Dodaj do ulubionych

SP. nr 257, ul. Podróżnicza 11

10.02.06, 18:49
Mam pytanie do mieszkańców Białołęki. Moje dziecko uczęszcza do szkoły
podstawowej przy Podróżniczej 11. Jest to jego pierwszy etap edukacji- w
sumie bardzo ważny. Nie jestem za bardzo zadowolona z tej szkoły, tzn.
głównie z nauczyciela go uczącego. Mam duży dylemat, czy nie zmienić
placówki. Dziecko twierdzi, że szkoła jest nudna itp, nie bedę sie
rozpisywać. Nie za bardzo mam możliwość, aby zmienić klasę (nauczyciela)-
szkoła jest mała i jest to dość nietaktowne. Poza tym jaki podać powód? Myślę
o szkole na Erazma- 344. Jest dość blisko mojego domu. Wiem, że są o niej
różne opinie. Może znajdzie sie jakiś rodzic i przeczyta mój list, którego
dziecko jest obecnie uczniem I klasy. Może jakieś konkretne klasy,
nauczyciele? Proszę o opinie. Nie chcę takiej zmiany, która będzie w myśl ...
zamienił stryjek siekierkę na kijek. Dzięki
Obserwuj wątek
    • jurge Re: SP. nr 257, ul. Podróżnicza 11 14.02.06, 18:41
      Czy nikt sie nie znajdzie kto mógłby cos napisać o szkole 344 przy Erazma z
      Zakroczymia? Jaka ona jest? Warto "oddać" dziecko do tej szkoły?
      • Gość: mama Re: SP. nr 257, ul. Podróżnicza 11 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.02.06, 22:23
        Moje dziecko chodzi do tej szkoły i nie jestem nią zachwycona.
        Ta szkoła to wielki moloch i mam czasami wrażenie, że nauczyciele sami się w
        niej gubią. Oczywiście nie chodzi mi o budynek :).
        Żeby nie być gołosłowną dam kilka przykładów.
        W przypadku choroby nauczyciela, dzieci nie są o tym fakcie informowane przez
        wychowawcę, tylko gospodarz klasy ma obowiązek sprawdzić, na tablicy koło
        pokoju nauczycielskiego, czy uczniowie są zwolnieni.
        Jeśli gospodarzowi zdaży się zapomnieć, wtedy klasa przychodzi np. na 8.00,
        zamiast na 8.45 i niepotrzebnie siedzi w szkole.
        Podobnie jest, gdy nauczyciela nie ma na ostatniej lekcji.
        Klasa jest zwalniana do domu, bez wcześniejszego powiadomienia i dzieci, które
        nie mają klucza do mieszkania, albo snują się po szkole, albo czekają pod
        drzwiami.
        Jeśli chodzi o różne konkursy szkolne, to również nie wszyscy nauczyciele
        informują o nich, tylko uczeń sam ma się dowiedzieć z tablicy ogłoszeń.
        W ten sposób moje dziecko, które przeszło do następnego etapu konkursu
        przedmiotowego, nie wzięło w nim udziału, bo nikt nie raczył wcześniej
        poinformować, kiedy będzie drugi etap.
        Dodam , że zaistaniałe sytuacje mają miejsce w klasach 4-6.
        Nie wiem, jak jest w przypadku klas młodszych, bo wcześniej dziecię chodziło do
        innej szkoły, która mimo pewnych wad, była znacznie przyjaźniejsza uczniom i
        przede wszystkim mniejsza.
        Ogólnie nie polecam.
        • jurge Re: SP. nr 257, ul. Podróżnicza 11 18.02.06, 23:27
          Dzięki za informacje! Bardzo! W końcu ktoś sie odezwał. Zawsze jest to coś.
        • Gość: ewe Re: SP. nr 257, ul. Podróżnicza 11 IP: *.jmdi.pl 18.02.06, 23:47
          Moim zdaniem, mamo, to bardzo dobrze, że dzieci mają obowiązek-gospodarz klasy
          śledzić tablicę ogłoszeń. Uczą się w ten sposób odpowiedzialności i
          samodzielności od najmłodszych lat. Gospodarz klasy to bardzo odpowiedzialna
          funkcja, musi o wielu sprawach pamiętać i zadbać o klasę. Sama byłam gospodarzem
          od 4-ej do 8-ej klasy. Kiedy zachorował nauczyciel, to ja szłam do dyrektora
          szkoły, pytałam czy możemy być zwolnieni. Nieraz dzwoniłam z sekretariatu do
          domu nauczyciela pytając czy jutro będzie w szkole czy przedłuży zwolnienie
          lekarskie.
          W okresie studenckim uczyłam angielskiego. Dzieci odpowiedzialnych rodziców,
          mimo młodego wieku np. 12 lat, miały obowiązek same do mnie zatelefonować czy
          smsować, aby przełożyć lekcję, o ile to się zdarzało.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka