08.08.09, 22:47
Mieszka tam ktoras z Was? Jaka to okolica? Wynajelismy tam pokoj (na razie
mocno tymczasowo, dopoki nam sie nie polepszy finansowo) i nie wiem w sumie
czego sie spodziewac - na pierwszy rzut oka wrazenia calkiem sympatyczne.
Dodam, ze prowadzimy raczej studenckie, w zwiazku z czym nie mamy super
wysokich wymagan :)
Poradzcie w ogole jakie sa fajne miejsca w Londynie - gdzie na przyklad mozna
na rolkach pojezdzic?
Przeprowadzamy sie juz za tydzien, potem zaraz spadamy na wakacje, ale bede
miala z tydzien wolnego zanim zaczne szkole, wiec chcialabym troche sie
zaaklimatyzowac i nie wiem jak sie za to zabrac - gdzie sobie pojsc i co
zobaczyc zanim szkola mnie pochlonie na amen :)
Obserwuj wątek
    • d.hassenpflug Re: Mile End 08.08.09, 23:08
      mieszkam mozna ze rzec niedaleko.
      moze byc. lepsza niz moja dzielnica ;) nie wiem gdzie rolki, ale wiem gdzie
      lodowisko ;p
      • nsc23 Re: Mile End 08.08.09, 23:37
        A lodowisko czynne caly rok? To mozemy sie od razu umowic ;)
        Jak sie przeprowadze, to sie z Toba jakos skomunikuje :) Wstepnie przeprowadzam
        sie miedzy 17 a 20 sierpnia, a 28 lecimy na tydzien na wakacje ;) ale po 6
        wrzesnia bede miala czas na aklimatyzacje :)
        • d.hassenpflug Re: Mile End 09.08.09, 11:27
          wydaje mi sie ze caly rok czynne. sprawdze ;) fajnie by bylo bo moj maz to tak
          nie bardzo chetny ;)
          • nsc23 Re: Mile End 09.08.09, 11:57
            Hehe, W wytrzymal na lyzwach 5 minut i odpuscil :)
            • golfstrom Re: Mile End 09.08.09, 16:19
              Wezcie, dziewczyny, przestancie tak publicznie, bo normalnie ludzi zazdrosc
              skreca :P
              Tez bym chciala na rolki i lyzwy.
              • nsc23 Re: Mile End 09.08.09, 16:41
                No to tez sie z nami umow :)
                • golfstrom Re: Mile End 09.08.09, 16:45
                  Bardzo chetnie, ale ja do Was mam lekka reka pol dnia jazdy :)
                  No dobra, niech bedzie, 2 do 3 godzin.
                  • nsc23 Re: Mile End 09.08.09, 16:53
                    E, no to my podjedziemy godzinke, Ty godzinke i sie spotkamy w polowie drogi ;)

                    A tak na serio - rolki to mozna wszedzie uprawiac, o ile sie ma kawalek
                    plaskiego asfaltu. Te rolki to w sumie moj pomysl na tania silownie - kupie je
                    sobie raz i bede smigac, bo na silownie w Londku to mnie raczej nie bedzie stac
                    - w Edi na przyklad karnet roczny na silownie kosztowal mnie 95 funtow, w Londku
                    spodziewam sie, ze bedzie duzo drozej, a nie chce kompletnie rezygnowac z
                    aktywnosci fizycznej. No i pewnie sezon w Londynie jest dosc dlugi (glownie
                    chodzi mi o to, ze nie pada tyle, co w Szkocji, bo temperatura to pol biedy -
                    ubiore sobie czapeczke i bede smigac :P)
                    • golfstrom Re: Mile End 09.08.09, 20:00
                      > rolki to mozna wszedzie uprawiac, o ile sie ma kawalek
                      > plaskiego asfaltu.

                      E no, nie ucz ojca dzieci robic :P
                      MK byloby wspaniale do rolek, bo mamy tu system tzw. red ways, ale sa bardzo
                      chropowate i popekane. Jest jedna dzielnica, gdzie podobno da sie jezdzic, ale
                      jak tam bylam, to asfalt byl tylko na ulicach.

                      A jak juz bedziesz w tym Londku to sprobujemy zrobic zlot rolkowy :)
    • robak.rawback Re: Mile End 08.08.09, 23:19

      ja osobiscie nienawidze east london, ani generalnie zadnych jego
      zadupi. po dosc dlugim czasie doszlam do wniosku ze jedyne sensowne
      miejsce domieszkania to jest zachodni londyn, ale nie za daleko na
      zachod, ewentualnie belsize. dawno mi mowila to znajoma ale ja sie
      oczywiscie na wlasnej skorze musialam przekonac.

      tez zalezy gdzie kto pracuje i jak mu wygodniej dojezdzac, etc.
      jak jestes w mile end to sobie zaloz dobry zamek w drzwi i
      zabezpiecz okna jak jestes na parterze. zreszta to dotyczy calego
      lodnynu.

      siedzenie w shitnej dzielnicy sprawia ze jezdzisz
      metrem/pociagiem/autobusem z brudasami, a w sklepach masz brzydsze
      rzeczy. porownaj ta sama siec z ubraniami, na przyklad na wschodzie
      i w centrum - pierwszy z brzegu sklep - new look.

      no powiedzmy wylaczajac shopping centre an canary warf.

      na spacery to raczej parki w centrum bym powiedziala ale sie nie
      uperam. o rolkach nic nie wiem.
      • nsc23 Re: Mile End 08.08.09, 23:35
        Robak - no wlasnie ja mam szkole kolo stacji metra Barbican i wschodni Londyn mi
        najbardziej pasowal. Jak mowilam - traktujemy ten pokoj dosc przejsciowo i mam
        nadzieje, ze przeniesiemy sie do czegos lepszego przed Bozym Narodzeniem.
        Nie jestesmy na parterze (to znaczy wejscie do mieszkania jest, ale nasz pokoj
        jest na pietrze ;)).
        Zakupy mam zamiar robic bardziej w centrum (juz obczailam, gdzie jest kupa
        sklepow ;)). W sumie to nasz pokoj bede traktowac jako sypialnie li i jedynie -
        uczyc sie mam zamiar w bibliotece, pewnie peirwsze pare tygodni bede sie bala
        sama lazic po ciemku, ale mam nadzieje, ze sie przyzwyczaimy i nie bedzie tak zle.
        Z tego co zdarzylam zaobserwowac, to Mile End jeszcze nie jest takie zle
        (mieszkam prawie dokladnie tam, gdzie jest stacja metra o tej nazwie), ale juz
        dwa przystanki dalej metrem jest masakra - w Bromley-by-Bow (o ile dobrze
        zapamietalam nazwe). Tez ogladalismy tam mieszkanie, ale okolica mnie 'troche'
        zniechecila.
        • robak.rawback Re: Mile End 08.08.09, 23:44
          ci nieliczni ladniejsi wysiada na liverpool street i aldgate, a juz
          dalej w strone mile end zostana same smierdziochy.

          haha sorry nie moglam sie powstrzymac.

          nie probuje byc wredna ale mowie to co sama doswiadczylam
          • nsc23 Re: Mile End 08.08.09, 23:47
            Spoko, zaopatrze sie w chirurgiczna maseczke, teraz swinska grypa szaleje, to
            nie bede wygladac jak swir ;) (a tak serio, to jezdzilismy metrem w ta i z
            powrotem i jakos mi sie smierdziochy w oczy nie rzucily, moze nie bedzie tak zle
            ;)).
            • zurekgirl Re: Mile End 09.08.09, 10:23
              Matko Boska, to ja tez jestem smierdziuch? Nikt mi nie mowil, ale ze
              wysiadam wlasnie na Mile End, to chyba tak ;)

              Jesli chodzi o park i rolki, to 10 minut pieszo od stacji jest
              wielki fantastyczny Victoria Park, gdzie osobiscie rolki uprawialam
              i bylo super. Jeszcze blizej jest Mile End Park, ale tam na rolki
              troche malo miejsca. Ale Mile End Parkiem da sie dojsc do Victoria
              Parku, po drodze jest silownia na swiezym powietrzu, bardzo fajna.
              Sprawdz tez w A-Z jak biegnie Regent's Canal (a biegnie pod nosem),
              to cudowne miejsce na spacery bez konca. Dodatkowo DLR dowiezie Cie
              w 10 minut do Greenwich.

              Krat w oknach nie mam, zameczek w drzwiach jeden lichy, mieszkam
              wsrod ciapakow i szczerze mowiac jedyny problem jaki do tej pory
              mialam to taki, ze piecioro z szesciorga dzieci sasiadki chcialo mi
              naraz pomagac wnosic wozek z dzidziusiem ;) Nie twierdze, ze jest
              super bezpiecznie, bo statystyk nie przechytrze, ale tez nic zadnemu
              z nas sie nigdy tutaj nie stalo. A wracamy o roznych porach.

              Oczywiscie ze wzgledu na poziom edukacji i rozrywek wyzszych pewnie
              wolalabym mieszkac w Richmond, ale poza tym naprawde nie jest zle.
              Budynki nie sa atrakcyjne, sklepy tez nie, to fakt, ale za to nie
              musisz jechac piecioma autobusami i metrem, zeby poczuc lono natury
              jako takie. I z drugiej strony do centrum tez blisko. A na Bromley
              by Bow jest spore Tesco.
      • d.hassenpflug Re: Mile End 09.08.09, 11:35
        jessu. no ja to jestem smierdziel patentowany bo chcac nie chcac siedze w samym
        srodku east London.
        ale luz. tez nienawidze tego miejsca. mam blisko do pracy i wolalam mieszkac tu
        gdzie mieszkam a nie w Hackney ;>
        • nsc23 Re: Mile End 09.08.09, 12:34
          Nie matrw sie, ja i W tez niedlugo zostaniemy smierdziuchami :)
          (swoja droga - czapki z glow dla tego, kto nie zostanie smierdziuchem w
          londynskim metrze po calym dniu latania po miescie w upale).
          • zurekgirl Re: Mile End 09.08.09, 15:02
            A to juz musisz pytac robak.rawback o to niesmierdziuchostwo. Zdaje
            sie, ze jak sie czlowiek zdola przeprowadzic nieco na zachod, to
            zdobywa na to jakis patent ;)
            • moncik32 Re: Mile End 09.08.09, 15:25
              a kto mial nam powiedziec,ze jestesmy smierdziuchami jak mieszkamy miedzy takimi
              samymi mieszkamy .dopiero uprzejma kolezanka forumowa mogla nam to uswiadomic.
              a ja nie dosc,ze smierdziuch to jeszcze na zadupiu bardzo wschodnio-londynskim
              . ojoj ide sie wyszorowac w bleachu .
          • d.hassenpflug Re: Mile End 09.08.09, 16:10
            moze na zachodzie sprzedaja jakies lepsze jakosciowo mydla, dla lepszych
            jakosciowo ludzi :D
            • robak.rawback Re: Mile End 09.08.09, 18:41
              ok! dobra! macie racje! zapraszam do leyton, tam i tanio i ladnie

              i tez wcale nie powiedzialam ze napadna z nozem przy pierwszym
              wyjsciu z metra he he
    • nsc23 Re: Mile End 10.08.09, 21:26
      Jeszcze jedno pytanie mam - czy w Londynie funkcjonuje cos takiego jak darmowe
      korty tenisowe? W Edynburgu pare jest, a my lubimy sobie czasem poodbijac pilke :)
      Jezeli nie ma darmowych, to ile mniej wiecej kosztuje godzinka tenisa?
      (najlepiej we wschodnim Londynie oczywiscie, ale ostatecznie mozemy sie
      przejechac kawalek metrem ;))
      • maleczytaniecouk Re: Mile End 11.08.09, 08:27
        ja mieszkam we wschodni, Londynie i wszystkie korty widziałam są za darmo. Fakt,
        że w sobotę czasem trzeba poczekać (przynajmniej koło nas) ale prawie w każdym
        parku są
        • nsc23 Re: Mile End 11.08.09, 09:46
          Dzieki :) No to jakis sporcik bedziemy sobie mogli pouprawiac.
          W Edynburgu tez sie na korty czeka, nie tylko te darmowe - tenis jest strasznie
          popularny.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka