Dodaj do ulubionych

Chomiczówka, Chomiczówka

04.02.05, 00:21
SYDNEY POLAK - Chomiczówka


Chomiczówka, Chomiczówka, pierwsze wino, pierwsza wódka
Chomiczówka, Chomiczówka, pierwsza dziewczyna, pierwsza lufka
pierwsze imprezy, chlanie na balkonach
pierwsze próby z zespołem rockowym
pierwsze o życiu poważne rozmowy
pierwsze pomysły, co tu dalej robić
pierwsze porażki i pierwsze sukcesy
pierwsze życiowe prawdziwe stresy
pierwsze zazdrości i pierwsze miłości
pierwsze pogruchotane kości
pierwsze papierosy przy automacie
pierwsze pornosy w czyjejś chacie
pierwsza śmierć widziana na własne oczy.

Chomiczówka, Chomiczówka, pierwsza dziewczyna, pierwsza wódka
Chomiczówka, Chomiczówka, pierwsza motorynka - sztuka nówka
pierwsza saletra, asfaltu wybuchy
pierwszy szpan na zagraniczne ciuchy
pierwszy zegarek elektroniczny
pierwszy kontakt z dziewczyną fizyczny.

Chomiczówka, Chomiczówka, latem Izabelin, Truskaw
Chomiczówka, Chomiczówka, wysypisko radiowo, lotnisko Bemowo
Chomiczówka, Chomiczówka, tutaj przedszkole, szkoła sto-szóstka
Chomiczówka, Chomiczówka, pod huta liceum, inni zawodówka.
Roztrzaskany szybowiec na bloku, samobójczy skok zakochanej pary,
nie do wiary, religia w baraku na tyłach kościoła
bite butelki na zapleczu sklepu
zbierany butapren do słoików
pierwszy w rodzinie drogowy wehikuł.

Nie ma już Chomiczówki sprzed lat, wspomnień czad
wali w głowę jak, ołowiany grad
to prawda, minęło już, przecież kilkanaście lat,
czasu szmat, życia szarej codzienności bat, nagle spadł,
zabierając w przeszłość tamten świat, zabierając w przeszłość tamten świat.
Nie ma ludzi, których tu znałem, którym ufałem, niejedno zawdzięczałem
nie ma wrogów i nie ma przyjaciół, a każdemu los rożnie odpłacił
jedni patrzą się teraz zza krat, kilku już opuściło ten świat
innych zniszczył pieniędzy brak, jeszcze innych zmienił ich smak.
Każdy kamień to inna historia, w brudnej windzie - ja w krótkich spodniach
trzymam kapsle w kolorowych foliach, liczę piętra a głowa jest wolna
nie dotyczy mnie nic z tego co teraz,
żaden hajs ani krotka kariera - rocknedrolowego hochsztaplera

Chomiczówka, Chomiczówka, Chomiczówka, Chomiczówka...
Marii Dąbrowskiej, Conrada, Kwitnąca, Aspekt, Mistrzowska
Obserwuj wątek
    • szalkowski Re: Chomiczówka, Chomiczówka 04.02.05, 00:30
      Milo i sentymentalnie ale ja placze nad Sidneyem Polakiem. Jak uslyszalem ten
      numer, bylem przekonany, ze to jakis 'artysta' pokroju Joł Jea to wykonuje -
      sorry, nie znam z nazwy zadnego polskiego wykonawcy hh. A sidney tak pozytywnie
      zaskoczyl w Otwieram Wino. I tak przywalil tym razem:/

      Dopoki ci hh-powcy beda rymowac o tych trzepakach i jacy sa joł i spoko i ziomki
      i trawa i luzik i panny i imprezy i policja hwdp dopoty bede ich uwazal za burakow.
      • roody102 Re: Chomiczówka, Chomiczówka 04.02.05, 00:39
        To może warto posłuchać trochę hiphopowców, którzy nie rymują o blantach i
        trzepakach - nie brakuje takich bynajmniej - a nie wydawać takie wyroki, bo
        tylko własną nieznajomość tematu obnażyłeś.
        • szalkowski Re: Chomiczówka, Chomiczówka 04.02.05, 00:46
          Tak jest. Gdyby sie wysuneli przed szereg blantujacych burakow, z przyjemnoscia.
          • roody102 Re: Chomiczówka, Chomiczówka 04.02.05, 00:51
            Może Ci płyty do domu mają podrzucić? :) Ja wprawdzie okres fascynacji HH mam
            dawno za sobą i nurt spod znaku HWDP ma w tym swój udział, ale, na litość, jest
            na rodzimej scenie parę osób parających się tą muzyką, którym warto poświęcić
            trochę uwagi. Nie chcę tu w oftopik wchodzić, ale choćby rymujący u Sydneya
            Pezet (ze wskazaniem na pierwszą płytę) to niegłupi facet.
            • szalkowski Re: Chomiczówka, Chomiczówka 04.02.05, 01:03
              Nie przecze, troche prowokuje. Na tyle mi rynek muzyki nieobcy, ze doskonale
              wiem o ambitnych, ciekawych nurtach, tematach kawalkow i przedsiewzieciach nie
              tylko hh-powych, ale tez tych z pogranicza, co chyba ciekawsze (mamy swietny
              komercyjny przyklad Sistars).
              Mnie razi jednak ten glowny, przyznacie, malo ambitny nurt. Niech on nie
              reprezentuje calosci, ale calosci wizytowka pozostaje. HH to swieza rzecz. mi
              stylistycznie nie odpowiada i to jest ok, ale przeszkadza mi nomenklatura tej
              subkultury (te oslawione 'joł' to juz jest najglupsza rzecz jaka mozna sobie
              wyobrazic - czysta zenada).
              Niech w Hh zaczna dominowac porzadni i ciekawi ludzie, wtedy bedzie inna rozmowa.
              • roody102 Re: Chomiczówka, Chomiczówka 04.02.05, 01:45
                A ja się świadomie daję sprowokować :)
                Moim zdaniem w żadnym nurcie nie dominują porządni i ciekawi ludzie a już na
                pewno nie dziś, w czsach wszechobecnej komercji. To w Twoim interesie jest
                wyławianie rzeczy ciekawych z całej tej masy i to nie dotyczy wyłącznie muzyki.
                Choć nie przeczę, że ton polskiemu HH nadają goście, z którymi nie chciałbym
                mieć w życiu nic wspólnego (ba, mogę się nawet pochwalić tym, że chłopcy z
                jednego ze znanych warszawskich składów obrobili mnie kiedyś na imprezie).
                Słowem, rozumiem uprzedzenie, ale jeśli przez takich jak oni skreślasz HH jako
                całość, to w moim odczuciu sam tracisz okazję do poznania tych rzeczy, które są
                tego warte.

                O jedno "joł" drugiemu nie równe - weź takiego Tede, któren się z tego
                świadomie natrząsa (a jednocześniej jest najbardziej amerykański w swej
                bezczelności ze wszytskich rodzimych joł-naśladowców tamtego stylu). Weź Fisza
                (któren się zresztą z podobnych powodów od HH odrzegnuje). Weź Pezeta - faceta,
                dla którego ławka to nie poza, tylko fakty z życia, a który w ostrych, ale
                wcale nie banalnych słowach umie to opowiedzieć i porównaj go z każdym spod
                znaku HWDP, co nie umie, choć dzielnie próbuje... :) Weź O.S.T.R.a, faceta
                muzycznym wykształceniem i całkiem otwartą głową, który nieźle artykuuje
                frustracje polskiej młodzieży i to nie tej w dresach, tylko tej co się przed
                dresem z wysiłkiem broni...

                HH to całkiem złożone zjawisko. Przez sentyment będę go bronił przed
                stereotypowym zaszufladkowaniem.
                • Gość: Ano Re: Chomiczówka, Chomiczówka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 08:12
                  A tak z ciekawości zapytam, który fragment otwieram wino jest tak pozytywnie
                  zaskakujący? ;p
                  Chomiczówka się jednak Polakowi udała. Myślę że miejsce w historii sobie
                  niepostrzeżenie tym kawałkiem załatwił, O!

                  Sistars hmm... Co najwyżej trochę więcej niż poprawne. Wykonawstwo
                  zadawalające ale jako hiphop już nie.
                  • garma Re: Chomiczówka, Chomiczówka 04.02.05, 10:36
                    Nie słucham hip-hopu, ale "Chomiczówka" mnie wzrusza :-)
                    • donkej Re: Chomiczówka, Chomiczówka 04.02.05, 10:48
                      Myślę, że to taka świetna impresja, obraz, magdalenka, jak ja mówię,

                      Tylko, na miłość boską, Roody, nie mów mi, że ten komentarz, który pod koniec
                      następuje jest ok, i że ma dobre rymy;-)))

                      No bo popatrz jeszcze raz:

                      Nie ma już Chomiczówki sprzed lat, wspomnień czad
                      wali w głowę jak, ołowiany grad
                      to prawda, minęło już, przecież kilkanaście lat,
                      czasu szmat, życia szarej codzienności bat, nagle spadł,
                      zabierając w przeszłość tamten świat,

                      :-)))))

                      Ale ja dinozaur jestem
                      • szalkowski Re: Chomiczówka, Chomiczówka 04.02.05, 12:21
                        To chyba na tym polega, ze kazdy widzi (slyszy) troche co innego. I z HH jest
                        tak jak z ta do polowy wypelniona albo w polowie pusta szklanka.
                        Stylistyka mi nie odpowiada i juz. Zreszta nie tylko mi. Marek Niedzwiecki -
                        guru listy Trojki, wieloletni promotor radiowy niedostepnych w PL plyt, tworca
                        calego pokolenia muzycznego mowi, ze najpierw bylo Italo Disco, potem Disco
                        Polo, a teraz HH. I co? on zaslepl? Takie postawienie sprawy to raczej zasluga
                        tych buraczanych niefajnych Joł. Ja wiem, ze nalezy sie nie przejmowac i grzebac
                        i wyszukiwac ciekawe kaski. Ale nawet najciekawszy Joł pozostanie dalej Joł, you
                        know what i'm sayin...
                        Dwa, ze rymowanie o ciezkim zyciu i problemach to dla mnie promocja tych czesto
                        sztucznych problemow. Pierdzielenie, ze jest ciezko na nic sie nie zda, bo
                        konczy sie na zapalenie jointa i bezmyslnym rymowaniu dalej. Zamiast tego wole
                        propagande sukcesu i inne dzialania motywacyjne. Z psychologicznego punktu
                        widzenia HH raczej utrwala rozczenione nastawienie do zycia, bo oprocz tego ze
                        wyciaga problem na swiatlo dzienne, nic z nim dalej nie proponuje rozsadnego
                        zrobic. Policja jest be, to nalezy mowic o niej Psy (w Nowym Jorku bardzo
                        popularne sa t-shirty z napisem NYPD - u nas HWDP), matka pije, a szkola za
                        ciezka to nalezy zapalic blanta i napic sie browara.
                        Taki jest wplyw spoleczny HH w sporej czesci (nawet jesli istnieja pochowane po
                        garazach sklady-perelki).
                        Co do Sidneya, dla mnie Otwieram Wino to znacznie ciekawszy single niz
                        Chomiczowka. Drugi to prymityw dla mnie, ale juz sie nie czepiajcie - kwestia
                        gustu:)
                        • garma Re: Chomiczówka, Chomiczówka 04.02.05, 15:19
                          Szalkowski napisał:
                          >Dwa, ze rymowanie o ciezkim zyciu i problemach to dla mnie promocja tych czesto
                          >sztucznych problemow. Pierdzielenie, ze jest ciezko na nic sie nie zda, bo
                          >konczy sie na zapalenie jointa i bezmyslnym rymowaniu dalej. Zamiast tego wole
                          >propagande sukcesu i inne dzialania motywacyjne.

                          Dla mnie "Chomiczówka" jest o upływie czasu, a nie promocją sztucznych
                          problemów.
                          A co z muzyki rozrywkowej uważasz za propagandę sukcesu ?
                          • Gość: Ano Re: Chomiczówka, Chomiczówka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 15:33
                            Az mi się nie chce wierzyć, że pan Marek N. mógł wygłosić taki pogląd, ale
                            jezeli tak, to tylko ostatecznie potwierdza smutną rzeczywiśtość dzisiejszego
                            upadku programu trzeciego. Hiphop, nawet ten polski, ma swoje słabsze i gorsze
                            rzeczy, ale nie można mu odmówić głebokiego wpływu na kształtowanie wielu
                            aspektów współczesnej kultury i to jest po prostu niepodważalne.

                            A Otwieram Wino to potworna chała :p)
                          • Gość: szalkowski Re: Chomiczówka, Chomiczówka IP: *.waw.pl 04.02.05, 18:08
                            Text Chomiczowki jest sentymentalny, o uplywie czasu, zgoda, ale jest prymitywny
                            po prostu. Kazdy ma swoje pierwsze wodki i pornosy, kazdy widzi swoje wysypiska.
                            Jak ma przed chalupa drzewo to zaspiewa ze widzial kiedys drzewo, a jak mial
                            sklep, to zaspiewa ze sklep mial i to jest ok. A teraz zamiast sklepu jest
                            supermarket i budka telefonicza jest ladniejsza. Oprocz sentymentalizmu nie
                            potrafie znalezc tu innej wartosci.
                            Piszac o sztucznych problemach mialem na mysli nie ten kawalek, ale rymowane
                            numery o ciezkim zyciu i problemach.
                            Wszelkie utwory bazujace na afirmacji zycia, te z pozytywnym przeslaniem, a
                            przynajmniej te, ktore nie opieraja sie na krytyce rzeczywistosci dookola -
                            programowej krytyce moglbym uznac za te, ktore w jakis sposob nawiazuja do
                            propagandy sukcesu. Ale krytykowac rzeczywistosc mozna w stylu prymitywnym i w
                            dobrym. Rage Against The Machine to byl tez bardzo zbuntowany band, ale na
                            wysokim poziomie.
                            W ramach sprostowania: Marek Niedzwiecki nigdy nie popieral zmian w PR 3.
                            Roody, myslisz, ze ja przykladam miarke rockowa do polskiego HH?:) Skoro tak, to
                            moja rockowa miarka pasowala jak ulal do powalonych undergroundowcow mixujacych
                            detroit do 6 rano, Squarepushera programujacego drilujace i zupelnie odjechane
                            polamane bity czy Pata Metheny, ktory niktorych moze razic swoista 'naiwnoscia'
                            dzwiekow, za to majacy ze stylistyka rockowa malo wspolnego.
                            Nie chodzi o zamkniecie sie na nowy ciekawy nurt mlodziezowy odzwierciedlajacy
                            ciekawe nurty wspolczesnego zycia tylko o to, ze najprosciej w swiecie mamy do
                            czenienia w duuzej mierze z prymitywna tworczoscia. Swiadectwo czasow to jedno,
                            a robienie tego w sposob na poziomie to drugie.
                            Jeszcze raz: ja upraszczam i steoretypizuje tylko po to, by ulatwic sobie wywod
                            - moge Ci spokojnie Roody udowodnic, ze to najbardziej prymitywny styl muzyczny
                            tego pokolenia:)
                            HH to jednoczesnie powod i refleks problemow.
                            Ciezko sie o tym dyskutuje, bo subtelne uczucie dobrego smaku to niekoniecznie
                            temat do rozmowy.
                            Pozdrawiam jednak luzno i otwarty jestem na dyskusje - moze w Kotlowni w
                            poniedzialek pociagniemy temat.



                            • Gość: Ano Re: Chomiczówka, Chomiczówka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 18:16
                              "Ja tak jak ty, tylko jedno mam życzenie:
                              Niech zacznie sie letnie przesilenie..." lalala ;P

                              • Gość: Gżegoż Re: Chomiczówka, Chomiczówka IP: *.marymont.pl / *.marymont.pl 04.02.05, 22:58
                                Rączęj mysłę spox sądze ze hiphop ale rączej sprzedąje trąnxenę rączej mysłe
                                spox bo jak nie to spryskam całę osiedleę wejdę na 12tkę spryskąm
                            • afrykata Re: Chomiczówka, Chomiczówka 06.02.05, 21:25
                              Oj Szałkowski, Szałkowski, Ty stary konserwatysto rockowy!
                              Od razu znać, że nawet nie zadałes sobie trudu, by pogrzebać trochę w tym całym
                              hiphopie i poszukać czegoś ciekawego. Cały nurt kojarzysz tylko z mizerią w
                              rodzaju Peji, z textami, że jest źle, że roboty nie ma, że szaro, że wszyscy
                              kradną. No i są to smuty, przyznaję. Co gorsza, muzycznie jest to tak biedne,
                              że rzeczywiście - nic tylko usiąść na ławce i spalić blanta kiwając się
                              bezmyślnie w rytm smutnych bitów. I niestety najwidoczniej dobrze się to
                              sprzedaje - ktoś kto niespecjalnie się interesuje i załapie się niechcący na
                              jakąś listę przebojów może sobie pomyśleć, że to jest właśnie cały hh - stąd
                              pewnie też Twoje uprzedzenia. Ale gdyby wsłuchać się w mainstream rockowy czy
                              popowy, też nie jest zbyt ciekawie.

                              Posłuchaj sobie Fisza z Emadem na płycie z bydgoskiego Mózgu - masz tam żywą
                              muzykę, bas, perkusja, trąby, więc estetycznie powinno Ci być to bliższe - i
                              zobacz, jak można rymować. Fisz co prawda propagandy sukcesu nie uprawia, bo
                              zazwyczaj opowiada o tym, że jest frajerem (z tym, że raczej na polu osobisto-
                              uczuciowym, tutaj akurat publicystyki nie ma), ale jak woła "przebaaaacz" to
                              serce mi się kraje. A jak krzyczy, że muzyka jest językiem wszechświata, to
                              robi to całym sobą i aż chce się skakać.

                              O Sistars mówi się, że są świetne, że światowy poziom... Rzeczywiście - ładnie
                              grają i śpiewają, ale ja po trzeciej z kolei piosence zasypiam. No nie porusza
                              mnie to. A "otwieram wino" jest dobre zanim dojdzie do refrenu.



                              • roody102 Re: Chomiczówka, Chomiczówka 06.02.05, 21:47
                                Z tym, że Fisz się od HH ociął i to nie tylko w warstwie deklaracji, ale też
                                muzycznie ciężko te jego najnowsze propozycje nazwać stricte hiphopowymi. Co
                                jakby nie podważa ich wartości - to jest obecnie jeden z ciekawszych muzyków w
                                swoim pokoleniu, to bez dwóch zdań.
                        • roody102 Re: Chomiczówka, Chomiczówka 04.02.05, 17:09
                          Sory ale Niedźwiecki się muzczynie zbarakyadował w latach 80. i nie jest w
                          stanie zrozumieć nic, co stało się później (chyba, że było stricte rockowe).
                          Nie jest dla mnie żadnym autorytetem w dziedzienie muzyki współczesnej, co
                          przyznaję z żalem, bo kiedyś był dla mnie jakimś tam autorytetm, choć nigdy nie
                          guru. Nie może byc guru ktoś, kto słucha Lionla Richie ;P

                          A już bez ironii. Hiphop - jako forma muzyczna, nie jako treść - jest dla
                          "redktorów w kowbojkach" po prostu niepojęty; inny język, inny sposób myślenia
                          o dźwięku, melodii i tak dalej. Nie odmawiam nikomu prawa do słuchania rocka,
                          ale niech nie ocenia hiphopu za pomocą rockowych kryteriów, bo to bez sensu.
                          Natomiast społecznie hiphop należy porównywać raczej do punka niż do disco.

                          Także na pytanie czy Niedźwiedzki zaśpeł w kontekście HH jestem skłonny
                          odpowiedź twierdząco. Zaślepł i ogłuchł.

                          A dalej to już jedziesz takim stereotypem, że brak słów. To naprawdę nie jest
                          tak, że hiphopowcy rymują tylko o ciężkim życiu. A jeśli nawet, to są pośród
                          nich tacy, którzy robią to z polotem i w sposób wart wsłuchania się. Co by nie
                          sądzić, to jest głos kolejnego pokolenia i nie można się na to tak po prostu
                          zamykać. Ujawniają się tam pewne frustracje, zjawiska społeczne, często
                          niewprost i nieświadomie albo nawet wbrew intencjom autorów. Tak, jak mówię, hh
                          będzie takim świadcetwem naszych czsów jak punk jest dla Anglii swoich czasów.
                          Nie można tego leckeważyć, ignorować.

                          Sprowadzenie HH do palenie jointów to kolejny schemat. Jointy są używką
                          uniwersalną jeśli idzie o subkultury i gatunki muzyczne. Nie widzę związku. A
                          jeśli ktoś śpiewa głównie o tym, to raczej nie hiphopowcy, tylko rasta.

                          I po pojechaniu takimi schamatami pozwalasz sobie na generalizację na temat
                          psychologii hiphopu... Jaką ostatnią płytę HH przesłuchałeś uważnie od początku
                          do końca? Hiphop to wyraz problemów a nie ich źródło.
                          • Gość: Oio Re: Chomiczówka, Chomiczówka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 17:41
                            Alez nam sie lokalny watek zrobil :>

                            Zupelnie nie rozumiem ludzi, ktorzy segreguja muzyke na lepsza, gorsza, mniej
                            czy bardziej poprawna. Oczywiscie mozna tak klasyfikowac jakosc wykonania.
                            Tutaj dolna granice wyznacza wlasnie Disco Polo. Niektore utwory HH siegaja
                            tego dna, inne jednak zawyzaja srednia wiec nie mozna mowic o jakiejs regule.
                            Nie mozna jednak sie obrazac gdy porownujemy 2 gatunki muzyczne. Patrzac
                            obiektywnie: i tu, i tu mamy proste melodie [oczywiscie sa wyjatki] ubarwione
                            prostym tekstem [oczywiscie sa wyjatki], zrozumialym dla sluchacza [oczywiscie
                            sa wyjatki]. Tak samo jak w muzyce stricte popowej: tiruriru o
                            milosci/jointach/zyciu, refren, tiruriru, refren, tiruriru, mostek, refren,
                            refren, wyciszenie.
                            Tak mozna scharakteryzowac 85% rynku muzycznego. I dobrze! Skoro 85% ludzi to
                            odpowiada, to czemu nie? W tych 85% mamy i hip hop, i disco polo, i rock, i
                            dance... Kazdy z tych gatunkow ma lepsze i gorsze strony: a to trafi sie
                            rewelacyjna melodia, a to fajne wykonanie, a to swietny tekst. No ale worek
                            wciaz ten sam.
                            • roody102 Re: Chomiczówka, Chomiczówka 04.02.05, 19:49
                              Wydaje mi się, że to Niedźwiecki dzieli muzyką na lepszą (swoją) i gorszą
                              (inną). Ja na pewno nie twierdzę, że gatunek A jest lepszy od B – co najwyżej w
                              obrębie gatunku się na takie porównania zdobywam a i to wyłącznie przy – nie
                              koniecznie wyrażonym expressis verbis – założeniu, że mówimy o sądach
                              subiektywnych, nie o obiektywnej wartości.

                              Istotnie, niektóre produkcje hiphopowe sięgają dna, co jest tym śmieszniejsze,
                              gdy ich autorzy utrzymują przy tym nadęte, gangsterskie pozy. Ale ja naprawdę
                              nie takich typów chcę polecić Twojej uwadze. Po prostu złości mnie czasem, jak
                              całkiem mądrym i ciekawym ludziom, którzy parają się tą muzyką obrywa się za
                              to, że oprócz nich para się nią kupa, co tu kryć, dresiarzy.
                      • roody102 Re: Chomiczówka, Chomiczówka 04.02.05, 16:57
                        Ale nie mówiłem o Sidneyu.
                  • roody102 Re: Chomiczówka, Chomiczówka 04.02.05, 17:00
                    Ja też nie uważam, żeby Sistars były rewelacją. Przeciwnie, uwaam, że to nuda i
                    powielanie tego, co w soulu i rnb (bo to nie jest hiphop) wydarzyło się jakieś
                    10 lat temu. Chyba, że w chórkach na plycie Numera 1 :P

                    "Otwieram wino" jest symaptyczną wakacyjną melodią, ale znów wstawki Pezeta są
                    trochę jak pięść do nosa. Natomiast na płycie Polaka Pezet się pojawia w
                    jeszcze jednym kwałaku i tam naprawde jego zwrotka o nocnym życiu w mieście
                    jest świetnie zarymowana, ma swój nastrój i flow. Ale co to jest flow to ja się
                    nie podejmuję wytłumaczyć komuś, kto nie siedzi w hiphopie jakiś czas. Trzeba
                    trochę posłuchać, żeby odróżniać kto ma a kto nie. Większość nie ma.
    • Gość: maestrov Re: Chomiczówka, Chomiczówka IP: *.chomiczowka.net.pl 06.02.05, 22:39
      Niech każdy słucha tego co lubi. Ja taż mam swoje poczucie kiczu i świetnej
      muzy. Jest to moja sprawa czego słucham i jak komus sie to nie podoba to niech
      zatka uszy.
      Temat błachy jak na forum bo nic nie wnosi pouczającego. Czepiacie się że robi
      się bałagan na forum, a tego się nie czepiacie? Ważne są tematy historyczne i
      ówczesne a nie takie dyrdymały jak jakas piosenka.
      • Gość: Oio Re: Chomiczówka, Chomiczówka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.05, 22:42
        Forum nazywa sie "Zoliborz, Bielany" a nie "Historia Zoliborza i Bielan" :P
      • roody102 Re: Chomiczówka, Chomiczówka 06.02.05, 22:55
        Piosenka jest jak najbardziej z tematem forum związana, a to że stała się
        pretekstem do nieco pobocznej dyskusji to żadne nieszczęście. Gorzej, jak ktoś
        z premedytacją umieszcza tu wątki nie mające żadnego związku z tematyka forum
        albo gdy łamie zasady dobrego wychowania. Offtopic nie łamie, choć oczywiście
        może nieco zaskakiwać :)
    • killcat Re: Chomiczówka, Chomiczówka 07.02.05, 11:10
      A mnie zaintrygował i chyba trochę rozczarował teledysk.
      Czy ktoś rozpoznaje gdzie teledysk był kręcony??
      Na końcu to chyba 106, bloki i teren blisko Spółdzielni.
      Ale początek?? Czyżby to nie była chomiczówka??
      Poprawcie mnie jesli się mylę
      • roody102 Re: Chomiczówka, Chomiczówka 07.02.05, 14:33
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=296&w=18880334
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka