowo. Studia maja byc dla mnie przepustka do lepszej pracy, w tej
dzialce, w ktorej juz kiedys pracowalam, czyli szeroko rozumiany
customer/market research/analysis. Nie sadze, ze zdecyduje sie na kolejny
krok, czyli PhD, jak na razie 'academia' wiec odpada.
Czy lepsze beda studia praktyczne na gorszym uniwersytecie? Czy moze bardziej
bedzie sie liczyl prestiz uczelni, niezaleznie jaki kierunek skoncze.
Z City University mam oferte na MSc Research Methods and Statistics. Kurs
jest tanszy, bagatela tylko 4.500 na rok, z szansa na pozyczke studencka. No
i sadze, ze mam wieksza szansa 'rozpoczecia i ukonczenia studiow':)
Na University of Cambridge dostalam sie na MPhil Modern Society and Global
Trasformation. Kurs jest drozszy ok. 5.500 funtow za rok nauki, no i
dodatkowo troche sie boje, ze nie podolam wyzwaniu.
I co tu zrobic??? Kogo nie pytam-wszyscy mowia Cambridge. Ze nie liczy sie
kierunek, liczy sie instytucja. Ze praktyczne umiejetnosci zdobede w pracy,
ktora po skonczeniu Cambridge zdobede bez problemu.
A ja sama nie wiem co zrobic. czas nagli, decyzje trzeba podjac.
Z gory dziekuje wszystkim za rady.