Dodaj do ulubionych

Nowy Żoliborz

IP: *.hostowo.eu 20.03.14, 20:17
Mieszkam obecnie pod Warszawą i nie do końca znam północne rejony miasta, choć sukcesywnie się to poprawia.
Jak oceniana jest lokalizacja Nowego Żoliborza, zwanego też Południowym, tudzież Zachodnim? Czy warto się tam osiedlić? Chodzi mi głównie o inwestycje deweloperów przy ul. Rydygiera. Byłem na miejscu kilka razy i z tego co widzę:
- na plus bliskość centrum, Arkadii, metra, tramwajów, dość cicho, brak starszych ludzi
- na minus wygląd osiedli, praktycznie każdy deweloper idzie na ilość a sama architektura przypomina biurowce, a nie osiedla mieszkalne, jest też dość ciasno
Jak na tak duże bloki mieszka w nich podejrzanie mało ludzi, niby stoi sporo aut na ulicy ale atmosfera jakby "wymarła".
Czy warto kupować mieszkanie w tej okolicy?
Czy są tu osoby z Nowego Żoliborza które byłby skłonne podać cenę za metr, jaką płaciły?
Chętnie też poznam opinie o samych deweloperach, choć tu już z innych źródeł znam sporo opinii i mam rozeznanie w sytuacji. Pomyślałem, że na tym forum są lokalsi którzy znają dobrze okolice.
Obserwuj wątek
    • Gość: rock-1 Re: Nowy Żoliborz IP: *.dynamic.chello.pl 20.03.14, 20:20
      Jeśli brak starszych ludzi to dla Ciebie plus, Żoliborz na pewno nie jest miejscem dla Ciebie. Szukaj czegoś na Targówku, Bródnie, w Miasteczku Wilanów. Tam znajdziesz podobnych sobie. I nie jest to komplement.
      • Gość: Szlachcic Re: Nowy Żoliborz IP: *.70.79.188.dynamic.jazztel.es 20.03.14, 21:07
        Wolimy nie mieć tu ludzi ze wsi, więc sam rozumiesz... później jest problem, bo sąsiedzi z wiejskim pochodzeniem buty na klatce zostawiają... zostań u siebie na wsi, będziesz się tu męczył, to nie dla Ciebie.
    • Gość: żoliborzanin Re: Nowy Żoliborz IP: *.dynamic.chello.pl 20.03.14, 21:18
      Kup bilet do Afryki w jedną stronę.............
      • Gość: ja Re: Nowy Żoliborz IP: *.dynamic.chello.pl 20.03.14, 21:29
        Tam nie jest cicho.
        A z takim podejściem do ludzi to może gdzieś na Księżyc? Albo do zakładu, koniecznie odizolowanego.
        Nie pozdrawia młoda sąsiadka starszych ludzi.
    • Gość: lokalas Re: Nowy Żoliborz IP: *.dynamic.chello.pl 20.03.14, 22:36
      inni owijali, ja powiem wprost
      SPIER...!
      • Gość: groovin' Re: Nowy Żoliborz IP: *.dynamic.chello.pl 20.03.14, 23:04
        po pierwsze: nie istnieje coś takiego jak NOWY Żoliborz. Po drugie: pasujesz do wsi/Bródna/Wilanowa. Żegnamy z ulgą.
        • sibeliuss Re: Nowy Żoliborz 24.03.14, 08:39
          Masz coś do Bródna?
          Jeśli dla ciebie kryterium warszawskości jest lewy brzeg Wisły to chyba mi Ciebie żal :)
    • Gość: zBielanStary(ch) Re: Nowy Żoliborz IP: *.adsl.inetia.pl 21.03.14, 10:56
      Młody człowieku,

      Poprzednicy trafnie zareagowali na Twoją słoikową gereontofobię, więc ja dodam tylko radę: poszukaj lokalizacji blisko krematorium. Po przekroczeniu swojej granicy "starości" (ile to: 30? 40? 50 lat?) będziesz mógł pójść tam piechotą, żeby zmniejszyć liczbę ludzi starych w Twoim sąsiedztwie. A jeśli nie jesteś aż tak zdeterminowany, to może być też przytułek dla starych słoików.

    • Gość: Paweł Re: Nowy Żoliborz IP: 46.28.107.* 21.03.14, 14:06
      Wszystko co piszesz to raczej prawda. Przy czym co do "braku starych ludzi" to polecam Miasteczko Wilanów, sami młode korposzczury:)

      My mieszkamy w sąsiedztwie na starym budynku (bardzo to sobie cenimy) i kupiliśmy u jednego z deweloperów nowe, dopiero się buduje, znamy tę okolicę jak mało kto.

      Kupując przede wszystkim uświadom sobie, że najlepsze lata życia możesz spędzić na placu budowy i będzie on trwał nie rok-dwa ale nawet 5-7 a może i jeszcze więcej lat.

      Na wszystkich osiedlach dookoła jest pełno osób w podeszłym wieku, osiedla wzdłuż Rydygiera też to czeka, tyle, że za parę ładnych lat.

      Najlepiej zarezerwuj lokal, wynajmij w okolicy i pomieszkaj miesiąc-dwa.

      Jak nie musisz kupować, to w ogóle nie kupuj. Jeszcze trochę i starzy ludzie będą wszędzie a ceny mieszkań w związku z niżem będą tylko spadać.
      • Gość: mieszkanka Re: Nowy Żoliborz IP: 212.160.91.* 21.03.14, 15:28
        Dawno na tym forum nie było takiej zgodności. Dobrze, że zaglądający tu mają takie podejście do buractwa. Popieram, a Panu (?) Marcinowi pa, pa
    • Gość: anna Re: Nowy Żoliborz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.14, 17:36
      1. Znajomi z pracy mieszkają na Białołęce i bardzo sobie chwalą brak staruszków. Jeżeli tak Ci na tym zależy to powinieneś szukać właśnie na Białołęce lub w Miasteczku Wilanów. Żoliborz jest "starą" dzielnicą, dla mnie to akurat duży plus.
      2. Do metra z Rydygiera jest spory kawałek.
      3. Lubię Arkadię. Rano i wieczorami jest tam mało ludzi i wtedy wpadam na zakupy. Raz weszłam w sobotnie popołudnie i nigdy więcej tego nie zrobię :).
      4. Tramwaje jeżdżą często i przy Centralnym jest się w 20 minut.
      5. Bloki są strasznie blisko siebie postawione i tak jak pisał Paweł będzie tam plac budowy jeszcze przez kilka lat.
      6. Każda dzielnica ma swoją specyfikę. Wydaje mi się, że Ty nie pasujesz do Żoliborza i w innej części miasta będziesz się o wiele lepiej czuł.
      • Gość: Produkt Re: Nowy Żoliborz IP: 79.162.120.* 26.03.14, 01:14
        Mnóstwo jadu aż się wylewa z monitora... Zarzucać komuś brak klasy w taki sposób, jak to miało tu miejsce powyżej, żałosne. Jestem mieszkańcem jednego z tych wielu nowych osiedli od pół roku i bardzo sobie chwalę. Jest to idealne połączenie dobrej lokalizacji - blisko centrum a jednocześnie dość cicho, o ile nie planujesz zakupu mieszkania przy torach. Przy okazji - po drugiej stronie wiaduktu, na Rydygiera bliżej Zajączka też są mieszkania przy torach ale jakoś dziwnie tam nikt nie narzeka na pociągi i nie wytyka mieszkańcom osiedla skanska itp., że to beznadziejna lokalizacja. Co do samych osiedli - nie są szczytem architektonicznej sztuki ale w porównania z ponurymi blokami Zatrasia czy mrówkowcami na Broniewskiego, to zupełnie inny świat. Pozdrawiam z ŻP.
        • Gość: ja Re: Nowy Żoliborz IP: 212.160.91.* 26.03.14, 14:36
          Masz rację, że to inny świat - z młodymi, starymi, bogatymi, biednymi, sprawnymi, inwalidami. Nie każdy to zniesie. Pozdrawiam
        • Gość: Paweł Re: Nowy Żoliborz IP: 72.52.128.* 30.03.14, 20:56
          Ponure bloki Zatrasia? Widać, że tak słabo znasz okolicę i od niedawna jesteś w Warszawie, bo nawet rzeczowych argumentów nie potrafisz sklecić. Mieszkam na Zatrasiu od wielu lat, kupiliśmy też lokal na części "poprzemysłowej" i znam tę okolicę znacznie lepiej od ciebie.
          Po pierwsze - oba miejsca jako rejon miasta są w świetnej lokalizacji. Dlatego nie interesują mnie peryferia typu Miasteczko Wilanów. Po drugie - Zatrasie względem Żoliborza Przemysłowego ciężko w ogóle porównywać. Zatrasie to stare, zaplanowane za PRL, dość nietypowe osiedle, ogromne jeśli chodzi o powierzchnię wyłączoną z ruchu samochodowego, siedzę sobie w moim otoczonym drzewami mieszkaniu, nie słyszę jakichkolwiek aut, tramwajów, pociągów i bardzo sobie to cenię. Nie wiem co to znaczy "ponure" bloki, ja rozumiem tylko tyle, że ich kolorystyka nie jest sraczkowata, jak ma to miejsce w wielu innych miejscach stolicy, ale to tylko na plus. Zatrasie, z uwagi na wiek, ma mega rozwiniętą zieleń, w porównaniu do wielu innych osiedli z tych samych lat, jest nie lada atrakcją. Dlatego, wraz z lokalizacją i skomunikowaniem z miastem, odbija się to na cenach nieruchomości (dla mnie: niestety, bo pierwszy lokal w tej okolicy też kupowalismy świadomie przeglądając okolicę, a nie dostaliśmy np. w "spadku po babci").
          Dlaczego ciężko porównać z Żoliborzem Przemysłowym? Dlatego, że jeszcze parę lat temu tuż przy centrum straszyło ogromne zadupie, gdzie nikt nie zaglądał a żywot toczyły ostatnie zakłady przemysłowe. Dziś, wbrew temu co miało się tu wydarzyć, mamy do czynienia z ogromnymi pudłami, jak słusznie zauważono wyglądającymi bardziej na - no właśnie - ponure biurowce, a niżeli bloki mieszkalne. Jeśli dla ciebie życie w takim np. Robygu, budowanym mega tanio po kosztach z taką sobie jak na nowe bloki architekturą to szczyt lansu to gratuluję.
          Wbrew temu, co kreują tacy jak ty, nakręceni wizualizacjami deweloperów, w tych blokach nie osiedla się żadna nowa elita, która "chce się odciąć" od takiego np. Zatrasia. Oczywiście ładnie to brzmi, wsparte reklamami devów, które łyknęli bez popitki ich klienci, ale ludzie zamożni nie kupowali 80-metrowych klit w Robygu tylko albo budują własne domy pod miastem, albo, w najlepszym przypadku, przeprowadzą się do sPlace, jedynego sensownego dewelopera w okolicy. Natomiast na takiej np. Rydygiera, gdzie ulokowali się najtańsi deweloperzy tego rejonu Żoliborza, są mieszkania dla osób aspirujących do klasy średniej. Stado ludzi gnających pon-pt do korporacji by utyrać na 20-letnie kredyty - taka jest większość nabywców tych mieszkań. Te osiedla tak samo zestarzeją się jak Zatrasie i tak samo małe dziś dzieci dorosną i obsmarują bloki grafiiti, jak na starszych osiedlach. Różnica taka, że w przypadku paru bloków jak stały wielkie studnie, tak żyć się w nich będzie, a nad garażami nie urośnie żadna sensowna zieleń.
          Oczywiście zawsze modnie powiedzieć, że jesteśmy elitą bo mieszkamy w nowym bloku, skrytykować starsze budownictwo i udawać, że się nie widzi syfu na ulicy (Rydygiera), zajeżdżonego błota i rozwalonych chodników. Elita jak się patrzy:) Elita taka nadziana, że nawet nie chce komunikacji miejskiej, w końcu jeździ tylko limuzynami.
          I dla jasności - nie będę mieszkał na Rydygiera, która jest kompletną pomyłką urbanistyczną, jak i inwestycyjną dzielnicy.
          Z jednym zgoda - Broniewskiego wygląda jak slums. I mam nadzieję, że skończy się wreszcie obojętność żoliborzan wobec tego faktu. Ludzie - to nie bloki czyną Broniewskiego taką, jaka wygląda. To wszystko wina obojętności mieszkańców, ale przede wszystkim władz dzielnicy, które należy wykopać z hukiem przy okazji najbliższych wyborów:
          - linia energetyczna wysokiego napięcia
          - tragiczna zieleń wzdłuż jednej nitki
          - zapuszczony, zaśmiecony teren który "na święte nigdy" jest rezerwą pod poszerzenie Broniewskiego
          - ścieżka rowerowa, jedna z najbardziej zapchanych w Warszawie, tylko po jednej stronie
          - skandaliczny stan jezdni, przejść, chodników, brak przejazdów rowerowych
          - wszechobecne budy jak przy Sadach Żoliborskich - władze dzielnicy do natychmiastowej dymisji za ten stan i akceptację rozrostu bud, ostatnio z prędkością jedna nowa buda na dwa miesiące!
          Do tego dochodzi problem WSM i jej członków o średniej wieku 70 lat, którzy mają w nosie rosnące graffiti na blokach przy Broniewskiego, takie rzeczy należy natychmiast zamazywać i odmalowywać.
          Na Bielanach Broniewskiego wygląda jeszcze dalej przez te obskurne bazary i parkingi urządzone na terenie rezerwy pod poszerzenie.
          • Gość: Produkt Re: Nowy Żoliborz IP: *.centertel.pl 30.03.14, 23:24
            Źle trafiłeś, mieszkam w Warszawie ponad 30 lat, dokładnie tyle ile jestem na świecie, więc spokojnie nie trafiłeś na "słoika", muszę Cię rozczarować, z całym szacunkiem dla przyjezdnych.
            Powiedz mi co urzekającego jest w brzydkich, szaroburych blokach np. Przasnyskiej 14, 12?
            Broniewskiego - wysokościowce od Krasińskiego do dawnej Billi to też raczej ponure bloczyska. A podwórka zawalone samochodami, bo brak miejsc parkingowych? Irytuje mnie pisanie o beznadziei Żoliborza Przemysłowego i wychwalanie nieciekawych, PRLowskich bloków. Owszem, dość ciekawie prezentują się niskie bloki przy Krasińskiego czy zabudowa Sadów Żoliborskich ale pozostałe przeze mnie opisane, gomułkowskie barakowate - długie i niskie, szare bloki i podwórka z bunkrami w piwnicach, cóż... Nowe osiedla ŻP nie są może wybitną architekturą ale funkcjonalnie i estetycznie przewyższają większość okolicznej PRLowskiej zabudowy i tyle. Chyba, że ktoś wolał, jak w pofabrycznych squotach zbierał się element, np. w ZREMBie na Rydygiera. I jak tu nie mówić o jadowitych komentarzach? Mimo wszystko, pozdrawiam i życzę po prostu obiektywizmu w komentarzach
            • Gość: Produkt Re: Nowy Żoliborz IP: *.centertel.pl 30.03.14, 23:32
              P.S. Ja też nie kupiłem mieszkania na Rydygiera i bez przesady z tym syfem na tej ulicy, bo gdy Zielony Żoliborz zdejmie płot z ostatniego etapu, jedna strona ulicy będzie już przyzwoicie się prezentować, tak samo, kiedy na Przasnyskiej zniknie płot przy Atelier Żoliborz.
              • Gość: Paweł Re: Nowy Żoliborz IP: 72.52.128.* 31.03.14, 11:24
                "Problem" parkowania to nie problem Zatrasia, ale ogromnej części Warszawy. Problem w cudzysłowie, bo wystarczy trochę oleju w głowie i problemu nie ma - wystarczy, kupując mieszkanie w określonej lokalizacji, liczyć się z dochodzeniem paruset metrów do bloku, albo kupić sobie płatne miejsce postojowe (plac, garaż itd.), ale nie - cebulaczki muszą parkować pod klatką i pretensja do wszystkich dookoła, że nie ma gdzie parkować (największymi takimi malkontentami oczywiście nie są osoby, które kupiły świadomie mieszkanie, tylko różnego rodzaju spadkobiercy mieszkań, dzieci właścicieli, wynajmujący napływ itp.). Ja za parkowanie słono płacę, mam do auta daleko, ale nie narzekam, wolałbym aby tylko ZTM litościwie dał mi lepszą ofertę komunikacyjną, bo po mieście, żyjąc prawie w centrum, nie chcę jeździć autem, a do przystanku mam dziś tak daleko jak do samochodu.
                A teraz wychyl główkę na Rydygiera i powiedz mi, gdzie jest większy problem z parkowaniem - na zamieszkałym i zbudowanym bez garaży Zatrasiu czy na nowoczesnej "alei" Rydygiera, gdzie mieszka dopiero z 10% mieszkańców przerośniętych bloków i są garaże podziemne? Co robią tu te wszystkie auta posadzone na każdym skrawku trawy? Mieszkańcy Zatrasia raczej ich tam nie podrzucają!
                Może cię irytować pisanie o plusach PRL-owskich bloków, pretensje miej do deweloperów, że częściej patrzą na twój portfel niż komfortowe warunki życia mieszkańców, na szczęście komuszki patrzyły na planowanie inaczej, choć różnie, to akurat Zatrasie potraktowano bardzo dobrze.
                Mi na szczęście wisi i powiewa liczba np. przedszkoli w tym rejonie. Tak samo stać mnie, by dzieci chodziły do prywatnej szkoły, wolałbym rozbudowę prywatnych placówek w sąsiedztwie (bo ich brakuje), niżeli płacze o rozwój placówek publicznych.

                A teraz myśl o wychwalaniu Zatrasia: jak tylko robi się ciepło, dzieją się tu różne ciekawe rzeczy. Pomijając, czy ktoś lubi coś takiego - ostatnio "nachodzą" osiedle kapele grające na instrumentach w środku dnia na osiedlu, mieszkańcy słuchają i płacą im datki (mnie to osobiście denerwuje, no ale skoro większości się podoba?). Jak sądzisz, dlaczego chodzą na Zatrasie i Sady, a czemu nie umilają życia mieszkańcom "biurowców" z Rydygiera? Bo w zagrodzonych i akustycznych "studniach" to co najwyżej posiedzenie Sejmu tudzież obrady rady wspólnoty na balkonach bez wstawania z sypialni urządzić można:)) I to tylko wieczorem, bo w dzień pusto (tyranie w korporacji na kredyt) a w weekend większość u ojców poza Mazowszem.
                Oczywiście nie generalizuję, ale ja i ty stanowimy mniejszość osób, które są warszawiakami od urodzenia i zainteresowały się tą ofertą mieszkaniową, przy czym ja na pewno zrobiłem to świadomie, mieszkając po sąsiedzku, ty - chyba wciąż masz jakiś problem i koniecznie musisz upewnić się, że wydając więcej kasy na nowy blok wśród ruin, zrobiłeś lepszy deal niż kupując starą kanciapę do remontu na Broniewskiego.
                • Gość: Produkt Re: Nowy Żoliborz IP: *.centertel.pl 31.03.14, 20:23
                  Sam wspominałeś, że kupiłeś mieszkanie w nowych blokach, rozumiem, że na Przasnyskiej lub Krasińskiego i nie rozumiem, dlaczego tak negujesz własną decyzję, deprecjonując osiedla Żoliborza Przemysłowego?
                  Ja mieszkałem od urodzenia w PRLowskich blokach, gdzie zawsze był problem z parkowaniem, mieszkania były niższe (wielka płyta) lub tej samej wysokości ale bez windy (blok gomułkowski) z klatką schodową ze ścianą pomalowana lamperią olejną. Uwierz mi, standard nowych osiedli bije na głowę PRLowskie, nawet zadbane, bloki. Nie wspomnę już o giga problemach z parkowaniem, pół biedy jak jest parking osiedlowy. A jakbyś się wybrał na Przasnyską, Rydygiera ok. 20, to zobaczysz, że auta zawalające chodniki, to samochody pracujących w okolicy. Wieczorem, tak naprawdę po 17 jest znacznie luźniej. Inna sprawa, że jak już się wykosztowało na mieszkanie, to powinno się jeszcze "szarpnąć" na miejsce postojowe. Ja , między innymi też dlatego wybrałem nowe budownictwo.
                  Zatrasiem wędruję 5 razy w tygodniu i naprawdę architektura jest typowo PRLowsko- siermiężna, którą doskonale znam ze Śródmieścia. A samochody parkujące na chodnikach mają rejetrację WX, więc to raczej miejscowi...
                  Nie porównujmy PRLowskiego Zatrasia ze Starym Żoliborzem, bo tamtejsza zabudowa to klasa a tu PRL i takie są fakty. Stąd frustracja zatrasian, że ich osiedla stały się teraz najmniej atrakcyjne w dzielnicy, biorąc pod uwagę wszystkie czynniki istotne przy wyborze mieszkania. Po prostu osiedle emerytów i studentów wynajmujących mieszkania w okolicy bliskiej centrum + dziedziczący "po dziadkach". Ale nie uważam też, że na nowych osiedlach mieszka niewiadomo kto, żeby była jasność. Jednak masz mniejszą szansę mieszkać w jednym bloku np. z emerytem zbierającym śmieci czy panią ze stadem kotów. Chociaż chyba w Miasteczku Wilanów była hodowla Yorków w mieszkaniu, więc różnie z tym bywa.
                • Gość: mis Re: Nowy Żoliborz IP: *.m7d1.onet.pl 08.04.14, 14:07
                  Najlepiej byłoby mieszkać w centrum, ale żeby było blisko do lasu, żeby było blisko do komunikacji, ale żeby autobus nie jeździł pod oknem, żeby blisko była szkoła, ale żeby dzieci nie hałasowały, żeby nie było gęstej zabudowy a elewacje i klatki z dobrego kamienia, ale żeby metr nie kosztował 15000, żeby nie było korków, ale żeby w okolicy nie było dużych ulic. Niestety, takich miejsc nie ma, każdy ocenia co dla niego jest ważniejsze: drożej i luksusowo czy taniej i przeciętnie, w centrum i hałaśliwie, czy za miastem i w ciszy, nowy dom z garażem czy stary z zielenią i kilkudziesięcioletnimi drzewami.

                  Myślę, że większość ludzi przed wydaniem kilkuset tysięcy i zadłużeniem się na lata zadaje sobie te pytania i podejmuje świadomą decyzję. Dlatego takie dyskusje raczej nie mają sensu, ważne, żeby każdy mieszkał tam gdzie mu dobrze i na wszystkie pytania odpowiedział sobie zanim podpiszę umowę.
    • maroba Re: Nowy Żoliborz 26.03.14, 15:28
      Witam,
      w tym rejonie mieszkam od 2 tygodni, bardzo sobie chwalę, a za osoby, które wpisują takie chamskie komentarze po prostu się wstydzę. Na normalnie zadane pytanie - jad, ciekawe kto jest większym burakiem, Marcin czy cała reszta komentujących - elyta Żoliborza Południowego.
      Pozdrawiam
      • Gość: jeleniagóra Re: Nowy Żoliborz IP: *.dynamic.chello.pl 26.03.14, 17:59
        Nie sądzę, by był tutaj jad - po prostu akcja rodzi reakcję. Pan pyta czy się odnajdzie w tej okolicy pisząc swym korposlangiem. Doradzono mu, że raczej tu nie pasuje.
    • Gość: rex Re: Nowy Żoliborz IP: *.play-internet.pl 08.04.14, 18:33
      Przez takich słojów jak ty Warszawa jest tak fatalnie oceniana w całej Polsce!!! WYPAD NA WIOCHĘ !!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka