Dodaj do ulubionych

Say NO to 0870 numbers

19.11.06, 19:30
-do przydatnych linków

Znacie tę frustrację?
Dzwonicie do swojego banku, operatora komórki, dostawcę prądu czy jakiejkolwiek innej firmy na numer zaczynający się od 087 lub 084 a potem czekacie w kolejce długie minuty? 15-20 minut on hold zanim ktoś odbierze i stwierdzi, że to nie ten department i znów kolejne długie minuty zanim wreszcie traficie do właściwej osoby.
Ale czy wiecie, że im dłużej wisicie na telefonie czekając aż któs łaskawie odbierze, tym więcej zarabia na tym firma do której dzwonicie?

Kiedyś telefony do Customer Services zaczynały się od 0800 czyli były darmowe. Od jakiegoś czasu 0800 zamieniło się w 0870. Różnica polega nie tylko na tym, że za wykręcenie tego numeru płacimy i to więcej niż za rozmowy lokalne.
Szczególnie irytujące jest też to, że dzwonienie na 087 jest wykluczone z wszelkich pakietów typu darmowe minuty na komórce czy darmowe weekendy na telefonach stacjonarnych. Dzwonienie na 0870 czy 084 jest o wiele droższe niż normalnie. Co więcej część zysku z telefonów na te numery idzie do tychże firm. Więc w ich interesie jest trzymanie klienta na linii jak najdłużej.

Powstała więc specjalna strona Say No to 0870, nagrodzona przez BBC Radio2 i The Guardian, która zwalcza tę praktykę oferując ludziom alternatywne numery telefonów. Można wyszukiwać podając nazwę firmy, numer telefonu, rodzaj usług. Polecam! ;)
www.saynoto0870.com
Obserwuj wątek
    • tuti Re: Say NO to 0870 numbers 19.11.06, 21:16
      mowie NO!
      zwlaszcza do legendarnego serwisu NTL...po 15 minut oczekiwania dwa razy
      rozlaczylo mowiac ze other side has hung up czy jakos tam. arghhhh!:/
      • fanny Re: Say NO to 0870 numbers 19.11.06, 22:23
        Tez polecam te stronke - ona naprawde dziala. Ostatnio szukalam telefonu do
        serwisu Saeco/Gaggia i znalazlam!
        f.
    • deadeasy Re: Say NO to 0870 numbers 19.11.06, 23:34
      U mnie, na szczescie moge zadzwonic do mojego dzialu i porozmawiac z osoba,
      ktora siedzi w Liverpool a nie na Seszelach ;o) i nie musze wypierac 2, 4,
      potem 1 a na koniec 3 sluchajac polecen kobiety-robota. ;o)

      Kupujac k-ke wybralam pakiet na mniej darmowych minut (200) ale za to na
      *wszystkie* numery, wlacznie z automatyczna sekretarka (0870) i inne
      zaczynajace sie na 08.

      Ale te 0870 sa rzeczywiscie wkurzjace, wcisnij gwiazdke a potem to i owo i
      potem jeszcze inny numer a czesto jak sie chce wrocic do poprzedniego menu to
      nie ma jak wiec musze odwiesic sluchawke i zaczac zabawe od nowa - wrrr....
      • izabelski Re: Say NO to 0870 numbers 20.11.06, 13:56
        a ktora firma oferuje taki serwis?
    • basia313 Re: Say NO to 0870 numbers 21.11.06, 11:06
      anya.po.prostu napisała:

      > -do przydatnych linków
      >
      > Znacie tę frustrację?
      > Dzwonicie do swojego banku, operatora komórki, dostawcę prądu czy
      jakiejkolwiek
      > innej firmy na numer zaczynający się od 087 lub 084 a potem czekacie w
      kolejce
      > długie minuty? 15-20 minut on hold zanim ktoś odbierze i stwierdzi, że to
      nie
      > ten department i znów kolejne długie minuty zanim wreszcie traficie do
      właściwe
      > j osoby.
      > Ale czy wiecie, że im dłużej wisicie na telefonie czekając aż któs łaskawie
      odb
      > ierze, tym więcej zarabia na tym firma do której dzwonicie?
      >
      > Kiedyś telefony do Customer Services zaczynały się od 0800 czyli były
      darmowe.
      > Od jakiegoś czasu 0800 zamieniło się w 0870. Różnica polega nie tylko na tym,
      ż
      > e za wykręcenie tego numeru płacimy i to więcej niż za rozmowy lokalne.
      > Szczególnie irytujące jest też to, że dzwonienie na 087 jest wykluczone z
      wszel
      > kich pakietów typu darmowe minuty na komórce czy darmowe weekendy na
      telefonach
      > stacjonarnych. Dzwonienie na 0870 czy 084 jest o wiele droższe niż
      normalnie.


      Aniu, nie jest to do konca prawda, a wydaje mi sie, ze jest to raczej niezbyt
      czesto praktykowane. NIE wydaje mi sie, aby klienci na to sie godzili( tak tak
      powtorze sie z perspektywy dlugiego mieszkania w UK wiem to na pewno, choc na
      pewno nie jest to regua). Przyklad AOL - obsluga klienta za darmo, numer 0800.
      London Energy tez zdaje sie za darmo. Mysle, ze jest to kwestia poszukania
      wlasciwego numeru. MOze maja i darmowe i drozsze. Ponadto dzwonienie na numer
      0845 kosztuje jak rozmowa lokalna. To wlasnie 0870 jest liczona jak rozmowa
      krajowa.

      > Co więcej część zysku z telefonów na te numery idzie do tychże firm. Więc w
      ich
      > interesie jest trzymanie klienta na linii jak najdłużej.

      Calkowita prawda, dlatego wlasnie sa te rozmowy drozsze, ale takie chwyty
      ponizej pasa sa juz jednak zadko stosowane.
      >
      > Powstała więc specjalna strona Say No to 0870, nagrodzona przez BBC Radio2 i
      Th
      > e Guardian, która zwalcza tę praktykę oferując ludziom alternatywne numery
      tele
      > fonów. Można wyszukiwać podając nazwę firmy, numer telefonu, rodzaj usług.
      Pole
      > cam! ;)
      > www.saynoto0870.com

      A to mysle szalenie przydatne.
      • anya.po.prostu Re: Say NO to 0870 numbers 21.11.06, 14:39
        basia313 napisała:

        > Aniu, nie jest to do konca prawda, a wydaje mi sie, ze jest to raczej niezbyt
        > czesto praktykowane.

        Basiu, nie jest to czesto praktykowane? Mysle ze wystarczy przejrzec numery
        telefonow firm, z ktorych codziennie korzystasz. Wiekszosc ma wlasnie numery
        0870, 084 itp. Ja w przeciagu ostatnich kilku lat zauwazylam, ze wszystkie
        numery z ktorych korzystam sie zmienily: banki, karty kredytowe, telefony,
        prad, gas, sklepy. Moja frustracja siegnela szczytu gdy wzielam karte kredytowa
        od Sky Card. Oczywiscie nikt mi nie powiedzial, ze jesli nie mam rowniez
        kablowki ze sky to nie moge swoja karta zarzadzac przez internet! Tylko
        telefonicznie, placac za polaczenie, wiszac na telefonie po 10-15 minut tylko
        po to zeby sprawdzic balance czy dokonac jakiejs innej zmiany.

        NIE wydaje mi sie, aby klienci na to sie godzili( tak tak
        > powtorze sie z perspektywy dlugiego mieszkania w UK wiem to na pewno, choc na
        > pewno nie jest to regua). Przyklad AOL - obsluga klienta za darmo, numer
        0800. London Energy tez zdaje sie za darmo.

        No coz, nie ma sensu spieranie sie czyja perspektywa dluzszego mieszkania w UK
        jest bardziej sluszna. Zreszta byla juz na ten temat dyskusja. POdalas dwa
        przyklady, ja moglabym podac dwadziescia, szczegolnie tych ktorzy zmienili
        numery odkad jestem ich klientem.
        Tylko, ze numery 0870 to nie jakis MOJ wymysl niczym nie poparty. Kampania Say
        No to 0870 ma poparcie powaznych mediow i autorytetow takich jak Martin Lewis
        na przyklad. Wiec jednak smiem twierdzic, ze jest to powszechna praktyka. I
        masz racje, klienci sie na to nie godza, bo po pierwsze spora czesc nie wie, ze
        firmy na tym zarabiaja, druga czesc nie ma ochoty na szukanie alternatywnych,
        zeby zaoszczedzic pare pensow, jeszcze inni nie wiedza, ze alternatywne numery
        istnieja i dzialaja.

        >Mysle, ze jest to kwestia poszukania wlasciwego numeru. MOze maja i darmowe i
        drozsze.

        No wlasnie o to chodzi, ze maja i darmowe i maja stacjonarne. Tylko, ze jako
        punkt kontaktu podaja te 0870.

        > Ponadto dzwonienie na numer 0845 kosztuje jak rozmowa lokalna. To wlasnie
        0870 jest liczona jak rozmowa krajowa.

        Tak, te rozmowy nie sa zbyt drogie ale chodzi glownie o to, ze nie za one
        wliczane do darmowych minut. Czyli gdybys dzwonila na numer normalny to nie
        placilabys nic. POza tym dzwonienie na te numery z komorek jest zazwyczaj
        drozsze niz z telefonu stacjonarnego.


        > > Co więcej część zysku z telefonów na te numery idzie do tychże firm. Więc
        >w ich interesie jest trzymanie klienta na linii jak najdłużej.
        > Calkowita prawda, dlatego wlasnie sa te rozmowy drozsze, ale takie chwyty
        > ponizej pasa sa juz jednak zadko stosowane.


        Sa ponizej pasa, ale czy rzadko stosowane to tego na pewno nie wiemy. Ja nie
        wiem czy to jest zamierzone czy nie, ze jak dzwonie gdzies to wisze na
        telefonie 20 minut czekajac az ktos odbierze. Efekt jest ten sam. To ja za to
        place a oni na tym zarabiaja.
        Nie wiem czy to jest celowe, ze kiedy dzwonie do Sky Card po raz sety aby
        sprawdzic moj balance i usiluje dowiedziec sie dlaczego nie moge tego zrobic
        przez internet to pani probuje mi jeszcze sprzedac kompletnie bezuzyteczny
        payment protection plan. Nie wiem czy to jest zamierzone, ze gdy dzwonie do
        hsbc w sprawie konta oszczednosciowego do pan przez kilka minut gada i probuje
        mi sprzedac travel insurace.


        No coz, przyznaje, moze jestem troche cyniczna, ale patrzac w jaki sposob
        wielkie firmy zarabiaja grube miliony to mysle, ze my jako konsumenci tez
        powinnismy walczyc o swoje prawa.

        W sobotnim Guardianie jest taka rubryka pt "Capital Letters". Jak czasem
        poczytam jak klienci sa nabijani w butelke...

        Przyklad z ostatniego tygodnia: Kobieta, samotna matka uciekla od bijacego ja
        faceta i mieszka w specjalnym schronisku. Ukrywa sie, wiec nie pracuje, dostaje
        benefity. Niestety ma dlug na karcie kredytowej wiec bierze pozyczke z banku,
        zeby to splacic. A bank wciska jej payment protection plan windujac sume
        pozyczki w gore, przekonujac, ze to dla jej dobra, bo jak straci prace czy
        zachoruje lub umrze to pozyczka bedzie dalej splacana. Tylko ze jak ta kobieta
        umrze to dlug wygasa. Prosty fakt prawny. Jak zachoruje to jej benefity
        wzrosna. Wiec nie bylo zadnych okolicznosci aby jej te pozyczke sprzedac.
        Dopiero gdy Capital Letters skontaktowal sie z bankiem i zapytal na jakiej
        podstawie to ubezpieczenie jej sprzedano to sie wycofali.

        Albo inny przyklad z British Gas, ktory "pozycza sobie" pieniadze od klientow
        (oczywiscie nie placac ani grosza odsetek!) placacych przez direct debit
        wysylajac szacunkowe rachunki i tworzac nadplaty na kontach. A klienci, ktorzy
        tych nadplat nie chca placic dostaja upomnienia i ponaglenia.
        • basia313 Re: Say NO to 0870 numbers 21.11.06, 15:27
          Aniu, rozumiem Twoja frustracje. JA naprawde dawno juz nie pamietam, zebym
          placila za jakies drogie rozmowy tel. Wszystko rozchodzi sie tu o wiedze. POdam
          CI przyklad, ktory to ladnie wyjasni. Moja znajoma uzalala mi sie, ze zaplacila
          kolosalna sume za rozmowy z customer service( nie pisze obsluga klienta, bo tak
          tu jakos dziwnie brzmi) z AOL. JA przekonywalam ja, ze przeciez AOL ma obsluge
          klienta za darmo, wiec jesli placila to ja oszukali albo cos jej sie
          pomylilo.JA upieralam sie przy tym, ze rozmowy sa za darmo, a ona przy tym, ze
          dzwonila na zero osiemset i zaplacila spory rachunek. Zapytalam wiec ja, czy
          aby na pewno dzwonila na 0800 - odpowiedz byla: NA PEWNO.Poprosilam ja o
          pokazanie mi rachunku. Patrze i co widze, rachunek byl rzeczywiscie wysoki, ale
          rozmowy nie byly na 0800 tylko na 0870 i to nie bylo do AOL.
          DLa mnie sprawa jest prosta: wszystko rozbija sie tu o znajomosc realiow
          brytyjskich.
          A co do 0845 to z komorek placi sie dlatego, ze to nie sa w sumie numery
          lokalne, tylko tzw numery geograficzne, a zatem czesto moga to byc rozmowy z
          odleglymi miejscami, tyle tylko, ze placi sie za nie jak za lokalne.
          • bonzee Re: Say NO to 0870 numbers 21.11.06, 16:01
            > aby na pewno dzwonila na 0800 - odpowiedz byla: NA PEWNO.Poprosilam ja o
            > pokazanie mi rachunku. Patrze i co widze, rachunek byl rzeczywiscie wysoki,
            ale
            >
            > rozmowy nie byly na 0800 tylko na 0870 i to nie bylo do AOL.
            > DLa mnie sprawa jest prosta: wszystko rozbija sie tu o znajomosc realiow
            > brytyjskich.



            Ja tu widze same 0870 ad AOL :-)
            info.aol.co.uk/about/legal/ofcom.adp
            • basia313 Re: Say NO to 0870 numbers 21.11.06, 23:13
              NO oczom moim nie wierze, ale jak babcie kocham my nigdy nie placimy, wiec
              jakies te darmowe numery musza miec. My zreszta zawsze wybieramy firmy, ktore
              maja obsluge klienta za darmo. MOZe gdzies potem poszukam strony z tymi
              darmowymi.
          • anya.po.prostu Re: Say NO to 0870 numbers 21.11.06, 17:59
            basia313 napisała:

            > DLa mnie sprawa jest prosta: wszystko rozbija sie tu o znajomosc realiow
            > brytyjskich.
            > A co do 0845 to z komorek placi sie dlatego, ze to nie sa w sumie numery
            > lokalne, tylko tzw numery geograficzne, a zatem czesto moga to byc rozmowy z
            > odleglymi miejscami, tyle tylko, ze placi sie za nie jak za lokalne.


            oj, chyba sie nie rozumiemy ;)

            Mi nie chodzi o drogie rozmowy tylko o sytuacje typu:
            -dostajesz rachunek za gaz, ktory ci sie nie zgadza i chcesz go zareklamowac, a
            tam jak wol napisane: "To contact our customer service please call 0870"
            -Odwracasz swoja karte kredytowa a tam na drugiej stronie wydrukowane: "To
            report your card lost or stolen please call 0870"
            -Chcesz sie dowiedziec jak tam postep artykulu, ktory zamowilas a w mailu
            potwierdzajacym: "To check your order status please call 0870"
            -Chcesz zadzwonic do Selfridges zeby dowiedziec sie czy sprzedaja krawaty w
            niebieskie kropki, zagladasz na ich strone a tam prawie wszystkie numery to 0870
            I tak dalej i tak dalej.
            Co tu ma do rzeczy nieznajomosc realiow? No chyba tylko to, ze ktos nie wie ile
            kosztuje dzwonienie na 0870 i ze istnieja alternatywne numery. Ale wlasnie po
            to zalozylam ten watek.


            A co do komorek, to oczywiscie ze nie sa to rozmowy lokalne. Czesto z Indiami
            czy Bangladeshem ;)
            Ale wlasnie o to chodzi, ze gdybys ze swojej komorki chciala zadzwonic do
            Selfridges na numer 0207 to pewnie nie musialabys placic, tylko uzylabys
            darmowych minut. Tylko wtedy Selfridges nie zarobilby ani grosza na tym, ze do
            nich dzwonisz.
            Ale ze oni na swojej stronie podaja numer 0870, ktory pewnie przekierowuja do
            Indii wiec za te rozmowe musza kasowac.
            • kash0303 do anya i basia 02.12.07, 00:15

              > Mi nie chodzi o drogie rozmowy tylko o sytuacje typu:
              > -dostajesz rachunek za gaz, ktory ci sie nie zgadza i chcesz go
              zareklamowac, a
              >
              > tam jak wol napisane: "To contact our customer service please call
              0870"
              > -Odwracasz swoja karte kredytowa a tam na drugiej stronie
              wydrukowane: "To
              > report your card lost or stolen please call 0870"
              > -Chcesz sie dowiedziec jak tam postep artykulu, ktory zamowilas a
              w mailu
              > potwierdzajacym: "To check your order status please call 0870"
              > -Chcesz zadzwonic do Selfridges zeby dowiedziec sie czy sprzedaja
              krawaty w
              > niebieskie kropki, zagladasz na ich strone a tam prawie wszystkie
              numery to 087
              > 0
              > I tak dalej i tak dalej.
              > Co tu ma do rzeczy nieznajomosc realiow? No chyba tylko to, ze
              ktos nie wie ile
              >
              > kosztuje dzwonienie na 0870 i ze istnieja alternatywne numery. Ale
              wlasnie po
              > to zalozylam ten watek.

              Aniu, ale wiele firm wybiera te numery geograficzne (0870 lub 0845)
              aby np. po zmianie siedziby, a co za tym czesto idzie nr telefonu
              nie musialy zmieniac ogloszen w prasie, wizytowek, no i calego
              tego 'stationery' z logo i numerem firmy.

              Po prostu te numery mozna przenosic z miejsca na miejsce i na tym
              polega ich wygoda dla firm.


              Ale trzymania 'on hold' rowniez nie popieram.


              A AOL fakt juz dawno zmienil 'Customer Service' z 0800 na wlasnie
              jakis geograficzny numer (i niestety platny:(((


              >
              >
              > A co do komorek, to oczywiscie ze nie sa to rozmowy lokalne.
              Czesto z Indiami
              > czy Bangladeshem ;)
              > Ale wlasnie o to chodzi, ze gdybys ze swojej komorki chciala
              zadzwonic do
              > Selfridges na numer 0207 to pewnie nie musialabys placic, tylko
              uzylabys
              > darmowych minut. Tylko wtedy Selfridges nie zarobilby ani grosza
              na tym, ze do
              > nich dzwonisz.
              > Ale ze oni na swojej stronie podaja numer 0870, ktory pewnie
              przekierowuja do
              > Indii wiec za te rozmowe musza kasowac.
              >
              >
              >
    • effata Re: Say NO to 0870 numbers 31.07.07, 17:47
      Podbijam, bo pomysł jest genialny, czego doświadczam w moich walkach z urzędami.
      A mam połączenia na 01 i 02 za darmo, co mi bardzo pasuje :))

      ***********************************************************
      "Fakt": Jest pan gotowy objąć stanowisko Ministra Rolnictwa?
      Syn Leppera: No pewnie. Skończyłem Akademię Rolniczą, prowadzę gospodarstwo. W
      każdej chwili jestem gotowy przejąć resort.
      • kinita Re: Say NO to 0870 numbers 01.12.07, 12:08
        A ja mam inne rozwiazanie:)
        Komorka w O2 na karte, w niej promocja Favourite Place, z mojego miasteczka mam
        500 minut darmowych do O2 i na stacjonarne(warunek, min, 15 GBP miesiecznie
        doladowania)
        Do tego usluga z prefixem (telediscount) za 5 GBP miesiecznie dzwonie
        teoretycznie taniej do Polski, a praktycznie wybieram ten prefix, i po
        komunikacie Free Call od O2 wybieram jakikolwiek inny numer, czy to komorke
        polska, czy wloska, czy angielska z innej sieci, czy tez infolinie Virgin czy
        British Gas, musi byc z numerem kierunkowym panstwa. Poki co, sie udaje, a w
        sprawach urzedowych wisialam na telefonie sporo, z racji przeprowadzki...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka