magdzie
29.07.09, 10:42
watku nie chce potraktowac jako ataku, a bardziej jako wytkniecie jezykowych
dziwologow, ktore i mi sie zdarzaja.
sytuacja z restauracji:
para mlodych (~25lat) ludzi siada przy stoliku obok mnie. rozmawiaja ze soba
po polsku, nalecialosci z angielskiego nie slychac. czysta polszczyzna.
sprawiaja naprawde mile wrazenie. przychodzi kelnerka (tak sie akurat zlozylo,
ze jest Polka) i od razu zorientowala sie po ich akcencie, ze sa z Polski.
wiec zamowienie przyjela po polsku. ale myslalam, ze padne jak sluchalam
dziewczyny, ktora skladala zamowienie:
'Poprosze dwa steki. Oba uel dan. Z peperkorn sos. I dwie dajet kouk.'
Kelnerka podziekowala. Po chwili przyniosla dwie dajet kouk. Para po
ok.minucie przywolala kelnerke i dziewczyna stwierdzila, ze 'Ta kola jest flat'.
Ja przebywam na Wyspach ok.8 miesiecy. I nie mialabym problemu np.z
okresleniem napoju, jako wygazowanego albo bez gazu. To samo tychy sie stekow
i stopnia ich usmazenia.
Ale lapie sie czesto na tym, ze brakuje mi polskiego slownictwa rozmawiajac z
rodzina przez telefon. Dodam, ze obracam sie w towarzystwie angielskim i
amerykanskim i nie mam kontaktu z Polakami, co moze sie wydawac dziwne.
Mieszkam sama takze mowy polskiej nie uzywam na codzien. Ostatnio, prozaiczna
sprawa, znajomy Anglik zapytal mnie jak jest miesiac sierpien po polsku, a u
mnie czarna dziura w glowie. musialam zaczac odliczanie od stycznia, aby dojsc
do tego, ze sierpien to sierpien. Przebywanie na forach traktuje jako niejako
szkole, ktora nie pozwala mi zapomniec o plynnosci jezyka.
Ponadto rozmawiajac ze znajomymi podczas pobytu w Polsce czesto pierwsze co
poniektore mysli od razu tworza sie w mojej glowie i sa angielskie. Tak jakby
uzycie angielskich wyrazow staje sie dla mnie latwiejsze i bardziej stosowne.
Czy ja przesadzam? Jestem tutaj dopiero 8 miesiecy i mam lekkiego cykora, ze
sytuacja moze sie poblebiac. A mi sie to niebardzo usmiecha.
Na tym forum, tez czesto zauwazylam wstawki angielskie, i domyslam sie, ze sa
one naturalne, a nie jak to okreslaja niektorzy 'pozerskie'.