Dodaj do ulubionych

Co to jest?

01.04.03, 15:34
Bylem w weekend na spacerze, miedzy innymi w Lasku Lindego. I nurtuje mnie
takie pytanie - jest w nim taki nasyp, od srodka parku w kierunku
Twardowskiej, nieomal w osi uliczki Szafkarskiej - wie ktos co to jest? Cos
sie pod nim kryje? Zawsze mnie to zastanawialo, ale dopiero teraz sobie o tym
przypomnialem w sumie.
Obserwuj wątek
    • roody102 Re: Co to jest? 01.04.03, 15:56
      A swoja droga, spacer byl taki fajny, ze Wam opisze :-)

      Odbylem w niedziele spacer kolejny, ktory znow mi przypomnial, jaka ladna umie
      byc Warszawa. Poszedlem z tych swoich blokow do Lasku Bielanskiego. Jeszcze sie
      tam wiosna nie zbudzila - jest szaro, jeszcze nie zielono. Na glebie leza wciaz
      liscie jesienne, tyle ze juz nie kolorowe a szare jak stare gazety. Lasek w
      ogole wygladal tak, jakby strzasnal z siebie zime, ale jeszcze mial na sobie
      jesienny plaszcz. Wiosennej sukienki jeszcze nie widac. W lasku nie bylem
      strasznie dawno - odkad rower popsulem to nie nie mam okazji bywac. A jak juz
      pojde, to mi sie zawsze mniejszy wydaje. Od Podlesnej do tego zwalonego drzewa,
      na ktorym sie kiedys bawilem, to zawsze bylo tak daleko, a teraz to jest kilka
      krokow. A potem na skarpe wlazlemm a tam kupa nowych lawek i jakies tablice z
      informacjami. Fajnie. Akcja informowania o tym, ze psow nie wolno spuszczac ze
      smyczy na nic sie zdala - biegaja samopas. A tam, gdzie Dewajtis dochodzi do
      Marymonckiej, nad potokiem wywalili taki mostek smieszny, nie widzialem
      wczesniej. Potem poszedlem przez Lasek Lindego - rzeczonym nasypem tajemniczym
      z watku obok dotarlem do Szaflarskiej. We wczesnopopoludniowym sloncu strasznie
      fajnie te drewniane domki tam wygladaja. A sosonowe drzewa nadaja w ogole taki
      klimat, ze mialem wrazenie, ze ta uliczka to do plazy dojde. Zamiast do plazy,
      dostarlem do cukierni, gdzie zjadlem sobie kulkowe lody - pierwsze tej wiosny.
      Poziomkowe niedobre, ale truskawkowe rzadza. Prawie tak dobre jak kiedys w
      Landrynce na Wilskoniaku, cos my je jedli zawsze za kinem, w podworku. Potem
      szedlem jeszcze Ceglowska - obok przedszkola. jak tam przyjemnie - niski domeg,
      zabawki kolorowe, czysto, schludnie. Fajnie, ze chociaz gdzie niegdzie sie
      komus chce dbac o otoczenie. Na Babickiej to nie bylem cale lata a kiedys od
      babci tedy wracalem czesto. Nic sie nie zmienilo w sumie, nadal przyjemnie i
      ladnie, tylko wszystko mniejsze. A ze skarpy miedzy bloki wrocilem Smolenskiego
      - nie pamietalem, ze tam kolo szkoly taki ladny ten kosciolek jest, bialy,
      maly, w takiej ludzkiej skali, nie jak ten gniot co go na osiedlu buduja teraz.
      Miedzy Lektykarska a Klaudyny troche mniej krzakow a wiecej domow. Ten na rogu
      Sobockiej i Pelpinskiej, z naroznym sklepem, to az szkoda, ze taki pusty stoi,
      niewykorzystany. Krotki taki spacer po Bielanach a radosci z tego kupa i
      pozytywnie mnie ustawil. W nastepna niedziele tez sie przejde, jesli bedzie tak
      ladnie.
    • Gość: Supeł Re: Co to jest? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.03, 22:16
      Nie mam pojęcia, w dzieciństwie zjeżdżałem na sankach z tego nasypu. Zawsze
      bardziej mnie intrygował kompleks budynków przylegający do niego. Chodzi mi o
      teren ogrodzony murem z drutem kolczastym. Albo fabryka z wysokim ceglanym
      kominem w środku lasu. Co to jest??
      • roody102 Re: Co to jest? 02.04.03, 01:01
        Ha, o te dwie rzeczy miałem zapytac w następnej kolejności - z jednej strony
        jakieś dziwne budynki, a z tyłu, już na szpitala terenie, to z komnem.
        Kotłownia jakaś? Bo chyba nie krematorium? Inna rzecz, że kostnica szpitala
        jest właśnie gdzieś w tej okolicy.
        • Gość: Supeł nie nie nie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.04.03, 09:30
          Napewno nie jest to część szpitala. Jak miałem ze ...12 lat to wybieraliśmy się
          tam z kolegami, łaziliśmy po terenie tej chyba fabryki, bo wewnątrz były
          pozostałości jakichś maszyn przemysłowych. Wszystko było szalenie interesujące
          a na dodatek ganiał nas cieć z psem -to dodawało dreszczyku. Mieliśmy w planach
          wejście na ten komin po drabince ale chyba lepiej, że do tego nie doszło...
          • Gość: chianti Re: nie nie nie IP: *.acn.waw.pl 05.04.03, 19:58
            jeżeli mówicie o budynkach po prawej stronie nasypu, a szpital jest po lewej to
            zawsze mówiło się , że to budnyki Ministerstwa- wtedy jeszcze spraw
            wewnętrznych albo wywiadu, czy UOP. Zawsze był wyskoi mur i szczellne
            ogrodzenie. Mnie to też intrygowało.
            • Gość: jugoslawia Re: nie nie nie IP: *.chello.pl 07.04.03, 23:14
              tak, zawsze mówiło się,że to budynki wojskowe. Jakieś fabryki broni pamiętam
              też podobno tam były-teraz to chyba raczej jestem pewna,że to bzdury:) Jak
              byłam malutka, to mama mówiła mi, że to fabryka kurzu;)no i chyba to
              podłapałam.

              Kiedyś słyszałam, że tam jest jakiś bunkier- teraz mówię już o tym nasypie. A
              moze to jakieś tajne przejście do szpitala bielańskiego...?
              chyba muszę isć tam w najbliższą sobotę i przyjrzeć się temu po raz setny.
              pozdrawiam
              • Gość: voytekk1 Re: nie nie nie IP: *.honeywell.com 19.08.03, 19:01
                W tym nasypie nie ma zadnego bunkra ani tunelu. Na poczatku lat 60-tych kladli
                rury mniej wiecej na przedluzeniu ulicy Przybyszewskiego w strone szpitala i
                musieli przeciac nasyp, jest zbudowany z czystego zoltego piasku. Przy okazji
                wykopano pare pociskow artyleryjskich (zardzewialych). Ja spedzilem dziecinstwo
                na ulicy Kasprowicza i na tej gorce bawilismy sie praktycznie codziennie. Wtedy
                miala przekroj wyraznie trapezowaty co oznacza ze to nie jes formacja naturalna
                tylko usypana. Jakie jest jej przeznaczenie- nie mam pojecia. Pozdrowienia.
    • Gość: irus Re: Co to jest? IP: 62.93.65.* 07.04.03, 22:02
      ach z górki na pazurki!!!pamiętam te zjazdy z tego nasypu
      ta niby fabryka to podobno stara kotłownia szpitala, a budynki za murem to
      podobno labolatoria policji czy coś?
    • Gość: wis Re: Co to jest? IP: *.chello.pl 19.08.03, 21:09
      Też zjeżdżałem w dziecinistwie z tego nasypu na sankach.
      Nasyp kryje w sobie prawdopodobnie rury.
      Jak przez mgłe przypominam sobie część rozkopanego nasypu i wystające rury.
      Ta rozsypujaca się fabryczka z kominem to dawna kotłownia szpitala.
      Pracował w niej mój wójek, w czasach gdy szpital nie był podlączony ciepłowni,
      tak jak DeWuLot.
      Natomiast budynki po drugiej stronie to teren MSW.
      Za komuny istniała tam,jedna chyba z dwóch w Polsce, cela straceń (szafot).

      Z poważaniem.
      • Gość: xieni Re: Co to jest? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.03, 10:08
        od dziecka mieszkam na Bielanach i conajmniej 1 raz w tygodniu jestem w lasku.
        Pamiętam, że gdzieś w poł lat 90'tych rzeczony nasyp rozkopano żeby
        poprowadzić jakieś rury czy coś. W środku był zupełnie ale to zupełnie pusty.
        Sam zżóciutki piaseczek i tyle. Rozpadający się budynek przy pocie szpitala to
        stara kotłownia, a te tajemnicze budynki to napewno było kiedyś MSW teraz
        rzeczywiście może być UOP. Jeśli kogoś interesuje gdzie jest kostnica
        szpitala, to trzeba iść uliczką przy lasku w stronę Marymonckiej (Twardowska,
        albo Cegłowska, zawsze mylę:( ) I zaraz za laskiem skręca się w taką małą
        ślepą uliczkę, która idzie wzdłuż Jordanka. Na jej końcu jest właśnie
        kostnica, brrrrr.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka