Dodaj do ulubionych

Plac Wilsona: Rewolucje ;-)))

08.11.03, 20:08
Powspominaliśmy. A teraz pomyślmy o tym, co będzie w przyszłości. W
najbliższej, już namacalnej, stacja metra, która zmieni Plac na zawsze.
Chyba ulica przez środek była porównywalną rewolucją? A teraz ulica ma
szansę zniknąć a Plac ma szansę stać się naprawdę placem. Z czymś –
fontanną, pomnikiem (ja wolę fontannę, pomnik wywoła spory, pomników jest
dużo – fontanna jest neutralna, gdyby jeszcze znalazł się jakiś pomysłowy
artysta, który zaprojektuje ją nowoczesną, ale jednocześnie pasującą do
miejsca…) – na środku. O ile władze zdecydują się na realizację projektu
wybranego przez mieszkańców.

Nie rozstrzygnięta pozostaje sprawa ronda tramwajowego. Tylko takie
rozwiązanie umożliwi tak naprawdę zrobienie czegoś na środku placu.
Wymagałoby to jednak poważnych zmian w organizacji całej komunikacji. Na
razie nie znane są plany ZTM, ale wiadomo, że po otwarciu stacji nie
wszystko wróci na miejsce. Już dziś należy pomyśleć, czy jest możliwość,
żeby Plac obsłużyły tylko dwa przystanki – pod księgarnią, w stronę Centrum,
tak, jak jest i pod kinem w kierunku przeciwnym. Ale to są szczegóły.

A ja bym chciał wiedzieć, czy macie jakieś pomyły na to jak powinien
wyglądać plac i co nowego mogłoby się na nim znaleźć.

Jeśli na stacji metra będzie galeria handlowa – a ma być – to z Placu
powinny zniknąć wszelkie budy. Za to handel kwiatami powinien być
uporządkowany – jakieś stoiska estetyczne by się przydały. Dla bud nie
powinno być wyjątków – nawet kiosk koło parku i sąsiednia kwiaciarnia
powinny zniknąć. Nie mówiąc o blaszaku ZTM – jeśli nadal ma być pętla, to i
tak przesunięta na Krasińskiego i niezbędną dla kierowców budkę z kibelkiem
tam powinno się ukryć.

Czy ktoś może mi pomóc znaleźć ten zwycięski projekt w sieci?
__________________________
Roody102
Obserwuj wątek
    • Gość: voytekk1 Re: Plac Wilsona: Rewolucje ;-))) IP: *.lsanca1.dsl-verizon.net 08.11.03, 20:20
      Na Placu Wilsona powinien stac pomnik tegoz Wilsona z tabliczka wyjasniajaca
      jakie mial znaczenie dla naszej historii, a mial wielkie. Pozdrawiam.
      • Gość: kometa Re: Plac Wilsona: Rewolucje ;-))) IP: 80.72.34.* 08.11.03, 21:21
        Pomnik?
        Najlepiej ,żeby miał ze 12 m wys.
        i żeby był widoczny z orbity stacjonarnej
    • lottery Re: Plac Wilsona: Rewolucje ;-))) 08.11.03, 23:30
      tu znajdziesz wyniki konkursu i rysunki:
      www.zoliborz.org/archiwum/archiwum.html
      pozdro :)
      • roody102 Re: Plac Wilsona: Rewolucje ;-))) 09.11.03, 01:11
        Już znalazłem. Ciekawy - oprócz zwyciezkiego - jest też projekt ArchiCo. Albo
        inaczej - o ile nie będzie woli, by wprowadzić radykalne zmiany na
        powierzchni, takie jak właścnie tramwajowe rondo (jest możlie, zmieści się,
        skoro się na Zbawiciela mieściło kiedyś)to dobrze by było zbudować coś takiego
        pod ziemią, jak proponuje ten projekt. W każdym razie to też jest
        interesujące, aczkolwiek nie zgadzam się z pomysłem zasłonięcia Parku
        budynkiem - przeciwnie, uważam, że Plac na Park powinien być właśnie otwary.
        To się świetnie prezentuje (z wyjatkiem tej budy ZTM), co można sobie zobaczyć
        tu:
        www.fototom.pl/pl/L-zol/fot/Stepien-005.jpg__________________________
        Roody102
        • roody102 Re: Plac Wilsona: Rewolucje ;-))) 09.11.03, 01:16
          Poprawny link do fotki placu:
          www.fototom.pl/pl/L-zol/fot/Stepien-005.jpg__________________________
          Roody102
          • roody102 Re: Plac Wilsona: Rewolucje ;-))) 09.11.03, 01:32
            No kur...

            www.fototom.pl/pl/L-zol/fot/Stepien-005.jpg
        • roody102 Re: Plac Wilsona: Rewolucje ;-))) 09.11.03, 01:45
          Ciekawym wydaje mi się pomysł z podziemnymi parkingami pod obiema częściami
          Krasinskiego - miejsc do parkowania na ziemi nie będzie w tej okolicy więcej.

          Niegłupi jest też pomysł z wykorzystaniem terenu pod bazarkiem i boiskiem
          szkoły na Filareckiej - prędzej czy później na terenie bazarku i tak ktoś coś
          zbuduje, lepiej za wczasu pomyśleć o tym co zorbić pod spodem.

          Kompletną porażką jest projekt z ażurowymi daszkami nad placem:
          www.zoliborz.org/archiwum/wyszynska/pliki/3.jpgKatastrofa.


          Co do pominka. Skoro Słowacki już jest na Bankowym to na Wilsona może stać
          albo Wilson albo Żeromski. Ja jedak wolę fontannę.

          Projekt FS&P ARCUS zwraca uwagę na to, że Wilsoniakowi potrzebny jest ład w
          kwesti szyldów, markiz i innych detali - teraz jest nieprawdopodobny bałagan.
          Ale czy to się uda? Jakoś nie wierzę, że ludzie się porozuimieją. Za to
          zawarty w tym pomyśle projekt wepchnięcia wody między tory uważam za
          nieporozumienie.


          __________________________
          Roody102
          • Gość: Piotr Re: Plac Wilsona: Rewolucje ;-))) IP: *.acn.pl 09.11.03, 12:26
            Fajny jest ten projekt z rondem tramwajowym i parkingami podziemnymi. Boję się,
            że pozostanie to tylko projektem a zeddeem poprawi najwyżej nawierzchnię na
            jezdniach. Przykład żółtej budki straszącej przy księgarni pokazuje, że nasi
            włodarze całą swą energię pośiwęcają planowaniu.
    • Gość: gertrudzia Re: Plac Wilsona: Rewolucje ;-))) IP: *.waw-smy.leased.ids.pl 12.11.03, 11:18
      Zgadzam sie, precz z budkami! Są koszmarne.
      Swoją drogą, nie wiem na czym to polega, ale galerie handlowe na Żoliborzu mają
      na ogół krótki żywot - vide Galeria Żoliborz w Elei (dawniej Billa). Z wielkich
      planów utworzenia tam centrum handlowo-usługowego nic właściwie nie zostało,
      sklepy padają jeden po drugim. Może na stacji metra się uda? To naprawdę jest
      szansa na uporządkowanie drobnego, "straganowego" handlu.
      Jestem przeciwna odgradzaniu parku od placu - urok tego miejsca polega między
      innymi na tym, że jako jedyny tak naprawdę plac w Warszawie daje wrażenie
      przestrzeni, właśnie dzięki otwarciu na park.
      Popieram też pomysł z fontanną - w całej Warszawie jest już tyle pomników
      (różnej przy tym urody), że miłą odmianą byłoby ozdobienie placu Wilsona czymś
      innym niż statua "ku czci".
      • Gość: Piotr Re: Plac Wilsona: Rewolucje ;-))) IP: *.uvt.nl 12.11.03, 11:47
        Zgadzam sie. Fontanna to świetny pomysł. Może by tak jeszcze zrobić
        nie "zwyklą" fontannę, ale coś więcej. Fontannę z ładnym (różnokolorowym)
        podświetleniem i (może) muzyką?
        • default Re: Plac Wilsona: Rewolucje ;-))) 12.11.03, 12:14
          W Paryżu widziałam taką fontannę - rząd strumieni tryskających w takt muzyki,
          wygląda jak equalizer w radiu, bardzo fajne.
          • santakasia Re: Plac Wilsona: Rewolucje ;-))) 13.11.03, 13:40
            a może by postawić fontannowego faceta dziewczynie z dzbanem :)

            a jeżeli chodzi o handel kwiatami, to ja osobiście wolę, jak sprzedają na
            ulicy, niż jakby ich zagnać do pawiloników. teraz kwiaty sa obecne wsród
            przechodniów, a w pawilonach były by stłamszone i niewidoczne
            • Gość: Gertrudzia Re: Plac Wilsona: Rewolucje ;-))) IP: *.waw-smy.leased.ids.pl 13.11.03, 13:59
              No, kwiaciarki są OK, ale gdyby je jeszcze jakoś... no, nie wiem, "ubrać" w
              sympatyczne parasole czy coś? No i gdyby nie było budy z fast "foodem" (?! -
              czy to w ogóle jest jadalne?!) byłoby więcej miejsca na rośliny...
              • roody102 Re: Plac Wilsona: Rewolucje ;-))) 17.11.03, 02:06
                Słusznie - kwiaty na ulicy, ale niech to wyglada jakoś. A nie teraz,
                przepraszam, ale te baby i ci ich faceci... Ja wiem, nie można oceniac po
                wyglącie, ale czerwone twarze mowią same za siebie, a wszytsko to w kałuży
                wody lejącej się z kranu w ścianie, bagno jakieś... Tak to nie może wyglądać.

                Jeśli to prawda, że ma być ujednolicanie markiz i witryn, to może im jakieś
                stoiska w tej samej kolorystyce urządzić, choćby w tym parku na środku... Albo
                właśnie od strony Parku.
                __________________________
                Roody102
                • leonardo1 Re: Plac Wilsona: Kontrewolucja 17.11.03, 11:05
                  Przykro mi, ale sie fundamentalnie nie zgadzam z wiekszoscia Waszych
                  wypowiedzi i nie idzie mi o szczególy ale o filozofie. Plac Wilsona Waszych
                  marzen jest taki ladniutki, uporzadkowany, ujednolicony. A ja nie chce
                  placu jak z turystycznej pocztówki tylko z prawdziwego, miejskiego zycia.
                  Na którym jest miejsce nie tylko dla wypasionych sklepów i fontann, ale
                  tez dla kwiaciarek o lekko rozmytych alkoholem rysach, staruszków
                  handlujacych czosnkiem z chodnika, ba, nawet dla meneli, którzy
                  udreczaja mnie, proszac o wsparcie, ilekroc parkuje w okolicach Mini
                  Europy. Odruch usuwania tzw. ?elementu? z rewprezentacyjnych miejsc
                  miasta jest niestety sowiecki ? w Moskwie czasów ZSRR robiono to
                  zawsze w przeddzien waznych swiat panstwowych, by alhoholicy i
                  ?pasozyci? nie psuli samopoczucia wladz.
                  Zanim uznacie mnie za durnia absolutnego, przypomnijcie sobie, cosmy
                  ostatnio wspominali w watku, poswieconym dawnemu Wilsoniakowi i
                  okolicom. Wcale nie pieknostki ale raczej zabawne osobliwosci ? bo to
                  one sa znakiem, ze miasto zyje spontanicznie a nie wedle wskazan
                  planistów.
                  • Gość: Gertrudzia Re: Plac Wilsona: Kontrewolucja IP: *.waw-smy.leased.ids.pl 17.11.03, 12:40
                    A czy kwiaciarka pod ładnym parasolem przestanie być "zabawną osobliwością"?
                    Nikt nie postuluje, by z placu Wilsona stworzyć centrum "wypasionych sklepów".
                    Chodzi tylko o to, by na środku chodnika nie stały obrzydliwe budy, które nie
                    tworzą żadnego klimatu, bo w całym mieście są takich tysiące. Żeby z każdego
                    kawałka wolnej przestrzeni nie czynić targowiska, postoju taksówek etc. Miasto
                    żyje i nasza dzielnica żyje, zmienia się - i bardzo dobrze. Zawsze mnie
                    cieszyło, że na Żoliborzu jest wielu ludzi, którzy mają naturalny odruch
                    porządkowania i upiększania najbliższego otoczenia - wystarczy wiosną i latem
                    przyjrzeć się balkonom i "ogródkom" wokół bloków na Sadach. Nic więc dziwnego,
                    że ci sami ludzie chcieliby uporządkować i upiększyć plac Wilsona... Nie ma to
                    nic wspólnego z usuwaniem "elementu", naprawdę.
                    • leonardo1 Re: Plac Wilsona: Kontrewolucja 17.11.03, 12:58
                      Piszesz jednym tchem: ?uporzadkowac i upiekszyc?. I na tym wlasnie
                      chyba polega róznica miedzy nami. Byc moze przemawia przeze mnie
                      duch emerytowanego punkowca, ale ?uporzadkowanie? to dla mnie w
                      sensie estetycznym wstep do nudy, a nie do piekna.
                      • Gość: Gertrudzia Re: Plac Wilsona: Kontrewolucja IP: *.waw-smy.leased.ids.pl 17.11.03, 13:44
                        Uporządkowanie zaczyna się od tego, że nie zmusza sie przechodnia do biegania
                        przez pół placu w celu znalezienia kosza na śmieci:))). Nowy Jork czy Rzym nie
                        należą do najczystszych miast świata, ale tam istnieje instytucja sprzatania
                        ulic, w Warszawie prawie nieznana. Moje "uporządkować" znaczy "ogarnąć", żeby
                        brudno nie było:))). I żeby wolność gospodarcza czy wolny rynek nie oznaczały,
                        że każdy może postawić sobie jaką chce budę w dowolnym miejscu. I tyle.
                        A upiększyć? Nie nie chodzi mi o "cudne" neony, fantastyczne wystawy etc.
                        Żoliborzanie sami organizują sobie przestrzeń, tak żeby było swojsko. A dziadek
                        sprzedający czosnek w pewnym sensie należy do tego swojskiego krajobrazu. I mam
                        nadzieję, że jeszcze przez lata będe go widywac na rogu Felińskiego:))).
                  • roody102 Re: Plac Wilsona: Kontrewolucja 17.11.03, 16:59
                    Właśnie mi dziś przyszło do głowy, że z tego co piszę może się wyłaniać taki
                    obraz. Nie zdążyłem tego jednak napisać. Oczywiście, masz rację, na lokalną
                    specyfikę składa się nie tylko elegancki wygląd a coś, co będzie śliczniutkie
                    nie musi już być swojskie i przyjazne. I ja jestem ostatanią osobą, która
                    chciałaby, żeby Plac stał się sztuczną, plastikową, wymuskaną galeria handlową!

                    Nie, zdecydowanie nie jestem zwolennikiem usuwania z ulic ludzi, którzy nie
                    pasują do obrazka ogólnej szczęśliwości, błagam... Nie, nie bądą mi
                    przeszkadzały te same kwiaciarki a do lokalnych menelików, których czerwone
                    twarze znam z widzenia sam czuję pewną sympatię. Chodzi mi tylko o to, zeby
                    tam, gdzie kwiaciarki stoją, oprócz kranu z wodą była kratka ściekowa w
                    chodnkiu, żeby woda z liścmi i łodygami nie zalewała całego chodnika. Żeby
                    stały pod kolorowym parasolem i jeszcze żeby się czasem uśmiechnęły. A
                    menelik, żeby nie rzucał na prawo i lewo kurwami. O taki lekki upgrejd mi
                    chodzi a jest znaną prawdą, że upgrejdowanie przestrzeni i otoczenia to dobry
                    początek do upgrejdowania ludzi, ale przecież nie siłą, tylko naturalnie.

                    Plac zdecydowanie powinien jednak być trochę bardziej uporządkowany, bo
                    obecnie panuje nie tyle twórczy nieład co bezładny pierdolnik.
                    __________________________
                    Roody102
                    • pstrys Re: Plac Wilsona: Kontrewolucja 17.11.03, 18:05
                      Święta prawda!
      • Gość: k Re: Plac Wilsona: Rewolucje ;-))) IP: 207.44.154.* 17.11.03, 14:57
        • Gość: kometa Re: Plac Wilsona: Rewolucje ;-))) IP: 80.72.34.* 17.11.03, 20:48
          Ale JAJA!!!!
          Najciekawsze ,ze wszyscy dyskutanci mają rację:-)
          Nie mam pojęci kogo poprzeć,rudego czy leonarda?
          ps
          Co do wstrętnych bud,to powiedzcie(napiszcie)gdzie kurwa, w niedzielę
          kupić bilet mzk
          • Gość: Gertrudzia Re: Plac Wilsona: Rewolucje ;-))) IP: *.chello.pl 18.11.03, 00:22
            W kiosku Ruchu na rogu Mickiewicza???
            • leonardo1 Re: Plac Wilsona: Konsensus 18.11.03, 10:42
              Zdaje sie, ze powoli zblizamy sie do konsensusu. Na to, zeby byly kosze
              na smieci i w ogóle nie bylo brudno ? calkowicie sie zgadzam. Na kratke
              sciekowa kolo kwiaciarek ? tez, jak najbardziej. Negocjowalbym jednak,
              by menelom wolno bylo od czasu do czasu rzucic kurwa (bo inaczej co to
              za menel), pod warunkiem ze nie bylby to wyraz agresji, lecz takiego
              ogólnie filozoficznego stosunku do swiata...
              PS. No i moze jednak daloby sie wcisnac gdzies jakas bude. No dobra,
              nie bude ? budeczke, taka malutka, ale calkiem od czapy, chociaz gdzies
              w kaciku. To ja sie wtedy nawet zgodze na fontanne...
              • Gość: Gertrudzia Re: Plac Wilsona: Konsensus IP: *.waw-smy.leased.ids.pl 18.11.03, 10:58
                :))))
              • roody102 Re: Plac Wilsona: Konsensus 18.11.03, 16:56
                Filozoficznym "kurwom" mówimy stanowcze tak ;)
                A co do budeczki... Umówmy się tak - ja przymknę oko na kwiaciarnię koło
                Parku, Ty na fontannę a władze dzielnicy i tak wszytsko spieprzą...
                __________________________
                Roody102
                • leonardo1 Re: Plac Wilsona: Konsensus 19.11.03, 10:47
                  roody102 napisa3:

                  > Filozoficznym "kurwom" mówimy stanowcze tak ;)
                  > A co do budeczki... Umówmy się tak - ja przymknę oko na kwiaciarnię
                  ko3o
                  > Parku, Ty na fontannę a w3adze dzielnicy i tak wszytsko spieprzą...
                  > __________________________

                  Umowa stoi, niestety co do spieprzenia obawiam sie tez.
                  pozdr. spod Cytadeli
                  > Roody102
              • Gość: Gertrudzia Re: Plac Wilsona: Konsensus IP: *.chello.pl 18.11.03, 20:55
                Jeszcze się dopiszę, bo mnie ciągnie:))). Jak to fajnie, że można się pospierać
                o to, jak ma wyglądać NASZ plac Wilsona:))). Pojęcie "nasz" obejmuje także
                przeklinających ze stoickim spokojem meneli (ciekawa rzecz, nawet ci
                wyłudzający kasę za "pilnowanie" samochodu potrafią powiedzieć proszę, dziękuję
                i przepraszam...). Budujące, naprawdę. Co w tym placu (dzielnicy????) jest
                takiego, że nam zależy?
                • leonardo1 Re: Plac Wilsona: Konsensus 19.11.03, 10:59
                  Gość portalu: Gertrudzia napisa3(a):

                  > Co w tym placu (dzielnicy????) jest
                  > takiego, że nam zależy?

                  Wiesz, czesto sie nad tym zastanawiam i chyba jakis trop znajduje w
                  takich chwilach jak teraz.
                  Jest listopad, duje. mzy. Siedze w ohydnym biurowcu, skad mam widok
                  na inny ohydny biurowiec, wstretne centrum handlowe, zatloczona
                  wylotówke z Warszawy i gigantyczne rozkopy. Gdzie sie nie rozejrze, nie
                  mam ani jednej przyjaznej rzeczy, na której chcialbym zatrzymac wzrok.
                  Za iles tam godzin bede wracal do domu. Gdy przebiwszy sie przez Babke,
                  skrece z Popieluszki w Aleje Wojska, zaczne normalnie oddychac.
                  pozdr.
                  • Gość: rayenne VIVA baby z czosnkiem i jabłkami pod apteką IP: *.chello.pl 04.01.04, 23:19
                    Hej ;-) I ja sie dołączę do leonardo i roodego ;-) Jako mieszkanka jeszcze
                    Zajączka co prawda, a już za moment Sułkowskiego ... Niech ten plac sobie żyje
                    tym życiem ... kocham go dla bab z astrami (nie tych dziarskich spod mini-
                    europy) ale tych nieśmiałych, przyjeżdżających z Legionowa czy Łomianek, by
                    sprzedać parę pęczków ogrodowych astrów i trochę jabłek z sizalowych siatek
                    (najczęściej koło "Małgosi" i Apteki), dla starych tanich zdjęć w niezbyt
                    estetycznych czerwonych budkach antykwariatach przed Merkurym, dla małżeństwa
                    prowadzącego na Słowackiego księgarnię z dość tanimi książkami (zwłaszcza seria
                    Ceramowska), dla sklepiku z płytami - tego po schodkach w dół, gdzie jest
                    drogo, ale pan i pogada i pozwoli 24 g przesłuchiwać płyty i uśmiecha się jak
                    wchodzisz; dla nienajlepszych lodów obok kina Wisła i dla pięknego słońca,
                    które tu uśmiecha się fajniej niż gdziekolwiek indziej; OOO - odpowiedź dla
                    niektórych: dla tony prażonej cebulki, którą po znajomości dostaję od pani z
                    tego fast-fooda między Empikiem i Mini-Europą (dobre hot-dogi) ...., dla
                    wszelkich żoliborskich warzywniaków, w których klienci snują prześmieszne
                    opowieści, dla spagetti z bazylią i ciepłej szarlotki w "Spotkaniu". Kocham tu
                    oddychać, bo nie ma tu biznesowej, "trendy" Warszawki, tych wszystkich topowych
                    szklanych sklepów z nowoczesnymi pierdołami, modnych "pubów"; całego tego
                    chłamu, który kreuje jałowe, nierealne życie ...Serdecznie pozdrawiam Katarzyna
                    • Gość: dziura w desce Re: VIVA baby z czosnkiem i jabłkami pod apteką IP: *.jedlina.sdi.tpnet.pl 12.01.04, 19:33
                      od 10 lat mieszkam na wsi, ale nadal bardzo tęsknię. Myslalam, że wazne jest, żeby miec wyjście z domu prosto na trawę, parę drzew, drewniany płot... I wiecie, jest ważne,ale za płotem nie ma Placu Wilsona. Nigdy nie przyszlo mi doglowy, że mi to będzie przeszkadzać. Może się starzeję....:))
                      Kiedy Was tak czytam, myślę sobie, że tez do Was należę, że to także mój plac, że leće pędem na tę stronę z projektami, że wiem gdzie kwiaciarki, Empik, antykwariaty przed Merkurym, że kiedy tam mieszkalam też byłam w jakiś sposób dumna z tego, że na moim Żoliborzu trudniej o modne trendy, że to jakiś rodzaj szlachectwa jakby :))

                      Wszystko wiem i wszystko pamiętam, ale z moimi dziećmi nie mogę już o tym pogadać...

                      pozdrawiam
                      • jota.40 Re: VIVA baby z czosnkiem i jabłkami pod apteką 12.01.04, 23:28
                        Właśnie. Ja też marzyłam kiedyś o wyprowadzeniu się z miasta, ale zrozumiałam,
                        ze jestem uzależniona od Żoliborza, od mojego podwórka, od sąsiadów - nawet
                        tych menelskich! - i od Placu Wilsona, przez "w", oczywiście! To znaczy,że
                        muszę co kilka dni przejść się do Placu i w dół Słowackiego!! Teraz troche
                        trudno się chodzi, ale czasem fajnie pooglądać te wielkie kopary i inne dziwne
                        urządzenia na budowie metra. Szkoda starych kin, ale jest na przykład taki
                        sklepik na Kochowskiego - i ten z materiałami, i ten chemiczny - które tam
                        istnieją od stu lat chyba... Tylko, ze kiedyś obok chemicznego był taki mały
                        warzywniak? - i tam były wielkie, okrągłe, czerwone lizaki... Pamiętacie? Gdzie
                        są jeszcze te małe, stare sklepy? Oczywiście - zegarmistrz z kurkami na
                        Słowackiego i taki mały spożywczak po schodkach, na Krasińskiego, szewc na
                        Felińskiego, Empik, Małgosia, delikatesy (jednak nie te same...), księgarnia -
                        na Placu Wilsona. Co jeszcze?
                        • roody102 Re: VIVA baby z czosnkiem i jabłkami pod apteką 15.01.04, 02:47
                          Dla mnie strasznie miłe było to, że którejś nie tak jeszcze zminej niedzieli
                          zobaczyłem, że przed uzrędem stoi kupa ludzi i obserwują budowę - z dziećmi i
                          bez, w różnym wieku. Po prostu patrzyli co się u nich w okolicy wyrabia. Dla
                          mnie to super sprawa.
                          __________________________
                          Roody102

                          Poprawcie, k...a, logowanie!
    • roody102 Re: Plac Wilsona: Rewolucje ;-))) 15.01.04, 02:49
      Chcę to jeszcze raz z całą mocą podkreślić: sami widzicie, że o tym trzeba i
      warto gadać, pisać, myśleć. Nie wiem, może przeceniam nasz wpływ, może nikt ze
      Stołecznej tu nie zaglądał ale ja tam wolę wierzyć, że to nasze dyskusje i
      wspomnienia o placu, z wątku wcześniejszego skłoniły ich do powrócenia do tego
      tematu.

      W każdym razie cieszę się strasznie, że jest kupa ludzi, którym to nie jest
      obojętne. Dziś jestem w uforycznym nastroju przez to :)
      __________________________
      Roody102

      Poprawcie, k...a, logowanie!
      • jota.40 Re: Plac Wilsona: Rewolucje ;-))) 15.01.04, 09:50
        Padła tu gdzieś propozycja, żeby przywrócić stan przedwojenny na placu. Nie
        wiem jednak, jak to miałoby wyglądać? Patrzę na stare zdjęcia, nie widzę
        większej różnicy... No, znikn,e,ly stare drzewa ze Słowackiego, nadbudowano tę
        kamienicę, gdzie kino - ale co jeszcze się zmieniło? Mnie się marzy jakiś
        logiczny styl - np. art deco - w nazwach sklepów, neonach i małej
        architekturze. Ale to juz chyba szaleństwo. Mam niestety wątpliwości, czy ten
        środek placu - choćby z fontanną - będzie rzeczywiście miejscem relaksu, z
        intensywnym ruchem samochodowym za plecami (:-(?..
        • roody102 Re: Plac Wilsona: Rewolucje ;-))) 15.01.04, 19:52
          Miejscem relaksu to na pewno nie. Ale bedzie ladny, bedzie sie chodzilo przez
          srodek, po osi placu. To jest fajne.

          A co do malej architektury, to pamietam, ze w parku mialy stanac kiedys
          konkursowe prace studentow ASP.
          __________________________
          Roody102

          Poprawcie, k...a, logowanie!
          • jota.40 Re: Plac Wilsona: Rewolucje ;-))) 16.01.04, 21:01
            No tak, sama je widziałam w "Gazecie", i co z nimi? W ogóle - z małą
            architekturą bardzo kiepsko w stolicy. Wystarczy popatrzeć sobie ( z
            zazdrością) co się dzieje w tej kwestii w różnych innych miastach i
            miasteczkach! Wszystko jakoś gra, często nawet jest to niezłe w stylu (;-)... A
            u nas - brud i badziewie, taka jest reguła. Wiem, że miasto duże, zawsze brak
            kasy etc, ale myślę, że po prostu większości ludzi na tym akurat nie zależy - i
            tyle.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka