Dodaj do ulubionych

Aldo, winiarnia kotłownia, wine bar na Duchnickiej

05.09.10, 10:15
zdaje sie lada dzień ma się otworzyć aldo na pl. Inawlidów i winiarnia Kotłownia na Suzina.
Restauracja i winiarnia otwiera sie też w kompleksie Instytutu Mechaniki Precyzyjnej na Duchnickiej.
Jak dobrze pójdzie to dojdzie nam drugie tyle knajp w tym roku co mieliśmy :)
Miejmy nadzieję, że będą miały klimat i nie będą plastikowe.
Obserwuj wątek
    • Gość: fun Re: Aldo, winiarnia kotłownia, wine bar na Duchni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.10, 10:33
      Do winiarni Kotłownia zaglądałem pod koniec remontu. Nie jest plastikowa ale przemysłowa i jeśli będzie tak tam smakować jak wygląda wnętrze, to będzie hit na Żoli. Otwarcie podobno najpóźniej w przyszłym tygodniu.
      • f.sinatra Re: Aldo, winiarnia kotłownia, wine bar na Duchni 06.09.10, 16:30
        A za jakieś 2 miesiące mają być otwarte 2 salki w winiarni na Wojska Polskiego tuż przy Pl.Inwalidów idąc w kierunku Śmiałej.
    • fmp2 Re: Aldo, winiarnia kotłownia, wine bar na Duchni 06.09.10, 23:17
      www.josephwinebar.pl/ wine bar i restauracja na duchnickiej - wyglada trochę plastikowo........ czyzby Duchnicka robiła się konkurencją dla Burakowskiej?
      • donkej Re: Aldo, winiarnia kotłownia, wine bar na Duchni 07.09.10, 08:47
        Ale Ty masz wywiad!
        • fmp2 Re: Aldo, winiarnia kotłownia, wine bar na Duchni 07.09.10, 12:35
          nie wywiad tylko kocham jeść i czekam na jakieś cuda gastronomiczne na Żoliborzu i jak coś się pojawia to szperam. No i wizja, ż e liczba knajp na Zoliborzu ulegnie podwojeniu :) mnie cieszy.
          • jota-40 Re: Aldo, winiarnia kotłownia, wine bar na Duchni 07.09.10, 15:08
            Mnie też ;)
          • donkej Re: Aldo, winiarnia kotłownia, wine bar na Duchni 07.09.10, 16:03
            No właśnie szperasz fajnie;)
      • Gość: K. Re: Aldo, winiarnia kotłownia, wine bar na Duchni IP: 62.172.234.* 07.09.10, 16:37
        No, dobrze to wykombinowali - osiedla z nowymi klientami już się budują :)
        • fmp2 winiarnia kotłownia start w środę 14.09.10, 23:45
          jutro startuje - choć zaglądać można było od jakiegoś czasu. Wino niestety dopiero za 2 tygodnie, ale jedzenie od jutra. Karta krótka i wygląda obiecująco - Tiramsu pyszne ... Ceny wina przyjazne - taniej niż u sąsiadów. Wnętrze super - trochę zdjęć starych okolicy i samej kotłowni. A za ściana jeszcze jeden lokal pusty - ciekawe czy zapowiadana kiedyś kawiarnia to tylko plotka czy fakt www.zyciewarszawy.pl/artykul/420651.html . A u sąsiadów kuchnia się rozwija no i chyba wreszcie widać kres remontu/powiększenia. Ciekawe czy Żywiciela to ruszy i ......
          • donkej Re: winiarnia kotłownia start w środę 15.09.10, 09:02
            Nie no - jutro startują a Ty już piszesz, że tiramisu pyszne :-) Wywiad jak nic.
            Swoją drogą te stare zdjęcia i ta czcionka - wszystko wygląda jak moje stare plakaty zapraszające na pokazy zdjęć Tomka P...
            • fmp2 Re: winiarnia kotłownia start w środę 15.09.10, 09:27
              to były wywiad aktywny :). tak grafika podobna. No, a zdjęcia cóż wiele ich na świecie.
              • donkej Re: winiarnia kotłownia start w środę 15.09.10, 10:04
                Haaa! :-)
                Mógłbyś zostać korespondentem...!
                Zdjęć wiele, ale kolekcja to chyba jednak ta sama:-)
                • fmp2 :) 17.09.10, 20:15
                  no to, że by już dopełnić radości tygodnia - jutro od 12 czynne będzie Aldo - delikatesy włoskie, sklep z winem restauracja. Tak przynajmniej dziś zapowiedział właściciel - choć w środku trwało jeszcze mega sprzątanie. Podobno domowe makarony , pizza itd.
                  Drżyjcie kucharze Żywiciela - REWOLUCJA nadchodzi. Będzie konkurencja.
                  PS. Kotlownia choć bez wina, to jedzenie ma super i ceny dość przyjazne. Wczoraj dokonaliśmy testów.
                  • donkej Re: :) 18.09.10, 13:27
                    A krzesełko dla dzieci nie rzuciło Ci się tam w oczy?
                    • babe007 Re: :) 18.09.10, 13:54
                      Sorry, że się wtrącam ;-), krzesełko jest.
                      • donkej Re: :) 18.09.10, 14:36
                        Jakie wtrącam, co to moje prywatne forum jest? ;-)
                        :-)))
                        • babe007 Re: :) 18.09.10, 14:43
                          Konwersacja wyglądała na prywatną ;-)
                          • donkej Re: :) 18.09.10, 15:34
                            A nie - tylko jak się od dawna na forum bywa , to się sporo nicków kojarzy :-)))
                  • santakasia Re: :) 18.09.10, 20:59
                    Aldo, dziś, stan na godzinę 18.00: siedzą i jedzą :-)
                    • wilson05 Re: :) 18.09.10, 21:27
                      > Aldo, dziś, stan na godzinę 18.00: siedzą i jedzą :-)
                      W Kotłowni o 18:00 też siedzieli i jedli, i bardzo im smakowało :)
                      • fmp2 aldo 19.09.10, 01:19
                        może jedzą o 18 - ja jadłem o 14 - był ogólny bałagan i w pretensjach. Jedzenie ok, ale drogie, wnętrze ok, kelnerki trochę sztuczne i bez wyrazu, dużo gadania, duże cen - atmosfery mało. Raczej miejsce na kolacje wieczorem niż na posiedzenie. Wina dobre. KOTŁOWNIA i Chorwat górą. W kotłowni super czyste smaki, dobra atmosfera i obsługa.
                        A generalnie dziwy, bo na Żoliborzu mamy o 2 knajpy więcej.
                        • Gość: da house n-gineer Re: aldo IP: *.rev.snt.net.pl 20.09.10, 09:38
                          napiszcie trochę o cenach.

                          Bardzo ubolewam nad faktem, ze w W-wie prawie nie ma knajp, z cenami lunchu 15-20 zł. Jest albo kebab i bar mleczny albo knajpa z obiadem za 45 zł. Gdzie średnia półka pozwalająca pojśc do knajpy codziennie lub często ?

                          Dlaczego w Gdyni bywałem w swietnym lokalu-bistro ANATOL urządzonym w stylu lat 60. , piękna estetyka wnętrza, niskie ceny, szybko podawane dania, miła obsługa, a w warszawie nie ma nic podobnego ? a może się mylę ?

                          www.gastronauci.pl/3354-bistro-anatol-gdynia
                          • laminja Re: aldo 20.09.10, 09:53
                            w centrum można zjeść lunch za 20zł - choćby "u Kucharzy". Niestety na Żoliborzu nie jest tak łatwo. Też nad tym ubolewam
                            • donkej Re: aldo 20.09.10, 10:21
                              > w centrum można zjeść lunch za 20zł
                              W chorwackiej chyba można?
                              I teoretycznie można też w nowym apartamentowcu niedaleko Pracovni, ale tam się żywią chyba tylko pracownicy banków pobliskich. Trudno o miejsce bardziej wyprane z klimatu.
                              • Gość: fun w Kotłowni lunch 16 zł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.10, 11:06
                                W Kotłowni lunch kosztuje 16 zł, w Karecie 17 zł, u Chorwata 19 zł, w Żywicielu chyba 18 zł, ale jadłem tylko raz i chyba nie powtórzę.
                                • Gość: da house n-gineer Re: w Kotłowni lunch 16 zł IP: *.rev.snt.net.pl 21.09.10, 12:55
                                  Proszę o oświecenie: oglądam menu Kotłowni i jakos nie widzę lunchu za 16 zł:

                                  www.winiarnia-kotlownia.pl/menu.html
                                  • Gość: fun Re: w Kotłowni lunch 16 zł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.10, 14:45
                                    W karcie na stronie nie ma, ale w lokalu jest.
                                  • laminja Re: w Kotłowni lunch 16 zł 21.09.10, 23:23
                                    dzięki za menu - ceny rzeczywiście bardzo przyzwoite. Trochę niższe niż w Zaułku. Wygląda na to, że będziemy na obiady chodzić do kotłowni. Tylko muszę wynegocjować tam coś, co nasze dzieci zjedzą...
                                    • wilson05 Re: w Kotłowni 21.09.10, 23:28
                                      Faktycznie można by ich namówić na dodanie czegoś dziecięcego do menu. Choć nasza młoda wcinała naszą ostrą pastę All'amatriciana i była wniebowzięta;)
                        • merkury16 Re: aldo 20.09.10, 15:04
                          byłem i w Kotłowni (piątek) i Aldo (sobota). Zestaw dań podobny (w Aldo jest pizza, której w kotłowni nie ma). Kotłownia zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie - dobre jedzenie, umiarkowane ceny, miejsce z klimatem...... Aldo niestety jest odwrotnością - bez klimatu, jedzenie zaledwie poprawne i drogo - krewetki w ALDO ponad 50 zeta, w Kotłowni 35. W sumie z włoskich propzycji zdecydowanie Kotłownia.
                          • Gość: da house n-gineer Re: aldo IP: *.rev.snt.net.pl 21.09.10, 09:46
                            krewetki 50 pln...? No tak, czyzby kolejne miejsce gdzie usiłuje się zrobić z ludzi idiotów ? czy nikomu nie zależy na frekwencji i zrobieniu atmosfery ? Przecież ta cena jest śmieszna. A czy są makarony ?
                            • Gość: tez bylem Re: aldo IP: *.centertel.pl 21.09.10, 12:38
                              makrony są, niestety sam nie jadłem. Żona oceniła swoje danie jako zaledwie poprawne....
    • Gość: tubylec żoliborski Aldo IP: *.chello.pl 21.09.10, 22:22
      Przyłączam się do opinii na temat wysokich cen w tym przybytku, które uzasadnione są chyba tylko apetytem na szybki zysk właściciela, bo ani inwestycja w wystrój wnętrza, ani to co tam, zjadłem w żadem sposób ich nie usprawiedliwiają.
      Wgląda trochę na to, że panowie właściciele tak się napalili na "golenie nadzianych żoliborzan", że kompletnie zapomnieli o prawidłach jakie rządzą gastronomicznym biznesem. Przyznam, że w ogóle mi ich nie szkoda, bo pazerności nie lubię w ludziach jak mało czego.
      • Gość: da house n-gineer Re: Aldo IP: *.rev.snt.net.pl 22.09.10, 10:11
        Bardzo ciekawa opinia "Tubylca". Ja również nie znoszę pazerności: po powrocie z Barcelony i widoku setek knajp, barów, restauracji i kawiarni oraz bistro co krok ZAWSZE pełnych ludzi - klientow, musze powiedzieć, ze chciałbym aby tak kiedyś było w Polsce. Ale musiałaby się wykształcić taka tradycja, a cena posiłku skłaniać do odwiedzania knajpy bez poczucia ponoszenia wyrzeczeń czy chamskiego drenowania kieszeni przez pazernego właściciela -> chodzę do knajpy, bo spotykam tam miłych ludzi, oszędzam czas, wydaję niewiele więcej niż na posiłek w domu, jem różnorodnie.
        • Gość: Gość Re: Aldo IP: *.adsl.inetia.pl 23.09.10, 22:38
          Macie rację z tym menu dla dzieci. Rozmawiałam z właścicielem i podobno w weekendy mają wprowadzić oddzielną kartę tylko z jedzeniem dla najmłodszych
          • kwest Re: Aldo 27.09.10, 13:00
            Po pierwszej wizycie mieszane odczucia.
            Pozytywy:
            (a) jest. Każda kolejna knajpa na Żoliborzu cieszy,
            (b) dosyć fajny wystrój, pomysł na połączenie eleganckiej knajpy z delikatesami też ok,
            (c) przyzwoite jedzenie, przynajmniej dania które wzięliśmy (zestaw przystawek włoskich, pasty).
            Minusy, w formie rad dla właściciela:
            (a) nie podaje się kolejnego dania dopóki goście nie uporają się z poprzednim. W połowie przystawki pani dziarsko wstawiła nam na stół kluchy. A wydawało nam się, że w Warszawie AD 2010 to niemożliwe,
            (b) w Polsce, inaczej niż we Włoszech, ludzie traktują pasty równorzędnie z głównymi daniami, raczej nikt nie zamawia zestawu przystawka+pasta+danie główne. A skoro tak, to albo nie powinno się pobierać 38 zł za makaron z grzybami (47 z ragout z dzika), albo tegoż powinno być dużo, dużo więcej.
            (c) w restauracji z białymi obrusami raczej wypada zmienić sztućce między daniami. Poza tym zbędne nakrycia się usuwa - robi się więcej miejsca na stole,
            (d) zasada "jedna flaszka - jedna szklanka" chyba nie zapracuje w długim biegu. Na 4 osoby zamówiliśmy dwie wody - jedną dużą (0,75) i jedną małą, dostaliśmy 2 szklanki (ale za to z lodem),
            (e) rzeczywiście w dobrych knajpach są specjalni panowie (panie rzadziej) od wina. Ale po pierwsze na ogół w tych knajpach jest więcej niż jeden egzemplarz karty win (i raczej nie jest to marnej jakości ksero), a po drugie można zamówić wino u kelnera. Tu kelnerzy zdecydowanie odmawiali przyjęcia zamówienia, przyszedł "pan od wina" (Włoch, dość dobrze mówiący po polsku) i nie dyskutując zamówienie przyjął.
            (f) przejawiająca się w pytaniu "jak smakowało" troska o klienta jest miła, ale jeśli pan zadaje to pytanie wielokrotnie, a pierwszy raz w momencie gdy ledwo włożylismy do ust pierwszą oliwkę, to jest to raczej przesada.

            Podsumowując - dobrze, że jest, ale jeszcze dużo pracy przed nimi.

    • laminja Kotlownia 27.09.10, 14:53
      W zeszłym tygodniu miałam okazję brać na wynos sporo dań i jestem zachwycona tym miejscem. Jest ładnie i bezpretensjonalnie, bardzo miło, smacznie i niedrogo! Jedliśmy makarony, mięsa, sałatki i zupy. Wszystko było smaczne. Takiego miejsca potrzebowaliśmy w okolicy :)
    • Gość: Evix Re: Aldo, winiarnia kotłownia, wine bar na Duchni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.10, 20:52
      Klimat restauracji bardzo fajny. Obsługa wspaniała, jedzenia nie da się opisać słowami. Przepyszny stek wołowy z sosem śmietanowo - pieprzowym a Tournedo z polędwicy - bajka. W skali od * do ***** Kotłownia dostaje *****.
      • jota-40 Re: Aldo, winiarnia kotłownia, wine bar na Duchni 05.10.10, 23:14
        Byliśmy na społecznej wizytacji w Kotłowni: ja też daję całe mnóstwo gwiazdek. Po pierwsze - za design: nienachalny, prosty, wręcz surowy - ale siedzi się miło, klimat swojski; da się to zrobić bez tysięcy wianków czosnku, dzbanuszków, oleodrukówe i innych śliczności pseudo-śródziemnomorskich...
        Obsługa na szóstkę. I znowu to samo - nic nachalnego. Z tym się zapewne trzeba urodzić. Mam na myśli pewną klasę, przyjazną gotowość, zero nadskakiwania. Komfort i jeszcze raz komfort. Jedzenie: mule zupełnie niewiarygodne, a zwłaszcza sos do nich - trudna do analizy poezja!! Polecam, i jeszcze raz polecam!
        Kluchy al dente, sosy smaczne, sałatki świetne. Wino pyszne i nie bardzo drogie - doskonałe Gavi z Piemontu piliśmy za czterdzieści kilka zeta - to nie jest wielka cena, jak za wino DOCG w knajpie.
        Krótko: Kotłownia rządzi! ;)
        • donkej Re: Aldo, winiarnia kotłownia, wine bar na Duchni 06.10.10, 08:40
          > Byliśmy na społecznej wizytacji w Kotłowni

          Miło:-)
          • laminja Re: Aldo, winiarnia kotłownia, wine bar na Duchni 06.10.10, 08:45
            bardzo miło ;)
        • katmoso Re: Aldo, winiarnia kotłownia, wine bar na Duchni 06.10.10, 09:24
          byliśmy na prywatnej wizytacji i wrażenia mamy te same:)
          wystrój oszczędny i tym samym jakiś taki przyjazny. obsługa profesjonalna i uprzejma. jedzenie smaczne. i mimo, że byłam bardzo już najedzona, na deser skusiłam się na kilka porządnych łyżeczek tiramisu od towarzyszki - było niezwykle delikatne.

          byliśmy bardzo pozytywnie zaskoczeni, że przy przewijaku dla dzieci można znaleźć nie tylko chusteczki, ale też zapasowe pieluszki!
          • jota-40 Re: Aldo, winiarnia kotłownia, wine bar na Duchni 06.10.10, 12:16
            > Miło;)
            >Bardzo miło;)

            ..oj tam, oj tam, niech będzie, to była tylko taka ćwierć-społeczna wizytacja ;/, ad hoc, zaimprowizowana i nie podpadająca pod miano grupowych Prawdziwych Społecznych Wizytacji, jedynie słusznych ;P
    • very.martini Re: Aldo, winiarnia kotłownia, wine bar na Duchni 06.10.10, 21:37
      No ja też dokonałam 10 dni temu małej intymnej wizytacji Aldo. Niestety, nic nie mogę powiedzieć na temat jedzenia, bo po 40 minutach czekania na sałatę (a wcześniej 15 na zainteresowanie ze strony obsługi) zdecydowałam się wyjść. Chciałabym dodać, że szef kuchni jakiś mało pomysłowy - owa sałata to była jedyna propozycja, kiedy poprosiłam o danie wegańskie i bez mąki. Zabawne. Chyba w kuchni uznano, że dla Polaka kuchnia włoska to kluchy i koniec. W wielu włoskich restauracjach moje ograniczenia dietetyczne działały inspirująco i dostawałam fantastyczne potrawy spoza karty, a tutaj zanosiło się na to, że po prostu którąś z sałat z menu pozbawi się niechcianych przeze mnie składników.
      Rodzina przy stoliku obok czekadełko dostała po 50 minutach siedzenia (5 minut przed posiłkiem) - był to suchy chleb z octem, być może balsamicznym, jak podsłuchałam. Pewnie chodziło o oryginalność czy coś takiego.

      Fajny pomysł na sklep, mam nadzieję kiedyś skorzystać. W ogóle zdążyłam sobie narobić nadziei co do tego miejsca, bo widzę je ze swoich okien, codziennie podglądałam, co tam się buduje w miejsce obleśnego spożywczaka, więc rozczarowanie było tym bardziej bolesne.

      Kiedyś jeszcze wpadnę - bo mam blisko:)

      16%VOL
      22%VAT
      • Gość: nasitubyli Re: Aldo, winiarnia kotłownia, wine bar na Duchni IP: 178.73.48.* 08.10.10, 20:16
        sprawdzilam wczoraj kotlownie i jestem zachwycona:) przyjemne wnetrze, sympatyczna obsluga, pyszne jedzenie, duze porcje, niskie ceny! myslalam, ze to jest niemozliwe, a jednak udalo sie! polecam to miejsce wszystkim, bo naprawde warto! jadlismy m.in. kurczaka z grzybami i z oliwa truflowa oraz krewetki na warzywnym tagiatelle - mniam;) jak sobie porownam jakosc jedzenia i ceny w kotlowni z tym, co jest w zaulku smakow, to az nie moge uwierzyc....
    • grodek75 Kotłownia - gratuluję właścicielom :) 18.10.10, 21:36
      Nawiedziliśmy Kotlownię w ubiegły czwartek ze znajomymi z pracy i wszyscy wyszli baaardzo zadowoleni (ja jestem Żoliborzaninem, ale były z nami osoby z Piaseczna, Pragi i stwierdziły że warto bylo jechać na Suzina)
      Zupa pomidorowa rewelacja, stek z polędwicy wołowej z szynką parmeńską boski (pyszne mięso i doskonale - średnio wysmażone). "Dobiłem sie" ciastem czekoladowym. Pół następnego dnia zdychałem z przejedzenia. Ale warto było :)
      Do tego doskonałe Chianti w niewygórowanej cenie.
      - Za wystrój daję 5* (bo jest nienachalny, sprzyja posiedzeniu i miłemu gawędzeniu).
      - Za jedzenie 4* (ale tylko dlatego, że chciałbym żeby nadal trzymali taki poziom. Należne 5* mogłoby kucharzowi uderzyć do głowy ;)
      Co mnie jeszcze uderzyło to bardzo fajna obsługa. Zajmował się nami pewien przesympatyczny pan w średnim wieku (właściciel?). Jego ogromną zaletą jest to, że jest bardzo miły i naturalny i nie próbuje na siłę zrobić z siebie kelnera.
      Na pewno będę w Kotłowni częstym gościem.
      Dziękuję za bardzo miły wieczór.
    • laminja Da Aldo 20.10.10, 10:27
      byliśmy wczoraj w Da Aldo i takie są nasze wnioski:

      miejsce jest bardzo przyjemne, ale nie wróżę mu oszałamiającej kariery, choć oczywiście klienci będą, bo na Żoliborzu lokali jest mało.

      Zmarzłam. Zamówiliśmy pizzę i to był duży błąd. Capriciosa była mdła. Grzybki ze słoika. Parma słona i gdyby nie ruccola byłaby ciężka do przetrawienia, Margherita bez smaku. Parma i margherita były suche, wyglądały jak podeszwy. Nie przypominały aromatycznych pizz z Sycylii. Ser się nie ciągnął, sosu nie było czuć. Ceny o 30%-50% za wysokie. Przejrzałam menu, posiedziałam, zajrzałam do talerzy innych osób. Lubię tiramisu, ale 22zł to cena zbyt wysoka w Kotłowni kosztuje chyba 12zł, więc nawet na kawę i deser raczej do Da Aldo nie wpadnę. Liczyłam na fajną knajpę, do której będziemy często zaglądać i robić przy okazji zakupy. I tak by było gdyby ceny były o 30% niższe, bo teraz nie są współmierne do jakości, a pizza w Da Aldo to nieporozumienie. Mąż był w weekend, zjadł makaron, który go nie zachwycił, więc może zajrzymy do Da Aldo za kilka miesięcy, ale częstymi gośćmi tam nie będziemy. Za to do Kotłowni z pewnością będziemy zaglądać regularnie.
      • Gość: Żolibek Re: Da Aldo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.10, 17:44
        Wrrr jakie grzybki ze słoika , coś mi sie wydaje że ktoś tu nie wie o czym mówi.
        Ja z żoną właśnie na te grzybki w capriciosie i makaronie w Aldo bywamy , i nigdy nie dostaliśmy niczego ze słoika . Obsługa poprawna, śtrasznie miła i wesoła , a szef kuchni serdeczny i sympatyczny .
        Osobiście polecam Aldo jak wielu moich znajomych :)
        • laminja Re: Da Aldo 21.10.10, 22:05
          świeże nie były, w dodatku występowały w śladowej ilości, tak jak płatki parmezanu na parmie. Szefa kuchni nie miałam okazji poznać, a obsługa była zakręcona - szkoło im nawet leciało z rąk. Nasza kelnerka nie uraczyła nas ani jednym uśmiechem.
          • Gość: tubylec żoliborski Re: Da Aldo IP: *.chello.pl 22.10.10, 12:05
            A moim zdaniem właściciele odkryli właśnie to forum:))
            • laminja Re: Da Aldo 22.10.10, 15:08
              też odniosłam takie wrażenie :p
              • Gość: żolibek Re: Da Aldo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.10, 18:16
                w atmosferze podejrzeń:) informuję iż to opinia postronna , po prostu ile ludzi tyle zdań ...
                mnie się w Aldo podoba a jedzenie smakuje...
                chwalić należy powstawanie nowych miejsc na Żoliborzu , wszelka konkurencja porządana:)
                a nas wystarczy na wszystkie restauracje:)
                • Gość: tubylec żoliborski Re: Da Aldo IP: *.chello.pl 23.10.10, 02:12
                  Z nadzieją obserwuję to miejsce od samego początku, jak każde które się pojawia i swoją opinię po wizycie napisałem powyżej. Przeczytałem też mnóstwo innych na tym forum i w innych miejscach oraz pogadałem z paroma osobami które tam były. Obraz Aldo wyłania się dość jednoznaczny i jest raczej negatywny. Może po prostu miałeś szczęście i tyle, choć przyznaję, że nadal wydaje mi się że jesteś w jakiś sposób z miejscem związany, choć może tylko emocjonalnie:)
                  I najważniejsze, ceny nie adekwatne do jakości potraw, obsługi i wnętrza. To chyba główny problem Aldo.
                  • laskapoland Re: Da Aldo.... 24.10.10, 11:23
                    W piątek wybrałam się z mamą na kolację w tej restauracji. Ceny-DUŻE!!!!
                    Obsługi było więcej niż klientów (piątek wieczór). Ja zamowiłam makaron z pomidorkami i świeżą bazylią.
                    -był jeden listek bazyli
                    -2 małe pomidorki koktajlowe przekrojone na poł
                    -cały makaron był w sosie pomidorowym i w rozklapćałych pomidorach
                    -czekałyśmy na nasze dania 49 minut
                    -moja mama zamowiła makaron z rewetkami (3 (!!!!) krewetki a cena 33 zł)
                    MALEŃKIE PORCYJKI
                    desery podobno dobre ale ja do Aldo już się nie wybiorę....
                    Obsługa nie ciekawa... zero życia, entuzjazmu
                    • Gość: Kotłownia Kotłownia <3 polecam IP: *.adsl.inetia.pl 24.10.10, 15:32
                      Wszystkim serdecznie polecam restauracje i winiarnię KOTŁOWNIA na Suzina. Zjadłam dziś tam na lunch wyborny makaron z łososiem i różowym pieprzem ;)
                      Nie mają ogromnego menu ale każdy znajdzie tam coś dla siebie. Ceny bardzo przyzwoite. Miły właściciel. Sernik rozpływający się w ustach a do tego gałka lodów bakaliowych...
                      Bardzo Polecam! Miła atmosfera. Nie czeka się 49 minut na jedzenie jak w Aldo (...) , tylko 25 a wszystko jest świeże, (nie z mikrofali) tylko prosto z garnka. Duże porcje. Porcja makaronu wystarczy w zupełności na obiado-kolację jaki i na duży lunch.
                      Z pewnością tam wrócę. Może nawet dziś na kolację :) :)
                      • Gość: ksanka Re: Kotłownia <3 polecam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.10, 22:43
                        Byliśmy w Kotłowni w sobotę ok. 18:00. Nie tyle na kolacji, co na lekkiej przekąsce z ciekawości nowego mejsca. Jedzenie wyśmienite: krewetki w sosie śmietanowym i w sosie winnym na ostro + warzywa pocięte ala tagliatelle + ryż = znakomita kombinacja.

                        Miejsce było pół-pełne, zdecydowanie bez tłumów. Obsługa w składzie: pan w średnim wieku + dwie młode dziewczyny + jakiś senny młodzieniec, który trochę szwendał się po sali, ale bez wyraźnego celu. Po poprzednich postach byliśmy przygotowani na profesjonalną obsługę. Tu jednak rozczarowanie - serwis trącił amatorszczyzną i to dość podle.

                        Na zamówienie czekaliśmy ok. 10 minut po otrzymaniu króciutkiego menu, którego lektura zajmuje około 30 sekund. Doradztwo co do menu było w porządku - udało nam się wybrać smaczne potrawy. Po skończeniu posiłku i odłożeniu sztućców przez około 15 minut nikt się nami nie interesował pomimo serwisu na sąsiednich stolikach.

                        W międzyczasie kelnerka stłukła coś dość donośnie - "na szczęście" ktoś powiedział. OK, ale za 5 minut znowu coś się potłukło. Zaczęło to jakoś gorzej wyglądać. Tym razem szkło poleciało z antresoli na dół. Dobrze, że nie komuś na głowę.

                        Tzw. "niewidzący kelnerzy" to szczyt amatorstwa - rasowy kelner szanuje swoje chodzenie po sali = jeżeli przyniesie coś na jeden stolik to nie wraca na pusto jeżeli sąsiedni stolik jest do sprzątnięcia. A tu obie panny byłby po parę razy koło nas, ale zareagowały dopiero na machnięcie ręką i prośbę żeby sprzątnąć ze stołu, pomimo że nie było wątpliwości, że wszystko już dawno skończyliśmy i dawno wypiliśmy. Rozumiem nienachalny i niepospieszający klienta serwis, ale tu chyba nie o to chodziło... Trzymanie klientów przez 15 minut nad pustymi talerzami z resztkami skończonego posiłku nikomu miłe nie będzie.

                        Po tak długim czekaniu straciliśmy ochotę na deser. To raczej szkoda dla restauracji, która chce zarabiać - a na deserach zarabia się ponoć najlepiej.

                        Rachunek młoda panna przyniosła w formie paragonu fiskalnego i położyła go na stoliku. To gest w stylu obsługi z GieeSu. Przecież jeżeli Kotłownia nie dorobiła się jeszcze folderów na rachunki, to można tę niezbyt szykowną karteczkę przynieść np. na małym talerzyku - cokolwiek, tylko nie sam paragon na stół! To nie spożywczak ani nie kiosk Ruchu.

                        Nasz rachunek wyniósł 77zł (a planowaliśmy jeszcze coś wydać, na coś słodkiego na koniec). Reszta ze 100zł = banknot 20 zł + monety 2 zł i 1 zł. Jedzenie nam smakowało, więc mimo bardzo przeciętnej obsługi chcieliśmy dać ok. 10% zwyczajowego napiwku, ale jak to zrobić? Takie wydanie reszty to szczyt bezmyślności. Powinno być: banknot 10 zł + monety. Pewnie by zostały...

                        Reasumując: ceny nie są wygórowane i jedzenie smaczne. Lampka Soave + kawa zupełnie dobre. Obsługa dość denna, ale to pewnie dlatego, że spodziewaliśmy się profesjonalizmu. Ogólnie - warto przyjść.

                        Pewnie i my wrócimy, ale następną wizytę złożymy Chorwatowi obok.
                        • Gość: kotłownia Re: Kotłownia <3 polecam IP: *.adsl.inetia.pl 25.10.10, 19:58
                          zgadzam się z powyższą wypowiedzią ale i tam polecam to miejsce
    • mokykla13 Kotłownia 27.10.10, 15:38
      W Kotłowni jedliśmy zupę z dyni i makaron z orzeszkamii pinii, wszystko bardzo smaczne i świeże. Piliśmy wino domowe, też bardzo dobre. Ceny w sam raz, obsługiwał nas bardzo uśmiechnięty młody człowiek, karta dań krótka, ale dla mnie to plus (kiedyś mówił mi fachowiec, że w knajpach, gdzie jest tylko kilka dań do wyboru prawdopodobieństwo mrożenia, odgrzewania itd jest znacznie niższe). Wystrój prosty, fajny, bez zadęcia i udziwnień, jedyny minus estetyczny to głośniki typu "lord vader" podwieszone nad barem :) Sugerujemy zmianę na coś dyskretniejszego :)
      Ogólnie w porządku, zamierzamy wrócić, zwłaszcza, że speszylismy się i nie zdążyliśmy spróbować deseru.
      • mokykla13 Re: Kotłownia 27.10.10, 15:40
        Oczywiście miało być "spieszyliśmy się" :)
      • laminja Re: Kotłownia 27.10.10, 18:10
        ja wczoraj zjadłam bardzo smaczny lunch. Świetna zupa pieczarkowa! Pizza z kurczakiem tez była pyszna. I potem ledwo zmieściłam jeszcze bardzo dobre tiramisu w rewelacyjnej cenie (12zł), ale musiałam je wreszcie spróbować :p
        • katmoso Re: Kotłownia 27.10.10, 23:01
          a ja dzisiaj zjadłam bardzo dobry gulasz z podrobów na lunch:)
          tiramisu to chyba na oddzielne posiedzenie, bo ich porcje są całkiem słuszne. przynajmniej dla mnie
          • jacek1f wrocilismy wlasnie zadowoleni na maksa:-) 31.10.10, 17:47
            mile miejsce, jak dobrze, ze jest! Carbonara, nalesniki szpinakowe i krewetki - bombowe. Alio/olio i peperoncino swietne, tyc za ostre moze, ale podobno trafila sie mocniejsza papryczka:-)
            A wina... bardzo stamtad i w przyjaznych cenach:-) Ludzie mili, goscie mili... toramisu swietne... polecam i do zobaczenia nie raz!
            • jacek1f oczywiscie chodzi o Kot-łownie.. 31.10.10, 18:15
              • Gość: ksanka Re: oczywiscie chodzi o Kot-łownie.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.10, 16:34
                No to byliśmy u Chorwata. Pomimo wszystkich wcześniej opisanych zastrzeżeń do Kotłowni, wydaje nam się, że jest lepsza. Chodzi tu głównie o to że lepsze są jedzenie i wystrój. Ceny są porównywalne. Obsługa podobnie przeciętna.
                • jacek1f jesli byliscie w Chorwacji i w Toskanii, to 06.11.10, 18:17
                  wiecie, ze z obsluga nie jest tak zle tutaj w tych zoliborskich miejscach:-))))
            • laskapoland Re: wrocilismy wlasnie zadowoleni na maksa:-) 06.11.10, 19:20
              Po raz trzeci byłam w Kotłowni.
              Za każdym razem jest rewelacyjnie.
              Zupa z dyni wyborna, sałatka wyśmienita, krewetki sycące, Pstrąg ciekawy (w dobrym tego znaczeniu słowa), makaron z łososiem przyprawiający mnie o coraz większy uśmiech z każdą łyżką :)
              Desery niebo w gębie!
              Pana Cotta rozpływająca się w ustach,ciasto czekoladowe z gałką lodów świetne!
              Kelner bardzo wesoły i miły.
              Nie jest drogo!
              Jestem pewna że wybiorę się jeszcze kilkanaście :) razy do "KOTŁOWNI "
              Polecam (jak zwykle :)
              • laminja Re: wrocilismy wlasnie zadowoleni na maksa:-) 06.11.10, 22:23
                W weekend warto zarezerwować stolik. Wczoraj w Kotłowni wszystkie były zarezerwowane. Dobrze, że umawiając się tam ze znajomymi wpadliśmy na pomysł zrobienia rezerwacji. Było miło i pysznie. Pierwszy raz piłam wino. Polecone przez kelnera było bardzo dobre i miało przystępną cenę.
                • Gość: Gosciu Re: wrocilismy wlasnie zadowoleni na maksa:-) IP: *.aster.pl 07.11.10, 19:37
                  Byłem dzisiaj w Kotłowni (niedziela, około 17:00) i jestem bardzo zadowolony. Jedzenie bardzo dobre. Ja jadłem krewetki na warzywnym tagiatelle. Bardzo ciekawe. Moja druga połowa zjadła makaron. Na wstępie zamówiliśmy jeszcze bruchetty (chyba tak się pisze). Były bardzo dobre. Idealne na dwie osoby. Do tego wino czerwone na kieliszki (bardzo fajne). I ciasto czekoladowe - niebo w gębie.

                  We wcześniejszych postach ktoś narzekał na obsługę. Dzisiaj wszystko było super. Była młoda kelnerka i pan koło 50tki - chyba szef sali. Obsługa szybka, sprawna i bardzo przyjemna.

                  Lokal w środku też super. Jedyny minus miejsca to brak miejsc parkingowych, ale to w tych okolicach akurat norma.

                  Ale jeżeli komuś uda się już zaparkować to naprawdę warto wstąpić.

                  I jeżeli chodzi o ceny to też całkiem nieźle. Przystawka, dwa główne dania, dwa kieliszki wina, kawa, herbata i ciasto = trochę ponad 100 złotych.

                  Myślę, że to nie jest wygórowana cena za bardzo dobre jedzenie i super atmosferę.

                  Polecam
                  M
                  • jacek1f no to musielismy sie widziec:-) Bylismy 07.11.10, 20:43
                    od 16 do 18 prawie... Jak przyszlismy, to bylo piekielko - nie wyrabiali sie za bardzo, ale 3 stoly po 6-8 osob na raz, to nielatwa sprawa.
                    W weekend naprawde warto zadzwonic i zarezerwowac.
                    Rzeczywiscie - dla osob spoza bliskiego Zoliborza najlepsze jest metro, bo parkowac nie mozna nigdzie w takich porach i dniach.

                    Wino pyszne - negroamaro z Solano, niezobowiązujące lekko, ale dlugie akurat. Nalesniki szpinakowe - jak zwykle popisowe, krewetki pyszne w sma raz, carbonara na penne nawet lepsza niz na tagliatelle, a losos pod zielona kolderka bdb. Pochwaly domagaja sie salaty - solidne, potezne wrecz, swietnie doprawione, bo bez przesady, wszystko swiezutkie.
                    Panna cota - palce lizac, nie za slodka i w ogole... mniam.
                    Do powtazania kiedy sie da. polecam.
                    • Gość: Gosciu Re: no to musielismy sie widziec:-) Bylismy IP: *.aster.pl 07.11.10, 22:15
                      To mieliśmy szczęscie, bo jak przyszliśmy (faktycznie było chyba bliżej 18) to już były góra trzy stoliki zajęte.
                      • Gość: ksanka Kotłownia rulez IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.10, 16:26
                        Wizytowaliśmy już wszystkie nowo-otwarte knajpy: Kotłownia rulez bezapelacyjnie. Byli dobrzy na starcie i jeszcze się poprawiają; np: rachunki (paragony) przynoszą już w pojemniczkach, a nie w ręku. Serwis jest OK - bez profesjonalnych fajerwerków, ale sympatyczny. Natomiast pomysł na jedzenie i wystrój mają zdecydowanie najlepszy, a o to przecież chodzi najbardziej. To miejsce ma realną szansę utrzymać się dłużej na kulinarnej scenie Żoliborza. Ma dobre lokalne położenie i chce się tam wrócić.

                        A co z: Joseph's Wine Bar = Restauracja i winiarnia w kompleksie Instytutu Mechaniki Precyzyjnej na Duchnickiej? To chyba kicha. Ktoś był? Słyszał coś?
                        • Gość: fun Re: Kotłownia rulez IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.10, 11:04
                          Otworzył się podobno Joseph's na Duchnickiej, był ktoś już?
                          • Gość: Gosciu Byłem w ALDO IP: *.cli.nitronet.pl 07.12.10, 13:31
                            Byłem nie tak dawno w Aldo i muszę stwierdzić, że to fajne, eleganckie miejsce, ze świetnymi winami, ale jednak ciut drogie. Następnym razem Kotłownia :)
                            • Gość: fun jak działają knajpy 1 i 2 stycznia IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 28.12.10, 19:47
                              No bo pierwszego trzeba gdzieś iść na żurek, a drugiego toć niedziela, przed całym tygodniem też trzeba odpocząć. Orientujecie się jak są otwarte knajpy na Żoli po sylwestrze? Wiem tylko tyle, że Kotłownia strzela focha na klientów, w piątek 31 grudnia są zamknięci od rana, Sylwestra nie robią, w Sylwestra - zamknięte i nawet 2.01 w niedzielę zamknięte podobno - chyba jednak za dobrze im się powodzi.
    • Gość: piotr Re: Aldo, winiarnia kotłownia, wine bar na Duchni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.11, 22:34
      Byłem dzisiaj z żoną w Winiarni-Kotłowni na Suzina 8. Namiar dostałem od znajomych. Wg nich fajne miejsce. Podjechałem na Suzina 8 i na samym początku pomyliłem lokale-po sąsiedzku jest knajpa winiarnia. Ponieważ stolik zarezerwowałem w Kotłowni wycofałem się do sąsiadów. Przywitał nas niezmiernie sympatyczny kelner w długiej białej koszuli (trochę rosyjskie klimaty, ale tylko dodawało mu to uroku:-)). Musieliśmy nieco poczekać zanim dotarł do nas z podaniem karty, ale faktycznie był to dzień gorący (14.lutego) więc ruch prawdopodobnie większy niz zazwyczaj. Skracając: otrzymałem stek (medium): GENIALNY!!! jestem fanem dobrze zrobionego steka i muszę przyznać, że kupili mnie. Zona zamówiła borowiki z mulami, tez wyśmienite. Ponieważ była to kolacja w zupełnosci wystarczyło, jednak jako lunch zdecydowanie trzeba uzupełnić o jakąś zupę, przystawkę. Wina mozna zamówic wcześniej zapoznając sie z opisem na półkach. Zamówilismy Piemaggio-Le Fioraie-Toskania.
      Małe faux pas: poprosiłem o przelanie do dekantera co zostało wykonane za kontuarem, tak więc nie zobaczyłem butelki i korka. Nie miało to jednak dla mnie istotnego znaczenia w ogólnym posumowaniu (zreszta butelke obejrzałem wcześniej w części z wystawionymi winami). Kawa, deser (ciasto czekalodowe z lodami) idealnie uzupełniły kolację. Podsumowując: miejsce do którego na pewno bedziemy chodzić. Po pierwsze bez zadęcia. Po drugie bardzo sympatyczna nie zmanierowana obsługa. Po trzecie STEK zrobiony tak jak lubię. Po czwarte towarzystwo przy sąsiednich stolikach tworzace fajny klimat. Po piąte jestem zdecydowanie za promocją Żoliborza i wszelkich inicjatyw w tej okolicy. Mam nadzieję, że nie zawiode się przy nastepnym podejściu. Jeśli się zawiodę to na pewno napiszę.
      • kajak75 Re: Aldo, winiarnia kotłownia, wine bar na Duchni 14.02.11, 23:29
        Też byłam kilka razy. Zgadzam sie z pozytywnymi opiniami co do jedzenia. Jeśli chodzi o porcje są przyzwoite, jednak w stylu włoskim, gdzie pasty nientraktuje sie jako pełnego dania głównego.
        bardzo dobrze oceniam obsługę zarówno przez pracownikow i chyba ? właściciela. Dobre proporcje zainteresowania, zadbania i nienamolnosci. I to wszystko bez scisnietych posladkow:-)
        natomiast jestem absolutnie zachwycona wystrojem, choć to w przypadku knajpy kryterium z dalszego miejsca listy.
        • helka06 Re: Aldo, winiarnia kotłownia, wine bar na Duchni 14.02.11, 23:41
          Byliśmy w Kotłowni, bo lubię odwiedzać nowe knajpy i poszukuję czegoś alternatywnego na Żoliborzu wobec Zaułku (jakoś nam się przejadło), Pepperoni, Aldo (jedzenie marne - przynajmniej makarony). I zostałam zachęcona pozytywnymi opiniami z tego forum.
          I niestety nas nie zachwycili. Sałatka była zbyt pieprzna, łosoś miał "w sobie włos" - nie mój, a dziecięcy makaron też był pieprzny!
          Nic to, idę jeszcze raz, wybiorę coś innego i zobaczymy.
          Niestety na razie wygrywa Pepperoni, przynajmniej w makaronach i pizzach.
          Musimy jeszcze wybrać się do Chorwata.

          • jacek1f Helko, idz raz jeszcze i gadaj z nimi:-) 15.02.11, 12:50
            Rzeczywiscie - nawet aglio olio e peproncini bylo za mocne IMHO kiedys - a dla Mlodych trzeba zaznaczyc, zeby oszczedzzali. Szefowie w kuchni sa super, ale czasem im sie "sypnie".

            Bardzo lubie Kotlownie, i trzymam kciuki zeby dalej tak trzymali poziom.

            Slabe punkty nadal tesame:
            - chlebki i oliwa nie na kazdym stole zawsze.... a mial to byc standard.
            - jak wiecej na raz przyjdzie, to gubia sie strasznie - brak systemu sprawnego.

            Jest to pelne uroku oczywiscie... ale..:-)

            Kieliszki do wina powinny stac na stolach od razu! To Winiarnia jest.

            Ale i tak ich lubie bardzo!
            • chenoa1 Re: Helko, idz raz jeszcze i gadaj z nimi:-) 20.03.11, 18:47
              Byłam tydzień temu w Kotłowni i polecam. Miły klimat, dobra włoska kuchnia, miejsce przyjazne, bez zadęcia, takie do którego chce się wracać. Wiecej szczegółów opisałam na blogu Restaurantica.pl
              • Gość: fun Bez zadęcia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.11, 10:36
                W ostatnią sobotę w Kotłowni była degustacja wina, prezentował wina Włoch, który je produkuje i potwierdzam, że nawet w takiej sytuacji na dużym luzie i bez zadęcia. Prawdziwy slow food.
                • jacek1f O:-) ja tez bylem i te wina pilem:-) 21.03.11, 12:18
                  w milej, luznej atmosferze wlasnie.
                  pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka