Dodaj do ulubionych

Apel w sprawie psów - do wszystkich !

IP: *.tvp.pl 18.10.05, 18:39
TAKI WATEK ZNALAZLAM NA FORUM INNEJ DZIELNICY, ALE DO NASZEJ PASUJE JAK ULAŁ.
U NAS NA PEWNO BYŁOBY DUZO PRZYJEMNIEJ PO SPELNIENIU TYCH POSTULATÓW. CO WY NA TO?


Aby pomoc zarowno psiarzom, jak i postronnym mieszkancom stolicy chcacym w
spokoju spacerowac po terenach zielonym, proponuje abysmy wszyscy zaczeli
reagowac na lamanie prawa jakim jest wyprowadzanie psow bez smyczy,
zasmiecanie placow i chodnikow przez psy, jak tez powodowanie strat moralnych
naszych dzieci, ktore musza sie bac psow.

W celu powyzszego proponuje:
- zwracac uwage kazdemu wlascicielowi psa biegajacego bez smyczy lub kaganca;
- zwracac uwaga wlascicielom psow, ktore zanieczyszczaja tereny zielone i
chodniki;
- informowac Straz Miejska o w/w zdarzeniach (na tyle czesto, aby wreszcie
stranicy zrobili porzadek z wlascicielami psow, ktorzy lamia prawo tj.
zaczeli nakladac mandaty zamiast pouczac);
- zadac od administratorow naszych osiedli (spoldzielni, zarzadcow), aby
dokladali staran w celu osiagniecia stanu poszanowania prawa.

Wszystko to pomoze postronnym mieszkancom na spokojne zycie w naszym miescie
gdzie placa ogromne podatki, posiadaczom psow zas pozwoli na nauczenie sie
wlasciwego zachowania w miejscach publicznych i poszanowania zycia
spolecznego...

Obserwuj wątek
    • Gość: Agata Re: Apel w sprawie psów - do wszystkich ! IP: *.chello.pl 18.10.05, 19:22
      Bardzo mi przykro, ale nikt nie ma prawa zwracać mi uwagi kiedy mój pies kupcia
      na trawnik, albowiem w myśl przepisów moze sobie kupciac i ja nie musze tego
      sprzątać w kazdym miejscu, w którym nie ma ustawionych pojemników na psie
      odchody!
      Proponuje postulowac, aby ustawiono takowe pojemniki ,a nie niegrzecznie
      zwracać uwagę, kiedy się nie ma racji.
      Pozdrawiam.
      • skiela1 Twoj piesio Twoja kupcia. 18.10.05, 19:30
        Bardzo mi przykro,ale kupcie zabiera sie w torebce do domu(gdy kosza nie ma w
        poblizu,chyba sobie nie wyobrazasz,zeby stawiano kosze co pare metrow).Twoj
        piesio,Twoja kupcia.
        • Gość: Morgan NIE MA POJEMNIKÓW TO SIE KUPA ZJADA IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 03.11.05, 14:51
          jak się nie chce zanieśc do domu w torebce
      • Gość: milosnikpsow Re: Apel w sprawie psów - do wszystkich ! IP: *.tvp.pl 18.10.05, 19:39
        Brak pojemnikow - to nie jest problem nie do rozwiazania, mozna w ramach
        spraceru zaniesc torebke z kupka do smietnika. A co do grzecznosci,
        pozostawianie psiej kupy na trawniku, gdzie maja dostep male dzieci i inni
        mieszkancyto juz nie tylko brak taktu i grzecznosci... Poza tym milosnicy psow
        pozostawiaja kupy swoich pupili na srodku chodnika i nikogo to nie dziwi,
        zwlaszcza samych wlascicieli.
        A z drugiej strony to czy brak kosza na smieci upowaznia do rzucania innym
        smieci pod nogi?
        • skiela1 Re: Apel w sprawie psów - do wszystkich ! 18.10.05, 19:42
          Jedynie presja otoczenia moze zmienic zachowania takich brudasow.
        • kunce NIE!!! 18.10.05, 19:46
          właściciele psów płacą podatki: po pierwsze - takie same jak właściciele dzieci
          (tak, właściciele dzieci, bo w świetle prawa polskiego rodzic jest de facto
          włascicielem swego dziecka z nieco ograniczonym prawem obrotu na rynku wtórnym);
          po drugie - specjalne podatki za psa. A więc płacą, to i korzystają.

          Fobie osobników zaliczających sie do tzw. typów analnych powinny byc leczone w
          zaciszu gabinetów psychiatrycznych, forum nie jest dobrym miejscem do
          prowadzenia sobie tu terapii pod pozorem roztrząsania "problemu" odchodów.
          • skiela1 Re: NIE!!! 18.10.05, 20:18
            kunce napisała:

            > po drugie - specjalne podatki za psa. A więc płacą, to i korzystają.

            Czyli-place i mam prawo do pewnych zachowan,w takim razie pozwolmy tez dzieciom
            demolowac wszystko co po drodze,no przeciez place podatki to mi wolno.Tak
            rozumujesz?

            > Fobie osobników zaliczających sie do tzw. typów analnych powinny byc leczone w
            > zaciszu gabinetów psychiatrycznych, forum nie jest dobrym miejscem do
            > prowadzenia sobie tu terapii pod pozorem roztrząsania "problemu" odchodów.

            To nie sa fobie,to sa zasady dobrego wychowania.W swojej zagrodzie mozna robic
            co sie komu podoba a w miejscu publicznym trzeba przynajmniej miec respekt dla
            drugiego czlowieka.
            Forum jest jak najbardziej odpowiednim miejscem do roztrzasania tego problemu.Im
            wiecej ludzi zrozumie,ze psa odchody na srodku chodnika to nie jest rzecz
            normalna tym predzej wlasciciele pupilkow zaczna robic co do nich nalezy.
            Chodzi o to zeby wywolac w nich chociaz reakcje wstydu a nie wywola sie jak sie
            nie bedzie o tym mowic.
            • Gość: gość Re: NIE!!! IP: 217.17.45.* 19.10.05, 08:19
              temat był wałkowany wiele razy... sprzątanie po piesku - owszem jestem na tak,
              ale pod warunkiem, że mamusia która wysadza swoje dzieciatko na trawnik też to
              kupsko sprzątnie (często widzę dzieci załtwiające się na podwórku), poza tym
              mój pies nie wyrzuca butelek ani papierów na trawnik ani chodnik (co robią
              ludzie, a słodkie mamusie przyglądają sie z usmiechem jak słodkie maleństwa
              wyrzucają papierki po cukierkach na chodnik), nie pluje i chodzi na smyczy...
              A ogólnie wiadomo że odchody znacznie szybciej sie trozkładają niż butelki...
              • Gość: milosnikpsow Re: NIE!!! IP: *.tvp.pl 19.10.05, 09:19
                To sie tylko tak wydaje. W odchodach zwierzecych bardzo czesto znajduja sie jaja
                groznych pasozytów, które pozostaja na wiele, wiele lat na chodnikach,
                trawnikach i wszedzie tam gdzie ukochane pieski nakupkaja. I TO JEST NAJGORSZE W
                TYM WSZYSTKIM. A mamusie, ktore wysadzaja swoje malenstwa na trawniku tez
                powinny po nich posprzatac, ale jest to taka sama oczywistoscia jak sprzatanie
                po psach. Jedni i drudzy (rodzice i wlasciciele psow) powinni zainteresowac sie
                higiena.
                • katija1 Re: NIE!!! 19.10.05, 09:25
                  ja sie zgadzam, ze psy powinny byc wyprowadzane na smyczy i ABSOLUTNIE nie
                  powinny załatwiac sie pod oknanami, balkonami, na trawnikach.
                  Sama mam psa i codziennie z nim biegam daleko poza osiedle, jesli sie zdarzy ze
                  narobi w miejscu widocznym (nie w gaszczu pod krzakiem) sprzatam.
                  Raz zwrocilam uwage pani, ktorej piesek centralnie na srodku osiedla robił kupe
                  to mnie zwyzywała...
                  duzo psów załatwia swe potrzeby tuz przy tabliczce "sprzataj po psie".
                  Raz kobitka siedziała na ławce w piaskownicy a jej pies tam szalał. Facet z
                  psem przechodzący zwrócił uwage. i słusznie. w koncu piaskownica to juz
                  przesada.

                  temat dzieci to inna działka.... a jest o czym pisac. ale to juz wina nie
                  dzieci a rodziców.
          • Gość: gosc Re: NIE!!! IP: *.catv.net.pl 09.11.05, 16:05
            zgodnie z twoja logika skoro place podatki i mam dzieci, to one moga nasrac ci
            na wycieraczke tak???
          • Gość: Marcin Re: NIE!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.11.05, 17:41
            Prostaków i chamów uważających, że płacąc podatek od psa mogą robić co im się
            podoba i nie liczyć się z moimi stratami uprzejmie informuję, że w pysk daję.
            Daję w pysk, bo mam na to ochotę, a mogę mieć na to ochotę albowiem mam czynne
            i bierne prawo wyborcze i także płacę podatki. A, jeszcze zapomniałem dodać:
            duży jestem :) I co powiecie, chamscy własciciele piesków..?
      • zdzicha Re: Apel w sprawie psów - do wszystkich ! 19.10.05, 22:16
        Jasne. I ja też mogę się wypróżnić w dowolnie wybranym miejscu, a jak mnie ktoś
        zapyta co robię, odpowiedzieć jak Adaś z "Dnia świra": sram, jak pani pies.
        Wystarczyło by przestrzegać zasad współżycia społecznego, życie stało by się
        znacznie łatwiejsze.
        • skiela1 Re: Apel w sprawie psów - do wszystkich ! 20.10.05, 19:11
          :-))))
          Podatki placisz to Ci wolno,a co!...a placisz??dojechalas do tej skarbowki?:PPP
          • kunce Re: Apel w sprawie psów - do wszystkich ! 20.10.05, 21:16
            Opłaty pobierane za psy (przypominam, że za koty, pytony, króliczki itp. opłat
            sie nie pobiera), mają słuzyc niwelowaniu ewentualnych strat powodowanych przez psy.
            Skoro więc miasto zgarnia kasę od psiarzy, nech ją wydaje zgodnie z
            przeznaczeniem, a nie na premie dla urzędników czy spoty reklamowe
            poszczególnych osób.
            A po wtóre - jesli rano na chodniku leży jakaś kupka (psia? kocia? dziecięca?
            krowia? jastrzebia?) to zapukaj do drzwi dozorcy i opiernicz go, bo on ma w
            umowie o prace codziennne zamiecenie całej posesji.
            • skiela1 Re: Apel w sprawie psów - do wszystkich ! 20.10.05, 21:41
              Widac,ze na niechlujstwo nie ma mocnych.I przestanmy ogladac sie na innych/ bo
              to niby ich obowiazek/,zacznijmy od siebie.Nie wstyd Ci,ze polskie miasta sa po
              prostu za....e,bo ja sie wstydze.Piekne mamy wizytowki.
              • Gość: zep Re: Apel w sprawie psów - do wszystkich ! IP: *.chello.pl 20.10.05, 23:58
                w prawie stoi jasno. ze trzeba sprzątać, tam gdzie są pojemniki na spie odchody.
                więc pretensje proszę do władz, a mi tu nie zarzucać, że łamię prawo.
                a swoją drogą, ludzie to jest dla was naprawdę najwiekszy problem tego miasta?
                nudni jesteście z tym tematem. nie chodźcie po trawnikach, to nie będziecie
                wdeptywać.
                dobranoc
                • pra_gosia Pra_gosia prosi 21.10.05, 09:22
                  Jestem skłonna pójść na wszystkie ustępstwa w sprawie psów,
                  ale o jedno proszę: Niech mnie Wasze pieski nie budzą rankiem
                  w wolne dni od pracy! Błagam!
                • Gość: morelka Re: Apel w sprawie psów - do wszystkich ! IP: *.tvp.pl 21.10.05, 10:56
                  Prawo to jedno a kultura to drugie, sprawa pojemnikow to tylko wymowka. Nic nie
                  stoi na przeszkodzie, zeby taka kupke zaniesc do smietnika, ale milosnicy psow
                  juz tej milosci dla ludzi( nawet tych najmniejszych) nie maja... No i oczywiscie
                  rada, zeby trawniki pozostaly terenem zastrzezonym dla pieskow jest co najmniej
                  nie na miejscu. Mieszkam na osiedlu zamknietym i tereny wspolne sa wlasnoscia
                  wszystkich mieszkancow, moja rowniez i nie zgadzam sie, zeby moje dziecko nie
                  moglo korzystac z trawnikow, ktore sa tez moja wlanoscia, bo bo ktos ma fantazje
                  dac pierwszenstwo psom przed dziecmi. Ludzie nie pozwalajcie sie terroryzowac
                  brudasom i nie pozwolcie odebrac waszym dzieciom prawa do bezpiecznej zabawy
                  przynajmniej w najblizszym otoczeniu wlasnego domu.
                  • mawena Re: Apel w sprawie psów - do wszystkich ! 22.10.05, 01:19
                    > Prawo to jedno a kultura to drugie, sprawa pojemnikow to tylko wymowka. Nic nie
                    > stoi na przeszkodzie, zeby taka kupke zaniesc do smietnika,

                    Niestety, na przeszkodzie stoją przepisy sanitarne - nie wolno wywalać psich kup
                    do zwykłych smietników.
                    • Gość: 123 Re: Apel w sprawie psów - do wszystkich ! IP: *.chello.pl 22.10.05, 14:19
                      po 1) nie po to wlasciele psow placa podatki by pozniej za nich sprzatac... sa specjalne firmy sprzatajace ktore to robia, w innych miastach a nawet krajach owe firmy normalnie funkcjonuja. Pretensje mozna miec tylko do kaczora o to, trzeba bylo przed cisza wyborcza mu wspomniec o tym to by zrobil to pod publike jak wszystko robi ale to zostawmy na inna rozmowe.
                      po 2)dobrze ktos zaznaczyl: przepisy sanitarne, oraz brak koszy, chyba nic wiecej nie musze wyjasniac?
                      po 3) Dla czego wiec chodzicie po trawnikach? Przeciez niszczycie zielen? Brak kultury wyniesionej z domu o ktorej wczesniej pisaliscie zalaczyl sie ;-)
                      Nie chodzicie na po trawnikach? To co wam te kupy przeszkadzaja, przeciez chociazby na tarcho psy nie sraja na chodnikach ;] Pomimo iz mam psa to jak zobaczylem latrerka srajacego na chodniku to zwrocilem uwage i wlasciciel sie burzyl... Ale ja mialem blizej do domu wiec podnioslem te gowno i wsadzilem mu do kieszeni <lol> nauczy sie fagas ;]
                      po 4) to moze swoje dzieciaczki tez wezmiecie na smycz? przeciez tez rzucaja papierkami ktore wiadomo ze dluzej sie rozkladaja niz kał. Ile razy widzieliscie jak jakis bachor szedl i rzucil papierek? Nie zwrociliscie mu uwagi a przyczepiacie sie o psy ;]
                    • Gość: milosnikpsow Re: Apel w sprawie psów - do wszystkich ! IP: *.aster.pl 23.10.05, 00:50
                      Wiec lepiej zeby psia kupa lezala na chodniku niz w smietniku (ze wzgledow
                      sanitaarnych oczywiscie)!!!!
                      A co do dzieci, ktore rzucaja papierki to to juz jest spora przesada - skala
                      tego zjawiska z pewnoscia jest nieporownywalna, i jezeli juz mowimy o tym co
                      kroluje na chodnikach i na trawnikach to sa to (zaraz po psich kupach) przede
                      wszystkim PETY! Ale o tym sza bo niejeden wlasciciel wyprowadza pieska i puszcza
                      sobie dymka. A pet no oczywiscie gdzie - na chodnik bo do smietnika nie
                      pozwalaja mu go wyrzucic przepisy sanitarne i ppoz.
                      Pewnych rzeczy pewni ludzie nie zrozumieja nigdy, tylko trudno sie z tym
                      pogodzic i pozwolic sobie s..c pod nosem.
                      • Gość: 123 Re: Apel w sprawie psów - do wszystkich ! IP: *.chello.pl 23.10.05, 12:41
                        Czytaj lepiej wszystko i wszystko komentuj! Sa specjalne firmy do tego wyznaczone i w innych miastach a nawet panstwach sprzataja...
                        Jakos tam gdzie sa kosze to kiepy, butelki od piwa i inne rzeczy sie nie walaja wokol... Ciekawe dlaczego...
                        >A pet no oczywiscie gdzie - na chodnik bo do smietnika nie
                        > pozwalaja mu go wyrzucic przepisy sanitarne i ppoz.
                        A kto cos takiego powiedzial?
                        CZYTAJ ZE ZROZUMIENIEM! JUZ DZIECIAKI W GIMNAZJUM CZYTAJA ZE ZROZUMIENIEM!
                        a czemu ty sie tak burzysz? na studiach czy moze w pracy sie z ciebie smieja bo wlazles w kupsko?
                        > Wiec lepiej zeby psia kupa lezala na chodniku niz w smietniku (ze wzgledow
                        > sanitaarnych oczywiscie)!!!!
                        A kto cos takiego powiedzial?
                        Odp mi na nastepujace pytanie - Skoro chcesz by wokol bylo ladnie zielono, rosly kwiatki i bylo milo i przyjemnie to po jaka cholere wchodzisz na trawnik? oraz co robisz w kierunku by bylo przyjemniej? Sadzisz drzewka? Wysypujesz ziarna trawy?
                        Zobaczymy jak bedziesz sie czul za kilka lat jak twoje bachory beda chcialy pieska...
                        • Gość: milosnikpsow Re: Apel w sprawie psów - do wszystkich ! IP: *.aster.pl 23.10.05, 22:57
                          Ta furia jest zupelnie nie na miejscu.
                          A co do uwag na temat rozumienia tekstu to po prostu czasami trzeba umiec czytac
                          miedzy wierszami, wtedy nie bedzie takich nieporozumien:-).
                          Jak widac z tej dyskusji argumenty nie trafiaja i wydaje sie, ze jedynym
                          skutecznym sposobem bylyby mandaty. Niestety, bo chcialoby sie moc liczyc na
                          zrozumienie...
                          A jeszcze, zupelnie na marginesie, to teksty typu "twoje bachory" skierowane do
                          mnie, dobrze naswietlaja poziom mojego interlokutora.
                          Za taka dyskuje dziekuje.
                          • sakana.x Re: Apel w sprawie psów - do wszystkich ! 24.10.05, 14:26
                            Panowie, panowie, pax vobiscum!
                            Z tej całej wymiany zdań wyłaniaja się dwa problemy:
                            1. Trzymanie psów na uwięzi i w kagańcach
                            2. Sprzątanie po psach


                            Ad. Żądanie zakładania kagańców wszystkim psom jak leci nosi znamiona
                            narzucania właścicielom psów odpowiedzialności zbiorowej. Faktem jest, że
                            przedstawiciele kilku psich ras (vide lista tzw. ras niebezpiecznych) powinni
                            bezwzględnie paradować po mieście w namordnikach. I to niezależnie od
                            twierdzenia właścicieli, że "on jest spokojny". I przestrzegania tego przepisu
                            należy bezwzględnie pinować. Na moim osiedlu lata amstaff bez kagańca.
                            Pokaleczył juz poważnie dwa małe pieski i nie ma takiej siły, która by zmusiła
                            faceta do założenia psu kagańca. Inna pani, też z amstaffem, oznajmiła mi,
                            że "jej piesek nie lubi nosić kagańca". Trzecia stwierdziła, ze "boi się
                            założyć kaganiec swojemu amstaffowi". Czysta paranoja!
                            Fakt drugi, to agresywne psy ras pozostałych. Zawsze znajdzie się ktoś
                            nieodpowiedzialny, kto bierze psa i nie potrafi go wychować i nad nim
                            zapanować. I od takiego osobnika także należy wymagać trzymania psa na smyczy i
                            w kagańcu. Znów przykład z mojego osiedla: jamnik Caro jest wyjątkowo agresywny
                            (naprawdę małe psy tez mogą być groźne!) i chodzi zawsze na smyczy i w kagańcu.
                            I przykład odwrotny: ogromny owczarek niemiecki Maks, znakomicie ułożony,
                            uwiebiany przez babcie z pieskami oraz małe dzieci. Nigdy nie chodził i nie
                            chodzi w kagańcu.
                            Ale niezależnie od poziomu wychowania psa, po ulicy powinny wszystkie bez
                            wyjątku chodzić na smyczy, choćby dlatego, że miasto jest dla psów
                            niebezpieczne.
                            Ad. 2
                            Pozwalanie własnemu psu na załatwianie się na chodniku jest po prostu zwykłym
                            chamstwem i zanieczyszczaniem miasta. Tak jak wyrzucanie papierków, butelek,
                            petów itp, itd. Co do tego nie ma żadnych wątpliwości! I wszystkie takie
                            wykroczenia powinny być bezwzględnie karane.
                            Nie pochwalam także wyprowadzania psów na przydomowe skwerki i trawniki. To po
                            prostu zwykłe wygodnictwo i lenistwo, że właścicielom psów nie chce się
                            pomaszerować tam, gdzie psy mogły by się załatwić nikomu nie przeszkadzając. To
                            także zresztą kwestia odpowiedniego ułożenia psa (wspomiany wyżej Maks załatwia
                            się w odległych krzakach!).
                            Wszystkie te kwestie mógł by rozwiązać odpowiedni system sprzątania psich
                            odchodów. To nie jest wcale tak, że właściele psów nie chcą tego robić.
                            Większość marzy wręcz o tym, by mieć wreszcie święty spokój i czyste miasto.
                            Tylko...
                            Naprawdę psich odchodów nie wolno wrzucać do zwykłych koszy na śmieci, na
                            dodatek w plastikowych torebkach. Osoby, które tego się domagają, jakoś nie
                            mają pomysłu na to, co potem z "tym" się będzie dziać. Jeśli nie przemawia
                            argument higieny, to proszę uruchomić wyobraźnię:
                            Psia "pozostałość" na trawniku to faktycznie utrudnienie dla tych, co lubią
                            chodzić po trawie. Rozumiem to, bo sama lubię. Ale to także nawóz, który szybko
                            zostaje wchłonięty (pomijam w tym miejscu klepiska, czyli trawniki zmasakrowane
                            przez samochody). Natomiast psie kupy wrzucone do kosza, opróżnianego raz na
                            dwa tygodnie... Ciekawe, czy komukolwiek jeszcze będzie się chciało biegać po
                            sąsiednim trawniku.
                            Kosze powinny być specjalne, najlepiej papierowe na stelażu. Także indywidualne
                            torebeczki muszą być z papieru. Najlepszy jest papier podobny do toaletowego,
                            bo to umożliwia wykorzystanie zwykłej kanalizacji (zwykłe kosze wędrują na
                            wysypisko!).
                            Że za dużo ambarasu? No cóż, pies to takie zwierzę, które towarzyszy
                            człowiekowi od kilku tysięcy lat wszędzie. Także, gdy ten postanowił stworzyć
                            miasta. Musimy więc być konsekwentni i odpowiedzialni.
                            PS. A ma ktoś pomysł, co zrobić z milionami gumy do żucia, przyklejonymi do
                            niemal wszystkich chodników w Warszawie? Te białe kropki to właśnie wyrzucana
                            po chamsku guma...
                            • btk1987 Re: Apel w sprawie psów - do wszystkich ! 24.10.05, 20:48
                              Zgadzam sie z przedmowca, lecz nie z "milosnikpsow".
                              To na jakim kto jest poziomie niech zostawi dla siebie.
                              Natomiast sakana.x dobrze napisała i ma racje. Nie bede mowic co jest zle co dobre, widac ze ma swego psa i tak samo go kocha jak inni wlasciciele swoich pupili. Nie rozumiem tylko milosnika dla ktorego chyba pies jest RZECZA a nie zwierzeciem.
                              Co zrobic z gumami? nie da sie chyba nic... procz wychowaniem swoich dzieci by tak nie robily... Moze bedzie lepiej za ich czasow...
                            • Gość: milosnikpsow Re: Apel w sprawie psów - do wszystkich ! IP: *.aster.pl 26.10.05, 00:04
                              To milo, ze znalazl sie w koncu wlasciciel psa, ktory, tak jak ja zgadza sie, ze
                              psia kupa to nic ciekawego i milego. I pewnie tu nasze zgadzanie sie skonczy, bo
                              wracajac do kagańców to mam pytanie kto ma decydowac, czy pies jest grozny czy
                              nie ? Wlasciciele sa czesto przekonani, ze ich psy sa lagodnie i spokojne
                              (pewnie czesto tak jest, ale niestety nie zawsze) Powstaje pytanie czy sa w
                              stanie przewidziec zachowanie swojego pupila w kazdej nowej dla niego sytuacji ?
                              Otoz nie sa i dlatego kagance sa potrzebne na ulicy no i oczywiscie szczegolna
                              ostrozność. No bo przeciez nie mozna zakladac, ze dziadkowie pieciomiesiecznego
                              dziecka wiedzieli, ze maja psa, ktory moze byc smiertelnie grozny i zostawili
                              dziecko samo bez opieki (wyrazy wspolczucia dla rodzicow i dziadkow). Tak samo
                              rzecz sie ma z innymi psami, ktore okazaly sie zabojcami - ich wlascisciele
                              twierdzili, ze to psay lagodne. Do czasu... I tego czasu nigdy nie da sie
                              przewidziec. I nie sadze, ze wlasciciele psow maja zle intencje, ale ze
                              niektorzy z nich sa nieopowiedzialni.
                              A co do kup... Mowiac o wyrzucaniu psich odchodów nie mialam na mysli koszy na
                              smieci !!!!!!!!!! Pisalam o smietnikach, ktore sa wyprozniane codziennie. A co
                              sie z ta kupa dzieje na wysypisku? To samo co z milionami kup w pampersach
                              wyrzuconych rowniez do smietnika. I pewnie, ze najlepiej byloby gdyby byl caly
                              system sprzatania, ale nie ma i pewnie jeszcze jakis czas nie bedzie, a do tego
                              czasu moze nie musimy byc jednak skazani na te psie kupy. Zwlaszcza, ze jak juz
                              pisalam czesto zawieraja jaja groznych dla ludzi pasożytów, ktore moga przetrwac
                              na chodniku, w glebie, w piaskownicy nawet 10 lat, chociaz kupy jako takiej juz
                              dawno nie widac.

                              Do btk1987:
                              Ciesze sie, ze wlasciciele kochaja swoje psy, ale ja kocham swoje dzieci i nie
                              chce zeby byly narazone na psie odchody, jak tylko wyjda z klatki schodowej
                              (chociaz na klatce schodowej niektore pieski pozostawiaja bardziej subtelne
                              slady) i mam prawo sie tego domagac. A to ze innym nie chce sie juz wziac pelnej
                              odpowiedzialnosci, za swojego pupila to juz jest niezrozumiale. Chce miec psa to
                              dobrze, kazdy zdaje sobie sprawe, ze musi go nakarmic, leczyc itp. no ale ze
                              trzeba po nim posprzatac na ulicy no to to juz przechodzi wszelkie pojecie !!!
                              Ale jak pies narobi w domu to nikt nie sadzi, ze sprzatanie po nim to przesada.
                              Na ulicy mozna bo to nie moje!
                              I jeszcze jedno czy jak posprzatam po swoim psie na ulicy to znaczy, ze go nie
                              kocham?
                              Sprawe "poziomow" przemilcze.
                              • Gość: zgrozek Re: Apel w sprawie psów - do wszystkich ! IP: *.acn.waw.pl 27.10.05, 23:24
                                Trzeba by jakis faq na odnosny temat napisac.

                                1. Czy psie kupy to najwiekszy problem? Ew. nie macie innych problemow?

                                Tak, dopoki miasto jest dokumentnie zasrane jest to najwiekszy problem.
                                To tak jakbyscie wzieli sobie sublokatora ktory dzien w dzien zasrywa przedpokoj
                                a na zwrocona uwage mowi: czy to najwiekszy problem?

                                2. Place podatki zatem moge srac. Od sprzatania sa sluzby.

                                Nie, nie mozesz.

                                To tak jakbyscie wzieli sobie sublokatora ktory dzien w dzien zasrywa przedpokoj
                                a na zwrocona uwage mowi: przeciez place czynsz.

                                A jak to jest na swiecie: w 99% krajow za niesprzatniecie kupy jest kara - od 50
                                dolarow, w wiekszosci +- 200-400 az do 10000 /dziesiec tysiecy za jedna kupe/
                                plus ew. chlosta plus ew. wiezienie.

                                3. Tam gdzie nie ma koszy moge srac.

                                Po pierwsze: wymowka. Po drugie: nieprawda.

                                Po trzecie: to tak jakby powiedziec: poniewaz w windzie nie ma klozetu wiec moge
                                sobie tam legalnie nawalic.

                                4. Swietny nawoz.

                                To nawozcie sobie tym kwiatki w domu.

                                5. Mi to nie przeszkadza a jak wam przeszkadza to sobie sprzatajcie.

                                Klasyczny bydlak ktory powinien byc leczony mandatami.

                                ------------------



                                • seerena Re: Apel w sprawie psów - do wszystkich ! 30.10.05, 15:33
                                  Wszystko pięknie ale przecież te mandaty są śmiesznie małe a poza tym kto miałby
                                  je egzekwować?? Postawić przy każdym trawniku stójkowego w mundurze??:DD To jest
                                  po prostu utopia. Nie ma u nas tradycji sprzątania po psach i nikt tego nie
                                  robi, w moim całym życiu widziałam może ze 2 razy taka akcję z łopatka i
                                  foliowym woreczkiem. Ja po moim psie też nie sprzątam, nie bardzo to sobie
                                  wyobrażam. Pilnuje tylko aby załatwiał się daleko od placów zabaw. Popieram
                                  zdecydowanie apel do właścicieli psów dużych i agresywnych - niech biegają w
                                  kagańcach i na smyczy!! Sam kaganiec nie wystarczy, widziałam jak sporej
                                  wielkości bydlę podrzucało nosem w kagańcu małego psiaka który umierał ze
                                  strachu a poza tym mógłby mu pogruchotać kości po prostu. Kaganiec chroni przed
                                  ugryzieniem ale nie chroni przed urazami, dzieci też.
                                  • pra_gosia Park Skaryszewski 30.10.05, 20:01
                                    Park Skaryszewski to mój ukochany park. Ostatnio zdarzył się tam taki
                                    przypadek. Moja sąsiadka poszła do niego z pieskiem typu wilczur. Miał
                                    kaganiec i smycz. Było to wieczorem, więc spacerowało tam mało osób.
                                    Sąsiadka spuściła psa ze smyczy, aby sobie trochę pobiegał. I niestety
                                    zapłaciła za to mandat 200 zł. Nieważne, że pies był w kagańcu, po prostu
                                    pan policjant była nieugięty. Natomiast, kiedy ja chodzę po parku w ciągu
                                    dnia, aż roi się tam od psów bez kagańców i bez smyczy, jednak nigdy nie
                                    widziałam kontrolujących takiego stanu rzeczy strażników czy policjantów.
                                    Dlatego bardzo proszę właścicieli psów, aby wyprowadzali swoje psy i w ka-
                                    gańcu, i na smyczy. Nawet sama smycz nie uchroni przed pogryzieniem. Znam
                                    chłopca pogryzionego przez psa na smyczy, bo dziecko trzymające psa nie po-
                                    trafiło utrzymać swojego "pupilka".
                                    PS. A za ciągłe budzenie mnie przez psy to ja się kiedyś - w życiu pozagro-
                                    bowym - okrutnie zemszczę na właścicielach tychże psów!
                                    • Gość: zep Re: Park Skaryszewski IP: *.chello.pl 31.10.05, 00:28
                                      pra_gosiu: przekaz sasiadce wyrazy współczucicia z powodu mandatu. Jestem po jej
                                      stronie. Pies musi się wybiegać. Tak mówi ustawa o ochronie zwierząt, ktora jest
                                      sprzeczna z uchwałą miasta. A przykro mi, ale ustawa jednak jest ważniejsza od
                                      uchwały.
                                      • pra_gosia Re: Park Skaryszewski 31.10.05, 12:37
                                        To może powstaną specjalne wybiegi dla kochających biegi psów?
                                        • Gość: milosnik kotow jedyny sposob to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.05, 13:57
                                          psia grypa.
                                          • pra_gosia Re: jedyny sposob to 31.10.05, 16:55
                                            Psia kość - ale ta psia grypa może być niebezpieczna i dla kotów, i dla ludzi!
                                            O drobiu nie wspomnę.
                                    • tarantula01 Gdy ktoś puka/dzwoni do drzwi 04.11.05, 09:45
                                      pra_gosia napisała:

                                      > PS. A za ciągłe budzenie mnie przez psy to ja się kiedyś - w życiu pozagro-
                                      > bowym - okrutnie zemszczę na właścicielach tychże psów!

                                      Gdy ktoś puka/dzwoni do drzwi mieszkania, w którym mieszka też pies, to wygląda
                                      to tak:

                                      1. Puk, puk, ew. drrrrrr. lub inne ding dong (dosyć ciche)
                                      2. Hau, hau, hau!! (nie co głośniej, bo zza drzwi)
                                      3. Słychac głos kto tam (czasami)
                                      4. Iiiiii... - drzwi się otwierają
                                      5. Hau, hau, hau !!! - już bardzo głośno
                                      6. Cicho! - głośne warknięcie właściciela na psa.

                                      Ufff. Trochę przejaskrawione, ale tak to mniej więcej wygląda. No i pory tych
                                      wydarzeń są nie do przewidzenia.
                                      • pra_gosia Re: Gdy ktoś puka/dzwoni do drzwi 04.11.05, 12:35
                                        Zdarzyło mi się raz, że właściciel dwóch psów "pikusiów" nie mógł
                                        nad nimi zapanować i omal mnie nie pogryzły po nogach. Byłam co prawda
                                        w "ich" mieszkaniu, ale denerwuje mnie to, że właściciele nie potrafią
                                        wychować swoich "pupilków" i później one nimi rządzą.
                                    • ragozd Re: Park Skaryszewski 08.11.05, 16:58
                                      To musialo byc bardzo dawni temu, bo teraz w calej w-wie mozna spacerowac z
                                      psem na smyczy ALBO w kagancu. Wiec sasiadka powinna odmowic przyjecia mandatu
                                      po prostu
    • Gość: necia27 Re: Apel w sprawie psów - do wszystkich ! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.11.05, 19:48
      zgadzam sie ze psie kupy na chodnikach wygladaja nieciekawie ale na trawnikach
      oczywiscie nie w miejscach naprawde publicznych moj pies chyba ma prawo na boga
      nie wymagajmy od zwierzecia siadania na sedes a co powiecie na wyrzucane
      pampersy z zawartoscia.NIE MACIE WIEKSZYCH PROBLEMOW
      • sekalek Re: Apel w sprawie psów - do wszystkich ! 11.11.05, 19:55
        Moj znajomy mam prosta metode na psy zalatwiajace sie na pobliskim trawniku,
        czestuje je specjalna odmiana srutu, ktorym trafienie sprawia bol ale nie
        kaleczy zwierzecia. Psy panicznie boja sie zalatwiac pod jego oknami.
        • Gość: NECIA27 Re: Apel w sprawie psów - do wszystkich ! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.11.05, 20:10
          SEKALEK DLACZEGO LUDZI NIE TRAKTUJEMY I KARZEMY ZAB ZA ZAB TWOJ ZNAJOMY TO ...
          • sekalek Re: Apel w sprawie psów - do wszystkich ! 11.11.05, 21:40
            Ja go rozumiem. Tym oporniejszym sasiadom podrzucal psie gowna pod drzwi.
            Ja tez nie moglem wyjasnic kiedys sasiadce aby trzymala podczas spaceru psa na
            smyczy do momentu aby kiedy idac z dzieckiem jej pies rzucil sie na moje
            dziecko. Jednum uderzeniem buta pozbawilem to biedne zwierze wlasciciela debila.
            Pani grozila sadem, ale policja wyjasnila jej aby dla wlasnego dobra przebolala
            w ciszy strate pupilka.
            • sekalek Re: Apel w sprawie psów - do wszystkich ! 11.11.05, 21:41
              Neciu, bo zaraz rozgorzeje dyskusja, zabicie psa sasiadki nie sprawilo mi
              przyjemnosci.
              • Gość: NECIA27 Re: Apel w sprawie psów - do wszystkich ! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.11.05, 21:46
                wlasnie za glupote wlasciciela debila krzywde ma pies ale znajomy mogl
                pozostac przy metodzie podrzucania odchodow pod dzwi
      • Gość: milosnikpsow Re: Apel w sprawie psów - do wszystkich ! IP: *.aster.pl 16.11.05, 00:46
        Pewnie kazdy ma problemy wieksze i mniejsze niz ten, ale ten jest uciazliwy.
        Wielu ludzi juz porzyzwyczailo sie do tego widoku i na codzien ich to nie
        nurtuje, ale dajmy na to jak przyjezdza tutaj jakis obcokrajowiec (z kraju o
        wyzszym stopniu higieny i kultury osobistej najwyrazniej) to nie moze sie
        nadziwic jak jedni moga to robic a inni to tolerowac. Jak juz czlowiek (nie daj
        Boże) wejdzie na ten (pożal się Panie Boże) trawnik to trudno przejsc tak zeby
        nie wdepnac w mine. I nie piszcie, ze trawniki nie sa do chodzenia, bo to jest
        smieszne, ze Szanowni Posiadacze psów uzurpują sobie prawo do o...ania
        rzeczonego trawnika za pomoca swojego pupila a dziecko nie moze tam wejsc nawet
        po pilke, bo to niedozwolone, a w naszej obecnej sytuacji jest po prostu
        obrzydliwe. Zreszta sytuacja dotyczy wszystkich terenow zielonych i szlakow
        spacerowych najbardziej uczeszczanych, nawet w lesie.
        TAKI SAM APEL MAM DO TYCH, KTÓRZY NIE POTRAFIA DONIESC SMIECI DO KOSZA I RZUCAJA
        GDZIE POPADNIE. I TO WSZYSTKO RAZEM WZIETE SPRAWIA, ZE TE ZAPYZIALE TRAWNIKI SA
        DODATKOWO JESZCZE ZA...NE I ZASMIECONE. I MIESZKAMY, SPACERUJEMY SOBIE PO PROSTU
        NA SMIETNIKU. MOZE PORA JUZ SIE OPAMIETAC!!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka