Dodaj do ulubionych

Wolontariat

26.03.09, 15:03
Chciałabym pomagac kobietom-głównie ofiarom przemocy domowej w Angli.
Czy istnieje tutaj cos takiego,ze jako wolontaruszka mogłabym to
robic? Nie skonczylam niestety studiów, nie mam przygotowania. Od
znajomej angielki usłyszałam,ze jest cos takiego. Robia kurs
przygotowawczy wczesniej. Ale rozmowa byla krótka i do dzisiaj nie
mam z nią kontaktu aby wypytac więcej.
Co musze zrobic? Jakie warunki spełniać? Mogłabym jako polka pomagac
polkom tutaj. Znajomosc języka FCE dopiero.
Obserwuj wątek
    • glasscraft Re: Wolontariat 26.03.09, 15:54
      Moze po prostu do nich "dryndnij"
      www.womensaid.org.uk/default.asp
    • effata Re: Wolontariat 27.03.09, 00:24
      Hej,
      Jak by ci tu napisać, żeby cię nie zniechęcić ....? :)

      Zaznaczam, że opiszę tylko moje nieliczne doświadczenia z wolontariatem - licząc jak zwykle, że ktoś dopisze coś pozytywniejszego: otóż - wbrew temu co się trąbi wokół - wcale nie jest tu tak łatwo zostać wolontariuszem, szczególnie jeśli chodzi o tak 'wrażliwą' dziedzinę jaką jest pomaganie ofiarom przemocy.
      Pomijając formalności (police check itp.) to oni przede wszystkim chcą, aby osoby będące wolontariuszami miały tzw. 'skills', czyli jakieś konkretne zdolności, które będą pomocne w wykonywaniu danej pracy.
      Ja, będąc nauczycielem głuchych i logopedą nie mogłam dostać pracy JAKO WOLONTARIUSZ w szkole dla dzieci głuchych, bo potrzebowali kogoś z biegłym językiem migowym, a mój był wtedy dość kulejący. Owszem, rozumiem, że jest to istotne, ale mogłam się już wtedy jakoś dogadać (domigać :)), a pewnie w praniu szybko bym załapała więej niż na niejednym kursie. I ja nie chciałam pracować jako nauczycielka, tylko jako teaching assistant. Ale nawet nie chcieli ze mną gadać (robiłam 2 podejścia - najpierw wysłałam CV - zero odpowiedzi, a potem poszłam na dzień otwarty do tejże szkoły i też jedyne co zyskałam to komentarz pani dyrektor w stylu: "Proszę pani, prosżę złożyć CV, ale chętnych na wolontariat to my tu mamy bardzo dużo".

      Jedźmy dalej - już po jakimś czasie, pracując już tutaj jako nauczyciel i kończąc studia podyplomowe (nauczanie głuchych) poznałam na wykładach babkę, która pracuje dla NDCS - jednej z czołowych organizacji wspierających na wszystkie możliwe sposoby dzieci głuche. Zapytałam się jej, czy byłaby możliwość pracowania tam jako wolontariusz (szczególnie, że w polskich rodzinach w Anglii też się rodzą dzieci głuche i wtedy pojawiają się dodatkowe problemy komunikacyjne). I co? I nic. Pani mi powiedziała, że w przypadku obcokrajowców i tak wszystko musi iść przez 'official channel' - czyli przez tłumacza. Czyli ja nie posiadałam w pełni tego, co akurat było im potrzebne (czy były jeszcze jakieś inne powody - tego nie wiem). Też mi kazała wysłać CV, ale nawet nie odpowiedziała na mojego maila.

      Pracuję teraz co prawda jako wolontariusz w klubie głuchych, ale ... no właśnie ... w sumie to moja znajoma, znała taką jedną babkę, od której się dowiedziałam, że będą kogoś szukać. Owszem, wszystko się odbyło oficjalnie, interview, komisja, itp. ale gdyby nie znajomości - no bo tak to trzeba nazwać, to pewnie nigdy by mi się nie udało.

      Na koniec pozostaje mi życzyć ci dużo samozaparcia i dążenia do celu :)
      Próbować zawsze warto i jak napisała glasscraft - możesz zadzwonić, a zostawienie CV też nie zaszkodzi.

      ***********************************************************
      Rozumu nie można zastąpić wiedzą o tym, jak należy myśleć.
      Linkownia
      Don't guess
    • eutyfrona Re: Wolontariat 27.03.09, 09:42
      Ja kiedyś próbowałam załapać się na wolontariat w organizacji pomagającej ofiarom przemocy. Przed wyjazdem z Polski pracowałam z ofiarami przemocy, ukończyłam Studium Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie. Zgłosiłam się osobiście do jednej organizacji, która poszukiwała wolontariuszy, powiedzieli, że się odezwą i nic. To była organizacja głównie chyba skierowana do kobiet z Azji, Polaków jeszcze wtedy nie było tu tak wielu, jak teraz i pewnie dlatego im nie spasowałam.
      Potem pracowałam jako wolontariusz w centrum "Sure Start", ogólnie z polskimi rodzinami.
      Tutaj znajdziesz linki do stron różnych organizacji pomocowych, a także do stron nt. wolontariatu:
      polishpsychologist.org/index.php?option=com_content&task=view&id=26&Itemid=47

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka