Dodaj do ulubionych

Szukam rówieśników córci 22.12.2003

27.01.05, 00:41
Jak w temacie. Mieszkam na Białołęce, może wspólna kawa?
Obserwuj wątek
    • elizas2 Dawidek, ur. 29.12.2003 07.02.05, 10:26
      Czesc, ja mam synka, Dawidka, urodził sie 29,12,2003. Tez mieszkamy na
      Białołęce!
      A dokładnie na Świderskiej, a wy?
      Pozdrawiam i czekam na jakies wiadomosci:))
      • annas74 Re: Dawidek, ur. 29.12.2003 11.02.05, 11:03
        Witaj! Mieszkamy na osiedlu Derby a ściślej na Skarbka z Gór.To bliżej Marek.
        Ale może się spotkamy gdzieś na spacerku? Lubię podróże-nawet te
        Warszawskie.Pozdrawiam Ania
        • elizas2 Cześć:) 12.02.05, 09:07
          No to faktycznie kawałeczek:), ale kto wie, może kiedyś nam się uda spotkać:))
          Jak tam córeczka? Chodzi już? Mój synek już biega!
          • tygrys01 Małe dziecko - mały kłopot.... 14.02.05, 09:59
            Odrośnie córcia, wykształcisz, wychowasz a potem ci powie " inne dzieci to się
            bawiły i miały mnóstwo kolezanek a mnie kazałaś się uczyć, co mi z tej nauki
            kiedy6 nie miałam dzieciństwa, po co mi te studia, wolałabym poprzestać maturze
            albo i bez matury, po co mi znajomość językow. Koleżanki które nie mają
            ukończonych studiów znajdują lepszą prace." Albo córeczka pojdzie za ten mąż z
            pierwszym lepszym recydywistą z zakładu penitencjarnego bo się zakocha
            nieprzytomnie, albo pojdzie do zakonu zostawiając rodziców w samotności na
            stare lata niby czując powołanie, a może przylaczy do harikrisznowców albo
            Mouna.Dziecko nie jest własnością rodziców, niestety i samo zasecyduje we
            właściwym czasie o towarzystwie z ktorym się zwiąże, ale starać się można nadać
            właściwy kierunek czego ci życzę, zawsze może coś z tego ukształtowania
            pozostanie w myśl zasady czego nauczy się Janek, to bedzie umiał Jan.
            • annas74 Re: Małe dziecko - mały kłopot.... 14.02.05, 13:05
              Drogi Tygrysku.
              To ja (a nie moja córeczka) szukam towarzystwa mamy, która urodziła dziecko w
              tym samym czasie chociażby dlatego, żeby pogadać o dzieciach w tym samym
              wieku.Więc nie wiem czemu zakładasz, że chcę córci wybierać towarzystwo. Nie
              mam tak jak Ty(co wywnioskowałam z Twojego postu)złych doświadczeń-a wręcz
              przeciwnie-moją najlepszą kolezanką była dziewczyna o 10 minut starsza ode mnie
              i to właśnie dlatego, że po przeprowadzce nasze mamy sie spotkały i okazało
              sie, ze mieszkają bardzo blisko. Nigdy nie narzucały nam naszego towarzystwa
              ale spotykały się na kawie i miały "wspólne" tematy. Nie chodziłyśmy do jednej
              klasy a mimo to ciągle miałyśmy sobie dużo do opowiedzenia.Nie narzucaj mi więc
              Tygrysku swojego kiepskiego doświadczenia,bo to nie ma sensu. A dziecko nie
              jest moją własnością o tym nie zapominam-ale pamiętam też o czymś innym-ja tez
              mam prawo do przyjaciół takich jakich chcę a wspólne tematy to bardzo dużo.
              • jokowbojka Re: Małe dziecko - mały kłopot.... 14.02.05, 20:55
                Aniu!
                Szukam Cię już po tylu tematach,że normalnie skaczę ze strony na stronę.
                Odbierz pocztę gazetową, albo napisz gdzieś ,że przeczytałaś to co piszę.
                Odezwij się ! Litości,
                PA
        • elizas2 Do Ani 25.02.05, 10:33
          czesc, jak tam córcia sie chowa?
          • annas74 Re: Do Ani 01.03.05, 00:31
            Witaj kochana. Miałam mały sajgonik jak to jokowbojka określiła, bo na ferie
            miałam 3 dzieci- Aida i dwoje w wieku szkolnym no i małe urwanie głowy z tym
            wszystkim... Ale już jestem.
            Ajdusia jest super- biega odkąd skończyła 10 miesięcy i do tej pory sie nie
            zatrzymała ;) I dlatego może nabiła sobie limo pod okiem- strasznie sie
            przestraszyłam jak zobaczyłam, że rośnie śliwka. A to wszystko przez nadmiar
            energii- przechodziła na czworaka pod krzesełkiem do karmienia i uderzyła o
            zwisające nóżki krzesełka. Nawet dużo nie płakała ale miejsce bardzo wrażliwe
            no i limo gotowe. Oko nienaruszone ale za to ja mam poczucie, że mijające nas
            mamy patrzą z wyrzutem i myślą, że maltretuję własną córke... brrr.
            Teraz rosną jej kolejne ząbki- ma ich dopiero 4- 2 jedynki na dole i 2 dwójki
            na górze i wygląda jak wampirek :) teraz czekamy na 2 jedynki na górze już je
            widać! Jest małym niejadkiem i wogóle jest taka drobniutka. Ma teraz 74 cm i
            waży 8.700 ale Jej Tata też jest raczej drobnej kości i mam nadzieję, że poszła
            w Jego ślady a nie w moje... Spi ładnie w swoim łóżeczku-zasypia o 22 i śpi do
            9 a w nocy budzi się jeszcze1-2 razy na jedzenie lub picie-zwykle je o 24 i
            pije soczek ok.6 rano, bo w dzień nie ma czasu. Ma "inne sprawy na głowie".
            Ciekawa jestem jak tam Twój Skarb?Pozdrawiam Ania(dodałam nowe zdjęcia w linku
            poniżej-tak wyglądamy)
            • elizas2 Re: Do Ani 01.03.05, 08:54
              Dawidek tez zaczął wcześnie chodzic, w 10 miesiącu, teraz to już naśladuje
              starszą siostre i tańczy razem z nią, słodko to wygląda:)) Ale jest strasznym
              rozrabiaką, jak córka usiądzie na jego krzesełku, to potrafi ją wytargac za
              włosy i sciągnąć(a ona ma 5 lat!). A jak zrobi kupke, to bierze mnie za rekę i -
              prowadzi do sypialni, żeby mu zmienic:) Je to nawet ładnie, szczególnie po
              szpitalu, bo 1 urodzinki i sylwestra spedzilismy niestety w szpitalu, bo złapał
              zapalenie płuc.Widocznie po tym szpitalnym jedzeniu, rozsmakował sie w
              domowym:), ciekawe tylko na jak długo? Oj a zębów mamy to juz 12 i znów mu cos
              tam wychodzi! Jest troche alergigiem, tylko jeszcze nie za bardzo wiadomo na
              co, jestesmy teraz na etapie obserwacji i eliminacji.Troche to jest dla mnie
              uciążliwe, bo go jeszcze karmię, więc siłą rzeczy też mam dietę:)). Teraz to
              nawet nie wiem ile Dawidek waży, ale w szpitalu jak go ważyli to było 10kg i
              jakieś 76cm, za tydzień mamy szczepienia, więc bede wiedziała dokładniej.
              A w jakim szpitalu rodziłaś?
              Sliczne zdjęcia, a szczególnie to z Danonkiem:))
              Tez se musze jakieś zdjęcia powklejać, ale jakoś ciągle nie mam do tego głowy:)
              Pozdrawiam
              Ela

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka