Gość: Wkurzona
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
09.06.10, 14:56
Czy to możliwe, że na tak dużym osiedlu nikomu nie przeszkadzają wrzeszczące
do 3.00 nad ranem małolaty?. Odkąd zrobiło się ciepło noce są koszmarne.
Regularnie dzwonię do Straży, ale jestem w tym osamotniona. Te nasiadówy
rozpoczynają się popołudniem kiedy jeszcze na placu bawią się dzieci i
rodzicom to również nie przeszkadza, że ich dzieci bawią się w takim
towarzystwie. Wśród przekleństw i pijących piwo gó...arzy. Jestem w szoku.
Przecież można zrobić z tym porządek tylko trzeba odrobinę zaangażowania.