jeangrey
01.10.06, 18:29
Witajcie,
Pytanie do nauczycielek i zorientowanych mam :)
Moja Julka poszła w tym roku do Reception. Patrząc przez pryzmat tego co robiłaby w Polsce w drugiej grupie w przedszkolu, widzę, że robią naprawdę dużo. Ponieważ dzieci omówiły już pięć dźwięków mam pytanie - jak podchodzić do takiej nauki. Czy od dzieci wymaga się, by bezbłędnie rozpoznawały te dźwięki i umiały pisać te litery? Czy może chodzi tylko o to, żeby po prostu "wiedziały o co chodzi"?
Julka co trzeci dzień przynosi nowy dźwięk i literkę i troszkę już nie nadążamy z nauką. Literki, dźwięki, słowniczek z nowymi słowami, opowiadanie... :(
Cisnąć ją dalej? Prawdę powiedziawszy nie mam serca :(