Gość: M.
IP: *.dynamic.chello.pl
03.06.13, 09:31
Ostatnio w naszej kochanej dzielnicy zostałam okradziona przez człowieka, który mieszka niedaleko mnie, innej narodowości, znanej wszędzie z ubóstwa, żebractwa, smrodu i złodziejstwa. Do tej pory byłam tolerancyjna. Ale kiedy zrobił to "sąsiad" nie będę tolerować tych wszarzy. Lenie śmierdzące, zamiast pójść do uczciwej pracy, szwędają się po ulicach i okradają innych, najlepiej matki z dzieckiem, bo na pewno gonić ich nie będą. Chyba zacznę nosić jakiś glany i nie będę patrzeć na to że dzieci patrzą. Jeśli taki gó...jad jeszcze raz coś takiego zrobi to mu nie daruję. Jak tu być tolerancyjnym? pan lepkie ręce mże się wtedy oduczy.