Dodaj do ulubionych

Forumowicze a sprawa zoliborska

27.10.06, 03:24
Zastanawia mnie ilu z nas startuje w wyborach samorzadowych albo inaczej: ilu
z kandydatow z Zoli (czyli z Bielan tez;) zaglada tu na forum. Poniewaz nie
traktuje tego watku jako stricte samorzadowego, pozwolilem sobie go umiescic
tutaj.
Przy okazji przekazuje, ze wszyscy ktorzy mnie znaja, mieszkaja na Marymoncie,
Marymoncie Kaskada, Starych Bielanach i znaja mnie dobrze, slabo, badz wcale,
moga na mnie glosowac 12 listopada. Oczywiscie o ile sie wzajemnie rozumiemy.
Dzialania i przygotowanie skupiam na naszym 1. okregu.

Jeszcze co do wyborow, strasznie apeluje o dokladna analize mozliwosci ew.
realizowania kielbasy wyborczej. Niestety (albo stety dla mnie) wiekszosc z
kandydatow obiecuje rzeczy niemozliwe. To w 80% z powodu zlego statutu W-wy
odbierajacego mozliwosc dysponowania wlasnym budzetem - co swietnie opisala
jakis czas temu magga:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=296&w=46258356&a=48132349
Wiecej: www.szalkowski.info
Obserwuj wątek
    • Gość: Grisza Chetnie, ale wstap do PiS IP: *.bb.online.no 27.10.06, 07:02
      W mojej ocenie Twoja partia zmarnowala wysilek bardzo duzego elektoratu.I nie
      zamierza sie poprawic.Nawet wobec widocznej kleski tego rodzaju polityki.Jesli
      podoba Ci sie p.Tusk, wal smialo.Ja wyborczego zwyciestwa zycze PiS.W tym celu
      wykupilem juz bilet i 12 listopada stawiam sie na glosowanie w szkole przy
      ul.Mscislawskiej.Mam nadzieje, ze bedziesz mial okazje wyciagnac wnioski z
      rezultatu wyborow.Lacze wyrazy szacunku,
      • Gość: fizia Re: Chetnie, ale wstap do PiS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.06, 07:21
        A ten znowu swoje :) Grisza, jak Pis przegra postawisz mi wielkie lody?
        • Gość: Grisza Re: Chetnie, ale wstap do PiS IP: *.mnhelse.net 27.10.06, 08:05
          Postawie, ale ze smutkiem.Zwlaszcza w swietle tego, co w naszej polityce dzieje
          sie ostatnio.Gdyby PO mialo troche oleju w glowie, to dzis byloby we wszystkim
          pozytywnym z PiS.Widocznie nie bylo po drodze.Jako wyborcy nie mielibysmy tez
          zadnych dylematow.A sympatyczny Szalkowski, jesli otrzyma mandat, bedzie i tak
          dobrze sluzyl Zolibielanom.
          • jota.40 Re: Chetnie, ale wstap do PiS 27.10.06, 09:46
            Tomku, życzę wszystkiego dobrego.
            Ja też, oczywiście, wybieram się oddać swój obywatelski głos, czemu nie. W sumie
            niewiele się o tym pisze i mówi, ale to przecież najważniejsze dla nas wybory!!
            To ci właśnie ludzie będą decydować o naszej najbliższej okolicy przez tych
            kilka następnych lat!!
            Grisza, nie martw się, ludzie mają krótką pamięć. Zapomną o wszystkich wpadkach,
            zostanie im tylko w głowach to, co nam się wbija do znudzenia od roku - że to
            wszystko, wszystko jest winą PO! Ale - na zdrowy rozsądek - o ile wpadki są winą
            PO, to może sukcesy też są zasługą PO, co?... Ech, bawią się chłopcy, bawią...
            Swoją drogą - trochę mnie złości fakt, że ludzie nie mieszkający w Polsce
            decydują o tym, kto nam wylewa na głowy te wiadra pomyj. Być może jesteś w
            Norwegii tylko na chwilę, ok, ale dlaczego głosują też ludzie, którzy żyją od
            dziesięcioleci, np. w Australii - i wcale nie mają zamiaru wracać do Polski??
            Wiem, że takie jest prawo, dla mnie jednak - pozbawione sensu.
            • grisza14 Re: Chetnie, ale wstap do PiS 27.10.06, 10:10
              Jota, chwilowo mieszkam w Norwegii, ale w moim dlugawym zyciu jest to tylko
              drobny epizod.Mam nadzieje wkrotce stac sie mieszkancem gminy Sejny ( 7
              miesiecy/rok ) i gminy Zoliborz, jesli taka istnieje ( 5 zimowych
              miesiecy ).Uwazam, ze to, co dzieje sie w Kraju od ubieglego roku, np w
              dziedzinie dekomunizacji warte jest nawet pewnej niesprawnosci rzadzenia.PO nie
              chcialo dekomunizowac Polski z PiS i to jest ciezki grzech Tuska i Rokity.Nie
              wydaje mi sie jednak, ze media maluja prawdziwy obraz Polski pod rzadami PiS.A
              dekomunizacja potrzebna jest dla naprawy ogolnego stanu moralnosci.Ja sobie nie
              wyobrazam takiego numeru, jak ten ostatnio w Gdansku, w spoleczenstwie
              zdrowym.I jesli ktokolwiek probuje cos zrobic w tej sprawie, tak jak Kaczynscy,
              to musze sie pod tym podpisac.Mieszkajac tu, czy gdziekolwiek indziej.O
              chorobie naszego spoleczenstwa trzeba glosno mowic, a z roznych wzgledow
              komunisci ( o ile tak mozna nazywac biznesmenow z WSI ) tego sobie nie
              zyczyli.I nie jest tez tak, ze odpowiadamy tylko za siebie, za swoje rodziny,
              dzieci. Nie wystarczy, ze My bedziemy porzadnymi ludzmi.Musimy miec odwage
              wymagac tego od innych.Takiej odwagi zabraklo np. w tamtej szkole w Gdansku.A
              moze potrzebne sa rzetelne badania socjologiczne nad stanem moralnosci
              spoleczenstwa postkomunistycznego, ktorym niestety jestesmy? Bez
              zacietrzewienia, Szalkowskiemu tez zycze powodzenia i z przyjemnoscia
              glosowalbym na Niego, ale z list PiS.Pozdrowienia.
            • donkej Czy Pani chciałaby wstąpić do PISu? 27.10.06, 10:19
              Wiesz, nie wiem, jak jest na Bielanach, ale na Żoliborzu kandydaci PO to jakaś
              straszna pomyłka. Nie wiem, jak to jest, ale chyba jakieś piskorczykowskie klimaty.
              Mam na myśli zwłaszcza niejakiego Lipińskiego - przerażający typ.
              Po prostu dziwne, że partia nie wycofała poparcia dla niego. Wiele osób wie, że
              jest związany z lokalnym informatorem, dookoła którego były jakieś oczywiste afery.

              Sam obecny burmistrz PISowski jest... no szkoda gadać jaki poziom reprezentuje i
              jaką ma hierarchię wartości.

              Natomiast z lewicą startuje niejaki pan Król - były prezes WSM-ŻC - typowy
              aparatczyk rodem z PRLu, żeby nie powiedzieć gorzej - a znam od kuchni...

              Z innych list startuje parę osób nieźle nawiedzonych.

              Tak więc i tak źle i tak niedobrze.
              Myślę, że przede wszystkim trzeba głosować na ludzi - jak zwykle, choć może to
              trochę chowanie głowy w piasek?

              Dla Griszy natomiast Muppety:
              www.youtube.com/watch?v=IGm-wGoxlVw
              • sierzant.podsiadlik Re: Czy Pani chciałaby wstąpić do PISu? 27.10.06, 11:08
                Tomku, powodzenia!!!
                Swoją drogą, to mnie się marzy, żeby w tym kraju nie wybierano kandydata na
                podstawie partii - facjaty na ulotce - kontaktów z UFO - zamiłowania do
                zbierania grzybów, a na podstawie programu właśnie. Teoretycznie tak mamy, ale
                tylko teoretycznie. Bo ja bym chciała wiedzieć, jaki kandydat ma program. Ze
                szczegółami. Żeby potem ze szczegółami tego kandydata rozliczyć.

                A ponieważ jestem w tej przykrej sytuacji, że patrzę na listy kandydatów w moim
                okręgu i okazuje się, że tych, co znam/ słyszałam, kojarzę raczej negatywnie, a
                reszta jest dla mnie zupełnie nieznana (w odróżnieniu od miasta pochodzenia,
                gdzie znam osobiście 90 procent kandydatów i doskonale wiem, na kogo bym
                głosowała, gdybym miała ciągle taką możliwość), ostatnio próbuję się czegoś
                dowiedzieć o programie poszczególnych jednostek. I albo to są jakieś
                ogólnopartyjne frazesy, albo pustka, czarna dziura i hasełko bezpiecznego
                Żoliborza. Kaszanka wyborcza, inaczej mówiąc. I coś mi się zdaje, że łatwo to
                zmieni się w totalną kaszanę.
                • szalkowski Re: Czy Pani chciałaby wstąpić do PISu? 27.10.06, 14:24
                  Dzieki za mile slowa.

                  Co do barw partyjnych: na poziomie lokalnym, na szczescie, maja one mniejsze
                  znaczenie. Wybory sa 'bardziej bezposrednie', niz te na wyzszych szczeblach i
                  mozna - w miare - kogos rozsadnego znalezc. Inna rzecz, ze zadna z partii nie
                  jest swieta, wiec moglbym startowac z kazdej listy i zawsze z automatu
                  odziedziczylbym bledy i wypaczenia tej wlasnie partii.
                  • sierzant.podsiadlik Re: Czy Pani chciałaby wstąpić do PISu? 27.10.06, 15:17
                    Właśnie - każda partia nie jest święta, ale w każdej (lub prawie każdej) dałoby
                    się znaleźć rozsądnych, mało zacietrzewionych na punkcie swojej organizacji
                    ludzi. Dlatego właśnie ja chcę głosować na człowieka - a nie na partię i marzą
                    mi się okręgi jednomandatowe do parlamentu. Ale to chyba marzenie z gatunku
                    niespełnionych...
                    • donkej Re: Czy Pani chciałaby wstąpić do PISu? 28.10.06, 16:01
                      Święte słowa Sierżancie!
                      Ja bym jeszcze dodała jakieś testy psychologiczne, bo polityka mała i duża
                      przyciąga strasznie dużo osób niezrównoważonych, niestabilnych emocjonalnie, a
                      czasem jeszcze gorzej...

                      Tomkowi też życzę powodzenia!
                      • Gość: Barbapapa [...] IP: *.static.qsc.de 28.10.06, 18:44
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • Gość: weterynarz prawa Re: Czy Pani chciałaby wstąpić do PISu? IP: *.chello.pl 28.10.06, 22:54
                      Byłem na spotkaniu w Sejmie poświęconym okręgom jednomandatowym na wiosne.
                      Z tego co pamiętam sensownie głos zabierała posłanka Pitera.
                      Przeraziły mnie jednak wymagania stawiane kandydatom, przedstawione przez
                      jednego z profesorów (chyba ledwo, ledwo bym im sprostał, sam zaś profesor jest
                      dla mnie autorytetem moralnym).
                      Koncepcja okręgów jednomandatowych jako taka, trzeba przyznać, jest ciekawa.

                      Pozdrawiam
                    • samulakm Re: Czy Pani chciałaby wstąpić do PISu? 28.10.06, 23:53
                      Kiedyś będą jednomandatówki do Sejmu i Senatu. I może będzie tam mniej
                      oszołomstwa :-)
              • Gość: Barbapapa [...] IP: *.foebud.org 27.10.06, 19:05
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • Gość: Barbapapa [...] IP: *.foebud.org 27.10.06, 20:15
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • Gość: Barbapapa [...] IP: 88.198.180.* 28.10.06, 09:46
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • Gość: Barbapapa [...] IP: *.static.qsc.de 28.10.06, 18:24
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • wilson05 Re: Czy Pani chciałaby wstąpić do PISu? 28.10.06, 19:22
                  > No cóż...usuwająć moje posty dajecie dowód na to,
                  Usuwajac Twoje posty dajemy dowod na to, ze lamia one netykiete. przestan
                  obrazac forumowiczow to nie bedziesz kasowany/kasowana
                  • Gość: Barbapapa Re: Czy Pani chciałaby wstąpić do PISu? IP: 82.103.132.* 29.10.06, 08:11
                    Wilson ty wstydu nie masz.....Obrażać? ja niby obrażam? Przeciez ty jak i twoja siostra oraz koleżanka Donata jesteście z tej samej sitwy. Wszyscy jak tu się wypowiadacie jesteście członkami Rady Nadzorczej WSM ŻC. Myslisz że wycinając moje posty zamkniesz mi usta? Jak Donata obraża ludzi od lewa do prawa to jest dobrze? Wilson wiesz ty co? Ty zamilcz i drażnij Brabapapy......
                    • donkej Re: Czy Pani chciałaby wstąpić do PISu? 29.10.06, 10:20
                      Dobrze - tym razem widzę post Barbapapy i już wiem o co chodzi...
                      Co mogę napisać?

                      Tak właśnie działa radny L. niżej wymieniony. Ma dużo informacji, i świadomie
                      nimi manipuluje, miesza kłamstwo z prawdą. Ubarwia to swoimi wyobrażeniami.
                      Na przykład: Na tyle, na ile znam Prezydenta, wiem, że nie ma żadnej tutaj
                      mieszkającej i działającej siostry. I po co to tak wymyślać, tworzyć byty?
                      Prawda jest prawdą drogi panie.
                      Pan ma zapewne inne o niej wyobrażenie i uważa Pan, że cel uświęca środki. Na
                      zasadzie "a ubarwię trochę, coś dodam, zmienię to będzie sugestywniej"

                      Tak właśnie działa też informator - gazetka. Pisze to co mu się wydaje, to co
                      chce napisać, nie zawracając sobie głowy uczciwym poznaniem stanu rzeczy zawczasu.

                      Poza tym jeśli Pan kandyduje na radnego, to - drogi Panie - upublicznił już Pan
                      swe nazwisko. A jeśli uważam, że się Pan do tego nie nadaje, to obowiązkiem moim
                      jest o tym mówić. Natomiast ja nie kandyduję, więc nie o mnie rozmawiamy -
                      proszę ze mnie zejść!
                      • Gość: Barbapapa [...] IP: *.thing2thing.com 30.10.06, 09:43
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • Gość: maciek Czy Pani chciałaby wstąpić do PiSu? IP: *.chello.pl 30.10.06, 11:15
                          Przytaczam in extenso post z sąsiedniego wątku o burmistrzu:
                          Szkoda, że obecnie
                          mamy taki regres w pojmowaniu spraw publicznych. Ludzie,
                          przestraszeni "ubocznymi objawami" demokracji zatrzymali się jak gdyby w pół
                          kroku, do przodu prą pojedyńczy osobnicy, obdarzeni szczególnym brakiem
                          krytycyzmu, z wyraźnymi zaburzeniami samooceny. Malutki przykład w sąsiednim
                          wątku, gdzie pani Rapacka - godna osoba publiczna, członek Rady Nadzorczej WSM-
                          u ŻC ściera się z radnym Lipińskim. Argumenty, które służyć mają ocenie
                          społecznej działalności ich obojga, osiągneły poziom najgłębszego z tuneli,
                          które zaistniały w naszym wątku.
                      • Gość: wyborcaPO Re: Czy Pani chciałaby wstąpić do PISu? IP: *.chello.pl 01.11.06, 00:13
                        > Tak właśnie działa też informator - gazetka. Pisze to co mu się wydaje, to co
                        chce napisać, nie zawracając sobie głowy uczciwym poznaniem stanu rzeczy zawcza
                        su.

                        Przyznaję: poziom Informatora Żoliborskiego jest żałosny. W tekstach informacje
                        mieszają się z komentarzem. Artykuły są niezredagowane, więc czyta się toto
                        potwornie trudno. Dla mnie jedynym wytłumaczeniem dla egzystencji tej gazety
                        jest chęć posiadania tuby na wybory, bo jak się dowiaduję, jej redaktorzy w
                        wyborach właśnie startują (co też jest ewenementem). I to w barwach PO! Kto do
                        tego dopuścił? Jako potencjalny wyborca tej partii i przekonany do HG-W mam
                        poważny kłopot, na kogo głosować do rad. Bo np. do Rady Warszawy kandyduje
                        naczelny Informatora Zbigniew Duszewski - brrr. Chyba się przeproszę z
                        demokratami mimo estetycznego wstrętu do postkomuchów, na których liście się
                        przewijają - Marcin Święcicki do Sejmiku Mazowsza (jego znam). A czy ktoś zna
                        panią kandydującą do Rady Warszawy (nazwiska nie pamiętam?) przedstawiającą się
                        jako współpracowniczka Jacka Kuronia?
                        • Gość: Barbapapa Re: Czy Pani chciałaby wstąpić do PISu? IP: 149.9.0.* 02.11.06, 08:30
                          Masz racje przeproś się z komuchami i to szybko. Wolę czytać Informatora niż was słuchać. Bo oni przynajmniej się nie boją i walą w was jak w bęben. Strach ciebie obleciał i podobnych tobie, że jak ludzie docenią co zrobili dla nas spółdzielców i dostana sie do rady to faryzeusze z władz z obydwu WSM - ów nie będa mieli chwili spokoju. Tego się boisz dawny wyborco PZPR?
                          • Gość: nauczyciel dlaczego Barbapapa ukrywa swoj IP ???? IP: *.eranet.pl 04.11.06, 13:04
                            mysle, że Barbapapa tracisz na wiarygodnosci ukrywajac IP !!!!
                            jestes kolegą Lipinskiego i szkodzisz mu ? !
                            choc on sam swoimi wywodami zanudza nas :-) długie i nielogiczne.

                            jaki jest twoj cel ? Kto ciebie synu tak skrzywdził ?
                        • lipinski.marek Re: Czy Pani chciałaby wstąpić do PISu? 02.11.06, 11:59
                          Szanowni Pństwo
                          W pierwszych słowach swojego postu chciałbym odpowiedzieć forumowiczowi, który podpisał nickiem Wyborca. Prawda jest taka ( z którą się nigdy nie kryliśmy), że gazetę Informator Żoliborza redagują mieszkańcy Żoliborza, którzy nie są zawodowymi dziennikarzami. Prawdą jest również fakt, że nie jesteśmy zawodowcami czyli nie utrzymujemy się z dziennikarstwa. Redakcja IŻ ma świadomość, że teksty zamieszczane w naszej gazecie mają różny poziom warsztatowy. Pana uwaga na temat redagowania tekstów jak i inne krytyczne opinie są przyjmowane z pełną pokorą i są specyficznym rodzajem ostróg do pracy nad sobą. Jesteśmy jednak dumni z tego, że jesteśmy jedyną gazetą lokalną, która na swoich łamach porusza tylko i wyłącznie sprawy, które dotyczą naszej dzielnicy. Nigdy także nie ukrywaliśmy tego faktu, że w śród członków redakcji pracują ludzie, którzy byli, są i z woli wyborców będą radnymi. To, że część redakcji postanowiła kandydować do rady dzielnicy i rady miasta nie jest czymś wyjątkowym w skali ogólnopolskiej. Na listach chyba wszystkich komitetów wyborczych można spotkać nazwiska dziennikarzy prasy lokalnej bądź innych mediów. Oosbiscie jak to zresztą mówiłem przy innych okazjach staram się nie wypowiadać na temat funkcjonowania rady oraz spraw będących w zakresie działania rady. Dwukrotnie zrobiłem odstępstwo od tej zasady pisząc na temat remontów przedszkoli przy ul. Popiełuszki (Stołecznej) i Elbląskiej. Niejednokrotnie red. Łukasz Topolski, „przejechał” się radnych jak „po łysej kobyle”, jest to dowód na to, że nie jesteśmy zamknięci tylko na jedyne słuszne poglądy, a wręcz przeciwnie jak już zaznaczyłem na tym forum redakcja jest otwarta na polemikę i prezentowanie innych argumentów niż redakcyjne. Dowodem na to, niech będzie fakt, że na naszych łamach publikują teksty tacy ludzie jak: pan radny Adam Buława (PiS) obecnie kandydujący do Rady Warszawy, Grzegorz Hlebowicz (LPR obecnie PiS) do chwili gdy nie został Przewodniczącym Rady dzielnicy Żoliborz – kandydat na radnego, radny Rogala (LPR obecnie PiS), radna Dorota Żbrożyna – Arc (PiS), oraz wielu innych, którzy podpisują się psudonimami literackimi. Prawdą jest również, że część naszej redakcji postanowiła wystartować z list PO w tym również i ja. W dniu wczorajszym odwiedzając cmentarz Bródnowski spotkałem jedną z naszych czytelniczek, która zadała mi takie o to pytanie: Pan pisze o różnych sprawach społecznych a ja widzę pana nazwisko na liście PO, dlaczego przymierzył się pan z liberałami?
                          Zanim napiszę co odpowiedziałem Czytelniczce, kilka słów wyjaśnienia.
                          1.Nie sprzymierzyłem się z PO, ale to ja utworzyłem razem z panem mecenasem Rogoyskim Platformę Obywatelską na Żoliborzu.
                          2.Teraz parę słów jak ja osobiście rozumiem pojęcie liberalizmu
                          - Osobiście swoją działalność i swoje poglądy dziele w trzech aspektach
                          a) obyczajowym
                          b) społecznym
                          c) gospodarczym
                          Ad. a) Jestem jak najbardziej daleki od tego, żeby komukolwiek mówić jak ma żyć. W jakim związku ma funkcjonować, z kim ma sypiać, jakie programy i jakie filmy ma oglądać, co czytać i jak wychowywać swoje dzieci. Szczerze powiedziawszy to obchodzi mnie to tyle co zeszłoroczny śnieg albo jeszcze mniej. Nie znaczy jednak, ze na poszczególne zjawiska obyczajowe nie mam swojego zdania. Bo mam. Dopóki czyjeś dziasłania nie próbują wtargnąć w moją przestrzeń życiową to nic mi do tego. Pytano mnie swojego czasu jaki jest mój stosunek do homoseksualizmu i marszów równości. Odpowiedziałem, że kolokwialnie rzecz ujmując mało mnie to obchodzi kto i jaką dziurkę lubi. Nic mi do tego. Osobiście mogę współczuć takim ludziom, że mają seksualne problemy. Inną kwestią jest czy ze swoimi problemami należy się obnosić po ulicach. Czy istnieje jakaś granica wyrażania swoich poglądów? Osobiście mam mieszane uczucia gdy widzę całujących się mężczyzn lub kobiety, podobnie zresztą gdy widzę łysych gości krzyczących hasła Polska dla Polaków. Być może, żeby odpowiedzieć sobie na to pytanie warto odwołać się do woli ludu, czyli pójść drogą starożytnych Greków lub współczesnych nam Szwajcarów na drodze referendum?
                          Ad. b) Polityka społeczna w moim przekonaniu to taka dziedzina życia, która pochłonęła niejedną dobrze zapowiadająca się karierę polityczną. Dla zilustrowania zupełnego galimatiasu w poglądach na sprawy społeczne przytoczę jeden przykład. Swojego czasu rozmawiałem z człowiekiem, który sam siebie uważa, za prawdziwego człowieka prawicy. Według mojego rozmówcy to: wszyscy muszą mieć pracę i zarabiać minimum 2000 zł na osobę a jak ktoś trafi na bezrobocie to trzeba mu dać zasiłek w takim wymiarze jak zarabiał dopóki nie znajdzie pracy, szkoły muszą być darmowe, służba zdrowia także, państwo powinno każdemu dać mieszkanie, a emerytury musza być w wysokości 1.5 średniej krajowej. Nie wiem czemu, ale te poglądy brzmiały bardzo znajomo, bo miałem niewyraźne przekonanie, że już to kiedyś czytałem. Poszperałem po swoich notatkach i jakie było moje zdumienie, że wszystkie tezy, które głosił mój prawicowy rozmówca znalazłem w manifeście Komunistycznym, którego autorami byli Karol Marks i Fryderyk Engels.
                          Osobiście uważam, że rola Państwa powinna skoncentrować się nie na akcyjności a raczej opracowaniu długofalowej polityki społecznej. Co mam na myśli? Że tak naprawdę społeczeństwo nie potrzebuje jałmużny a raczej narzędzi dzięki, którym samo poradzi sobie w życiu. Wiele mówi sie o tzw. Becikowym. Jedni mówią, że dobry pomysł bo to starczy na przysłowiową wyprawkę dla dziecka, drudzy to krytykują bo niby dlaczego ten, który zarabia 1 mln zł rocznie i ten który zarabia 10 tyś rocznie mają dostać tyle samo? Ja uważam, że tu aż prosi się wprowadzić mechanizm finasowy, który będzie procentował w przyszłości a środki finansowe nie będą zjadane. Walcząc z nadużyciami zlikwidowano wszelkie ulgi finansowe. Uważam, że zupełnie inaczej funkcjonowała by struktura demograficzna naszego kraju, gdyby środki finansowe zainwestowane w rozwój i edukację naszych dzieci, można było odliczyć od podatku. W końcu każda złotówka przeznaczona w edukację naszych dzieci to inwestycja w Polskę, to inwestycja w przyszłe pokolenie. Dlaczego nie znieść sztucznych barier dotyczących dochodów dla emerytów? policjantów? Żołnierzy? Jeżeli państwa nie stać na to by dołożyć do emerytur, podnieść żołd policjantom, żołnierzom to dlaczego stwarza się sztuczne bariery legalnego podjęcia dodatkowej pracy? Dlaczego przez tyle lat państwo Polskie nie uruchomiło kredytów mieszkaniowych oprocentowanych na poziomie inflacji? Tak jak to jest w USA; Wielkiej Brytanii? Dlaczego o szansach na otrzymanie mieszkania z puli mieszkań komunalnych decyduje ilość patologii w rodzinie, jak najniższy dochód i zagęszczenie niejednokrotnie sztucznie nabijane? Dużo pytań mało odpowiedzi. Takich przykładów ułomności polityki społecznej można mnożyć. Dać obywatelowi wędkę i nauczyć jak zrobić z niej pożytek. Nie dawać ryby, bo zostanie zjedzona, a za chwile głód odezwie się ze zdwojona siłą
                          Ad c) Po pierwsze nie szkodzić. Nie stwarzać sztucznych barier biurokratycznych. Nie traktować każdego obywatela jak potencjalnego przestępce. Państwo winno wyzwalać ludzką energię a nie ją ograniczać. Kiedyś spytałem swojego kolegę, który bronił roli państwa w życiu gospodarczym czy chciałby żyć w Polsce czy w USA? Bez wahania odpowiedział, że w USA. Dlaczego? Spytałem? Bo tam jest łatwiej żyć – odpowiedział. Ale czy zastanowił sie dlaczego łatwiej żyć? Pomimo tego, że funkcja państwa w życiu gospodarczym jest sprowadzona do niezbędnego minimum. Ano właśnie dlatego, że państwo egzekwuje to co mu się należy i jak najmniej ingeruje w życie swoich obywateli. Dlaczego – pytam się na założenie firmy w USA potrzeba 10 minut a u nas kilkanaście dni? Dlaczego nie dać wolnej ręki ludziom by mogli ubezpieczać się jak chcą i gdzie chcą? Dlaczego to musi robić pracodawca? Dlaczego ja nie mam prawa decydować gdzie moje składki zdrowotne zostaną ulokowane? Dlaczego państwo n
                          • lipinski.marek Re: Czy Pani chciałaby wstąpić do PISu? 02.11.06, 12:08
                            Ad c) Po pierwsze nie szkodzić. Nie stwarzać sztucznych barier biurokratycznych. Nie traktować każdego obywatela jak potencjalnego przestępce. Państwo winno wyzwalać ludzką energię a nie ją ograniczać. Kiedyś spytałem swojego kolegę, który bronił roli państwa w życiu gospodarczym czy chciałby żyć w Polsce czy w USA? Bez wahania odpowiedział, że w USA. Dlaczego? Spytałem? Bo tam jest łatwiej żyć – odpowiedział. Ale czy zastanowił sie dlaczego łatwiej żyć? Pomimo tego, że funkcja państwa w życiu gospodarczym jest sprowadzona do niezbędnego minimum. Ano właśnie dlatego, że państwo egzekwuje to co mu się należy i jak najmniej ingeruje w życie swoich obywateli. Dlaczego – pytam się na założenie firmy w USA potrzeba 10 minut a u nas kilkanaście dni? Dlaczego nie dać wolnej ręki ludziom by mogli ubezpieczać się jak chcą i gdzie chcą? Dlaczego to musi robić pracodawca? Dlaczego ja nie mam prawa decydować gdzie moje składki zdrowotne zostaną ulokowane? Dlaczego państwo nie da mi wolnej ręki gdzie za swoje pieniądze chce się leczyć? Dlaczego muszę utrzymywać państwową służbę zdrowia od której w zamian otrzymuje poziom leczenia urągający godności ludzkiej? Nie bójmy się wolności. Nie bójmy decydować o sobie i swojej przyszłości.

                            Odpowiadając pani, która mnie pytała dlaczego kandyduje z list Platformy Obywatelskiej i czy ja czuje sie liberałem, odpowiadam. Jeżeli uznaje pani moje poglądy na życie, które zamieściłem powyżej za liberalne to faktycznie jestem liberałem. A dlaczego Platforma? Dlatego, że w programie tego ugrupowania jest najwięcej punktów zbieżnych z moim widzeniem świata. A czy to jest złe czy dobre? ........no cóż w końcu ostatecznie można zostać narodowym socjalistą i startować z listy PiS. Ale to już jest zupełnie inna historia
                  • Gość: Barbapapa Re: Czy Pani chciałaby wstąpić do PISu? IP: *.info 30.10.06, 12:11
                    Moja odpowiedź w żadnym punkcie nie była złamaniem regulaminu. Admin Wilson wywalił ją ponieważ nie pasuje do z góry postawionej tezy. Moja wypowiedź była natury polemicznej i wyjaśniającej adresowana do osoby ukrywającej sie pod pseudonimem donkej. Moja wypowiedź była wyrażona w sposób kulturalny i nie łamiący zasad współżycia społecznego. Wywalając moje odpowiedzi potwierdzasz, że to co mówię jest prawdą. Donkej w swoich postach rzuca kalumnie na bogu ducha winnych ludzi tylko sobie znanych powodów. Waląc na ślepo i gdzie popadnie. J, Wilsonie jesteś małym człowiekiem.
                    • Gość: sierzant Re: Czy Pani chciałaby wstąpić do PISu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.06, 12:24
                      Ma Pan wyjątkowo ciekawe podejście do "wyrażania się w sposób kulturalny".
                    • wilson05 Re: Czy Pani chciałaby wstąpić do PISu? 30.10.06, 12:24
                      > Donkej w swoich postach rzuca kalumnie na bogu ducha winnych
                      > ludzi tylko sobie znanych powodów.
                      Donkej pisze o panu Lipinskim, radnym, osobie publicznej. Ty piszesz o osobie
                      prywatnej, dlatego Twoje posty sa usuwane.
                      Jesli uwazasz ze pan Lipinski jest postacia krysztalowa - to napisz to wprost, a
                      nie rzucasz kalumnie na bogu ducha winnych ludzi.
              • lipinski.marek Re: Czy Pani chciałaby wstąpić do PISu? 30.10.06, 19:08
                Na dobry początek chciałbym wszystkich forumowiczów serdecznie powitać. Moja obecność na tym forum nie jest przypadkowa, ponieważ czuje się niejako wywołany do tablicy.
                Moje imię i nazwisko to Marek Lipiński jak już zapewne zdążyliście się zorientować po moim Nicku. Jestem mieszkańcem Żoliborza, radnym i dziennikarzem w gazecie lokalnej Informator Żoliborza. To tyle wstępu, teraz przejdę do meritum sprawy.
                1. Dziękuje za informację, że na tym forum rozmawia się o mojej skromnej osobie jak i o gazecie lokalnej, z którą współpracuje.
                2. Do Barbapapy…..dziękuje za troskę i za miłe słowa, ale pozwoli pan, ze od dziś będę dbał swoje interesy osobiście.
                3. Nawiązując do postów osoby podpisującej się Nickiem donkej….pisze pani (mam nadzieje, ze właściwie określiłem płeć) cyt:” Mam na myśli zwłaszcza niejakiego Lipińskiego - przerażający typ. Po prostu dziwne, że partia nie wycofała poparcia dla niego. Wiele osób wie, że jest związany z lokalnym informatorem, dookoła którego były jakieś oczywiste afery” Trudno mi jest dyskutować z pani określeniem „przerażający typ” bo sam osobiście do swojej postury jak i prezencji podchodzę z dużym z dystansem. Prawda jest taka, że amantem filmowym nie byłem i zapewne nim nie będę ale dlaczego od razu przerażający? Co do gazety Informator Żoliborza, pisze pani, że dookoła niego były jakieś oczywiste afery. Powiem szczerze, ze jestem tym stwierdzeniem co najmniej zdziwiony bo ja o żadnych aferach wokół naszej gazety, jak pracuje w niej 5 lat nie słyszałem. Wręcz przeciwnie to nasza redakcja ujawnia afery. Oczywiście sądzę, ze jako osoba odpowiedzialna za słowa, które pani wygłasza, ma pani dowody na poparcie swojej tezy. Tylko nasuwa się pytanie dlaczego posiadając dowody na oczywiste pani zdaniem afery które są udziałem gazety Informator Żoliborza nie zgłosiła pani tego faktu do odpowiednich organów. Tego to przyznam się pojąc nie potrafię.
                4. donkej w kolejnym poście pisze cyt: „Tak właśnie działa radny L. niżej wymieniony. Ma dużo informacji, i świadomie nimi manipuluje, miesza kłamstwo z prawdą.” I dalej „Tak właśnie działa też informator - gazetka. Pisze to co mu się wydaje, to co chce napisać, nie zawracając sobie głowy uczciwym poznaniem stanu rzeczy zawczasu.” (-) Poza tym jeśli Pan kandyduje na radnego, to - drogi Panie - upublicznił już Pan swe nazwisko. A jeśli uważam, że się Pan do tego nie nadaje, to obowiązkiem moim jest o tym mówić. Natomiast ja nie kandyduję, więc nie o mnie rozmawiamy -proszę ze mnie zejść!” Uff dużo tego, ale po kolei. Szanowna, pani. Nie za bardzo rozumiem co autor miał na myśli mówiąc, że tak działa radny L. W kontekście dalszej części zdania nie mam wątpliwości, że chodzi tu o moja osobę. Jak sądzę przypisuje mi pani treść wypowiedzi forumowicza o Nicku barbapapa. Nie wiem z czego wyprowadza pani to domniemanie ale zapewniam panią, że jest to zgoła ślepy zaułek. Nie wiem czym panią rozjątrzył barbapapa ponieważ prawie wszystkie posty zostały wykasowane. Ja kierując się odpowiedzialnością za słowa podobnie jak to czynie w gazecie tak i na tym forum podpisuje się z imienia i nazwiska. Dlatego stwierdzenie pani (chodź nie skierowane bezpośrednio do mnie) , że ma dużo informacji i świadomie nimi manipuluje jest prawdziwe tylko w połowie. To prawda, że przez lata pracy w Informatorze redakcja pozyskała swoje własne źródła informacji, które są wykorzystywane w trakcie powstawania materiału redakcyjnego. Co do twierdzenia, ze manipuluję posiadaną wiedzą, trudno jest mi z tym dyskutować. Zawsze w swoich publikacjach wolę oprzeć się na udokumentowanych faktach a nie tylko na przypuszczeniach. Zdarza się tak, że z bólem serca muszę dokonać autocenzury czyli napisać mniej niż bym w rzeczywistości chciał. Nie ukrywam, że zawsze z tyłu głowy mam świadomość, że muszę uważać na to co pisze, ponieważ ( i co do tego nie mam żadnych złudzeń), każde moje potknięcie zostanie wykorzystane przeciwko mnie w ewentualnym procesie sądowym. Prawdą jest to co pani donkej pisze, że postanowiłem kandydować na funkcje radnego naszej dzielnicy. Prawdą jest, że moje nazwisko jest upublicznione od przynajmniej 6 lat. Oczywiście ma pani prawo twierdzić, że się nie nadaje się by pełnić tą funkcję. Na tym właśnie polega demokracja. Jednak mimo wszystko ogromnie żałuje, że nie znalazłem w pani oczach uznania. Niestety w błędzie jest pani, że gazeta Informator Żoliborza nie zabiega o to by poznać uczciwie stan rzeczy. Chciałbym tylko przypomnieć, że za to co piszemy odpowiada autor tekstu oraz redaktor naczelny. Jak do tej pory w całej historii naszego tytułu nie byliśmy pozwani przed oblicze sądu ( w niektórych nawet przypadkach bardzo tego żałujemy ) za naruszenie czyjegoś dobrego imienia, kłamstwo czy też z innego paragrafu. Ci co czytają nasza gazetę wiedzą, że łamy naszej gazety stoją przed czytelnikami otworem. Nie zdarzyło się jeszcze w historii tej gazety byśmy nie zamieścili polemiki do naszych tekstów czy też listów dyskutujących z naszymi publikacjami. Również i dziś zapraszam panią donkej oraz innych forumowiczów do współpracy. Zaręczam, że każda państwa wypowiedź, która nie będzie łamała obowiązującego prawa prasowego jak i cywilnego na pewno zostanie wydrukowana na łamach naszej gazety.
                5. Do Maćka…….szukałem na forum pani Rapackiej ale, jej nie znajduje. Natomiast dowiaduje się, że pani Rapacka jako członek Rady Nadzorczej WSM ściera się, ze mną. Mnie osobiście nic nie jest wiadomo by pani Rapacka toczyła ze mną jakiś spór. Być może list lub wiadomość mailowa trafiła do red. Naczelnego Zbigniewa Duszewskiego. Dotychczas żadna informacja do mnie jednak nie dotarła.
                Jak na mój pierwszy post to chyba wystarczy. Ci co mnie znają wiedzą, że jestem do dyspozycji prawie o każdej porze dnia i powiedzmy nocy. Jeżeli państwo macie do mnie pytania lub chcecie porozmawiać o nurtujących was problemach lub chcielibyście przestawić swoje stanowisko w gazecie Informator Żoliborza to jeszcze raz serdecznie zapraszam. Mój adres internetowy to lipinski.marek@wp.pl lub lipinski.marek@gazeta.pl
                Tel. 607 313 440. Z wyrazami szacunku. Marek Lipiński
    • magga4 Re: Forumowicze a sprawa zoliborska 27.10.06, 10:20
      Tomku dziekuje za wyrazy uznania... W sumie mam obowiazek pisac z sensem, bo
      jestem przeciez specjalista od zarzadzania aglomeracjami miejskimi w Polsce i na
      swiecie....
      • szalkowski Re: Forumowicze a sprawa zoliborska 27.10.06, 14:12
        Jeszcze wazna informacja: nie jestem czlonkiem PO. Startuje z listy PO. PO
        popiera moja kandydature. Nie uchylam sie od sympatii do PO ale jak mowie: nie
        jestem partyjny - nigdy nie bylem.
        • Gość: weterynarz prawa Re: Forumowicze a sprawa zoliborska IP: *.chello.pl 27.10.06, 16:07
          Ja też zaglądam.

          Pozdrawiam
        • potomar Re: Forumowicze a sprawa zoliborska 30.10.06, 11:48
          "nie jestem czlonkiem PO. Startuje z listy PO."

          To można nie być członkiem partii, z ramienia której się startuje?!
          • szalkowski Re: Forumowicze a sprawa zoliborska 30.10.06, 22:12
            Tak.
            Partie probuja sie jednak zabezpieczyc w mniej lub bardziej oficjalny sposob,
            obligujac do wstapienia w ich szeregi po uzyskaniu mandatu.
    • potomar Re: Forumowicze a sprawa zoliborska 30.10.06, 11:35
      No, no... To chyba pierwszy forumowicz, który ujawnia się publicznie. Gratuluję
      odwagi.
      • Gość: nasze.bielany Pytanie do p. Strzałkowskiego IP: *.chello.pl 01.11.06, 21:54
        Jako kandysdat do Rady dzielnicy Bielany proszę szczegółowo przeanalizować
        plusy i minusy minionej kadencji samorządu terytorialnego.
        • szalkowski Re: Pytanie do p. Strzałkowskiego 01.11.06, 22:02
          O ktory szczebel Pani/Panu chodzi?
          Nazywam sie Szałkowski.
        • szalkowski Re: Pytanie do p. Strzałkowskiego 01.11.06, 22:24
          Plusy mijajacej kadencji Rady Dzielnicy Bielany to z pewnoscia kontynuowanie
          (realizacja decyzji poprzedniej rady) projektu i budowy basenu przy Conrada,
          Ognisko Pracy Pozaszkolnej przy Szegedynskiej i realizowane remonty szkol i
          przedszkoli - tez bodajze zaplanowane jeszcze w poprzedniej kadencji.

          Minusy? Inercja, brak umiejetnosci dzialania w nowych warunkach po stracie
          wiekszosci kompetencji obecnych do 2002 roku w staucie m. st. W-wy, katastrofa z
          planami zagospodarowania (tu cale miasto) i generalnie brak jakichs
          spektakularnych osiagniec.
          • Gość: robert Żadnych ocen czy komentarzy minionej kadencji ? IP: *.chello.pl 14.12.06, 13:11
            Żadnych ocen czy komentarzy minionej kadencji ?
            • Gość: szalkowski Re: Żadnych ocen czy komentarzy minionej kadencji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.06, 13:14
              Napisalem przynajmniej porzadne co-nieco. Zreszta troche juz po ptakach...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka