intruder2
09.03.05, 08:42
Nie wiem jak inaczej nazwać tę sytuację, bo jak mam się czuć skoro pierwsi
mieszkańcy naszego osiedla wypuszczają pieski tuż przed klatką. Z olbrzymią
przykrością stwierdziłem wczoraj, że przed budynkiem B teren został usłany
dziesiątkami bomb milusińskiego jednego z mieszkańców. Ludzie, do jasnej
cholery, do lasu macie chyba najbliżej w Warszawie. Uszanujcie innych. Ja mam
dwójkę małych dzieci i pod żadnym względem nie zgodzę, z myciem butów,
zbieraniem bakterii i odnoszenie wątpliwych wrażeń estetycznych w miejscu, w
którym chcę mieszkać. Podobnie jak reszta mieszkańców zapłaciłem ciężkie
pieniądze za to mieszkanie i mam prawo wymagać od innych poszanowania naszego
otoczenia. Latem pojawi sie plac zabaw, trawniki, chodniki, itp. Czy jest to
dekoracja osiedla jaką sobie wymarzyliśmy????
Sorry, ale takie zachowanie świadczy wyłącznie o klasie człowieka a właściwie
jej braku. Nie mam nic przeciwko zwierzętom ale za ich wychowanie i opiekę
odpowiedzialnośc sprawuje właściciel.
Wstyd, wielki wstyd!!!!!!!!!!
Intruder